Fakty i opinie

"Dzięki tej reklamie miałem zarobić 888 zł miesięcznie"

interwencja trojmiasto.pl
Samochody z takimi naklejkami często można było spotkać na trójmiejskich ulicach.
Samochody z takimi naklejkami często można było spotkać na trójmiejskich ulicach. fot. Łukasz/czytelnik.trojmiasto.pl

Od kilku miesięcy trójmiejscy kierowcy ze zdziwieniem, czasami pewnie z zazdrością, przyglądali się samochodom, które naklejkami na zderzakach lub na masce dumnie ogłaszały: dzięki tej reklamie zarabiam miesięcznie 888 zł (czasami 688 zł). Wygląda na to, że powód do zazdrości właśnie się skończył.



W czwartek gdańskie biuro firmy Pier Gio było zamknięte na cztery spusty.
W czwartek gdańskie biuro firmy Pier Gio było zamknięte na cztery spusty. fot. Łukasz/ czytelnik trojmiasto.pl
Ponad trzydzieści osób przyszło w czwartek 19 czerwca do siedziby firmy Pier-Gio (Pier&Gio) na ul. Ogarnej zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku po odbiór należnych im pieniędzy. Nie dostali ich, bo zastali zamknięte i opuszczone biuro.

Pier-Gio to legalnie zarejestrowana firma, ni to agencja reklamowa, ni to dystrybutor napojów z aloesu. Przez kilka miesięcy promowała się płacąc kierowcom za umieszczanie swoich reklam na samochodach. Zasada jej działania była następująca: kierowca wpłacał kaucję w wysokości 2666 zł, przyklejał na auto reklamę (np. wody mineralnej Aloe Vera), a następnie co miesiąc otrzymywał do ręki 688 zł (choć do końca ubiegłego roku było to 888 zł). Umowa podpisywana była na dwa lata. Po jej wygaśnięciu kaucja miała być zwracana.

W Polsce firma działa od listopada ubiegłego roku, ma 10 placówek, w tym po jednej w Gdańsku i Gdyni. Po Trójmieście jeździło sporo aut z hasłem "Dzięki tej reklamie zarabiam 888 zł (lub 688 zł)". Do tej pory - jak mówią ci, którzy jej zaufali - nie było z nią problemów. Pieniądze były wypłacane na czas. Aż do teraz.

- W maju dostaliśmy informację, że wypłaty będą odbywały się po 16 czerwca przelewem, mimo, że umowa mówi, iż mają oni obowiązek wypłacić pieniądze do 14 dnia każdego miesiąca gotówką - relacjonuje nam jeden z kierowców, pan Łukasz.

Kiedy we wtorek 17 czerwca pieniędzy nie było, zaniepokojeni ludzie postanowili osobiście zasięgnąć informacji w gdańskiej i gdyńskiej siedzibie Pier-Gio. I tu niespodzianka. Zamiast pracownika przywitała ich kartka w drzwiach z napisem: "Po wypłaty zapraszamy 19 czerwca, od godziny 10".

Ponad 30 osób zjawiło się więc w czwartek na Ogarnej punktualnie. I tu kolejna niespodzianka. Biuro nadal zamknięte, ale kartki już nie ma. I tak było przez cały dzień.

Co ciekawe, przez delikatnie uchylone okno dało się zauważyć, że w środku brakuje komputerów i większości wyposażenia. Zadzwoniliśmy również do placówek Pier&Gio w Gdyni, Olsztynie i Bydgoszczy. Zarówno telefony stacjonarne, jak i komórkowe milczały.

Nasz czytelnik nie jest jeszcze w najgorszej sytuacji, bowiem umowę podpisał w grudniu. Ponieważ do maja firma sumiennie płaciła za reklamę, współpraca z Pier&Gio zwróciła mu się z nawiązką.

Nie wszyscy mieli takie szczęście. - Podpisałam umowę i wpłaciłam kaucję w maju. Teraz przyszłam po pierwszą wypłatę - mówi spotkana przez nas na ul. Ogarnej pani Anna.

Jeszcze większa niepewność jest z kolei u pani Emilii z Wrzeszcza, która za pośrednictwem Pier-Gio postanowiła kupić sobie samochód. Od niedawna firma oferowała bowiem pośrednictwo w zakupie auta i spłacanie rat kredytu, pod warunkiem że przez pięć lat będzie woziło się jej reklamy.

- Zamówiłam Toyotę Yaris i wpłaciłam 10 proc. wartości auta, czyli 5,4 tys. - mówi pani Emilia. - Na samochód miałam czekać trzy miesiące. Jak na razie minął miesiąc. Firmy nie ma i auta też nie ma..

Zdesperowani kierowcy postanowili sprawę skierować do prokuratury.

Opinie (1226) ponad 50 zablokowanych

  • (22)

    Buhahaha z chorągiewkami tam samo jeździli cfaniaki :p
    Tyle w temacie

    • 3 1

    • Nie ma nic za darmo (17)

      Leszcze sądziły pewnie że kasa z nieba spada. Nikt nie pomyślał że nie ma na rynku tych produktów które sie na samochodach reklamowało. Za darmo to można po gębie dostać :)

      • 3 0

      • (12)

        naiwnych nie sieja.
        jak ktos chce ode mnie kase zeby mi placic za cos to na kilometr wieje sciema.
        opowiadalem wszystkim dookola ze to taki lacuszek i ktoregos dnia firma zniknie to patrzyli na mnie jak na kosmite.. heheh

        • 3 0

        • - (7)

          Do tego zaraz pojawią się komentarze wielu osób, którym akcja wyszła na plus. Będą się cieszyć z udziału w procederze, który spowodował straty dziesiątek lub setek osób. Oczywiście mając czyste sumienie, bo faktycznie nie zrobili nic nielegalnego. Jednak moim zdaniem, gdy od początku widać, że to piramida, to wchodzenie w taki "biznes" jest dalekie od etycznego. To trochę jak pożyczać łom sąsiadowi włamywaczowi.

          • 2 0

          • (6)

            Nie widzę w tym nic nieetycznego. Wpłacili pieniądze i zaryzykowali. A Twoje porównanie uważam jako nieadekwatne do całej sytuacji.

            • 0 1

            • nieetyczne (5)

              Niestety taki zysk jest nieetyczny i nie mozna mowić że zaryzykowali i się udało. porownanie z łomem super ale ja bym dodała że to tak jak pozyczyc złodziejowi łom za np 50 zł na godzinę.
              ja tez byłam w tej firmie w listopadzie ale jak usłyszałam warunki umowy to wstałam i powiedziałam: "Do widzenia". Przeciez widać jak na dłoni o co w tym chodzi.Pieniadze same z nieba za nic nie spadają - kto mysli inaczej ten jest bardzo naiwny.Współczuję wszystkim oszukanym i trzymam kciuki żeby chociaz część funduszy odzyskali

              • 1 0

              • ja nie sadze zeby byla sznasa na odzyskanie czegokolwiek. ten numer od poczatku byl zaplanowany jako przekret, wiec stado prawnikow od poczatku kombinowalo jak bezpiecznie wyciagnac kase i firme spuscic w kanal pusta. Na pewno wszystko jest tak zorganizowane i przemyslane ze nie ma szans na wywalczenie czegokolwiek.

                • 1 0

              • nieetyczne? (3)

                Tez nie widze w tym nic nieetycznego. O co wam chodzi? A moze nieetyczne tez bedzie to, ze ktos zarabia wiecej od innej osoby, ktora byc moze ma wieksza wiedze?
                Sorry, takie zycie.
                dla mnie, nie ma nic nieetycznego w sposobie zarobienia kasy przez ludzi, ktorzy jezdzili z reklama na autach. Nikogo nie skrzywdzili, zaryzykowali i sie udalo.
                Porownanie beznadziejne.

                Wedlug waszej zasady zarabianie na gieldzie tez jest nieetyczne.

                • 0 0

              • nieetyczne

                osoby które zarabiały jako pierwsze robiły reklamę firmie - "mi płacą więc chyba warto" gdyby nie ta reklama (pantoflowa)mniej ludzi dałoby sie nabrać. Niestety prawda jest taka że zawsze znajda sie naiwni i nic nich nie odwiedzie od podjętego zamiaru :-( Mądry polak po szkodzie. Co do giełdy to inwestując na giełdzie wiem jakie są zasady i ryzyko i moge inwestować lub nie . Tu zaś żeruje się na naiwności ludzkiej. Ciekawi mnie jeszcze jak była sformułowana umowa - coś takiego dałoby szerszy obraz tej sytuacji i jakiś argument w dyskusji na temat etyki :-).

                • 0 0

              • -

                Nie mam na myśli tego, że ktoś zarabia a inny traci, to normalna kolej rzeczy (ale tylko w granicach prawa). Chodzi mi właśnie o to, że zarabia się nakręcając interes, którego celem jest nielegalne działanie wobec innych osób (tu oszustwo finansowe).

                • 0 0

              • o tym ze zaryzykowali moglbys mowic tylkow przypadku gdy zalozymy ze przytepujacy do tego ukladu jest swiadomy ze to zwykla piramidka i ryzyko polega na tym ze nie wiadomo czy ten twor utrzyma sie na tyle dlugo zeby odzyskac wylozone pieniadze (do Twojej wiadmosci w piramidzie NIKT nie zarabia... tylko Ci ktorzy przychodza swoja "kaucja" finansuja tych ktorzy przyszli wczesniej a reszta trafia w rece naciagaczy ktorzy wymyslili ten proceder). wiec nie ma mowy o zaraibaniu tylko o zabieraniu kasy nastepnym naiwnym. jezelli ryzkyo rozumiesz jako zastanawianie sie czy zjadzie sie jeszcze wiecej takich aniwniakow ktorzy wplaca kase zebym ja mogl odzyskac swoje to przykro mi z powodu Twojego ograniczenia

                • 0 0

        • (3)

          nie taka znowu ściema skoro ci pierwsi troche kasy nachapali, dostawali po 888 czyli kaucja im sie zwrocila po 3 miechach,co z tego że jej nie dostali skoro i tak sa do przodu :)

          • 0 0

          • czyli pracowali za darmo... (1)

            Nawet jeśli ktoś jeździł dłużej niż trzy miesiące to i tak przez pierwsze trzy pracował za darmo albo dokładniej za kaucje którą wpłacił...więc z tym wychodzeniem na plus to raczej bardzo słabo

            • 0 0

            • a jak się komuś zwróciło z nadwyżką a ktoś inny stracił to jest to oczywiste że zarobił pieniądze z kaucji innej osoby....

              • 0 0

          • a jednak sciema ;-)
            ci co od grudnia zarobili sa zadowoleni ale bylo ich malo,
            po trzech miesiacach teoretycznie zwracala sie kaucja, potem czysty zysk plus reklama wsrod znajomych ze oni ciagle placa
            znajomi zapisywali sie w kwietniu-maju i juz nie zdazyli
            a na wielu forach o tym ostrzegano i podawano namiary na wlasciciela tej firmy ktory ... ma za soba prowadzenie kilku firm ktore oszukiwaly klientow

            • 0 0

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

        • (1)

          może Twoja nie ;p

          • 0 0

          • kazda

            j/w

            • 0 0

        • tobie nie ale innym....

          • 0 0

    • Frajer

      ciekawe jaki bys byl mondry palancie jak bys stracil 2 tys zl

      • 0 1

    • Warto zareagowac aby innych przestrzec

      Ludzie powklejajcie link do tego forum na adres http://www.twoja-firma.pl/forum/read.php?4,133,page=47 bycmoze podobna firma zaczyna dzialalnosc w Warszawie

      • 0 0

    • www.pier-gio.rox.pl : )))

      www.pier-gio.rox.pl : )))

      • 0 0

    • reklamy

      jak zerwac te naklejki

      • 0 0

  • A po co ta kaucja? (9)

    Za naklejki?

    • 0 1

    • ależ Ty jesteś ciemny, albo blondynka (1)

      każdy z tych frajerów dał się wplątać w kolejną piramidę.
      Jestem handlowcem i na początku działalności tej firmy zapytałem o produkty, które reklamują.
      Już po 2 zdaniach zrozumiałem o co chodzi.
      W sumie dawałem im około 3-4 miesięcy, ale nie spodziewałem się że będą mieli takie branie na frajerów i siłą rzeczy musieli to pociągnąć dłużej.
      Swoją drogą podziwiam ich za pomysł i realizację, szczerze podziwiam.

      • 3 0

      • a jeżeli ktoś miał wątpliwości na początku

        to mógł zastanowić się nad nazwą firmy.
        Pier&Gio - pierdzio.
        hahaha

        • 2 0

    • (1)

      Widać nie masz głowy do interesów (;

      • 0 0

      • widać nie potrafisz obronić swojej tezy

        Moja firma dobrze prosperuje. Kokosów nie ma, ale na urlop za granicą stać.

        • 0 0

    • wspóczuje!

      Trzeba być głową żeby wpłacić kase jako kaucję za naklejkę :D widziałem dużo tych samochodów z tymi naklejkami ale myślałem że rozpromują się a potem będą naklejać im jakieś reklamy firm, ale nie sądziłem że ludzie za to wpłacali kase :D

      • 0 0

    • A teraz jak zdejmą naklejki

      to jeszcze bekną za łamanie warunków umowy dwuletniej :-) Grunt to dobry prawnik :-) Kary umowne z pewnością w umowie są określone :-)

      • 0 0

    • A teraz jak zdejmą naklejki (2)

      to jeszcze bekną za łamanie warunków umowy dwuletniej :-) Grunt to dobry prawnik :-) Kary umowne z pewnością w umowie są określone :-)

      • 0 1

      • (1)

        To sa specjalne naklejki, takie zeby od deszczu nie splynely - zdejmuje je lakiernik - i jeszcze naprawia to co sie zedrze - kupa szmalu!

        • 0 0

        • jakby kto pytał to mam specjalny roztwór do zdejmowania śladów

          po naklejkach. Biore 50pln od auta.

          • 1 0

  • Nie ma nic za darmo !! (19)

    • 4 0

    • A swoją drogą (4)

      Od początku myślałem, że to przekręt, ale będąc na Słowacji widziałem na półce w sklepie reklamowane produkty Aloe - nawet z ciekawości kupiłem (hymm... smakowało jak słodzona woda). Zacząłem poważnie myśleć o reklamie na samochodzie, ale zaciekawił mnie fakt, że producentem była jakaś Słowacka firma - a dostawca reklam firma Pier & Gio powoływała się na włoskie korzenie o ile pamiętam. Wysłałem nawet maila do słowackiego producenta - bo zaciekawiła mnie sprawa - wyraził on ogromne zdziwienie, że w Polsce ktoś promuje tę markę, a oni nic o tym nie wiedzą...

      • 0 0

      • Nie ma tego złego... (3)

        - w końcu znikną z samochodów te ohydne naklejki - paskudne i denerwujące były

        • 0 0

        • (2)

          widocznie jesteś strasznie znerwicowany, skoro to cię denerwowało. Czyżby zazdrość, że ktoś zarobił a ty nie? Czas się leczyć

          • 1 0

          • bzdura.

            Napewneo nie jest zazdrosny, mnie te nakljeki np smieszyly, ochydne i ludzie naklejali je. zeby to jeszczemagnez był .. a tak.. szkoda lakieru.
            Zresta kazdy jest kowalem swego losu.
            MOge im wspolczuc tym ludziom ze dali sie nabrac ... a tamtym ch..om co ich wyrolowali jaja po ucinac

            • 0 0

          • Sprostowanie

            nie jestem znerwicowany - wręcz przeciwnie odczuwam PEŁEN luzzz... zazdrości we mnie też brak bo takie 888 dodatkowych peelenów i tak mi nie robi...
            A naklejki poprostu drażniły mój estetyczny zmysł.
            Ot co!

            • 1 1

    • (12)

      A właśnie, że jest :)). W pełni świadomie wszedłem w ten deal będąc na 99% pewnym, że to jakiś przekręt. Wystarczyła szybka analiza wpływów i wydatków takiej firmy, aby dojść do wniosku, że ona musi się zwinąć po upływie ok. 6-8 miesięcy. Wszedłem w to w pierwszym miesiącu jej działalności, ryzykując utratę kasy, ale jednocześnie licząc na to, że moje obliczenia się sprawdzą. Na szczęście udało się. Parę tysiączków do przodu. Nigdy nie zaryzykowałbym kasy po tylu miesiącach kiedy wiadomo, że działalność ma się ku końcowi. Każda piramida jest fajna i przynosi kupę szmalcu pod jednym warunkiem: musisz być jednym z pierwszych, na szczycie. W tej chwili jestem już w innej "organizacji-piramidce" o profilu ubezpieczeniowym i...także nie narzekam. Inni pracują na mnie. I to pracują całkiem wydajnie :)) Pewnie za niedługo i ta firma się zawinie, a ja wszystkim podziękuję za współpracę.

      • 0 1

      • kilka tysiaków tak ? (1)

        A kiedy wszedles w ten deal?

        • 0 0

        • Troszkę więcej...

          Zakładając, że osób, które dały się złapać na sztuczkę z zarobkiem było 500 (skroma kalkulacja), to 500 x 2666 = 1333000 PLN.
          Sytuacja może nawet tak wyglądać, że pierwsze naklejki były na samochodach podstawionych, co wywołało lawinę zgłoszeń... spoooooro zarobili w tak krótkim czasie.

          • 1 0

      • Z tymi tysiakami, to trochę przesadziłeś :)))))))))))))) ale dobrze, że ci sie udało. (1)

        • 0 0

        • No może troszkę przesadziłem. Czysty zysk to coś ok. 2200-2500pln. Wszedłem w deal jeszcze kiedy obowiązywała stawka 888pln/mc. O ile mnie pamięć nie myli miałem 6 lub 7 wypłat.

          • 0 0

      • tak samo jesteś złodziejem (2)

        dzieki naklejce na tyle Twojego samochodu parę osób utopilo prawie 3 tysie, tak dzialaja piramidy. Ci co przyszli wcześniej okradają tych, co przyszli pozniej

        • 0 0

        • (1)

          Dokładnie jest tak jak mówisz, o czym zresztą pisałem wyżej. Aczkolwiek nazywanie mnie złodziejem to chyba lekka przesada. Ja nic nikomu nie ukradłem- to ktoś dobrowolnie oddał mi swoją kasę. Zarówno ja jak i ten ktoś ponosiliśmy ryzyko utopienia kasy. Jedyna różnica między nami polegała na tym, ze mi się chciało zgłębić historię działalności tej firmy i przeanalizować możliwy scenariusz, a temu komuś już nie. Ot cała filozofia.

          • 0 0

          • łańcuszek nieuczciwości i pazerności

            po prostu - złodziej okradziony przez innych złodziei okradł kandydatów na złodziei. Oczywiście, im później ktoś w to wchodził, tym bardziej był pazernym frajerem niż cynicznym złodziejem, ale w sumie aż tak bardzo tych ludzi nie żałuję. Co nie zmienia faktu, że życzę założycielom tej piramidy długiej odsiadki.

            • 0 0

      • (4)

        Ustaw z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

        Art. 24a. Kto organizuje system sprzedaży lawinowej lub takim systemem kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

        Do tego kodeks karny:

        Art. 255. § 1. Kto publicznie nawołuje do popełnienia występku, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

        Stary, właśnie popełniłeś występek przeciwko kodeksowi karnemu. Zgłaszam to do portalu, żeby udostępnili Twoje dane prokuraturze. Gratuluję.

        • 0 1

        • Nie do końca (1)

          Sebek nie popełnił wykroczenia, bo nikogo do niczego nie namawiał, a po prostu nakleił naklejki reklamujące daną firmę. To nie jest przestępstwo w myśl przytoczonych przepisów. Nie organizuje systemu sprzedaży (uczestnictwo w systemie, nie kwalifikuje się jako jego organizowanie), nie nawołuje do popełnienia występku i nie doprowadza innych do niekorzystnego rozporządzania pieniędzmi. Przestępstwo popełnili jeżeli już jedynie właściciele firmy, względnie jej pracownicy.

          • 0 0

          • Wiesz? Wszystko zależy od interpretacji ;))))))

            • 0 0

        • "Stary, właśnie popełniłeś występek przeciwko kodeksowi karnemu."
          Hmmm...a to ci dopiero logika. Jesteś moim idolem w interpretacji prawa. Nie chce mi się nawet wchodzić w polemikę z Tobą, bo pusty śmiech mnie jedynie ogarnia.
          Taka mała rada-polecam Tobie dziś wyskoczyć na miasto z aparatem i obfocić wszystkie auta z naklejkami, po czym numery przekazać organom ścigania :)) Przecież oni wszyscy publicznie nawołują do występku!!! Tylko szybciutko, szybciutko, bo już coraz mniej ich jeździ. Dziś jest wielka akcja ściągania naklejek, ale wierzę, że sobie poradzisz :o))

          • 0 0

        • "masz problem" co ty wypisujesz??? Chłopak opisał swoje doświadczenia z takimi firmami, do niczego nie namawia. Sam lepiej zgłoś się do administratora tej stronki aby zakazał ci wypisywać takich głupot

          • 0 0

    • HEJ PAJACE JAK SIE DZIS CZUJECIE?

      POZDZIERALISCIE TE SWOJE NAKLEJECZKI? JESLI NIE TO LEPIEJ TEGO NIE ROBCIE! BO FIRMA BEDZIE MIALA POWOD ZEBY ZERWAC Z WAMI UMOWE!!!
      W JAKIM SWIECIE WY ZYJECIE??? MOZGI MACIE JAK ORZESZKI!! JAK MOZNA BYLO UWIERZYC W TO ZE TO JEST UCZCIWE? WIADOMO ZE CI CO WESZLI PREDKO W TEN INTERES TO ZAROBOLI NA TYM I WIADOMO ZE MIELI WYPLACANE BO PRZECIEZ WPLACILI KAUCJE KTORA WYSTARCZYLA NA 3 WYPLATY??
      SMIALISCIE SIE Z TYCH CO BALI SIE W TO WEJSC, TYCH KTORZY WAM TLUMACZYLI ZE TO WALEK, KOLEJNA PIRAMIDA FINANSOWA.... A TERAZ OCZEKUJECIE WSPOLCZUCIA?? TACY CWANI BYLISCIE, RYZYKANCI, INWESTORZY OD 7 BOLESCI... I JAK TERAZ WYGLADACIE? CO POWIECIE ZONOM, DZIEWCZYNOM, DZIECIOM, ZNAJOMYM?
      W ZYCIU NIE MA NIC ZA DARMO!!!

      • 0 0

  • (2)

    Szczerze mówiąc to jedyną niespodzianką jest to że firma zwinęła się tak szybko. Myślałem że nałapią frajerów więcej i zwiną się za jakieś pol roku...

    • 3 0

    • Też dawałem im jeszcze pół roku, widac naiwnych było więcej niz sądziłem. Inna wersja jest taka że kolesie stwierdzili że im starczy bo lepiej brać w małych ilościach. Za jakiś czas otworzą inna firme. Nowi pracownicy inne logo nieuchwytni szefowie , kaucja za jakieś pierdoły. I znowu znajda następnych bo głupich nie sieją.

      • 0 0

    • www.pier-gio.rox.pl : ))) www.pier-gio.rox.pl : )))

      www.pier-gio.rox.pl : ))) www.pier-gio.rox.pl : ))) www.pier-gio.rox.pl : )))

      • 0 0

  • 888 (3)

    glupota ludzka nie zna granic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nic a nic nie jest mi ich szkoda!

    • 4 1

    • "głupota" ?! (1)

      nie oceniaj z góry wszystkich, którzy obklelili sobie samochody... ja podpisałam umowe jako druga osoba w gdyni i jestem na dzien dzisiejszy spooooro do przodu! i nie żałuję bo naklejki zdejmę a kasa w portfelu jest :)

      • 0 0

      • tylko ze to jest kasa dokladnie tych ktorzy teraz zostali bez swojej "kaucji". cieszac sie z tego przykladasz reke do mechanizmu ktory spowodowal nabicie w butelke duzej ilosci osob na potezna kase (wyliczenia na ten temat pojawily sie dlugo przed zniknieciem firmy z biura i szacowano ze "firma" zniknie z okolo 17mln złotych).
        Niczego nie zarobiles bo nic nie robiles oprocz tego ze reklamowales nielegalny proceder poprzez naklejki na swoim aucie. nie dostales ani zeta od tej fimry tylko od biednych ludzi ktorzy uwierzyli w Twoj napisa ze "zarabiasz"

        • 0 0

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

  • strzegałem znajomych , mówilem że to sciema (3)

    Nie posłuchali,dali im wlasną kasę miesiac temu,przykro mi;/

    • 4 0

    • zupełnie jak tusk... (2)

      To tak samo jak z kampanią rzadu tuska i kolesi. ;)

      • 0 0

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

        • tusk to podobna sciema

          piramida pr-owska jak to co pisuje ten artykuł.

          • 0 0

  • jak to śpiewa Molesta... (1)

    frajerów się wykańcza i ich (...)!

    • 0 2

    • ja jestem w szoku

      Że tak wielu ludzi dało się nabrać, patrząc po ilości samochodów z naklejkami#
      A jeszcze w ub tygodniu widziałam jak gosciu naklejał drugiemu na chmielnej. Wcześniej tego goscia widywałam jak obklejał samochody na pszennej.

      • 0 0

  • hehe .... a tak cos czułem ze to sie tak skończy:)

    szkoda mi moich kolegów którzy zaopatrzyli sie w te naklejki:P

    • 1 0

  • (4)

    Zabawne, ale mój ojciec chciał to zrobić, powiedział, że to pewnie piramida finansowa i poczekamy jeszcze ze 2 miesiące. No i na szczęście czekaliśmy :)

    • 0 1

    • (3)

      zrobiłem tak samo jak twój ojciec, piona!

      • 0 0

      • (2)

        bo jestes moim bratem idioto ;)

        • 4 0

        • (1)

          ciekawe, że nigdy się nie spotkaliśmy, hmm

          • 0 1

          • teraz wyszło

            bo ojciec ukrywal przed nami to ze mial dwie kobiety..

            • 1 0

  • (3)

    Przeciez to z góry bylo wiadomo, naiwniacy powplacali kaucje i mysleli ze za darmo kasa bedzie leciec. he he

    • 2 0

    • (2)

      Za darmo to se możesz w bucie palcem pokiwać.Tu musiałeś pracować-reklamować.Za kierownicą zrobić przynajmniej 1000 km.Ci co zrobili więcej zarobili nawet 10 razy więcej.

      • 0 0

      • tak ,pracowac, tak to sobie tlumacz

        to dlaczego smialiscie sie nam w twarz ze za nic dostajecie pieniadze? namawialiscie nas, my tlumaczylismy wam ze sie boimy ze to smierdzi , ze to walek... wysmiewaliscie nas ze jestesmy frajerami...
        i kto teraz jest frajerem??

        • 0 0

      • buahahaha

        koleś co brałeś??? ja tez to chcę ;]
        tam nikt nie płacił za kilometrówke, mogłeś zrobić nawet 10tyś km miesiecznie a dostawałeś tyle samo pieniedzy jak bys zrobił 1 tyś. chodziło o to że musiałes zrobić minimum 1tyś km miesiecznie. ja robie około 3 tyś km miesięcznie i nie jest to żaden wysiłek ani cięzka praca. dziennie musze byc kilka razy w gdyni, sopocie itp i juz jest kilkaset km dziennie zrobione

        • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.