Fakty i opinie

stat

Flintstonowie wygrali konkurs skoków na byle czym

5. Konkurs Lotów Red Bull

W niedzielę, gdyńskim Basenem Prezydenta zobacz na mapie Gdyni zawładnęli pozytywnie zakręceni miłośnicy lotów... a w zasadzie skoków na byle czym. W tym niesztampowym konkursie liczy się kreatywność i widowiskowość. Długość oddanego skoku schodzi na drugi plan. Zwycięstwo w 5. Konkursie Lotów Red Bull padło łupem gdyńskiej ekipy Flintstonów, którzy oddali blisko 11-metrowy skok na swoim pterodaktylu.



Najpierw organizatorzy imprezy wytypowali spośród 684 nadesłanych zgłoszeń zaledwie 40 finalistów, w tym 16 z Pomorza. Szczęśliwi wybrańcy mieli kilka tygodni na realizację swoich nietypowych projektów maszyn. Jak przekonaliśmy się w niedzielę - ludzka kreatywność nie zna granic.

Na specjalne wybudowanej, 6-metrowej rampie, która stanęła przy Nabrzeżu Pomorskim podziwialiśmy oryginalne maszyny m.in. gigantyczną gitarę, kolejkę SKM Lot, katowicki Spodek czy super świnkę. Dodajmy, że uczestnicy zabawy musieli zbudować swoje maszyny własnoręcznie, a do ich napędzania użyć wyłącznie siły ludzkich mięśni.

O co chodzi w konkursie? Zasady były bardzo proste. Wygrała ekipa, która skradła serce jurorów i zachwyciła licznie zgromadzoną publiczność, a dodatkowo ich konstrukcja z pilotem na pokładzie poszybowała kilka metrów nad lustrem wody. Tym razem zwycięstwo padło łupem gdyńskich Flintstonów. Ich pterodaktyl pofrunął na odległość 10 metrów i 80 centymetrów.

Podium uzupełniły zespoły Fly'n'Roll oraz Wściekły Wiewiór. Wszystkie trzy załogi reprezentowały Trójmiasto. Zresztą gospodarze imprezy okazali się niezbyt gościnni. W pierwszej dziesiątce uplasowało się aż siedem zespołów z Gdyni.

Całe podium 5. Konkursu Lotów Red Bull opanowały załogi z Trójmiasta.
Całe podium 5. Konkursu Lotów Red Bull opanowały załogi z Trójmiasta. fot. instagram.com/redbullpolska
Jurorzy oceniali występy pod kątem kreatywności i widowiskowości. Obok dystansu skoku liczyła się również 30-sekundowa prezentacja przed lotem oraz kontakt z widzami. W sędziowskim zespole oceniającym efektowne skoki z rampy znaleźli się m.in.: Adam Małysz, Felix Baumgartner, Jarosław Hampel, Jakub Przygoński, Tomasz Kuchar, Wojciech Szczurek czy Alan Andersz.

- Mam wrażenie, że każdy z nas ocenia co innego - śmieje się Alan Andersz. - Nasze oceny są tak bardzo zróżnicowane, że czasami mam wrażenie jakbyśmy oglądali zupełnie inne skoki. Należy jednak oddać, że osoby biorące udział w tym konkursie to niewiarygodne świry. Rewelacyjna zabawa - dodaje.

Czytaj także: Skoki do wody na byle czym

Konkurs to nie tylko skoki na byle czym, to również widowiskowe pokazy lotnicze. W przerwach między występami uczestników podziwialiśmy podniebne akrobacje czeskich śmiałków z The Flying Bulls Aerobatic Team oraz zapierające dech w piersiach pętle śmigłowcem wykonywane przez wybitnego pilota - Siegfrieda Schwarza.

Przez cały dzień trwania konkursu, teren imprezy odwiedziło ponad 90 tys. osób.

Wyniki (top 10):
1. Flintstonowie i Pterodaktyl (Gdynia)
2. Fly'n'Roll (Sopot)
3. Wściekły Wiewiór (Gdynia)
4. Gonimy Sadzone (Gdynia)
5. Kuloodporni (Gdynia)
6. X Wing Gdynia Kolibki (Gdynia)
7. Kłapouchy (Poznań)
8. Projekt: Top Gun (Gdynia)
9. Jamajka Flying Bobsley Team (Gdynia)
10. Krwiopijcy (Lachowice)

Pokaz akrobacji śmigłowcowej i lotniczej podczas konkursu skoków Red Bull

Opinie (253) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.