Fakty i opinie

Gdańsk i Gdynia: więcej nas łączy, niż dzieli

felieton w trojmiasto.pl

Spory o dublujące się gdyńsko-gdańskie przedsięwzięcia co jakiś czas rozpalają głowy mieszkańców Trójmiasta. Czy słusznie? Wiele z tych inicjatyw ma rację bytu, choć faktycznie część jest realizowana bez racjonalnego uzasadnienia.



Wbrew stereotypom i powierzchownym sądom w Trójmieście znacznie więcej nas łączy, niż dzieli.
Wbrew stereotypom i powierzchownym sądom w Trójmieście znacznie więcej nas łączy, niż dzieli.
Istnieją w Polsce miasta, których animozje znane są w całym kraju. Tak jest m.in. z Bydgoszczą i Toruniem czy Gorzowem i Zieloną Górą. Niechęć pomiędzy ich mieszkańcami ma na szczęście charakter raczej anegdotyczny niż autentyczny, choć to, że przy reformie administracyjnej trzeba było podzielić między bliskie sobie miasta organy władzy wojewódzkiej, faktycznie miało podłoże emocjonalne, a nie racjonalne.

Ale animozje można przezwyciężać, nawet tak dawne, jak wynikające z rozbiorów Polski zaszłości między mieszkańcami Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego. Choć nie ma lepszego sposobu na cios w szczękę, niż powiedzieć na dworcu w Sosnowcu, że "na ten Śląsk strasznie długo się jedzie", to jakimś cudem miasta aglomeracji katowickiej doczekały się wspólnego biletu na komunikację miejską. I mało ważne, że by nikogo nie urazić, trzeba było utworzyć twór o groteskowej nazwie Komunikacyjny Związek Komunalny Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego.

Czy w Trójmieście umiemy działać wspólnie?

tak, wszystkie animozje są wydumane 12%
zwykli ludzie tak, choć urzędnicy czasem są zacietrzewieni 34%
nie, każde miasto ciągnie w swoją stronę 54%
zakończona Łącznie głosów: 588


Powinniśmy się uczyć od Ślązaków i Zagłębiaków. Nasz trójmiejski organizator transportu (Metropolitalny Związek Komunikacyjny Zatoki Gdańskiej) ma co prawda równie dziwną nazwę, ale zamiast wspólnego biletu na wszystkie miasta, wciąż mamy tylko jego namiastkę.

Brak wspólnego biletu to największy zarzut, jaki mieszkańcy Trójmiasta stawiają jego władzom, ale dowodów na brak wspólnego myślenia o przyszłości aglomeracji jest więcej. Niektórzy zacietrzewieni powiedzą, że rozbieżności jest więcej, niż współpracy. Moim zdaniem jest inaczej: i tak znacznie więcej nas łączy, niż dzieli.

Porównajmy inicjatywy, które z różnych powodów mogą budzić animozje między Gdańskiem i Gdynią.

Ergo Arena na granicy Sopotu i Gdańska i Hala Gdynia

Budowa dwóch hal sportowo-widowiskowych w Trójmieście miała wielu krytyków, jednak wydaje się, że - po kilku latach funkcjonowania - obie udowodniły, że dobrze się uzupełniają i nie rywalizują o organizację tych samych imprez.

Trybuny Hali Gdynia (koszt budowy: 86 mln zł) pomieszczą ok. 4,3 tys. widzów na miejscach siedzących. Hala gości zarówno kibiców sportowych, jak i miłośników muzyki. Na co dzień swoje mecze rozgrywają tu trzy gdyńskie kluby sportowe: Asseco Prokom (koszykarze), Centrum Wzgórze (koszykarki) oraz Vistal Łączpol. Jeśli przeżywający kłopoty Prokom wycofa się z rozgrywek, na jego miejsce prawdopodobnie wejdzie Start Gdynia. W hali odbywa się też kilkanaście imprez rozrywkowych rocznie: koncerty, kabaretony czy spotkania podróżników Kolosy.

Ponieważ gdyńska hala jest mniejsza od swojej sopocko-gdańskiej odpowiedniczki, koszt jej wynajęcia jest mniejszy, z czego skrzętnie korzystają organizatorzy bardziej kameralnych wydarzeń, dla których mniejsza przestrzeń hali jest też bardziej odpowiednia.

W Ergo Arenie (koszt budowy: 346 mln zł), która jest sporo większa, odbywają się imprezy o nieco innym charakterze, ale także tu rywalizują sportowcy - gdańscy i sopoccy. Hala jest domem dla koszykarzy Trefla Sopot, siatkarek Atomu Trefl Sopot oraz siatkarzy Lotosu Trefla Gdańsk. Rozmiar hali (ok 11,4 tys. miejsc siedzących) pozwala na organizację tak dużych imprez, jak finały Ligi Światowej w siatkówce czy halowe mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Między tak wielkimi wydarzeniami odbywają się tu koncerty muzyczne, spektakle taneczne i imprezy targowe.

Pomorski Park Naukowo-Technologiczny w GdyniGdański Park Naukowo-Technologiczny

Dla niektórych sens współistnienia dwóch takich obiektów może być dyskusyjny, ale w tym wypadku powinniśmy pozwolić rozstrzygnąć rynkowi. Tym bardziej, że oba obiekty nie do końca rywalizują ze sobą. O ile PPNT w Gdyni nastawia się na firmy z sektora ICT (internet i technologie telekomunikacyjne), o tyle kompleks w Gdańsku rozbudował się głównie z myślą o klientach inwestujących w przemysł biotechnologiczny i farmaceutyczny.

Park w Gdyni (rozbudowany kosztem 208 mln zł) radzi sobie doskonale, przy ostatniej rozbudowie trzeba było przeprowadzić selekcję firm, które chciały wynająć w nim powierzchnię biurową. Na jego ocenę nie powinna wpłynąć nawet poważna awaria prądu, do której doszło kilkanaście dni temu we wtorek i która na ponad dobę utrudniła funkcjonowanie najemcom.

W gdańskim parku (rozbudowany kosztem 80 mln zł) najemców jest mniej, ale najnowocześniejszy gmach GPNT został na pniu wynajęty Polpharmie, która otworzyła w nim supernowoczesne laboratorium badawczo-rozwojowe.

Lotnisko w Rębiechowielotnisko w Gdyni-Kosakowie

Decyzja władz Gdyni o budowie przy dawnym wojskowym lotnisku w Babich Dołach cywilnego portu lotniczego jest z pewnością najmniej uzasadnioną i najbardziej kontrowersyjną spośród wszystkich "zdublowanych inwestycji" gdańsko-gdyńskich.

Funkcjonujące w Rębiechowie od 1974 r. i rozbudowane ostatnio kosztem ok. 400 mln zł lotnisko w Gdańsku jest najszybciej rozwijającym się portem lotniczym w Polsce. W ubiegłym roku obsłużyło 2,9 mln pasażerów, co dało mu trzecie miejsce w Polsce po Warszawie i Krakowie. Port Lotniczy w Rębiechowie cały czas się rozwija: jeszcze w tym roku rozpoczną się prace przy powiększeniu terminalu pasażerskiego T2 oraz związane z zainstalowaniem na lotnisku systemów zwiększających bezpieczeństwo samolotów, dzięki czemu lotnisko awansuje do tzw. II kategorii.

Pomysł adaptacji wojskowego lotniska w Babich Dołach na potrzeby cywilnego ruchu lotniczego powstał około roku 2005 i choć początkowo witany był z entuzjazmem, to później konsekwentnie odcinali się od niego wszyscy, poza władzami Gdyni i Kosakowa (finansowania odmówiły m.in. władze województwa). Nic dziwnego: prognozy wielokrotnego, skokowego wzrostu cywilnego ruchu lotniczego czy tzw. general aviation (prywatny ruch lotniczy) okazały się na wyrost, a do obsługi faktycznych wzrostów wystarczyła rozbudowa Rębiechowa.

Koszt przystosowania wojskowego lotniska do ruchu cywilnego ma wynieść łącznie ponad 100 mln zł. Na lotnisku w Kosakowie zbudowano do tej pory nowoczesną wieżę kontroli lotów (koszt: 11,7 mln, sfinansowana przez wojsko), wyburzono stare bunkry (ok. 1 mln zł), niemal gotowy jest też niewielki terminal pasażerski.

Warto też dodać, że brak dogodnego połączenia z centrum miasta sprawia, że po oddaniu do użytku gdyńskiego odcinka Pomorskiej Kolei Metropolitalnej wielu mieszkańcom Gdyni dużo łatwiej będzie się dostać na lotnisko w Rębiechowie, niż do Kosakowa.

Z kolei dystans z lotniska w Rębiechowie do poszczególnych dzielnic Trójmiasta jest "najsprawiedliwszy": 10 km do Wrzeszcza, 16 km do centrum Gdańska, 17 km na Karwiny, 19 km do centrum Sopotu, 24 km do centrum Gdyni i 23 km do Chyloni.

W ubiegłym roku otwarto nową siedzibę Międzynarodowych Targów Gdańskich w Letnicy.
W ubiegłym roku otwarto nową siedzibę Międzynarodowych Targów Gdańskich w Letnicy. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
WTC Gdynia Expo i Międzynarodowe Targi Gdańskie

Konia z rzędem temu, kto dziś jeszcze pamięta szczegóły konfliktu o centrum targowe WTC Gdynia Expo. Obiekt został otwarty w 1994 r., przez kilka lat prowadził konkurencyjne dla MTG imprezy targowe. Jednak w 2000 roku MTG przejęły prawa do imprez targowych organizowanych przez WTC Expo, a firma przekształciła swoją siedzibę w biurowiec i zmieniła charakter działalności.

Ostatecznie okazało się, że zaangażowanie w WTC Expo było jedną z najbardziej nieudanych gdyńskich inwestycji lat 90. W tej sprawie postawiono nawet władzom miasta zarzut niegospodarności, związany z poręczeniem kredytów dla spółki budującej WTC. Ostatecznie w sądzie został on oddalony.

Tymczasem Międzynarodowe Targi Gdańskie w ubiegłym roku zbudowały swoją nową siedzibę w Letnicy, a dawne tereny po obiektach wystawienniczych na Przymorzu mają trafić do deweloperów.

GOMNORDA

Jest jeszcze dyskusja o sensie działania dwóch konkurencyjnych stowarzyszeń gmin i powiatów naszego województwa: Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego i Metropolitalnego Forum Wójtów, Burmistrzów i Prezydentów Norda. Pierwsze z nich powstało pod auspicjami prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, drugie z namaszczenia prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka. To jednak sprawa zasługująca na opisanie w osobnym artykule.

Opinie (250) 9 zablokowanych

  • Po co porównywać dwa rózne ośrodki- mały i duży, stary i nowy...????

    Nie wiem o co konflikt?? Gdynia nie dorówna Gdańskowi; Gda to, jakby nie było - tradycja, większy obszar, więcej mieszkańców, uczelnie (może nie wybitne ale zawsze jakieś), więcej firm międzynarodowych, lepsza jakośc cyfryzacji usług publicznych (tu Gdy to jakaś przepaść...) - choć oczywiście to nie Warszawa czy Poznań - ale nie o to chodzi. Gdynia - ech - brzydka strasznie - i nie chodzi o modernizm oj nie... - mniejsza, ale zdecydowanie dbaja w niej o czystość - więc po co te porównania? Niestety odtwórcza - ciągle próbuje naśladować; fakt, ludzie mili ale troszkę zakompleksieni - a po co? Trójmiasto jako całość to ośrodek portowy i robotniczy, nigdy nie bedzie centrum innowacji ani jakiegoś wybitnego biznesu - poza portowym rzecz jasna - jest daleko od ośrodków opiniotwórczych i rozwojowych - to nie Dolina Krzemowa - więc lepiej współdziałac niz robić z siebie idiotów. Ech, Polish reality

    • 2 1

  • (2)

    Gdańsk jako miasto wypoczynku, Sopot jako miasto zabawy. Gdynia jest zbędnym, piątym kołem u wozu w tym układzie.

    • 4 11

    • zostałeś na poziomie lechia arka

      • 0 0

    • Gdzie tam się wypoczywa jak tam ludzi więcej niż mrówek?

      • 1 0

  • lotnisko w gdyni bedzie tansze niz w gdansku (1)

    i to wlasnie skusi ryanairy i wizzairy ...

    tego sie gdansk boi

    • 4 4

    • może i tańsze ale

      Gdynia jest współwłascielem portu w rebiechowie.
      Jednym słowem Gdynia bedzie dopłacać do obu lotnisk bo obu grozi nie rentowność.
      Gratuluje

      • 0 0

  • A w Sopocie (1)

    mlode smyki ze szkółki w Szczytnie czaja sie na kazdym kroku zebys czasem w parku nie otworzył puszki z piwem a ostatnio widzialem jak młode smyki wjechaly na sciezke rowerowa na piskach w pogoni za czlowiekiem z puszka w reku,gratuluje bo czuje sie bezpiecznie jak to widze.

    • 5 2

    • Na plaży w Sopocie można pić na legalu od 9 do 18 :)

      • 0 0

  • trojmiasto.pl siega dna, pisząc coś takiego - chce dorównać dodatek trójmiasto do GW. (11)

    A już miałem nadzieje, ze nie dyktat POlityczny a zrównoważone opinie zanalizowane poprzez historie i uwarunkowania tych wspomnianych inwestycji.

    Po pierwsze "Bydgoszczą i Toruniem czy Gorzowem i Zieloną Górą" jednych i drugich dzielą większe odległości, są mniejszymi w stosunku do Trójmiasta a po trzecie i najważniejsze w jednym czy drugim wypadku jest podział władzy wojewódzkiej. Po wojnie co prawda było kilka placówek o statusie wojewódzkim lecz przy dojściu do władzy PZPR i ich służb nacisku nie pozwolono mądrej gospodarnej Gdyni na oddziaływanie na województwo. Z resztą po wkroczeniu hitlerowców w Gdyni jako pierwszym mieście w Polsce dokonano całkowitej jego grabieży i wysiedleniu ich mieszkańców. Nie chcę już tu analizować dlaczego doszło w Gdyni do "czarnego czwartku"i braku osądzenia winnych?

    Ale przedstawicielowi Torunia, łatwiej takie deklaracje składać bo to Bydgoszcz czuje się pomijana i spychana do grania drugich skrzypiec w kujawsko-pomorskim. Za co obrywało się nawet marszałkowi województwa od internautów.

    - To poza tym chyba dobrze, że w regionie funkcjonują dwa duże ośrodki przemysłowe i naukowe dlatego dobrobyt powinien kwitnąć, a tymczasem u nas niestety klapa. A no dlaczego? Przez kilkunastoletnie rządy i dominacji Gdańska nad zdecydowanie mniejszym miastem z marzeń, a na dodatek ostatnio nie tylko dusząca się pod tą władzą Gdańska doszedł dyktat ich kolesiów, którzy zarządzają Polską i niczym kibole całkowicie dyskryminują znanymi tylko z boisk i poza nimi bezwzględnymi metodami. I nie chodzi tu o jakieś medialne wojenki większości mediów które mają nie tylko w nazwie Gdańsk i swoje wypasione siedziby w tym mieście, a o rachunek ekonomiczny. Nietrafione inwestycje finansowane przez marszałka/wojewode inwestycje w Gdańsku i okolicach nie mają nic wspólnego ze zwiększeniem atrakcyjności inwestycyjnej i zmniejszeniem bezrobocia. Mają za to zaspokoić wielkomiejskie ambicje gdańskich polityków.

    Wśród zwykłych ludzi większych animozji między dwoma miastami nie widzę, aczkolwiek trudno uniknąć rozżalenia gdy na miejsce w miarę dobrego na ówczesne czasy np.Gdyni Głównej Osobowej za tak duże pieniądze wciska się knot w postaci nowej Gdyni Głównej. I gdyby nie determinacja prezydenta Szczurka zburzono by nawet socrealistyczny ciekawy budynek dworca i wcisnęli jakąś stodołę.

    W sytuacji gdy nie ma pomysłu na nowatorskie pomysły i zorganizowanie miasta podbiera się ciekawsze projekty i to nie jest najgorsze bo ta rywalizacja pozwala na generowanie lepszej jakości. Najgorsze jest to, gdy odwraca się kota ogonem i do tego jeszcze poprzez sprzedajnych dziennikarzy robi się czarny PiaR. I tak w miare obiektywne było dotychczas trojmiasto.pl, co nie oznacza, ze podjazdy będą kontynuowane, bo widzimy czo dzieje się zawłaszcza w lokalnej GW a i w Dz.B. Zwłaszcza, że do niedawna w tej pierwszej zatrudniony był synalek guru sąsiada, a obecnie widać to po informacjach PR wychodzących z PLRębiechowo;)) Tu już nie wystarcza ciągnąć samolot obecnie są bardziej wyrafinowane metody i ten koleś doskonale je stosuje.

    Co prawda każdą z przytoczonych wyżej inwestycji mógłbym krótko skwitować miarodajnymi faktami na korzyść Gdyni, ale pewnie to i tak wyjdzie w dalszej dyskusji więc nie chcę już wydłużać postu. Ale niestety antagonizmy zwłaszcza wśród rządzących o małych móżdżkach są u nas bardzo duże, zwłaszcza gdy nie ma się własnych ciekawych pomysłów a partia żąda więc nieuzasadnione często kibolskie a ja Ci pokażę bo za mną jest potencjał, kolesie i siła mediów. Bo raczej zwykła zazdrość i zawiść o palmę pierwszeństwa za wszelką cenę.

    Ja osobiście cieszę się, że oba miasta zaczęły się dość szybko rozwijać i każde chce być to pierwsze. Gdańsk nadrobił zaległości, ale na boga nie można cały czas dyskryminować za czas rządów PO Gdyni.

    A skutki mamy straszliwe, bo w Gdyni została całkowicie zniszczona gospodarka morska gdy tymczasem w Hamburgu buduje się suche doki a następne się modernizuje, a u nas jest wszystko nieopłacalne. Rywalizacja miast może i w mikroekonomii przynosi pozytywne skutki, bo motywuje do silniejszej pracy, ale gdy przenoszona jest na szczebel rządowy i makroekonomii to już może doprowadzić do katastrofy. Choć zdecydowanie lepiej mądrze współpracować i podejmować innowacyjne wyzwania. A wyżyć i po skandować wojownicze hasła można a i owszem na boisku. Choć pamiętam jak na skale kraju robiono złą i negatywną opinie o całym stadionie miejskim w Gdyni,; że taki mały, słupki, zacina woda na pierwsze rzędy itd., a okazuje się, że nie tylko nie jest za mały bo średnio wykorzystany w 1/4 wielkości, to na dodatek zamiast dziękować gdyńskiej władzy, że pieniądze nie skierowała na bardziej potrzebujące cele to jeszcze kibice ją opluwają nawet na tym forum. No, ale już lepsza taka kontrolowana wojenka i rywalizacja na sportowej niwie niż wciąganie drugich w kosztowne inwestycje a potem wycofywanie się z nich i na dodatek odwracanie kota ogonem. A najgorzej gdy w tym procederze świadomie uczestniczą nasi dziennikarze za nędzne srebrniki.

    • 21 22

    • powyzej to typowy przykład (7)

      przedstawiciela um gdynia monitorującego sieć i dbającego by "nieskazitelny" wizerunek szefa nie został skalany.

      • 12 9

      • ale mnie rozśmieszyłeś zazdrośniku;))) (6)

        Widać każdy sądzi względem siebie a ilość pod moim postem minusów świadczy, że Urząd Gdański zmobilizowany:)) Bo każdy w miarę rozgarnięty na tym forum wie, że z gdańskiego magistratu w godzinach pracy i po za nimi, anonimowo, wyszukuje się na forach internetowych przeciwników polityki urzędującego prezydenta. Dowiedziałem się nawet, że niektórzy "czarnopiarowcy" maja w "pamieci" własnych kompów zapisane "Bezstronny" i na znak wpisu pokazuje się czerwone światełko "neguj"!!! A dowiedziałem się tego od przypadkowego urzędnika. Jeszcze niedawno dostało się anarchistom z grupy Nic o Nas bez Nas. A Sam P.Adamowicz zapewniał, że to niewiarygodna grupa.
        A przecież posty ukazywały się przede wszystkim na portalu, ale także na innych lokalnych forach w tym na trojmiasto.pl.
        Proszę zapytać kol.Kantorczyka z grupy Nic o Nas bez Nas. Oby to były kulturalne dyskusje i merytoryczne uzasadnienia lecz były to obelgi, zaczepki, ale także długie posty świadczące o znajomości tematu i pewnym przygotowaniu urzędniczym i piarowskim.

        Reasumując nie kompromituj się dalej, bo to już nie tylko wstyd, ale normalna żenua.

        • 6 12

        • po prostu piszesz głuopoty "Bezstronny" urzędasie (1)

          dlatego ludzie cię minusują. proste

          • 8 5

          • napiaz coś mądrego

            i pokaż bezsztronnemu, że pisze głupoty

            • 2 0

        • No to napisz jeszcze że lądowisko w Kosakowie to najlepsza gdyńska inwestycja. (1)

          A prezydent Szczurek jak może, najlepiej wywala kasę.
          Megalomania godna podziwu czy pożałowania?

          • 10 5

          • oczywiście, że najlepsza

            choć myśleliście, że nim utopicie Gdynię dlatego decyzja na fałszywe "TAK", a następnie przeciąganie, blokowanie i kampania negatywów i POmówień. Choć ostatnio liczba Pomorzan, chcących korzystać z połączeń lotniczych, nie rośnie tak szybko, jak przewidywali do niedawna eksperci, jednak władze Gdyni nie zasypują gruszek w popiele i mają już nowe pomysły, jak wykorzystać lotnisko w Gdyni Babich Dołach. Warto podkreślić, że jest rozważanych kilka pomysłów i projektów - choćby "IntAirBaltic", koordynowany jest przez region Nordland w Norwegii to ten najstarszy i najmłodszy w porozumieniu z siostrzanym Haikou w Chinach, mieście dwa razy większym od Gdańska, na wyspie Hajnan znanej z filmów z Brusem Lee, a do tego nowoczesnym miastem z prężnie działającym portem i własnym lotniskiem. Samorządowcy z Gdyni, zwrócą szczególny nacisk na współprace w tym zakresie w mieście lotniska i wzorcowe jego wykorzystanie do współpracy z portem, regionem w turystyce i innych. Być może nawet powstanie w zakresie naszej współpracy z instytucjami międzynarodowymi, w tym przede wszystkim z Chinami nowy park najnowszych technologii lotniczych. Takie Centrum Zaawansowanych Technologii Lotniczych oraz Zespoł Inkubatorów Wysokich Technologii by się w tym miejscu bardzo przydało. Cała nadzieja we władzach Gdyni.

            • 3 3

        • nie przeceniaj siebie (1)

          po prostu trudno nie zauważyć tego prawie całostronicowego bełkotu.
          Nie trzeba żadnej czerwonej lampki ustawiać.

          • 8 4

          • może cos merytorycznie i konstruktywnie

            proszę bardzo! Ja pisząc "całostronicowego bełkotu" mam na wszystko miarodajne dowody, raporty, analizy,... Ty wystąpienia swojego guru. I to chyba załatwia całość tej nierównoważnej dyskusji, na która tak naprawdę szkoda mi czasu. Bo w dyskusji musi być uczciwość faktów i sytuacji.

            • 2 3

    • słusznie powiedziane antygdyńską wojenkę wszczyna od lat PO.

      • 5 4

    • Bezstronny? (1)

      Jesli to sie nazywa bezstronnosc, to ja jestem Ali Baba.
      Niestety, widac, ze i gdanszczanom i gdynianom brak dystansu do sprawy. Wojenka trwa i nie trzeba wcale jej podsycac.
      Czy to rzeczywiscie jest takie wazne, ktore z tych miast jest miastem wojewodzkim? W oparciu o jakie kryteria ocenia sie miasta?
      A w rezultacie tej wojenki i Gdansk i Gdynia maja opinie prowincjonalnych metropolii z ludzmi, ktorzy nie sa w stanie sie pogodzic. I dziadzieja.

      • 4 3

      • właśnie, właśnie,...

        jednak dla mediów maja a to one tworzą obraz trójmiasta i podsycaja wojenki lokalne.
        Pokaż mi miły Andrzeju gdzie widzisz moja jakąkolwiek stronność do tego czy innego miasta? Dla mnie ważne są wszystkie miasta główne i miasteczka wokół Trójmiasta, co zawsze podkreślam, ale nie zgadzam się na dyskredytowanie i niszczenie jednych kosztem drugich tylko dlatego, że te akurat maja takich a nie innych kolesiów. A zwłaszcza wychodzi to przy podziale pieniędzy na inwestycje nie tylko z unii.

        W Gdańsku powstało masę dodatkowych spółek komunalnych tylko po to, aby przejąć część długu i część tych spółek faktycznie intensywnie inwestuje. Ekonomiści zwracają uwagę, że niektóre z tych inwestycji mogłoby wziąć na siebie miasto, jednak jeśli samo jest zadłużone blisko ustawowych granic, nie ma takiej możliwości, więc zastosowali wybieg.

        Weźmy dla przykładu wodno-kanalizacyjny SAUR-NEPTUN czy komunikacyjnych, które na gwałt budują infrastrukturę i kupują tabory za pieniądze UE. Zwykle zgodnie z przepisami unijnymi, samorząd nie może wziąć takiej inwestycji na siebie. Kredyty dla samorządowych spółek zależnych są o 1 3 punkty procentowe droższe od pożyczek dla samorządów. Miasta wojewódzkie mają tam udziały albo sprzedały je za zapewnienie intratnych stanowiskach w Radach Nadzorczych - patrz szef ciepłownictwa P.Adamowicz i inni. Takich mamy multum gdzie rządzi PO np. najwięcej ma ich Warszawa (45), Łódź (28) czy Gdańsk (27). Do tego z nadania PO spółki prawa handlowego realizują zadania publiczne, ale na zasadach rynkowych a płacą za to mieszkańcy. Zaciągnięte zobowiązania spłacają z własnych środków (zysków), w tym pochodzących z usług sprzedawanych na rzecz miasta, w cenie których skalkulowane są środki na spłatę zadłużenia. Pokazywanie zobowiązań spółek bez przeciwstawienia ich przychodów w latach spłaty jest znaczącym błędem i wcale się nie dziwie NORDZIE, że ma inny stosunek i ogląd rzeczy. Bo przy ocenie sytuacji finansowej spółek należy wziąć pod uwagę wskaźniki ich rentowności i płynności, które miarodajnie określają zdolność do spłaty zobowiązań.
        Mo drogi Andrzeju więc nie jest to jakaś wojenka a raczej próba podboju ekonomicznego. I nie jest to atak Chin na surowce ziem rzadkich w Afryce czy Ameryce Południowej, a raczej szukania naiwniaków;))

        • 5 5

  • (20)

    Z tym brakiem dojazdu do lotniska w Kosakowie, to się chyba autor zapędził. Nie dosyć, że jest praktycznie już teraz 1 km od początku Estakady Kwiatkowskiego (wjazd na lotnisko nie jest od strony Babich Dołów tylko ze skrzyżowania Kwiatkowskiego/Płk. Dąbka) to gdyby udało się pociągnąć ten 1 km Kwiatkowskiego dwupasmówką (co przecież jest w planach i po to jest wolny pas ziemi)w połączeniu z ponownym uruchomieniem linii kolejowej (która wchodzi na lotnisko) to dojazd jest nie gorszy niż na Rębiechowo. Zresztą, mowa o konkurencji między tymi lotniskami jest bezsensowny. A Rębiechowo przypominam ma jeden pas - w przypadku jego awarii lub złych warunków pogodowych (co nie zawsze pokrywa się z takimi samymi w Babich Dołach) lotniska te mogą być dla siebie zapasowymi a nie jak teraz lecisz z Poznania do Gdańska, tu awaria pasa i okazuje się że najbliższe z powrotem Poznań (co już przeżyłem) lub Bydgoszcz.

    • 60 30

    • Ale - aby na tym lądowisku mogło odbyć się nawet awaryjne lądowanie (7)

      Trzeba wydać - bagatela - ponad 100 mln zeta.
      Drobiazg.
      Co to dla prezia Szczurka?
      I gwarantuję - nawet po wydaniu owej kasy na Szczurkowy kaprys - będzie ta sama historia co z Modlinem.
      Przerabianie wojskowych lotnisk na cywilne zawsze tak się kończy.

      • 19 5

      • (2)

        Z treści artykułu - Ergo Arena - 346 mln, rozbudowa (tylko) Rębiechowa - 400mln. Te 100 mln raczej słabo wygląda przy gdańskim rozmachu. Inaczej mówiąc, gdyby to lotnisko budował Gdańsk, spodziewam się że zamiast skandynawskiego skromnego stylu byłoby Rębiechowo 2 za 600 mln.

        • 6 6

        • kalkulacje ze strony UM Gdyni ???

          rozbudowa Rebiechowa - 400 mln przy zwiekszeniu rocznej przepustowosci o 3 mln pasazerow (z 2mln do 5mln)
          przeksztalcenie Kosakowa - koszt 100 mln przy uzyskaniu rocznej przepustowosci okolo. 300 tys pasarzerow...wnioski sobie wyciagnij sam (jezeli jestes w stanie...)
          Co do porownania Hal to tylko napisze ze do Ergo sie nie doplaca....

          • 0 0

        • I podwojenie długu Gdańska.
          BraVoo !!

          • 2 4

      • Dariush, dariush, ty znowu pod różnymi nickami będziesz narzekał na lotnisko, Szczurka, infobox, żadnego postu nie opuścisz (3)

        • 7 12

        • Chyba mnie z kimś pomyliłeś urzędniku z UM Gdynia (2)

          • 14 1

          • Akurat znam cię dobrze z komentowania każdego wpisu pod różnymi nickami. (1)

            A twoje zaślepienie widać po tym, że masz zdefiniowanego wroga, czyli "urzędnika z UM Gdynia". Ktokolwiek ma inne zdanie niż ty, to od razu jest urzędnikiem z Gdyni. Naprawdę masz klapki na oczach, świat nie jest zero-jedynkowy.

            • 5 6

            • Pudło, anonimie, pudło do kwadratu

              A poza tym napisz coś merytorycznie.
              A nie personalnie.

              • 5 1

    • Tyle, że dalej byłby to dojazd dobry dla około 20% mieszkańców aglomeracji.

      Podczas gdy na lotnisko LW wszyscy mają w miarę blisko. Znajduje się mniej więcej na wysokości środka aglomeracji.

      • 4 0

    • (8)

      Warszawa też ma jeden pas, a obsługuje kilka razy wiecej połączeń niż rebiechowo (zreszta większość dużych lotnisk ma po jeden pas).

      Budować i utrzymywać kolejne lotnisko dla kilku dni (awaryjnch jak napisałeś) w roku jest bezsensowne

      • 23 9

      • Okęcie ma 2 pasy startowe (7)

        • 6 0

        • Ale używany jest jeden. (4)

          Inna kwestia, wybudowanie drugie pasa w Rębiechowie nie stanowiłoby żadnego problemu.

          A co do dni awaryjnych, po tym jak skończy się instalacja wyższej klasy systemu wspomagania lądowania to szacuje się, że czas, w którym lotnisko Gdańskie nie będzie dostępne a to w Kosakowie będzie mogło być używane będzie się wahał w granicach od kilku do kilkunastu godzin rocznie.

          Kolejną kwestią jest rzekoma kolej na Babie doły, co do której czes ten inwestycji jest określony na być może kiedyś.

          Zresztą co to za różnica? Lotnisko i tak nie i i nie będzie miało w najbliższych latach kodu C, więc jest to, jak na pierwszy rzut oka widać, inwestycja dla właścicieli prywatnych samolotów. Od prezent od Szczurka dla kilku milionerów, którym z Pruszcza nie chce się dojeżdżać.

          • 6 0

          • bzdury piszesz (2)

            jednym z podstawowych problemow Rebiechowa jest fakt, ze dzialka, ktora zajmuje lotnisko jest MALA. Tam najzwyczajniej nie ma miejsca na kolejne pasy startowe gdanscy mitomani....
            Jedna z konsekwencji malosci dzialki zajmowanej przez gdanskie lotnisko bylo zamkniecie slowackiego przy lotnisku....

            • 2 1

            • Ale problem będzie wykupić pod rozbudowę choćby ogródki działkowe?

              Lub te hektary nieużytków dookoła?

              Tam jest dużo miejsca, problemem są tylko pieniądze.

              • 3 0

            • Poinformowany nic nie kumasz

              Jak projektowano lotnisko /l. 70/ - nie było wtedy czegoś takiego jak "własność".
              Była decyzja urzędu, wywłaszczenie i po krzyku.

              • 4 0

          • No to dopowiem, że Rębiechowo planowane było na 3 pasy

            Dwa równoległe i jeden ukośny zaczynający się na wysokości Banina w kierunku Osowy.
            Główny /obecny/ miał być przedłużony do 3600 metrów.
            No, ale nie wyszło.

            • 4 0

        • I do tego należy doliczyć Modlin dla low cost-ów. (1)

          • 3 0

          • Modlin jest akurat zamknięty

            a dwa pasy się krzyżują

            • 4 1

    • przyznam rację (1)

      chociaż wczesniej myslałem inaczej uważam że argumenty są sensowne, oczywiscie niezbędna jest dwupasmówka, polecam najpierw ją wybudować to odciąży korki na Obłużu a wtedy mozna rozbudować lotnisko

      • 10 10

      • Lotnisko, za i przeciw

        Jeżeli przyjrzeć się bliżej historii lotniska Babie Doły, to była to w czasach braku systemu wspomagania lądowania, genialna lokalizacja. Statystycznie rzecz ujmując zjawisko mgły na pasie startowym praktycznie nie tam występuje, statystycznie jest tam znacznie mniejsze też zachmurzenie niż nad jakimkolwiek innym lotniskiem w Polsce, wiec w czasach kiedy było budowane było strzałem w dziesiątkę. Teraz jednak przy obecnym poziomie technologi, kiedy samolot da się posadzić niemal z zamkniętymi oczami te zalety są zdecydowanie mniej przydatne, wiec z tym lotniskiem zapasowym to bym nie szalał. Komunikacyjnie to również świetne miejsce, tyle że jeżeli dla kilkunastu tysięcy mieszkańców Obłuża i Pogórza nie udało się przebudować jednego skrzyżowania przez 20 lat, to jakoś nie bardzo wierzę że uda się to zrobić dla kilku awionetek z kilkoma pasażerami na pokładzie. Co więcej, gdyby zaraz po otwarciu tego lotniska to skrzyżowanie zostało przebudowane, to obawiam się że będzie to jasny sygnał dla mieszkańców, na kim władzy zależy, a kogo ma w nosie, więc choćby ze względów politycznych nie wróżę tej przebudowie świetlanej przyszłości. Kolejnym za i przeciw jest kolej, owszem istnieje nitka kolejowa z pogórza dolnego na lotnisko, ale każdy kto czasem wybierze się na spacer wzdłuż tej linii bez problemu zauważy, że aby oddać ja do użytkowania trzeba by ja tak naprawdę rozebrać i zbudować od nowa, więc i tu niestety nie wróżę powodzenia. Nie wspominając już nawet o mieszkańcach budynków położonych w bezpośredniej bliskości tej linii którzy raczej nie pozostaną obojętni na śmigający pod oknami wagonik i jak znam życie będą tak długo protestować aż komuś ten pomysł przejdzie, lub postawią warunki których nie da się spełnić finansowo. Reasumując: Lotnisko tak, ale z infrastrukturą, a że ta pozostaje od lat pod dużym znakiem zapytania, to sucha kalkulacja mówi że to chyba jeszcze nie ten moment w historii, kiedy ten pomysł ma sens. Obawiam się że niestety to lotnisko podzieli losy przytoczonego w artykule WTC Expo, które było piękną inwestycją, tyle że powstało w czasach gdy miasto nie było na nie gotowe, zresztą chyba nawet na dzień dzisiejszy jeszcze nie jest gotowe.

        • 8 0

  • metropolia (1)

    Idealnym przykladem na rozbicie 3City jest drużyna koszykowki .Po ambicjonalnym podziale 3City zostalo bez sukcesów w tym sezonie . Podobnie jest z nasza ogólnie mówiąc gospodarka .Dopóki nie bedzie jednego mocnego włodarza METROPOLI 3city ( a co za tym idzie jedna polityk drogowa , morska .......itd) nic z tego nie bedzie a szkoda bo takich perspektyw na rozwój aż szkoda marnować

    • 8 7

    • są światełka w tunelu: dwa swiatełka (i słychać ciuch ciuch ciuch)

      wszystkie statki pasażerskie do całego Trójmiasta
      staja w Gdyni, nawet stare dancigery z tego powodu zrzędzą na forum moja-dzielnica

      i to jest racjonalne, bo po co dwa terminale?

      lotnisko na razie wystarczy jedno, jak się zacznie dusić płynnie uruchomić się to drugie (bo Rębiechowo bardziej już nie urośnie, ani na długość ani na liczbę pasów,
      kiedyś już wynosiliśmy się z Zaspy, ćwiczyliśmy to

      • 0 0

  • Gdańsk i Gdynia... co to w ogole za porownanie? Z czym wy tutaj do ludzi? (6)

    Miasto z betonowych blokow , ktore 100 lat temu bylo wsia rybacka porownywac do zabytkowego miasta z 1000 letnia historia?
    To chyba zarty.
    Juz widze jak jakis sledz wyskakuje ze to kopie zabytkow, ale nie wszystko.
    Sa w Gdansku budynki (niewiele, ale sa) oryginalne, majace po ponad 700 lat.
    A w tej Gdyni jedyne co mozna dostac to w leb w centrum miasta i to w bialy dzien.

    • 11 20

    • to nie jest POLSKA tysiącletnia tradycja

      niemal wszyscy jesteśmy w Gdańsku napływowi, tak jak we Wrocku i Szczecinie

      dzieli nas mniej niż się pyskaczom wydaje...

      • 0 0

    • haha no faktycznie fajnie 100 latek az stechlizna wali jak wiatr zawieje pff starosc nie radosc

      • 0 1

    • (2)

      Tak samo jak na waszej Łąkowej, która niby w Śródmieściu jest a wygląda jak slumsy.

      • 7 5

      • (1)

        Nie ma to jak powtarzac stare "legendy".
        Na Lakowej od lat jest duzo spokojniej, jedynie zostaly tam niedobitki w postaci niegroznych dziadow-meneli, wiekszosc patologii wyjechala do UK.

        A lepsze 120 letnie zaniedbane kamienice, niz wasze 80 letnie zaniedbane betonowe bloki.

        • 5 6

        • Patologia wyjechała, syfiaste budynki zostały.W tej kwestii nie zmieniło się nic.

          • 6 0

    • tysiącletnią historię niszczą budowle rodem z PeGieEru

      oraz zarządcy w walonkach wypełzli z chlewika

      • 8 4

  • jak dla mnie to Trójmiasto powinno mieć JEDNEGO prezydenta i trzech wiceprezydentów od Gdyni, Sopotu i Gdańska (1)

    A brak JEDNEGO biletu to ABSOLUTNA KPINA z mieszkańców. Szkoda, że nie ma jakiegoś bata czy moc jego kija, żeby to zmienić.

    • 9 5

    • a niech by nawet były osobne bilety
      ale wzajemnie honorowane

      od razu by był skokowy postęp
      taryfy ZTM i ZKM już są niemal identyczne
      a gdyby uznać w SKM bilety na linię specjalną,
      np kasowane w kasownikach SKM
      od razu była by zintegrowana taryfa 3miejska od teraz, bez żadnych zmian w regulaminach i w hardware...

      tylko ze to decyzja dla Polityków, a nie dla obecnych śliskich mięczaków...

      • 0 0

  • Stadion miał być wspólny, hala widowiskowa wspólna, (2)

    lotnisko, giełda warzywna, itp

    Ale każdy z ww obiektów miał być w Gdańsku.

    Współpraca wg Budynia = kupa (śmiechu)

    • 43 11

    • stadion można by oddać drużynie piłkarskiej ArkoLechii
      kobiet

      • 0 0

    • lotnisko juz jest w Gdańsku, a stadion lepiej żeby był osobno.

      • 3 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.