Gdynia: plan odbudowy J. Wiśniewskiego
Dokumentacja projektowa odbudowy odcinka ul. Janka Wiśniewskiego w Gdyni będzie pierwszym krokiem do naprawy zniszczonego w czerwcu 2019 roku odcinka drogi. Jej koszt ma wynieść blisko 150 tys. zł. Jesienią urzędnicy chcą wyłonić wykonawcę robót, by droga była przejezdna w pierwszym kwartale 2021 roku.
Autobusy objazdem, piesi i rowerzyści z pozwoleniem na przejazd
Droga została zamknięta. Po kilku tygodniach urzędnicy zdecydowali się udostępnić ulicę dla rowerzystów i pieszych. Autobusy muszą jeździć objazdem. Ich trasy i rozkład zmieniano kilkukrotnie - ostatnie korekty wywołały opisywane przez nas kontrowersje wśród pasażerów.
Po analizach okazało się, że uszkodzeniu uległ nie tylko wlot, ale i przepust. To oznaczało, że w naprawę muszą zaangażować się finansowo oprócz ZDiZ także Energa Operator i Zarząd Morskiego Portu w Gdyni.
Janka Wiśniewskiego w okolicach Potoku Chylońskiego pozostanie nieprzejezdna jeszcze przez co najmniej rok.
Blisko 150 tys. zł za dokumentację projektową
Ustalono, jaki zakres prac musi zostać wykonany i rozpisano przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej. Zgłosiła się jedna firma ARKOBI Maciej Malinowski z Sopotu. Oferta opiewa na kwotę blisko 150 tys. zł i będzie teraz analizowana przez gdyński ZDiZ.
Zgodnie z zawartymi porozumieniami Energa-Operator S.A. zapłaci za część dokumentacji dotyczącej przebudowy kabli energetycznych. Pozostałe koszty pokryją w równych częściach Zarząd Dróg i Zieleni w Gdyni oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A.
Prace budowlane: czas do pięciu miesięcy
Jeśli oferta zostanie przyjęta, umowa zostanie podpisana w połowie marca. Wykonawca będzie będzie miał pięć miesięcy na przygotowanie dokumentacji. Jeśli nie będzie przeszkód, dokumentacja trafi na biurka urzędników pod koniec lata.
- Po tym terminie projekt zostanie złożony do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który ma 30 dni na wydanie postanowienia. Przewidywany czas wykonania robót budowlanych potrwa do pięciu miesięcy od przekazania placu budowy, po wyborze wykonawcy i podpisaniu umowy - opowiada wiceprezydent Gdyni.
