Fakty i opinie

stat

Jeden cal wzrostu, a przyciąga tłumy. Moskiewska rewia na lodzie w Hali Olivia

Dzieci żywiołowo reagowały na bajkowe postaci, mimo że nie znały ich wcześniej z kreskówek. To dowód na to, że wyobraźnia jest silniejsza niż telewizor.


"Calineczka" przyciągnęła do Hali Olivia zobacz na mapie Gdańska prawdziwe tłumy. Autokary przywoziły dzieci z całego województwa. W moskiewskiej rewii mogły się podobać śliczne i uzdolnione łyżwiarki, znakomite kostiumy i piękna, romantyczna muzyka zaczerpnięta z repertuaru klasycznego. Po wizycie na Disney On Ice w Ergo Arenie stało się też oczywiste, jak bardzo daleko Olivii do standardów europejskich.



Porównania do amerykańskiej rewii, która gościła w Sopocie kilka tygodni temu nasuwają się same. To dobra okazja, by porównać dwa odmienne podejścia do podobnego tematu.

Rewia oparta na motywach baśni Hansa Christiana Andersena została wyprodukowana przez Teatr Aleko, który jest artystyczną filią moskiewskiej szkoły mistrzostwa sportowego. Zespół, składający się głównie z dziewcząt, imponował radością i młodzieńczą spontanicznością. Czasem było jej aż za dużo - jednej z tancerek w pewnym momencie zabrakło lodu pod łyżwami. Mimo to ogromny plus należy się rewii za żywiołowy i pełen ekspresji taniec.

Widowisko rosyjskie górowało nad amerykańskim także kunsztem łyżwiarskim i akrobacjami, które pokazywał jeden z nielicznych na lodzie mężczyzn. Moskiewski teatr występował zresztą w większości scen w klasycznych łyżwiarskich strojach. Amerykanom, ubranym w niewygodne kostiumy postaci z kreskówek, ciężko było wykazać się jakimikolwiek umiejętnościami.

"Calineczka" zachwycała lekkością wykonania i romantyczną atmosferą. Składały się na nią: wspaniała muzyka, czerpiąca z arcydzieł muzyki klasycznej, cudowne stroje i sama historia. "Disney On Ice" przypominał przy tym raczej nieco nachalną reklamę produktów amerykańskiego koncernu - reklamę świetnie wyprodukowaną, na co wpłynęło zaplecze Ergo Areny.

Hala Olivia wypada na tym tle co najmniej blado. Oświetlenie i nagłośnienie "Calineczki" pozostawiało sporo do życzenia. Niestety, tylko Olivia dysponuje czynnym lodowiskiem. Na Ergo Arenie lód trzeba wyprodukować za pomocą specjalnych agregatów, a to się wiąże z ogromnymi kosztami. Coś za coś.

Bolączką obu hal jest dysproporcja pomiędzy wielkością tafli lodowej a widownią. Lodowisko zajmuje ledwie połowę boiska hokejowego. Widzowie, usadowieni w przeciwległym do tafli rogu hali, mogli czuć się naprawdę zawiedzeni. Organizatorzy powinni na to zwracać uwagę, bo bezcelowe spędzanie półtorej godziny w zimnie, to żadna przyjemność. Zwłaszcza, jeśli się za to zapłaciło.

Wczesne godziny rozpoczęcia widowiska ustalono specjalnie pod kątem szkół i przedszkoli. Widownię wypełniły niemal wyłącznie zorganizowane grupy. Spontaniczna wrzawa i oklaski na koniec spektaklu to najlepszy dowód na to, że dzieciom spektakl się podobał.

Zobacz relację z Disney On Ice, by porównać obie rewie.

Opinie (27) 4 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.