Fakty i opinie

stat

Kolejna dzielnica Gdyni chce usuwać reklamy

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańsk nakłada 150 tys. zł kar za nielegalne reklamy. Powstała Gdańska Szkoła Szyldu

Na Dąbrowie w ostatnim czasie zaroiło się od reklam. Radni dzielnicy chcą uporządkować zasady ich umieszczania.
Na Dąbrowie w ostatnim czasie zaroiło się od reklam. Radni dzielnicy chcą uporządkować zasady ich umieszczania. fot. Rada Dzielnicy Dąbrowa

Po Wielkim Kacku, również Dąbrowa chce wypowiedzieć walkę reklamom ustawianym przy dzielnicowych ulicach. Wiele z nich stoi nielegalnie, promując często nieistniejące obiekty i firmy.



Czy w twojej dzielnicy wielkie reklamy to problem?

tak, mam nadzieję, że kolejno pousuwamy banery i bilbordy z całego Trójmiasta 71%
raczej nie, takich reklam jest niewiele 17%
nie, na szczęście mieszkam w miejscu nieatrakcyjnym dla reklamodawców 12%
zakończona Łącznie głosów: 772
W maju pisaliśmy o interwencji w Wielkim Kacku, gdzie budynek na początku ulicy Źródło Marii i samo skrzyżowanie zobacz na mapie Gdyni zostało "wyczyszczone" z reklam. Nie pomogła perswazja, a skuteczne okazały się dopiero stosowne pisma wysyłane przez plastyka miejskiego Jacka Piątka, które podparte zostały m.in przepisami prawa budowlanego, ale nie tylko.

Teren dawnej średniowiecznej wsi to bowiem obszar chroniony przez wojewódzkiego konserwatora zabytków już od 1987 roku, jako cenny "zespół ruralistyczny". W planie zagospodarowania przestrzennego jest wpisany do tzw. "strefy A ochrony konserwatorskiej" - to najwyższa forma ochrony.

W Dąbrowie najwięcej banerów w ostatnich latach pojawiło się na skrzyżowaniu ulic: Rdestowej i Nowowiczlińskiej zobacz na mapie Gdyni oraz przy samej ulicy zobacz na mapie Gdyni. Radni dzielnicy na początku czerwca rozpoczęli intensywne działania, by reklamowy chaos jak najszybciej uporządkować. Są już pierwsze sukcesy.

- Najłatwiej poszło nam z Młodzieżową Spółdzielnią Mieszkaniową, której prezesem jest radny miasta Ireneusz Bekisz, deklarujący chęć współpracy. Mamy zapewnienie, że zamiast banerów pojawią się tablice kierunkowe. Być może zaprojektuje je miejski plastyk, z którym ściśle współpracujemy - wyjaśnia Lechosław Dzierżak z rady dzielnicy Dąbrowy.

Rozmowy zostały już też przeprowadzone z zarządzającymi obiektami, gdzie znajdują się markety Biedronka i Stokrotka. Szyld pierwszego ze sklepów ma zostać zmniejszony i dostosowany do okolicznych budynków. Niewykluczone, że znikną też w okolicy bilbordy i banery reklamujące sklepy.

Czytaj też: Wielka reklamowa samowola na granicy Gdańska i Sopotu

Najtrudniej będzie z właścicielami reklam wzdłuż ulicy. Tutaj główna ofensywa ma zostać przeprowadzona w najbliższych tygodniach. Po pierwszych spotkaniach okazało się, że wiele jest ustawionych nielegalnie.

- Przez Dąbrowę przejeżdża wiele samochodów, nie tylko mieszkańców Gdyni, stąd nasza aktywność w tym miejscu. Mamy nadzieję na efekty, jednak jak zawsze trzeba będzie na nie poczekać. Po wakacjach spora część reklam powinna zniknąć - deklaruje Jacek Piątek, miejski plastyk.

Jeśli nie uda się przekonać do usunięcia zalegających reklam perswazją, potrzebne będzie podparcie się przepisami prawa budowlanego na temat zgłoszenia prac, a w przypadku reklam wolnostojących - pozwolenia na budowę.

- Nie mówimy kategorycznego "nie" dla reklamy na naszej dzielnicy. Jednak chcemy, żeby była ona estetyczna, usystematyzowana, ładna. Żeby nie raziła w oczy. Bałagan reklamowy nie jest dobry ani dla mieszkańców, ani dla reklamodawców. Wątpliwe, by dzięki obłoconej reklamie sukien ślubnych czy dziurawym banerom gabinetu stomatologicznego ktoś zyskał nowego klienta - podsumowuje Lechosław Dzierżak.

Opinie (85) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.