Fakty i opinie

stat

Lwy z oliwskiego ZOO starają się o potomstwo


Po miesiącach mieszkania osobno lwy ponownie trafiły na jeden wybieg, a Tschibinda i Arco szaleją za sobą: dziennie dochodzi między nimi nawet do 50 zbliżeń. Gdańskie ZOO ma nadzieję, że za kilka miesięcy stado wielkich kotów powiększy się o kolejnych członków.



Czy starania o potomstwo Arco i Tschibindy okażą się skuteczne?

tak, jeszcze w tym roku powinniśmy zobaczyć lwiątka

52%

raczej tak, choć na razie nie przesądzał(a)bym

30%

nie jestem przekonan(a)y, ale kibicuje im

13%

nie sądzę, aby udało im się

5%
Ruja starszej samicy rozpoczęła rewolucję w życiu stada. Po tym, jak w październiku ubiegłego roku Arco zabił lwicę Berghi, samca oddzielono od pozostałych samic. Szansy na ponowne połączenie drapieżników pracownicy ZOO upatrywali właśnie w płodnym okresie Tschibindy. Pierwszy flirt zza krat miał miejsce jeszcze jesienią.

- Tshibinda jest w tej chwili zakochana w Arco, w związku z czym dba o linię i nie przejada się za bardzo, aby podobać się kawalerowi. A że to młody i przystojny samiec, więc trudno się dziwić - komentowała Małgorzata Kościelak, asystent działu drapieżnego w gdańskim ZOO.

Kilka dni temu rozpoczęła się kolejna ruja, więc pracownicy zdecydowali się na połączenie lwów. Pierwszy od miesięcy wspólny pobyt kotów na dużym wybiegu przebiegł pomyślnie.

- Relacje w stadzie zmieniły się o 180 stopni. Lwy potrafią dobrze komunikować się ze sobą i każdy zna swoje miejsce w stadzie - opowiada Paweł Mieszała, który w gdańskim ZOO opiekuje się drapieżnikami.

Arco i Tschibinda od początku rui stali się nierozłączni. Dziennie dochodzi między nimi nawet do 50 zbliżeń. Początkowo oboje byli zachwyceni. Obecnie, po kilku dniach amorów, on jest zmęczony i już nie taki chętny do krycia. Ona z kolei ugania się za nim i nie daje za wygraną. Mimo pewnego spadku formy - jak zapewnia opiekun - lew nadal bardzo dobrze wywiązuje się z obowiązków wobec lwicy.

- Krycia są krótkie, bo trzeba pamiętać, że lwy to zwierzęta, które oszczędzają energię. Tyle że zbliżeń jest wiele. Przypuszczamy, że po tym wszystkim lew zgubi kilka kilogramów - ocenia Mieszała.

Młodsza lwica trzyma się w tym czasie na uboczu. Co jakiś czas, spragniona zainteresowania i wspólnej zabawy, podchodzi do pary. Samiec jednak przeważnie ją odgania. Arco i Tschibinda zbyt zajęci są sobą.

- Mamy nadzieję, że w czerwcu będą tego owoce i pojawią się lwiątka - liczy opiekun.

Zobacz, jak poprawiały się relacje pomiędzy Arco i Tschibindą. Materiał z listopada ub. r.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (90)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.