Fakty i opinie

stat

Morskie symbole Gdyni

artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat

Hala targowa: dawna mekka handlu w Gdyni

Nadmorskie centrum Gdyni jest unikatowe nie tylko w skali Trójmiasta.
Nadmorskie centrum Gdyni jest unikatowe nie tylko w skali Trójmiasta. fot. Fotokejt/galeria Trojmiasto.pl

Gdynia to miasto nierozerwalnie związane z morzem od czasów jej powstania. Jakie morskie symbole miasta do dziś stanowią o jego odbiorze? Wybraliśmy pięć - naszym zdaniem - najbardziej charakterystycznych miejsc i obiektów.



Port Gdynia - czyli co było pierwsze, jajko czy kura



Port Gdynia to koło zamachowe pomorskiej gospodarki.
Port Gdynia to koło zamachowe pomorskiej gospodarki. fot. Artur Teca/galeria Trojmiasto.pl
"Nie ma Gdyni bez portu, nie ma portu bez Gdyni" - to przedwojenne powiedzenie nie straciło na aktualności także dziś. Gdy zaczynano budować port w Gdyni, miejscowość liczyła 1,3 tys. mieszkańców i były w niej zaledwie 132 domy. Dziś niemal ćwierćmilionowa Gdynia nadal ściśle związana jest z portem, który odpowiada nie tylko za sporą część jej gospodarki i zatrudnienia mieszkańców, ale zaczyna też kreować przestrzeń - przebudowa ulic i skrzyżowań w okolicach portu to spore ułatwienie nie tylko dla mieszkańców, ale wszystkich, którzy choćby przejeżdżają przez centrum.

Dworzec Morski - czyli okno na świat także dla ludzi



Dworzec Morski gości obecnie statki wycieczkowe. Kiedyś w rejsy do Ameryki wypływały stąd transatlantyki.
Dworzec Morski gości obecnie statki wycieczkowe. Kiedyś w rejsy do Ameryki wypływały stąd transatlantyki. fot. Krzysztof Gnat/galeria Trojmiasto.pl
Port to oczywiście koło zamachowe gospodarki całego regionu, ale kiedyś dostęp do morza był też równoznaczny z możliwością stosunkowo taniego podróżowania na dalekie dystanse. Pasażerskie połączenia lotnicze praktycznie nie istniały, a podróż koleją nie wszędzie była możliwa. Dziś w Dworcu Morskim działa Muzeum Emigracji, bo właśnie stamtąd na oceany całego świata wypływały transatlantyki. Tłumy na "Batorym" i "Piłsudskim" to historia, która powoli zatacza koło. Dziś również przypływają tu statki, ale z turystami zza granicy.

Dworzec Morski jest bowiem pierwszym miejscem, jakie widzą pasażerowie przypływających do Gdyni wycieczkowców. Szacuje się, że każdy ich pasażer pozostawia w naszym regionie 80 euro. W tym roku wzbogaciliśmy się więc dzięki nim o ok. 40 mln zł.

Dar Pomorza - czyli biała fregata



Podświetlony Dar Pomorza.
Podświetlony Dar Pomorza. fot. Maciej Czarniak/Trojmiasto.pl
Dar Pomorza od 1929 roku związany jest z Gdynią, gdy za 7 tys. funtów został kupiony po zbiórce organizowanej przez Pomorski Komitet Floty Narodowej. Żaglowiec pływający dla Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni przez 51 lat szkolił nawigatorów. W ciągu 102 rejsów szkolnych przepłynął pół miliona mil morskich z 13 384 słuchaczami Szkoły Morskiej. Dziś jest zacumowany przy gdyńskim nabrzeżu i można go zwiedzać.

Dar Młodzieży pływa do dziś



Mówi się, że są trzy ideały piękna: kobieta w tańcu, konie w galopie oraz żaglowiec pod pełnymi żaglami. To jeden z nich: Dar Młodzieży podczas rejsu.
Mówi się, że są trzy ideały piękna: kobieta w tańcu, konie w galopie oraz żaglowiec pod pełnymi żaglami. To jeden z nich: Dar Młodzieży podczas rejsu. fot. Tomasz Lamke/galeria Trojmiasto.pl
Dar Młodzieży również powstał dzięki publicznej zbiórce, ale tym razem nie udało się zebrać pełnej kwoty, ale po wielu perturbacjach budowę jednostki udało się dokończyć. Już w pierwszym roku żaglowiec wziął udział w regatach z brytyjskiego Falmouth do Lizbony. Rankiem 27 lipca załoga zauważyła czerwone rakiety wzywające pomocy. Okazało się, że w wyniku pożaru na jachcie "Peter von Danzig" jeden z żeglarzy potrzebował pomocy lekarskiej. Daru Młodzieży podjął go na pokład, gdzie zajął się nim lekarz okrętowy. To wszystko zajęło cztery godziny, a mimo to polska ekipa pierwsza przekroczyła linię mety, wyprzedzając o 14 minut i 18 sekund niemiecki bark "Gorch Fock". Otrzymała też nagrodę fair play Polskiego Komitetu Olimpijskiego w 1982 roku. W przeciwieństwie do Daru Pomorza dziś pływa po morzach i oceanach, a jego widok pod pełnymi żaglami jest bezsprzecznie symbolem Gdyni.

ORP Błyskawica z lat świetności Marynarki Wojennej



ORP Błyskawica jednoznacznie kojarzy się z Gdynią.
ORP Błyskawica jednoznacznie kojarzy się z Gdynią. fot. Artur Teca/galeria Trojmiasto.pl
Błyskawica jako okręt-muzeum funkcjonuje od roku 1976. Ten polski niszczyciel zbudowano w latach 1935-36 w Wielkiej Brytanii. W 1937 roku pierwszy raz wpłynął on do Gdyni. Do rozpoczęcia wojny był w służbie Polskiej Marynarki Wojennej.

Załoga Błyskawicy walczyła dzielnie na morzu Północnym i Śródziemnym, na Atlantyku, Kanale La Manche i w Zatoce Biskajskiej. Okręt podczas II wojny światowej zniszczył dwa niszczyciele i dwa eskortowce, uszkodził trzy okręty podwodne, zestrzelił też trzy samoloty nieprzyjacielskie. Do dziś jest zdecydowanie najchętniej odwiedzanym obiektem muzealnym w Gdyni, a liczba gości na pokładzie przekracza 100 tys.

Opinie (124) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.