Na Pomorzu nie będzie fali powodziowej
Hydrolodzy uspokajają: nie ma obaw, że Trójmiasto znajdzie się pod wodą, tak jak południe kraju. Ale żeby ulice Trójmiasta zmieniły się w strumienie, nie trzeba czekać na powódź stulecia.
Na południu Polski olbrzymia powódź, w Krakowie w nocy Wisła przerwała wały, trwa ewakuacja mieszkańców w wielu miejscowościach. Jednak eksperci uspokajają: Trójmiastu i Pomorzu powódź nie zagraża. Nasi ratownicy wyruszają z pomocą powodzianom.
Jak zapewniają eksperci fala powodziowa na Wiśle powinna dotrzeć na Pomorze w przyszłym tygodniu. Wtedy też na Pomorze dotrze woda spuszczana ze zbiornika we Włocławku.
- Fala powodziowa nie powinna być jednak większa od poziomu wody, jaki towarzyszył wiosennym roztopom. Tym razem powódź na południu nie wpłynie na sytuację na północy - podkreślał w środę w Radiu Gdańsk Stanisław Sołowiej z powiatowego sztabu zarządzania kryzysowego w Elblągu.
Sytuacji w naszym regionie sprzyja też pogoda. Synoptycy zapowiadają, że w najbliższym tygodniu w naszym regionie mają się pojawiać jedynie niewielkie i przelotne opady deszczu.
Dlatego bez obaw trójmiejscy ratownicy jadą pomagać powodzianom na południu kraju. Na pomoc powodzianom wyruszy m.in. grupa operacyjna sopockiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Sześcioosobowa grupa uda się do Nowego Targu. Jest wyposażona w specjalistyczny sprzęt do ewakuacji oraz sprzęt medyczny. Grupa ta niejednokrotnie uczestniczyła wspólnie z SAR-em w działaniach na Zatoce Gdańskiej.