Fakty i opinie

stat

Nie ma zgody na przemoc na Ukrainie. Manifestacja w piątek, godz. 17

Tak wyglądała gdańska manifestacja solidarności z Ukrainą.


Mieszkańcy Gdańska, miasta wolności i solidarności, nie chcą być bezczynni w obliczu przemocy, do jakiej dochodzi na Ukrainie. W piątek o godz. 17, przed Dworem Artusa, zorganizowano manifestację solidarności z Ukraińcami.



Aktualizacja 24 stycznia, godz. 18:46 Manifestacja odbyła się w pokojowej atmosferze. Zjawiło się na niej około 150 osób.

***


Cała Europa z szeroko otwartymi z niedowierzania oczami przygląda się ostatnim wydarzeniom w Kijowie. Od kilku dni dochodzi tam do brutalnych starć przeciwników władz z milicją. Opozycja podaje, że zginęło pięć osób, ponad 300 jest rannych, wiele aresztowanych.

Choć Ukraina musi sama rozwiązać swoje problemy, to mieszkańcy Gdańska mogą wyrazić swój sprzeciw wobec przemocy i solidarność z Ukraińcami już w piątek, o godz. 17, przed Dworem Artusa. Odbędzie się tam manifestacja, którą organizuje m.in. była opozycjonistka i działaczka "Solidarności" - Bożena Grzywaczewska.

- To ludzki odruch, obywatelska postawa dla poparcia zmarzniętych manifestantów w Kijowie. Gdy my, Polacy i gdańszczanie, w latach 70. i 80. oczekiwaliśmy wsparcia wolnego świata i Europy, było to dla nas bardzo ważne. A Gdańsk, jako miasto wolności, powinien zawsze reagować na łamanie praw człowieka, łamanie kręgosłupów, nie mówiąc już o zabijaniu przeciwników. Uważam, że nie można stać obojętnie, tym bardziej, że Ukraina jest naszym sąsiadem - przekonuje Bożena Grzywaczewska, prezes Gdańskiej Fundacji Dobroczynności.

Jak oceniasz sytuację na Ukrainie?

to starcie dwóch cywilizacji, wschodniej i zachodniej 20%
to starcie mieszkańców i skorumpowanej władzy 55%
to próba zmiany władzy w pozademokratyczny sposób 25%
zakończona Łącznie głosów: 577
Organizatorzy zapraszają na manifestację wszystkich mieszkańców, którym nie są obojętna sytuacja na Ukrainie. Minutą ciszy zostaną uczczeni polegli w zamieszkach Ukraińcy. Mile będą wdziane transparenty, flagi czy wpięte w klapy tasiemki w niebiesko-żółtych i biało-czerwonych barwach.

Ostatnie zajścia na Ukrainie to efekt uchwalenia 16 stycznia przez Radę Najwyższą ustaw godzących w społeczeństwo obywatelskie i wolność mediów. Doprowadziło to do radykalizacji trwających od końca listopada protestów i wywołało 19 stycznia wybuch przemocy w Kijowie. 22 stycznia w trakcie starć z Berkutem, specjalnymi oddziałami milicji, w niejasnych na razie okolicznościach zginęły według oficjalnych danych dwie osoby. Opozycja twierdzi że śmierć poniosło pięć osób.

Niektóre media na Ukrainie twierdzą, że władze przygotowują się do wprowadzenia stanu wyjątkowego w kraju. Przedstawiciele ukraińskiej administracji zaprzeczają tym twierdzeniom.

Opinie (515) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.