Fakty i opinie

stat

Od maja już trzy razy "tracił" prawo jazdy

41-latka dwa razy zatrzymywano w Gdańsku, raz w Sopocie.
41-latka dwa razy zatrzymywano w Gdańsku, raz w Sopocie. fot. policja

Trzy razy policjanci zabierali prawo jazdy temu samemu 41-latkowi łamiącemu przepisy - ostatni raz w czwartek, w Sopocie, tym razem prawdopodobnie już definitywnie.



Czy kary dla kierowców jeżdżących mimo odebranego prawa jazdy są wystarczające?

tak, to przecież wykroczenie, nie ma co z nimi przesadzać 22%
nie, takie osoby powinny tracić prawo jazdy dożywotnio 78%
zakończona Łącznie głosów: 1930
Pierwszy raz mężczyzna stracił prawo jazdy - na trzy miesiące - w maju tego roku, kiedy jadąc swoim autem w Gdańsku, przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h.

W teorii 41-latek nie mógł przez 12 tygodni wsiadać w ogóle za kółko. W praktyce policjanci zatrzymali go w czerwcu kolejny raz, tym razem do kontroli drogowej.

Zgodnie z prawem prowadzenie pojazdu z zatrzymanym prawem jazdy było kolejnym wykroczeniem. Dla 41-latka skończyło się to mandatem oraz kolejną decyzją administracyjną, tym razem odbierającą mu prawo jazdy na okres sześciu miesięcy.

Nawet to nie sprawiło jednak, że mężczyzna przestał wsiadać za kierownicę. Tym razem była to jednak kierownica motocykla.

- W czwartek wieczorem na al. Niepodległości patrol drogówki zatrzymał do kontroli drogowej kierującego motocyklem bmw, po tym jak przekroczył on dozwoloną prędkość. Kierującym okazał się 41-letni mieszkaniec powiatu gdańskiego, który nie miał przy sobie dokumentu prawa jazdy - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.
41-latek otrzymał dwa mandaty: za przekroczenie prędkości oraz za jazdę bez uprawnień.

Recydywa skończy się prawdopodobnie dla niego także permanentną utratą uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci już wysłali wniosek o trwałe cofnięcie mężczyźnie prawa jazdy. W praktyce będzie mógł je odzyskać, zdając po raz kolejny egzamin.