• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Ojciec wydał strażnikom syna, który podrzucał śmieci jego samochodem

Ewelina Oleksy
10 listopada 2022, godz. 20:00 
Opinie (106)
Nielegalnie podrzucający śmieci w starciu z fotopułapką nie mają szans. Nielegalnie podrzucający śmieci w starciu z fotopułapką nie mają szans.

Podejrzenie padło na ojca, bo do niego należał samochód, ale ten wskazał mundurowym właściwego sprawcę bałaganu, czyli swojego syna, który autem jeździł. W ten sposób straż miejska ukarała mężczyznę, który podrzucał śmieci na dzikie wysypisko, co uchwyciła fotopułapka. Wizytę z mandatem strażnicy złożyli mu w pracy.



Gdyby ktoś z twojej rodziny popełnił przestępstwo lub wykroczenie, poinformował(a)byś o tym odpowiednie służby?

Podjechał samochodem w mało uczęszczaną okolicę w Gdańsku i postanowił pozbyć się tam śmieci. Nie wziął jednak pod uwagę, że jego "wyczyn" rejestruje zamontowana w tym miejscu fotopułapka.

-Straż Miejska w Gdańsku sprawdziła nagranie. Na zapisanym materiale było widać mężczyznę, który z samochodu wyciąga ubrania i wrzuca je do kontenera na odzież, a chwilę później obok niego wyrzuca też metalową klatkę i kilka worków. Następnie, jak gdyby nigdy nic, odjechał - informuje Andrzej Hinz ze Straży Miejskiej w Gdańsku.
Na wiacie wiszą zdjęcia osób, które podrzucały swoje śmieci Na wiacie wiszą zdjęcia osób, które podrzucały swoje śmieci

Bez problemu udało się namierzyć właściciela pojazdu - na nagraniu widać bowiem było numery rejestracyjne. Ale tu następuje nieoczekiwany zwrot akcji, bo to nie właściciel pojazdu podrzucał śmieci.

"To nie ja, to syn"



- Gdy mundurowi zapukali do mieszkania właściciela samochodu, mężczyzna powiedział, że na co dzień z auta korzysta jego syn, który był akurat w pracy. Podał jednak strażnikom adres firmy, pod którym można syna zastać - wskazuje Hinz.
Nielegalnie podrzucający śmieci w starciu z fotopułapką nie mają szans. Nielegalnie podrzucający śmieci w starciu z fotopułapką nie mają szans.

500 zł mandatu i wizyta mundurowych w miejscu pracy



Z tej wiedzy strażnicy skorzystali i postanowili złożyć mężczyźnie wizytę w pracy.

- Zaskoczony mężczyzna przyznał się do podrzutu śmieci i został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Swoje zachowanie tłumaczył niewiedzą, że jest to wykroczenie. Swoich odpadów nie miał już okazji zabrać. Teren został wcześniej posprzątany przez jego zarządcę - mówi Hinz.
Tu oddasz nietypowe śmieci. Kończy się budowa pierwszej sorterowni Tu oddasz nietypowe śmieci. Kończy się budowa pierwszej sorterowni

Wspomniana fotopułapka, której lokalizacji strażnicy celowo nie zdradzają, wykonuje sporo zdjęć. Opisany wyżej przypadek to już bowiem kolejna w ostatnim czasie sytuacja, gdy ktoś został w tym miejscu przyłapany na podrzucaniu śmieci.

Miejsca

Opinie wybrane

Wszystkie opinie (106)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najczęściej czytane