Fakty i opinie

Parking pod urzędem płatny, więc petenci parkują pod oknami mieszkańców

Mieszkańcy Starego Przedmieścia narzekają na zastawione samochodami ulice, trawniki i wjazdy na posesje w rejonie urzędów przy LastadiiMapka. Petenci nie chcą korzystać z płatnego parkingu, więc parkują mieszkańcom pod oknami. - Taki wybór zwykle argumentowany jest "parkowaniem tylko na chwilę", a argumentacji nierzadko towarzyszą inwektywy i agresja słowna - przyznają urzędnicy.



Gdy musisz załatwić sprawę w urzędzie i wiesz, że może być problem z zaparkowaniem auta to wybierasz się tam:

komunikacją miejską 29%
rowerem 7%
taksówką 2%
proszę kogoś o podwiezienie 0%
jadę własnym autem i płacę za postój 33%
jadę autem i szukam darmowych miejsc 29%
zakończona Łącznie głosów: 1783
Od otwarcia nowej siedziby Gdańskiego Urzędu Pracy, Wydziału Geodezji i oddziału PGW Wody Polskie w budynkach po dawnym gimnazjum przy Lastadii minął rok.

Odrestaurowane za prawie 50 mln zł zabytki stały się wizytówką Starego Przedmieścia i przede wszystkim usprawniły obsługę petentów magistratu.

Na funkcjonowanie urzędów zaczęli narzekać jednak okoliczni mieszkańcy. W liście do naszej redakcji pan Przemysław, mieszkaniec przylegającej do Targu Maślanego ulicy Kotwiczników, zwraca uwagę na nadmierną liczbę aut parkujących pod oknami mieszkańców, mimo że na tyłach urzędu wybudowano nowy i pojemny parking.

Problem w tym, że postój na nim darmowy jest tylko przez dwa kwadranse, a opłaty obowiązują 24 godziny na dobę.

- Jestem mieszkańcem kamienicy stojącej przy Targu Maślanym. Parkują tutaj petenci "jak popadnie". Ulica od Lastadii do Targu Maślanego jest dwukierunkowa, ale może przejechać jeden samochód, ponieważ na parkingu wzdłuż jezdni jest niewiele zatok. Lidzie jeżdżą po chodnikach, parkują na zakrętach, nie chcą parkować na płatnym parkingu, który i tak w szczycie jest niewydolny. Interweniowałem nieraz w straży miejskiej oraz urzędzie miasta. Straż nie widzi najczęściej problemu, co dziwne, bo blokady zakładają przy pierwszej lepszej okazji, a urząd odpowiedział, że nie widzi problemu, bo są dwie zatoczki i można się minąć.

Kierowcy reagują inwektywami i słowną agresją



Problem rzeczywiście jest znany urzędnikom. Ci tłumaczą, że co do zasady, odwiedzający Urząd Pracy, Wydział Geodezji czy PGW Wody Polskie powinni korzystać z dedykowanego parkingu. Jego administratorem są Gdańskie Wody i, jak zapewnia magistrat, zarządca dba o to, aby każdy chętny miał taką możliwość.

Właśnie w tym celu wprowadzono zasadę bezpłatnych pierwszych 30 minut postoju. Kolejna godzina to koszt 3,50 zł, druga kosztuje 4 zł, trzecia - 4,50 zł, a każda następna - znów 3,50 zł. Za zgubienie biletu grozi opłata dodatkowa w wysokości 50 zł.

- Około 40 proc. miejsc jest przeznaczone dla odwiedzających urzędy, resztę zajmują pracownicy. Rotacja klientów jest bardzo duża, problemem nie jest więc dostępność wolnych miejsc - tym bardziej, że na firmę ochroniarską został nałożony obowiązek kierowania ruchem na parkingu w taki sposób, żeby pomieścić jak najwięcej aut nawet na miejscach wcześniej do tego niewyznaczonych - tłumaczy Joanna Bieganowska z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Jednocześnie przyznaje, że z parkingu korzystają nieliczni petenci.

- Powodzeniem cieszą się natomiast miejsca zieleni, chodniki czy sama jezdnia. Taki wybór zwykle argumentowany jest "parkowaniem tylko na chwilę", a argumentacji nierzadko towarzyszą inwektywy i agresja słowna - dodaje Bieganowska.

Dodatkowe oznakowanie parkingu



Aby ograniczyć problem z parkowaniem na zakazie, kierowcy są regularnie upominani przez administrację budynku, a gdy dyscyplinowanie nie przynosi efektów, na miejsce wzywana jest straż miejska. Urzędnicy zapewniają jednak, że w działaniach nie ustaną, bo zastawione drogi pożarowe to nie tylko uciążliwość, ale i sprowadzanie na mieszkańców realnego zagrożenia w razie interwencji służb ratunkowych. Aby kierowcy chętniej i częściej korzystali z parkingu przy urzędzie wkrótce dojazd do niego zostanie dodatkowo oznakowany.

- Zdajemy sobie sprawę, że nieodpowiednio postawione auto może być nie tylko niedogodnością, ale także zagrożeniem np. uniemożliwiając przejazd pojazdom uprzywilejowanym - służbom medycznym czy straży pożarnej. By zwiększyć wiedzę o dostępnym parkingu, procedowane jest obecnie postawienie prowadzącego do niego kierunkowego znaku drogowego. Dodatkowo, Zespół ds. Zarządzania Ruchem powołany przez Urząd Miejski w Gdańsku już w zeszłym roku zaapelował do przedstawicieli policji i straży miejskiej o zwiększenie intensywności patroli w rejonie ul. Kotwiczników i Lastadia - wylicza Bieganowska.

Od początku roku 21 skarg, 21 mandatów i 4 pouczenia



Swoje działania w tym rejonie prowadzi też straż miejska. W 2021 r. na numer 986 wpłynęło 21 zgłoszeń dotyczących nieprawidłowego parkowania przy ulicach Lastadia, Kotwiczników oraz Targ Maślany. Na sprawców wykroczeń strażnicy miejscy nałożyli 21 mandatów i udzielili 4 pouczenia. Wystawili też 10 zawiadomień o popełnieniu wykroczenia.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (325)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »