Fakty i opinie

stat

Po napadzie chciał uciekać autobusem

Napastnik wpadł czekając na autobus, który mógłby go zabrać z wyspy.
Napastnik wpadł czekając na autobus, który mógłby go zabrać z wyspy. fot. Maciej Kosycarz/KFP

W sobotę napadnięto na sklep spożywczy w Sobieszewie. Zamaskowany napastnik zagroził ekspedientce zbitą butelką, zabrał pieniądze z kasy i uciekł. Złapano go, gdy... czekał na autobus, którym mógłby się wydostać z wyspy.



Ktoś na ciebie napada...

spełniam polecenia napastnika, nie prowokuję go 30%
próbuję uciec 18%
próbuję się bronić 52%
zakończona Łącznie głosów: 763
Do napadu doszło w samo południe. Bandyta zaatakował w niezbyt wyszukany sposób. Założył na twarz kominiarkę i ze zbitą butelką w ręku wszedł do sklepu. Przestraszona ekspedientka wydała mu pieniądze z kasy - 400 zł. Napastnik chwycił je i uciekł.

- Szukać zaczęli go policjanci z komisariatu na Stogach, a także kryminalni z komendy miejskiej. Pół godziny później 27-letni sprawca napadu został zatrzymany przez kryminalnych na przystanku autobusowym. Miał przy sobie skradzione pieniądze, a także kominiarkę, którą posłużył się podczas napadu - mówi podkom. Magdalena Michalewska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

27-letni mieszkaniec powiatu nowodworskiego trafił do policyjnego aresztu. Badanie wykazało, że podczas zatrzymania był nietrzeźwy i  miał w organizmie prawie dwa promile alkoholu. Okazało się też, że był już wcześniej skazany za włamanie, ale nigdy nie stawił się do odbycia kary.

27-latka przesłuchał już prokurator, do sądu wpłynął wniosek o jego aresztowanie. Za rozbój grozi mu do 12 lat więzienia.

Opinie (106) 7 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.