Fakty i opinie

stat

Zaatakował motorniczego tramwaju i uciekł

Najnowszy artukuł na ten temat

Piraci drogowi i alkohol głównym problemem na "mapie zagrożeń"

Napastnik zaatakował motorniczego i uciekł. Do tej pory nie został zatrzymany przez policję.
Napastnik zaatakował motorniczego i uciekł. Do tej pory nie został zatrzymany przez policję. trojmiasto.pl/zdjęcie ilustracyjne

Agresywny mężczyzna zaatakował motorniczego tramwaju i uciekł, zanim na miejsce przyjechali policjanci. Do incydentu doszło w środę wieczorem, w okolicy pętli Łostowice-Świętokrzyska.



Czy byłe(a)ś świadkiem agresywnych zachowań w komunikacji miejskiej?

tak, ale był to jednorazowy incydent 33%
tak, zdarza się to dość często 43%
niestety padłe(a)m ofiarą takiego zachowania 4%
nie, nigdy 20%
zakończona Łącznie głosów: 1885
O zdarzeniu poinformował nas czytelnik. Z jego relacji wynika, że motorniczy został zaatakowany wczoraj, ok. godz. 19:50. Agresor zdążył uciec przed przyjazdem policjantów.

- 11 grudnia na pętli Łostowice-Świętokrzyska motorniczy został pobity przez nieznanego sprawcę. Do zdarzenia doszło ok. godziny 20, po opuszczeniu przez motorniczego tramwaju. Sprawca oddalił się z miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwana została policja. Zabezpieczony został monitoring. Obsługa linii kontynuowana była tramwajem zastępczym - potwierdza Anna Dobrowolska z Gdańskich Autobusów i Tramwajów.

Napastnika nie udało się na razie złapać



- Zgłoszenie otrzymaliśmy tuż po godzinie 20, patrol policji pojawił się na miejscu w przeciągu kilkunastu minut. Sygnał został nam przekazany przez dyżurnego, a nie poszkodowanego. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, osoby, której dotyczyło zgłoszenie już tam nie było - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Funkcjonariusz potwierdza, że doszło do "naruszenia nietykalności cielesnej" motorniczego. To przestępstwo ścigane na wniosek poszkodowanego.

- Motorniczy został poinformowany o przysługujących mu prawach i obowiązkach. Do tej pory nie złożył zawiadomienia w tej sprawie - mówi Mariusz Chrzanowski.
Nie wiadomo, dlaczego mężczyzna zaatakował motorniczego.

- Potępiamy jakiekolwiek przejawy agresji werbalnej i niewerbalnej wobec motorniczych. Jeżeli motorniczy lub spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje zdecydują się wystąpić z wnioskiem o ściganie, mają nasze pełne wsparcie - mówi Zygmunt Gołąb, rzecznik ZTM.

Bójka w autobusie i wandale w tramwaju



To niestety nie pierwszy podobny przypadek w ostatnim czasie, do jakiego doszło w komunikacji miejskiej. Pod koniec listopada informowaliśmy o bójce w autobusie miejskim w Gdańsku. Na miejsce wysłano kilka radiowozów policji oraz karetkę pogotowia.

Kilka dni przed tym zdarzeniem policjanci interweniowali w sprawie trzech wandali, którzy bez powodu wyrwali drzwi w tramwaju jadącym al. Zwycięstwa. Chwilę potem dwaj z nich zostali zatrzymani na al. Hallera, a trzeci został doprowadzony na komisariat dwa dni później.