Powietrzne urodziny niewidomego Wojtka

Najnowszy artukuł na ten temat Rekord świata trójmiejskich spadochroniarzy

Skok spadochronowy - nietypowy prezent na 18. urodziny niewidomego Wojtka.


Niewidomy od urodzenia Wojciech Łangewczyk spędził swoje 18 urodziny inaczej niż większość jego rówieśników. Wprawdzie był tort i życzenia, ale "Sto lat" usłyszał w samolocie 1,5 km nad ziemią, a na 3 km wyskoczył z poczciwego "Antka" ze spadochronem. - Byłem jak ptak, czułem się jak w raju! - mówił rozentuzjazmowany po wylądowaniu ze spadochronem.



Odważyłbyś się skoczyć ze spadochronem?

Zobacz wyniki (169)
Urodzony w Gdańsku Wojciech Łangewczyk nie widzi od urodzenia. Nikomu nie trzeba tłumaczyć jak wielkim wyzwaniem jest opieka nad takim dzieckiem. Tym bardziej, gdy młodzian tryska pomysłami. A Wojciech, choć sprawia wrażenie cichego i skromnego chłopaka, ma mnóstwo planów i stara się je realizować na przekór przeciwnościom. Skok ze spadochronem był jednym z nich.

- Zaczęło się od snu Wojtka, który po przebudzeniu opowiadał, że był ptakiem i latał. Sny się powtarzały, więc zaczęliśmy wymyślać różne rzeczy: podczepianie mu balonów, zjazdy po schodach, ale to wciąż nie było "to". W końcu padł pomysł skoku ze spadochronem - mówi mama Wojtka, Emilia Łangewczyk.

- Sam to wymyśliłem, Wojtek oczywiście od razu się do tego zapalił, ale potem przez pół roku zastanawialiśmy się z żoną czy to rozsądne - śmieje się ojciec chłopca, Michał Łangewczyk.

Jednak presja ze strony najbardziej zainteresowanego była tak ogromna, że decyzja mogła być tylko jedna. No i w końcu zapadła. Wojtek skoczył w tandemie z instruktorem po raz pierwszy już jako 16-latek. Wtedy zakochał się w tym sporcie. Mimo to, jego weekendowy skok na lotnisku Aeroklubu Gdańskiego w Pruszczu Gdańskim i tak był wyjątkowy.

Czytaj także: Swobodnie, nie znaczy bez adrenaliny

Zaczęło się od miłego gestu spadochroniarzy, którzy ufundowali Wojtkowi koszulkę z nadrukiem "Wojtek vel. Ptak". Gdy dowiedział się, że jest ona w jego ulubionym kolorze niebieskim i przeczytał napis, który był także w języku Braill'a, nie krył radości.

Potem szkolenie, wskazówki jak układać ciało w poszczególnych fazach lotu i do samolotu. Skok wykonywał w asyście doświadczonego tandempilota, do którego podczepiony jest każdy, który chce skoczyć ze spadochronem nie kończąc kursów i nie zdając egzaminów.

Zabawa zaczęła się już w powietrzu, bo po tym jak z samolotu AN-2 na wysokości 1,5 tys. metrów wyskoczyli pierwsi skoczkowie, którzy ćwiczą szybkie lądowania, Wojtek usłyszał gromkie "Sto lat" od pozostałych skoczków, którzy lecieli z nim na wysokość 3 tys. metrów.

Zazwyczaj tandempilot otwiera spadochron na wysokości ok. 1,5 tys. metrów, ale Wojciech najbardziej lubi szybowanie na otwartej czaszy, więc tym razem było szybciej, dzięki czemu w powietrzu spędził więcej czasu.

Zobacz również: Spadochronowi rekordziści Polski z Trójmiasta.

- Czułem się jak ptak, jakbym był w raju. Bo ja byłem w raju! To cudowne uczucie, na pewno będę jeszcze skakał - mówił rozentuzjazmowany już po wylądowaniu.

Swój udział w urodzinowym prezencie dla Wojtka mieli spadochroniarze, którzy ufundowali mu tę - kosztującą 1 tys. zł - atrakcję.

- Początkowo padł pomysł, by dostał od nas skok, ale chętnych do tego, by się dołożyć, było tak wielu, że wystarczyło jeszcze na prezent. Mieliśmy obawy jak zachowa się w powietrzu, ale okazało się, że świetnie się bawił, a o to w tym wszystkim chodzi - mówi Marek Mostowski, instruktor spadochronowy Aeroklubu Gdańskiego i tandempilot, który skakał z Wojtkiem.

Szczęśliwy skoczek zapowiedział, że na pewno wróci za rok, ale szybko zmienił zdanie. - To chyba jednak nieprawda. Nie wytrzymam tak długiego oczekiwania, wrócę na pewno wcześniej! - zapowiada "Ptak".

Opinie (28) 5 zablokowanych

  • Wszystkiego najlepszego Wojtek!

    tez tak chce :D

    • 47 1

  • 100 lat

    100 lat!

    • 33 1

  • wow, bo w życiu najważniejsze to chcieć!

    a potem móc wychodzi samo

    • 31 0

  • 100 lat , 100 lat

    100 lat

    • 24 2

  • Ja tez mam dzisiaj urodziny ! :D (2)

    Wszystkiego najlepszego :)

    • 23 2

    • (1)

      Ja też:) Naj:D

      • 5 0

      • A ja nie

        • 0 3

  • w końcu jakaś pozytywna wiadomość :)

    Najlepszego Chłopie!

    • 30 2

  • No i co mu po tym skoku? (6)

    Skoro i tak nic nie widział :|
    By go jakąś dmuchawą podmuchali to by miał takie same wrażenia.

    • 21 65

    • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • jakbyś posłuchał chłopaka

      to byś wiedział, że mu się podobało, a Tobie życie przed komputerem nie musi

      • 18 1

    • (3)

      Mózg nie znosi pustki. Pozostałe zmysły niewidomego pracują inaczej, niż u osoby widzącej. Krótko mówiąc, taki człowiek "widzi" więcej, niż może się wydawać.

      • 17 3

      • bzdura (2)

        • 2 13

        • Re: bzdura (1)

          Polecam "Ślepą Furię" lub "Zatoichi". Rzeczywistość nieco przerysowana ale ziarno prawdy jest. On jako pierwszy z nas poczuł by smród takiego czopka i usłyszał jak twoja kupa mówi do głowy, że spotkanie w majtach.
          Ciesz się zdrowiem i nie hejtuj..

          • 5 4

          • Co to 'hejtuj' ?

            Przetlumacz gosciu bo zaraz mnie szlag trafi :)

            • 0 9

  • Jakby widział co jest pod nim to by narobił w portki

    a tak wyszło bezboleśnie

    • 5 12

  • Brawo Wojtas!!!

    Najlepszego i spełnienia kolejnych marzeń!

    • 22 2

  • Brawo chłopaku.

    Niejeden ze szczekających w internecie ma sprawny wzrok, ale za to nie ma jaj.

    • 36 3

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.