Fakty i opinie

stat

Przeglądy samochodowe. Stacje pod kontrolą

Stacja diagnostyczna. Wizyta na niej to obowiązek każdego kierowcy.

Auto

Resort transportu od jakiegoś czasu rozważa zaostrzenie przepisów dotyczących okresowych badań technicznych. Pomysłów jest wiele, od nowych uprawień dla diagnostów po naklejki na szybach oraz kamery na stanowiskach diagnostycznych. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wzięła na cel diagnostów samochodowych.



Obecnie w Polsce obowiązkowe badania techniczne pojazdów wykonuje ok. 3, 5 tysiąca stacji kontroli pojazdów, czyli ok. 10 tys. diagnostów. Nadzór nad stacjami kontroli pojazdów i diagnostami sprawuje starosta, który może cofnąć diagnoście uprawnienia do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli stwierdzi, że przeprowadził on badania techniczne niezgodne z określonym zakresem i sposobem wykonywania, albo dokonał wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami.

Czy zaostrzenie wymogów okresowych badań technicznych to dobry pomysł?

Tak, bezpieczeństwo na drodze jest najważniejsze

46%

Nie, to mnożenie przeszkód zarówno właścicielom pojazdów jak i stacjom diagnostycznym

52%

Nie mam zdania, wybieram rower lub transport publiczny

2%
O nadanie ponownego uprawnienia diagnosta może się ubiegać po upływie pięciu lat od dnia w którym decyzja o cofnięciu stała się ostateczna. Z Raportu NIK z 2009 roku wyłania się obraz niewydolnego systemu nadzoru nad badaniami technicznymi.

Tymczasem jakość i rzetelność wykonywanych przez Stacje Kontroli Pojazdów badań to podstawowy element weryfikowania stanu technicznego zarejestrowanego pojazdu, wpływającego na bezpieczeństwo uczestników ruchu. Codziennie na naszych drogach ginie blisko 15 osób. Przyczyną sporej części wypadków jest zły stan techniczny naszych pojazdów. Ustawodawca od jakiegoś czasu próbuje podjąć działania, by zmienić ten stan rzeczy.

Nowe pomysły na okresowe badania techniczne zakładają o wiele bardziej rygorystyczne podejście do tego obowiązku każdego kierowcy.
Nowe pomysły na okresowe badania techniczne zakładają o wiele bardziej rygorystyczne podejście do tego obowiązku każdego kierowcy. Bartek Chruściński
W tym celu powołano w ministerstwie specjalną grupę roboczą. To właśnie ona zajmie się rekomendacjami do zmian w obecnych przepisach. Wstępne pomysły zakładają m.in. wprowadzenie obowiązkowych naklejek na szybach lub tablicach rejestracyjnych pojazdów, na których znajdowałby się termin badań technicznych, a także wprowadzenie monitoringu w okręgowych stacjach kontroli pojazdów. Przedstawiciele KRBRD proponują wprowadzenie obowiązku montowania w stacjach kontroli pojazdów kamer monitorujących przebieg badania. Kolejne pomysły obejmują bezpośredni, automatyczny, odczyt wyników kontroli bezpośrednio z urządzeń pomiarowych i zapisywanie tych danych w specjalnym, elektronicznym, rejestrze badań.

Propozycje grupy roboczej obejmują również podwyższenie kar, zarówno dla kierowców poruszających się samochodami bez ważnych badań technicznych oraz nieuczciwych diagnostów.

Przypomnijmy, że ostatnie zmiany dotyczące okręgowych stacji kontroli pojazdów miały miejsce pod koniec 2012 roku. Wprowadzono wówczas nowe kategorie usterek (drobne, istotne, zagrażające bezpieczeństwu) oraz listę drobnych awarii, których wykrycie nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. Z kolei kwalifikacja niektórych usterek zależy teraz od diagnosty.

Badania techniczne przeprowadza w Polsce 3,5 tysiąca stacji diagnostycznych.
Badania techniczne przeprowadza w Polsce 3,5 tysiąca stacji diagnostycznych. Bartek Chruściński
Regularne kontrole i obserwacja za pomocą kamer, przeprowadzane przez organy ścigania, oraz choćby fakt, że stacje kontroli pojazdów podczas przeglądu muszą już zapisywać liczbę przejechanych kilometrów, uszczelniają pole do nadużyć.

- Już dziś przegląd "na oko", przynajmniej w Trójmieście, to mit - mówi Jakub Smutek ze stacji diagnostycznej Auto Fit z Gdyni. - Wprowadzenie dalszych elementów kontroli procesu badań jest tylko z korzyścią dla stacji diagnostycznych. Dzięki temu wszystko będzie transparentne.

Dość mocne stanowisko w tej sprawie zajął Polski Związek Motorowy, który idzie jeszcze dalej i proponuje rozpoczęcie zmian od zweryfikowania podstaw ustawy o kontrolowaniu stanu technicznego pojazdów. Według organizacji, wzmocnieniem nadzoru nad badaniami technicznymi byłoby nałożenie na podmioty ubiegające się o wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących Stacje Kontroli Pojazdów obowiązku przedłożenia staroście poświadczenia zgodności wyposażenia i warunków lokalowych z wymaganiami odpowiednimi do zakresu badań wpisanego do rejestru przedsiębiorców oraz informacji z Krajowego Rejestru Karnego na temat karalności zatrudnianych diagnostów.

Niezbędne byłoby również wprowadzenie kar pieniężnych dla przedsiębiorców prowadzących Stacje Kontroli Pojazdów oraz diagnostów w sytuacji naruszenia przepisów określających czynności związane z badaniem stanu technicznego pojazdu. W propozycji PZMotu jest ponadto wprowadzenie obowiązku okresowego dokształcania diagnostów. Postęp techniczny w dziedzinie motoryzacji powinien bowiem nakładać na diagnostów stałe wymogi kształcenia i podnoszenia kwalifikacji.

- Dobrym rozwiązaniem wydawać może się model włoski, tam o wyniku przeglądu decyduje centralny komputer, do którego przesyłane są dane pozyskane w czasie badania na stacji - mówi Grzegorz Kosecki ze stacji Auto Perfekt w Gdańsku. Diagnosta w stacji nie ma praktycznie wpływu na te odczyty. .

Stacja kontroli pojazdów, której ustawodawca powierzył kompetencje państwowe, ma ostatecznie i zgodnie z faktem weryfikować zużycie eksploatacyjne pojazdu, wszelkie naprawy i dopuszczać pojazdzu do poruszania się po drodze lub nie.
Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (84)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.