Fakty i opinie

stat

Rada Gdańska przyjęła "Model na rzecz równego traktowania"

Głosami radnych PO przyjęto gdański "Model na rzecz równego traktowania", który ma wspierać mniejszości.
Głosami radnych PO przyjęto gdański "Model na rzecz równego traktowania", który ma wspierać mniejszości. fot. Maciej Naskręt/Trojmiasto.pl

Rada miasta Gdańska przyjęła "Model na rzecz równego traktowania", który ma zapobiec dyskryminacji mieszkańców ze względu na wiek, stan zdrowia, płeć, pochodzenie, narodowość, stosunek do religii i orientację seksualną. Głosowanie przebiegało w burzliwej atmosferze, poprzedziły je pikiety środowisk LGBT oraz katolicko-prawicowych. Podczas sesji radni udzielili absolutorium prezydentowi Gdańska za wykonanie ubiegłorocznego budżetu.



Za przyjęciem uchwały o "Modelu na rzecz równego traktowania" zagłosowało 16 radnych z PO, a przeciw było 10 radnych PiS. Jeden radny wstrzymał się od głosu.

"Model" to spis 179 wytycznych, których wprowadzenie w życie w ciągu kilku lat, ma "podnieść możliwości realizacji swoich praw, wyrównanie szans na rozwój i uczestnictwo w życiu społecznym i zwiększenie ochrony przed dyskryminacją mieszkańców Gdańska ze względu na płeć, wiek, pochodzenie etniczne i narodowe, religię, wyznanie lub światopogląd, niepełnosprawność, orientację seksualną i tożsamość płciową".

Wszystkie 179 rekomendacji znajdują się poniżej:



Różne oceny modelu i kontrowersje z nim związane



Jak oceniasz "Model na rzecz równego traktowania"?

popieram go, osoby starsze, niepełnosprawne, należące do mniejszości wymagają troski i opieki

38%

jestem przeciwny, ponieważ ingeruje w sprawy, w które nie powinien

54%

nie wiem, nie zapoznałam się z tym dokumentem

8%
Jak łatwo się przekonać, znakomita większość rekomendacji dotyczy osób starszych, niepełnosprawnych, pochodzących z innych krajów czy reprezentujących inną kulturę. Dokument pewnie nie wywołałby większego zainteresowania, gdyby nie to, że model odnosi się także do edukacji seksualnej oraz mówi o prawach osób ze środowisk LGBT.

Szersza dyskusja na temat modelu pojawiła się wraz z publikacją miejskiej ulotki "Zdrovelove". Zdaniem środowisk prawicowo-katolickich ta broszurka propaguje rozwiązłość, promując m.in. pigułkę "dzień po", masturbację i koncepcję płci kulturowej.

Założenia modelu referował podczas sesji zastępca prezydenta miasta Gdańska, Piotr Kowalczuk.

- Model nie jest przeciwko komukolwiek, zakłada on wsparcie dla grup wykluczonych. Model nikomu nic nie odbiera, nikogo nie wywyższa. Sformułowaliśmy rekomendacje, a nie dyrektywy dla gdańskich urzędów - przekonywał podczas sesji zastępca prezydenta Gdańska.
Modelu na rzecz Równego Traktowania bronił przewodniczący radnych PO.

- Model ma być wsparciem przede wszystkim dla osób niepełnosprawnych. Sposobem radzenia sobie z m.in. problemami komunikacyjnymi - wyznaczaniem przejść dla pieszych, czy budowaniem wind. Jeśli chodzi o kwestie środowiska LGBT, nieprawdą jest, że narzucamy edukację równościową dzieciom. To już się dzieje i to rodzice muszą na nią wyrazić zgodę - tłumaczył Piotr Borawski.
Z kolei radni PiS krytycznie ocenili założeniu modelu.

- Tym modelem prezydent Gdańska dzielą gdańszczan i gdańszczanki. Model wywołuje większe podziały, niż asymilację grup mniejszościowych. Ta uchwała to przekaz, że miasto Gdańsk jest nietolerancyjne - mówił Kazimierz Koralewski, przewodniczący radnych PiS.
Przyjęte przepisy ostrożnie oceniła członkini Gdańskiej Rady Imigrantów i Imigrantek.

- Mentalność trudno zmienić wprowadzając nowe przepisy. Niewiele rzeczy się zmieni po wejściu modelu. Polska zawsze będzie dla Polaków, nie chcemy tego zmieniać. W większości marzymy jednak o tym, by wrócić do swoich ojczyzn, ale z wielu różnych przyczyny nie możemy tego zrobić - mówiła nam Czeczenka Khedi Alieva, członkini Gdańskiej Rady Imigrantów i Imigrantek.
Model poparła natomiast posłanka Nowoczesnej, Ewa Lieder, która niedawno wycofała się z wyścigu o fotel prezydenta Gdańska.

Niepełne dane wyjściowe



Dokument pod nazwą "Model na rzecz równego traktowania", przygotowany w ciągu ostatnich 8 miesięcy przy udziale około 100 osób i stowarzyszeń gdańskich (choć ich dobór budził kontrowersje, bo do konsultacji nie dopuszczono wszystkich chętnych) we wstępie określa opisywane mniejszości. Trzeba tu podkreślić, że obliczenia w nim zawarte są niedoskonałe, bo oparte na dość starych danych, pochodzących ze spisu powszechnego w 2011 r.

W 2011 r., w Gdańsku mieszkało 60 125 osób z niepełnosprawnością, co stanowiło 13 proc.
mieszkańców i mieszkanek. W tej grupie 38 623 stanowiły osoby niepełnosprawne według
statusu prawnego i biologicznego, w tym 12 892 osób miało orzeczony znaczny stopień
niepełnosprawności, 4 754 - umiarkowany, a 8 421 - lekki, a 1222 osoby nie miały ustalonego stopnia niepełnosprawności. 1336 osób to dzieci w wieku 0-15 lat z orzeczoną niepełnosprawnością.

Dziś największą mniejszość narodową w województwie stanowią Ukraińcy. Jednak model opracowany przez miasto podaje, że w 2011 r. byli to Niemcy.
Dziś największą mniejszość narodową w województwie stanowią Ukraińcy. Jednak model opracowany przez miasto podaje, że w 2011 r. byli to Niemcy. graf. Trojmiasto.pl
Żadne publiczne spisy nie zawierają natomiast informacji o orientacji seksualnej mieszkańców. Takich danych oficjalnie się nie zbiera, gdyż są określane jako intymne. Autorzy modelu przyjęli więc założenie, że w liczącym blisko 465 tys. mieszkańców Gdańsku żyje ok. 28 tys. gejów, lesbijek, biseksualistów i osób transpłciowych. Dość często podaje się bowiem, że ta grupa stanowi ok. 6 proc. społeczeństwa.


Protest "za" i "przeciwko" modelowi



W czwartek rano, przed siedzibą Rady Miasta, odbyły się dwa protesty (informowaliśmy o tym w porannym Raporcie z Trójmiasta) Z jednej strony ok. 200-300 osób sprzeciwiało się wprowadzeniu modelu przez władze. Uczestnicy skandowali m.in. "Chłopak i dziewczyna to normalna rodzina" lub "Nie laicka tylko Polska katolicka".

Z drugiej strony w proteście wzięło ok. 100 osób związanych ze środowiskiem LGBT. Popierały one założenia modelu. W trakcie swojego protestu skandowali m.in. "Kochamy was!", czy "Polska nie jest katolickim krajem"

Obie manifestacje oddzielało kilkudziesięciu policjantów. Było spokojnie.

Absolutorium dla prezydenta Gdańska



W czwartek na sesji ponadto radni głosami PO przyjęli absolutorium prezydenta Pawła Adamowicza z wykonania budżetu w 2017 r. "Za" zagłosowało 21 radnych, 7 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.

Radni PiS byli przeciw. Stwierdzili, że nie można udzielić absolutorium prezydentowi, który skupia swoją działalność na walce z rządem, a nie nad sprawami miasta.

Zagłosowano także za zmianami w wieloletniej prognozie finansowej miasta, a także przyjęto kilka planów zagospodarowania przestrzennego.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (482)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.