Fakty i opinie

Radna rezygnuje z mandatu. Przez pracę w szpitalu czy oświadczenia majątkowe?

Joanna Cabaj, gdańska radna PiS znana z mocno konserwatywnych poglądów, niespodziewanie zrezygnowała z mandatu. O swojej decyzji poinformowała na dzień przed ostatecznym terminem złożenia oświadczeń majątkowych, z którymi w poprzednich latach miała problemy. Zaprzecza jednak, by jedno z drugim miało coś wspólnego. Jej miejsce w Radzie Miasta prawdopodobnie zajmie Alicja Krasula, niespełna 30-letnia była siatkarka, która w ostatnich wyborach samorządowych zdobyła 337 głosów.



Śledzisz zmiany personalne we władzach twojego miasta?

tak, bo interesuje mnie, kto rządzi 25%
raczej tak, choć nie wszystkie 31%
nie, nie ma dla mnie znaczenia, kto rządzi 44%
zakończona Łącznie głosów: 1324
Gdańska radna PiS Joanna Cabaj w ostatniej, czwartkowej sesji rady miasta uczestniczyła do końca. Podczas niej nie pożegnała się z radnymi i nie poinformowała ich o tym, że jeszcze tego samego dnia planuje zrezygnować z bycia radną. O tej decyzji krótko po zakończeniu obrad poinformował na Twitterze Kazimierz Koralewski, szef klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.

Decyzja zaskoczyła radnych



Radna Cabaj, która wcześniej pracowała m.in. jako katechetka w szkole, w Radzie Miasta Gdańska dała się poznać głównie z zaciętej walki z ruchami LGBT, krytyki miejskiego programu dofinansowania in vitro oraz protestów przeciwko edukacji seksualnej w szkołach. Ten temat potrafiła przemycić nawet w dyskusjach nad uchwałami, które ze wspomnianymi zagadnieniami miały niewiele wspólnego.

Angażowała się też w sprawy związane z polityką komunalną. Trzeba jednak przyznać, że w swoich poglądach była bardzo konsekwentna, a na tle innych radnych - bardzo aktywna.

O decyzji radnej Cabaj poinformował w czwartek szef klubu PiS.
O decyzji radnej Cabaj poinformował w czwartek szef klubu PiS. zrzut ekranu twitter
Decyzja o jej rezygnacji z mandatu wzbudziła spore zdziwienie - zarówno wśród radnych, jak i miejskich urzędników, którzy najpierw o sprawie dowiedzieli się pocztą pantoflową. Do czwartkowego popołudnia w biurze Rady Miasta Gdańska nie było jeszcze żadnej oficjalnej informacji w tej sprawie. Ostatecznie do przewodniczącej rady wpłynął e-mail od samej Cabaj, że 29 kwietnia złożyła swoją rezygnację u komisarza wyborczego.

- W zeszłym roku zatrudniłam się w szpitalu na czas pandemii, licząc, że ta wkrótce ustanie. Niestety, stało się inaczej. Pomimo sprawnego wdrożenia programu szczepień liczba pacjentów jest nadal wysoka, a rąk do pracy w szpitalu wciąż brakuje - uzasadniła w e-mailu do przewodniczącej radna Cabaj.

Radna nie złożyła oświadczenia majątkowego. I już nie musi



Oficjalny powód rezygnacji to jedno. Nieoficjalnie, w kuluarach rady, mówi się jednak o tym, że odejście Joanny Cabaj może mieć też drugie dno. Chodzi o mijający w piątek, 30 kwietnia, termin na złożenie oświadczeń majątkowych. Radna, rezygnując z mandatu na dzień przed ostatecznym terminem, uniknie tego obowiązku.

- Wszyscy radni mają czas na złożenie oświadczeń do 30 kwietnia do godz. 24:00. Mogą to zrobić także przesyłką pocztową i wtedy decyduje data stempla pocztowego. Na ten moment wpłynęła większość oświadczeń majątkowych radnych miasta, ale pani radna Joanna Cabaj nie złożyła oświadczenia - informuje Wioletta Krewniak, dyrektor Biura Rady Miasta Gdańska.

"Proszę nie doszukiwać się dodatkowych podtekstów"



Zgodnie z art. 24k ustawy o samorządzie gminnym niezłożenie oświadczenia majątkowego skutkuje utratą mandatu i to jedyna restrykcja. A skoro radna Cabaj złożyła mandat sama, za niezłożenie oświadczenia majątkowego żadne konsekwencje jej już nie grożą.

- Powody rezygnacji zostały podane. Uprzejmie proszę o uszanowanie mojej decyzji i niedoszukiwanie się dodatkowych podtekstów - skomentowała Joanna Cabaj, proszona przez nas o odniesienie się do nieoficjalnych informacji.

W poprzednich latach miała problemy z oświadczeniami



W 2019 r. "Gazeta Wyborcza" nagłośniła temat długów, jakie wobec spółdzielni mieszkaniowej miała radna Cabaj i które ukryła w oświadczeniu majątkowym. Chodziło początkowo o kwotę 15 tys. zł zaległości za niepłacenie czynszu za mieszkanie. Po publikacji w tej sprawie i przypomnieniu, że za podanie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym grozi do 3 lat więzienia, radna złożyła korekty. Przyznała się w nich do kolejnych długów - w sumie 86 tys. zł za czynsz i najem u pięciu wierzycieli.

Radną Joannę Cabaj (u góry) w Radzie Miasta zastąpi najprawdopodobniej Alicja Krasula - o ile przyjmie mandat.
Radną Joannę Cabaj (u góry) w Radzie Miasta zastąpi najprawdopodobniej Alicja Krasula - o ile przyjmie mandat. Grzegorz Mehring/gdansk.pl/facebook.com/ala.krasula

Była siatkarka następna w kolejce



Zgodnie z przepisami miejsce radnej Cabaj powinna zająć osoba, która w ostatnich wyborach samorządowych zajęła miejsce na liście tuż za nią. W tym przypadku to Alicja Krasula, która w wyborach samorządowych zdobyła 337 głosów. Komisarz wyborczy zwróci się do niej z pytaniem, czy mandat przyjmuje. Jeśli taka zgoda będzie, nowa radna może złożyć ślubowanie już na majowej sesji.

Alicja Krasula to młoda, niespełna 30-letnia kobieta związana z Forum Młodej Prawicy i zwolenniczka Andrzeja Jaworskiego, byłego szefa PiS na Pomorzu i kandydata PiS na prezydenta Gdańska. W latach 2008-2015 była siatkarką w drużynie Energa Gedania Gdańsk. Studiowała energetykę na Politechnice Gdańskiej.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (330)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »