Fakty i opinie

Rowerem po chodniku? Będą mandaty


Kończy się cierpliwość pieszych i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w centrum Gdyni. Pouczenia jeżdżących rowerami po chodnikach - przede wszystkim przy ul. Świętojańskiej zobacz na mapie Gdyni - nic nie dają, więc zaczną się mandaty. - Rowerzyści na chodnikach to obciach dla całego środowiska rowerowego. To przez nich wielu twierdzi, że jesteśmy roszczeniową grupą, która sama nie przestrzega żadnych przepisów - podkreśla pan Bartosz, który na co dzień porusza się po Gdyni rowerem.



Przeszkadzają ci rowerzyści na chodnikach?

tak, ich miejsce jest na drogach 32%
trochę, ale nie wszyscy, bo większość jeździ tam powoli i ostrożnie 13%
raczej nie, choć zdarzają się wariaci, jeżdżący niebezpiecznie 21%
nie, wcale się nie dziwię, że boją się jeździć ulicami 34%
zakończona Łącznie głosów: 4241
Przez ostatnie miesiące strażnicy miejscy z Gdyni regularnie pouczali rowerzystów jeżdżących po chodnikach. Niewiele to jednak pomogło. Wystarczył nam kilkuminutowy spacer po centrum Gdyni, by potwierdzić, że rowerzyści na chodnikach to realny problem. W śródmieściu - gdzie nie ma zbyt wielu dróg rowerowych - może 2 na 10 jedzie po ulicach. Reszta lawiruje wśród pieszych. Jedni wolniej, inni nieco szybciej. Wszyscy niezgodnie z przepisami.

- I potem się dziwimy, że wszyscy narzekają na rowerzystów, którzy jeżdżą jak chcą: po chodnikach, przejściach dla pieszych, a jak im wygodniej, to po ulicy. Tacy ludzie to obciach dla całego środowiska rowerowego i są główną przyczyną zupełnie niepotrzebnych animozji pomiędzy pieszymi, kierowcami i rowerzystami - podkreśla pan Bartosz, który codziennie porusza się po Gdyni rowerem.
Wypadki już były, nikt nie chce następnych

Trzeba jednak przyznać, że winę za taki stan rzeczy ponoszą także władze miasta. To zarządcy infrastruktury przez lata przekonywali rowerzystów, że ich miejsce jest na chodniku - właśnie tam wyznaczane były drogi rowerowe, często tylko przez maźnięcie farbą białej linii dzielącej chodnik. Kilka lat temu zaczęto budować odseparowane drogi rowerowe, ale one także powstawały kosztem chodników. Stosowanych na całym świecie i bezsprzecznie najbardziej bezpiecznych pasów wydzielanych w jezdni, w Gdyni praktycznie nie ma. Nie zmienia to faktu, że gdy drogi rowerowej nie ma, rowerzyści powinni jechać ulicą, a nie chodnikiem. I w większości o tym doskonale wiedzą, ale przekonują, że na chodniku czują się bezpieczniej.

- Każdemu, kto myśli, że jazda chodnikiem po Świętojańskiej jest bezpieczna, służę filmem pokazującym autentyczny wypadek właśnie na Świętojańskiej. Można zapoznać się z dramatycznymi skutkami zderzenia rowerzysty z pieszym. Nie ma w Gdyni miejsca, gdzie obecność rowerzysty na chodniku jest groźniejsza niż właśnie na Świętojańskiej, gdzie co kilka metrów są wyjścia ze sklepów, kawiarni, przystanki trolejbusowe czy przejścia dla pieszych. A jednocześnie jazda rowerem po tej konkretnej ulicy jest bardzo przyjemna - jeśli ktoś się boi, proszę o kontakt, chętnie sam się z nim przejadę i pomogę w przełamaniu oporów. Jako ostrożny i mający dużą wyobraźnię rowerzysta, z pełnym przekonaniem zachęcam do zjechania z chodników i do pojechania Świętojańską - relatywnie spokojną ulicą, po której samochody nie mają możliwości szarżowania - podkreśla Zygmunt Zmuda-Trzebiatowski, pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. rozwoju infrastruktury rowerowej oraz przewodniczący Rady Miasta.
Do jazdy ulicami nie tylko w Śródmieściu namawiają też przedstawiciele Stowarzyszenia Rowerowa Gdynia.

- Zachęcamy, aby na Świętojańskiej używać rowerów zgodnie z ich przeznaczeniem i poszanowaniem przepisów. Jazda po chodniku jest tylko pozornie bezpieczniejsza. Apelujemy również do policji o aktywniejsze działania wobec rekordowego w kraju wzrostu zdarzeń z udziałem rowerów w Gdyni - podkreśla wiceprezes stowarzyszenia, Łukasz Bosowski.

Zobacz jak w pełni legalnie przejechać rowerem przez Trójmiasto.


Kiedy rowerzysta może jechać chodnikiem

W najbliższych dniach policja i Straż Miejska będą podejmować więcej interwencji w centrum Gdyni. Pouczeń ma być znacznie mniej, za to zaczną się mandaty. Za jazdę chodnikiem lub przejazd po przejściu dla pieszych można zapłacić 100 zł.

Jazda chodnikiem jest dozwolona tylko w wyjątkowych przypadkach. Zaliczamy do nich ekstremalne warunki pogodowe (śnieg, ulewa, silny wiatr) lub jazdę z dzieckiem do 10 lat. Rowerzyści mogą też wjechać na chodnik, gdy równocześnie spełnione są trzy warunki: chodnik ma co najmniej dwa metry szerokości, ruch na jezdni jest dozwolony z prędkością ponad 50 km/h (w terenie zabudowanym) i nie ma wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla nich przeznaczonego.

Straż Miejska: jazda po chodnikach będzie karana

Ulice w centrum Gdyni nie spełniają tych warunków, więc jeśli drogi dla rowerów nie ma, miejsce rowerzystów jest w normalnym ruchu, a nie wśród pieszych. Wiele osób nie chce się jednak do tego dostosować, będą więc musiały ponieść konsekwencje.

- Od kilku miesięcy wspólnie z policją skontrolowaliśmy kilkaset osób i, niestety, wyniki nie są optymistyczne. Mimo aktywnie prowadzonej akcji edukacyjnej, w którą włączyły się stowarzyszenie Rowerowa Gdynia i In Gremio, stosowanych pouczeń, ostrzeżeń i poleceń, okazuje się, że nadal trafiają się osoby, które - lekceważąc przepisy - brawurowo jeżdżą po chodnikach. Słyszymy skargi od mieszkańców, którzy narzekają na rowerzystów, jeżdżących bardzo szybko po chodnikach, często na granicy ryzyka, w grupie po kilka osób, lawirując wśród przechodniów, co stwarza realne zagrożenie nie tylko dla nich samych, ale też innych osób, z małymi dziećmi czy zwierzętami. Stąd też bardziej restrykcyjne podejście do tych rowerzystów, którzy nie stosują się do obowiązujących przepisów i nagminnie je łamią. Sytuacja jest jasna - będziemy zdecydowanie reagować - podkreśla Danuta Wołk-Karaczewska, rzecznik gdyńskiej Straży Miejskiej.

Opinie (1151) ponad 20 zablokowanych

  • Po ulicy bardzo niebezpiecznie! (128)

    Każdego dnia będziecie mieli na sumieniu kilku potrąconych rowerzystów.
    A kiedy zamykaciie jezdnie, bo urządzacie sobie biegi to co wtedy?

    • 780 347

    • (40)

      ktoś każe na rower siadać?

      • 99 170

      • (33)

        Dziwni ludzie, sami czują się zagrożeni na drodze. A na chodniku zagrażają innym. Gdzie pieszy ma uciec od tych szaleńców?
        Rozumiem jazdę spacerowym tempem ale idioci robią sobie wszędzie miejsce do popisów i wyścigów. Gdyby nie oni pewnie jazda na rowerze była by wszędzie dozwolona. A tak przez robactwo trzeba tworzyć ograniczenia.

        • 94 34

        • przykład wypowiedzi kolejnego pseudozrównoważonego, prosamochodowego d*pka (30)

          Rowerzysta jadący jezdnią to mieszkaniec miasta lub przyjezdny, korzystający ze swoich praw, a nie szaleniec.
          Rowerzystka w wieku 10 lat jadąca chodnikiem podobnie.
          Kolarze i doświadczeni rowerzyści powinni mieć prawo korzystania z jezdni, nawet jeśli obok niej jest ciąg pieszo-rowerowy nazywany niekiedy drogą dla rowerów.
          Ciekawe, czy przedpiśca zaangażowałby się w przekształcanie miasta w takim duchu?

          • 16 61

          • (27)

            Wkurzają mnie upośledzeni umysłowo ludzie, wrzucający wszystkich rowerzystów do jednego wora...

            po pierwsze
            karane mandatami powinny być tylko osoby jadące chodnikiem w sposób stwarzający zagrożenie...
            jak ktoś sobie spokojnie wlecze się za pieszymi, to w czym problem?

            po drugie
            problemem jest to, ze większość rowerzystów nie jeździ ulicą z jednego powodu: nie, bo się boją, tylko nie chcą żeby za nimi ciągnął się 500m sznur samochodów... (powodzenia w wyprzedzeniu rowerzysty na małomiejskiej)
            przepisy są debilne... Bo co, koleś jadący rowerem do pracy ma się (np na małomiejskie :) ) ciągnąć za korkiem samochodowym który jest tam zawsze rano?! Np. Na tej ulicy jest pełno znaków, że trzeba wyprzedzać rowerzystów co najmniej w odległości 1m.... Jest też taki przepis, nawet jeśli znaku by nie było...
            ale co z tego, skoro jest korek, rowerzystów nie ma, a samochody stoją blisko krawężnika, bo pasy są wąskie? Co ma zrobić jadący za nimi rowerzysta? Może ma stać na końcu tego korka i 30 min czekać? :d puknijcie się w cymbał...

            ludzie przestańcie być cebulakami... Zacznijcie używać głowy i mózgu do tego, w czym człowiek ma przewagę nad zwierzętami...

            skoro są ciągi pieszo rowerowe, i nie ma na nich więcej wypadków, niż w innych miejscach...
            to najlepszy dowód na to, że każdy... Absolutnie każdy chodnik powinien być ciągiem pieszo rowerowym.....
            jeśli ktoś się z tym nie zgadza - masz prawo się nie zgadzać, ale póki nie udowodnisz swojej racji jakimkolwiek logicznym konstruktywnym argumentem, albo przykładem - milcz!

            przykładem nie są 'rowerowi piraci'... To są jednostki, lub dzieci/nastolatki... Normalny człowiek jeździ... Jak człowiek... Nie stwarzając żadnego zagrożenia...
            prawo powinno być robione dla normalnych ludzi, a nie pod oszołomów...

            • 169 25

            • (15)

              Coś dużo tych jednostek.
              1) mandaty karne powinny otrzymywać osoby łamiące przepisy, jak się komuś przepisy nie podobają to niech prześle logiczny przekaz i zainicjuje ich zmiany.
              2) Ile to ta "większość"? Kierowcy samochodów też powinni uszanować innych uprawnionych uczestników ruchu i grzecznie czekać na możliwość bezpiecznego wyprzedzenia. Skoro ta małomiejska taka zła to pewnie i tak się tam korkują.

              Spójrz na siebie, potem zacznij prosić innych o zmianę zachowania.

              "jednostki", "większość", " masz prawo się nie zgadzać, ale póki nie udowodnisz swojej racji jakimkolwiek logicznym konstruktywnym argumentem, albo przykładem - milcz!" - wyznawca korwina? Wy macie do wszystkiego prawo, a panującego prawa nie szanujecie.

              • 15 57

              • "Spójrz na siebie"
                to Twoja błędna OPINIA, którą wyciągnąłeś z przeczytania jednej mojej wypowiedzi...
                lewacką metodą wmawiasz mi coś, czego nie powiedziałem, oraz zachowanie, którego zupełnie nie można przypisać danej (mojej) osobie...
                po czym wnosisz, że ja nie respektuje obowiązującego prawa?
                gdzie chociaż wspomniałem o tym, że należę do większości która nie jeździ ulicami? po czym to wywnioskowałeś?

                "jak się komuś przepisy nie podobają to niech prześle logiczny przekaz" - właśnie to zrobiłem, ale nie zrozumiałeś...

                jeżdżę zarówno rowerem jak i samochodem, i wiem, że kretyni są w obu grupach... ale są to jednostki... każdy (KAŻDY) kto postanowi obiektywnie ocenić sprawę przyzna mi rację... bo gdybym nie miał racji, to wypadki były by na każdym skrzyżowaniu co 5 minut....
                nie wiem jakie są proporcje jednostek do większości... nie liczę tych ludzi którzy jeżdżą dobrze, a 'święte krowy' na drodze zdarzają się (w obu grupach rowerzystów jak i kierowców) sporadycznie... jest to MARGINALNA część całej grupy jednej, jak i drugiej...

                zakazywanie wszystkim jazdy chodnikiem, lub wymuszanie na wszystkich jazdy na jezdni, lub ogólnie wrzucanie wszystkich do jednego wora jest krzywdzące... jesli tego nie rozumiesz, to nie mój problem, tylko Twój... ja postarałem się to wytłumaczyć na tyle dobrze na ile pozwala mi czas, bo za moment wychodze ;)

                podam jeszcze jeden przykład:
                kobieta 35-50lat, jedzie rowerem miejskim na zakupy... wymuś na takiej kobiecie jazdę po jezdni :) 9/10 pojedzie dobrze, bo np. zna przepisy/ma prawko, czuje się pewnie... 1/10 spowoduje wypadek...
                ile kobiet DZIENNNIE jeździ po gdańsku rowerem na zakupy? 100? 200? chcesz dodatkowe 20 wypadków dziennie?

                wiem, że te liczby są 'z kosmosu' - ale szacuje, a w tym jetem ŚWIETNY, że było by znacznie więcej źle jeżdżących kobiet, a ogólna liczba jest znacznie większa niż 200 :) każdy kto w ogólniaku uważał na matematyce wie, że żeby coś udowodnić trzeba wykazać, że 'nie mniej niż', lub 'na pewno więcej niż...' - a nie podać dokładną ilość...

                pozdrawiam, i zalecam rozwagę w ocenie następnych wpisów, nie tylko moich....

                ps. proszę mi NIE zmieniać wielkości liter w zaakcentowanych słowach, robię to na tyle sporadycznie, że nie powinno nikomu wadzić :)

                • 44 11

              • no właśnie: inicjowanie sensownych zmian prawa (11)

                jestem za zniesieniem karania rowerzystów za jazdę po chodniku
                jestem za zniesieniem obowiązku korzystania z drogi rowerowej przez kolarzy
                argument jest następujący: zagrożenie stwarzane przez rowerzystę jadącego chodnikiem wobec pieszych jest nieporównanie mniejsze niż zagrożenie stwarzane przez kierowcę wobec jadącego nią kolarza/rowerzysty.
                Rowerzysta/ kolarz jadący jezdnią nie stwarza realnego zagrożenia dla osób jadących pojazdem dwuśladowym o napędzie mechanicznym.
                Rowerzysta jadący po jezdni na terenie zabudowanym nie tamuje ruchu - ruch blokuje kierowcom nadmiar samochodów, a nie sporadycznie pojawiający się na niej kolarze lub rowerzyści.

                • 28 15

              • (10)

                Rower jadący 30km/h też może zabić.
                Odnoszę wrażenie, że większość ludzi nie kuma o co chodzi z fizyką ;)

                Po drugie. Większe prawdopodobieństwo jest, że dziecko wyskoczy pod koła roweru na chodniku, niż że samochód specjalnie wjedzie w rower. Rozumiesz już o co chodzi?

                • 27 22

              • (1)

                odnoszę wrażenie, że nigdy nie jechałeś rowerem ;))))))))

                być MOŻE masz rację, że rowerzysta jadący 30km/h może zabić...
                tak samo jak może zabić Cie nóż kuchenny, albo wykałaczka....
                "też może zabić" cię imbecyl, albo psychopata szukający zaczepki... może zabić Cię równineż łyżeczka do lodów, lub zbyt śliska podłoga na basenie......
                co za KRETYN....... kuźwa miałem unikać tego typu określeń ale się NIE DA... to jest NIEMOŻLIWE jak tępi są niektórzy "obywatele" naszego pięknego kraju.......

                nawiązując do 1 akapitu mojej wypowiedzi: znajdź mi rowerzyste, który jedze 30km/h ;D:D:D:D

                • 21 25

              • Takich jak ty powinno się izolować. Taki głupi, a próbuje zgrywać takiego mądrego.
                Odnoszę wrażenie, że Ty nigdy z domu nie wychodziłeś. Matka jeszcze piersią cię karmi, a na tyłku pampers. Do gimbazy pewnie zdalnie uczęszczasz albo masz specjalny tok nauczania. Taka szybka analiza twoich wypocin.

                • 4 11

              • Ty fizyk (2)

                Dziecko jest przy rodzicach . Chodnik jest dla pieszego i rowerów takie jest prawo

                • 10 14

              • (1)

                Chodnik jest dla pieszego według prawa. Przeczytaj artykuł.

                • 16 3

              • Przepisy ruchu drogowego

                Nie zupełnie zgodzę się z Tobą:
                Rozdział 5 - Ruch pojazdów
                Oddział 11 - Przepisy dodatkowe o ruchu rowerów, motorowerów, pojazdów zaprzęgowych
                Art. 33.
                5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
                opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
                szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów
                warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
                6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

                Abstrahując od przepisów które nie zawsze nadążają za rzeczywistością lub często są zbyt restrykcyjne uważam iż rowerzyści poruszający w sposób bezpieczny i z niewielką prędkością nie powinni być karani mandatami.
                Raczej powinniśmy iść w kierunku takich państw jak Dania, Holandia czy Belgia gdzie rower jest jednym z ważniejszych środków komunikacji bez względu na warunki atmosferyczne. Wszelkiego rodzaju zaostrzanie przepisów zniechęca ludzi do korzystania z tak wspaniałego i ekologicznego środka lokomocji jakim jest rower!
                Na filmiku nie widziałem żadnego rowerzystę który by zagrażał bezpieczeństwa pieszym!, co nie oznacza że tacy się zdarzają ;( i tych trzeba karać z całą surowością!

                • 7 2

              • 30 km na chodniku to szaleniec (3)

                którego powinno się karać z całąsurowością.
                Kobieta jadąca ledwie 10-12 km po chodniku na zakupy nie pasuje do Twojego argumentu.

                • 13 1

              • (2)

                10-12 km według mnie jest w miarę bezpieczne. Ale przypomnijmy sobie jak to było, gdy w sopocie właśnie takie ograniczenie wprowadzili. "Nikt tak wolno nie jeździ" i takie tam. Dodatkowo pozwalając tym jadącym powoli i bezpiecznie, pozwalamy też szaleńcom. Chyba, że zaczniemy wprowadzać ograniczenia prędkości na chodniku. Ale jak to kontrolować?

                • 4 1

              • prędkość

                Często jak jadę po chodniku nie przekraczam 15 km/h zwykle jest to bliżej 10 km/h i wiele osób porusza się z podobną prędkością!

                • 4 1

              • ale te 10km/h dotyczy wydzielonej drogi rowerowej

                zasadniczo w Japonii masz na chodniku nawet mniejsze ograniczenia dla rowerzystów: "z prędkością pieszego". I da się to egzekwować.

                • 2 0

              • jak na razie to w Polsce jest duże prawdopodobieństwo, że kierowca wjedzie

                w dziecko poruszające się na chodniku lub rowerzystkę poruszającą się obok jezdni na drodze rowerowej niż że rowerzysta potrąci pieszego na ciągu pieszo-rowerowym.

                Takie antyrowerowe przeginanie mało kogo przekonuje - codziennie setki rowerzystów korzysta (legalnie i nielegalnie) ze stref pieszych, pieszo-rowerowych, chodników etc. etc. a liczba zdarzeń - kolizji między pieszymi a rowerzystami jest pomijalnie mała.

                Za to Polska przoduje w Europie w ilości ofiar wśród pieszych koszonych samochodami na przejściach lub na poboczach - z winy kierowców.

                • 0 0

              • do" PPP" (1)

                A kto w tym państwie szanuje prawo ?

                • 0 1

              • rowerzyści poruszający się jezdnią gdy obok niej nie ma drogi dla rowerów

                izo - pokochaj wreszcie swój kraj i jego mieszkańców.
                Przyjdzie ci to łatwiej, jak wsiądziesz na rower i pojedziesz wypasioną drogą dla rowerów poza miastem lub w pasie nadmorskim.

                • 0 0

            • Do Aradash (7)

              Masz rację
              Co za bzdury są w tym kraju.mieszkam w Sztokholmie i tutaj byłaby nie do pomyślenia w ogóle taka dyskusja.tu każdy jeździ wszędzie i nie ma żadnego problemu.ludzie,wy chyba zyjecie w jakimś cyrku.ostatnio jechałem z rodziną w centrum Sztokholmu.krzyżówka jak świętojańska i armii krajowej.my stoimy na czerwonym jadąc w górę,na przeciwko też na czerwonym świetle jadąc w dół stoi policja. I co???? rozejrzelismy się po bokach i przyjechaliśmy na czerwonym przed ich nosami!!!! Nawet się na nas nie spojrzeli. Chyba nie wymaga komentarza.pozdrawiam z normalnego przyjaznego ludziom kraju.

              • 30 12

              • (2)

                no a jak ktoś mieszka w centrum i jeździ rowerem do pracy to ma iść z nim kawał drogi do ścieżki rowerowej? Poza tym ja jeżdżę na rowerze dla przyjemności, powoli, bez kasku i ochraniaczy, tak jak kiedyś jak się było małym na podwórku pod blokiem tylko mam teraz większy zasięg ;) nie czuję się bezpiecznie na drodze i nie chodzi nawet o kierowców, ale także moje umiejętności i zdolność do paniki w trudnych sytuacjach. Jak mam ścieżkę to jadę, ale jak nie mam to powoli przez chodnik uważając na innych i na siebie przejeżdżam. Zawsze zdarzą się idioci po obu stronach, którzy doprowadzają do takich głupich dyskusji... Wiadomo, że jak jest dużo ludzi to lepiej zejść z roweru i się kawałek przejść, a na zajęciach teoretycznych na prawo jazdy uczą bardzo mądrej rzeczy, nazywa się to zasadą ograniczonego zaufania.

                • 17 2

              • Z ust mi to wyjąłeś!!! (1)

                Już widzę jak za mną, jadącą max 10/h z zakupami w plecaku po ulicy Morskiej w Gdyni posuwają się jadący samochodami uśmiechnięci i cierpliwi kierowcy, którzy eskortują mnie czule od Śródmieścia, aż do Chyloni. To chyba byłoby wbrew przepisom, nie? Nie można za szybko jeździć, ale i za wolno też "nie lzja"

                • 6 1

              • Akurat na Morskiej nie ma problemu, ponieważ jest droga rowerowa.

                • 1 0

              • Dokładnie, szaleńców trzeba wyłapywać, ludzi normalnych zostawcie w spokoju.

                Ciągi pieszo-rowerowe są, chodzą po nich ludzie i jeżdżą rowery i jakoś może istnieć jedno i drugie razem. Więc niemal każdy chodnik, gdzie nie ma ścieżkirowerowej, powinno się zmienić w ciąg pieszo-rowerowy.

                • 13 1

              • Trzeba być wielkim palantem przejeżdżając na czerwonym świetle - takich trzeba KARAĆ !! W ten właśnie sposób i z takimi chorym podejściem już wytworzyło się środowisko świętych krów na rowerach.

                • 6 4

              • ano komentarza wymaga,
                skoro przepisy mówią że wolno ci przejechać na czerwonym jeśli nic nie jedzie i nie stwarzasz zagrożenia to możesz to zrobić - i nie ma tu co porównywać łamanie prawa do stosowania się do niego

                nie wszystkie przepisy w naszym kraju są dobre, przyjazne uczestnikom ruchu ale są i trzeba je przestrzegać albo liczyć się z konsekwencjami od tych co to prawo egzekwują

                pokutuje również patrzenie tylko ze swojej pozycji, dla rowerzysty samochody oraz piesi są źli (jedni nie uważają na nich, a inni bezczelnie wchodzą na ich ścieżki rowerowe), dla pieszych rowerzyści i samochody złe (w końcu każdy z nich porusza się szybciej od nich i stwarza zagrożenie w bezpośrednim kontakcie) a dla kierowców samochodów źli rowerzyści "panoszący się na drogach" i piesi co "lezą pod koła"
                a zapomniał bym o motocyklistach, ci też są źli dla innych a inni dla nich

                • 2 0

              • Polska jest krajem przyjaznym ludziom

                tylko niektórzy ludzie zachowują się nieprzyjaźnie w realu i na tym portalu - zwłaszcza gdy są anonimowi.

                • 0 0

            • w sumie spokojnie spacerująca osoba po ścieżce rowerowej (też słabszy uczestnik ruchu jak rower na jezdni) nie stwarza zagrożenia, ba nawet pieszy na jezdni to przecież jak będzie szedł spokojnie to czemu nie

              nawet wolno poruszający się rowerzysta jest zagrożeniem dla dziecka, które ma prawo iść po chodniku

              • 5 5

            • Takie jest prawo i należy je przestrzegać (1)

              Jak ci sie nie podoba to albo przestań jeżdzić albo przygotuj się na mandaty. Proste logiczne myślenie . Lub kandyduj do sejmu i zmień przepisy. Mamy prawo jakie mamy i trzeba go przestrzegać. Jak jade samochodem i jest zakaz wjazdu to nie mogę wjechać tłumacząc ,że nie było ruchu. A rowerzysta jedzie gdzie mu sie podoba nie patrząc na znaki i jedzie pod zakaz lub wjeżdża na chodnik. Gdyby takie przypadki były jednostkowe tak wielu ludzi by nie narzekał na Was. Chyba ,że wszyscy widzą tego jednego rowerzystę no to w tedy przepraszam

              • 2 8

              • to że ty nie wjeżdżasz samochodem jak jest zakaz wjazdu

                to nie znaczy że nie ma licznych przypadków kierowców wjeżdżających do stref pieszych i parkujących na drogach rowerowych.

                Sensownym kierunkiem zmiany prawa jest zniesienie możliwości parkowania na chodnikach - obecnie dużo większa liczba kierowców parkuje na chodnikach legalnie i nielegalnie niż rowerzystów zagrażającym pieszym na chodnikach.

                • 0 0

          • aaaaa (1)

            "Kolarze i doświadczeni rowerzyści powinni mieć prawo korzystania z jezdni," - powinienes jeszcze dopisać pod warunkiem,że będą zmuszeni do posiadania OC!

            • 1 1

            • heniu - jakie zagrożenie dla kogo stwarzają rowerzyści poruszający się po jezdni?

              może wprowadzisz nakaz wykupienia OC przez pieszych poruszających się po skraju jezdni gdy nie ma tam pobocza? a może piesi powinni wykupywać OC gdy przechodzą na drugą stronę jezdni poza przejściem dla pieszych? (to jest dozwolone przez przepisy prawa o ruchu drogowym w wielu miejscach na terenie zabudowanym)?
              Nie musisz się zapisywać do ligi prosamochodowych d*pków udających odpowiedzialnych obywateli, dbających o bezpieczeństwo swoich pojazdów, ale tolerujących nagminne przekraczanie limitów prędkości.

              • 0 0

        • Nie każdy rowerzysta to szaleniec !!!

          • 4 4

        • A wiesz, że skretyniała Unia Europejska

          A wiesz, że skretyniała Unia Europejska zabroniła silniczków do roweru mających jakieś sensowne zastosowanie? Mogą jedynie być napędem wspomagającym, wyłączającym się przy 25 km/h. A maksymalna dozwolona moc to 250W. A taki silniczek znacznie poprawiałby szansę rowerzysty na jezdni. Cóż, skoro wyganiają na jezdnię, to rowerzyści zaczną jeździć z takim silniczkiem ODBLOKOWANYM, czyli bez tych ograniczeń (da się to zrobić banalnie prosto i nikt nie zauważy - policjant tego nie rozpozna, musiałby być serwisantem). Z odblokowanym silniczkiem rowerzysta pojedzie po jezdni nawet 50 km/h na samym silniku, z pedałami pewnie ok. 70, co już daje szansę na ucieczkę przed wymuszającym samochodem.
          Przez te silniczki stałem się eurosceptykiem i NIENAWIDZĘ UE.
          NA POHYBEL UNIJNEMU DZIADOSTWU!!

          • 0 0

      • rower jest ekologicznym, cichym i przyjaznym dla zdrowia środkiem transportu (2)

        problemem są rowerzyści jeżdżący ruchliwymi arteriami miast. to wprowadza utrudnienia w ruchu drogowym i stwarza niepotrzebne zagrożenie. dlatego już lepiej niech sobie jeżdżą tymi chodnikami. nie słyszałem jeszcze aby pieszy zginął pod kołami roweru, za to o rozjechanych przez samochody rowerzystach słyszy się non stop

        • 21 11

        • Jeśli rowerzyści utrudniają jazdę to tylko samochodym fajtłapom. Jesteś jednym

          z nich ?

          • 5 17

        • czy piesi przechodzący przez ruchliwe arterie miast nie wprowadzają utrudnień w ruchu drogowym?

          powinni się teleportować?

          Rowerzyści to po prostu ludzie, którzy chcą korzystać ze swoich praw do korzystania z przestrzeni ulicznej.

          Jeżeli komuś się wydaje, że zmniejszenie liczby rowerzystów poruszających się po mieście jezdniami przyczyni się do poprawy płynności ruchu to jest w dużym błędzie.

          Problemem miast jest nadmiar samochodów, a nie rowerzyści poruszający się głównymi arteriami.

          • 0 0

      • n/c

        to czemu pieszy wchodzi na ścieżkę rowerowa jak ma obok chodnik?

        • 7 1

      • ktoś każe na rower siadać?

        Tak , sumienie , które każe dbać o zdrowie . A wręcz o tym trąbią w mediach.

        • 3 0

      • Możesz jeździć rowerem jak sam Szurkowski, a i tak jakiś idiota wjedzie Ci z tyłu samochodem albo potrąci Cię przy wyprzedzaniu. Niestety - rowerzysta na ruchliwej jezdni JEST w niebezpieczeństwie, a także STWARZA PROBLEMY - gdyż jadąc wolno (przeważnie wolniej niż prędkość dozwolona), zmusza pozostałe pojazdy do wyprzedzania go, co samo z siebie rodzi zagrożenia.

        • 0 0

    • Jak nie umiesz jeżdzić i nie znasz przepisów to niebezpiecznie (25)

      • 73 42

      • Argument poniżej spadających liści. (24)

        Przepisy możesz znać doskonale, a potrąci cię ktoś kto ich nie zna.

        • 72 30

        • czyli rowerzysta bo to właśnie oni nie znają przepisów (3)

          • 57 40

          • Opinia została zablokowana przez moderatora

          • brak obowiązku posiadania prawa jazdy nie implikuje automatycznie braku znajomości przepisów (1)

            posiadacze praw jazdy jadący samochodami stwarzają bardzo duże zagrożenie: Polska zajmuje niechlubne czołowe miejsca w statystykach wypadków drogowych, powodowanych głównie przez kierowców.

            • 12 6

            • do tego jest dodatkowy problem

              AGRESJA kierowcow - wobec siebie nawzajem oraz wobec rowerzystow, o wiele wieksza. dlatego w polsce na drogach rowerem jest niebezpiecznie.
              Te agresje widac doskonale nawet tutaj, na tym forum, gdzie wszyscy siedzimy spokojnie na fotelach przed komputerem,

              • 24 5

        • Tjaaaa... (19)

          "..a potrąci cię ktoś kto ich nie zna.", bo przecież prawo jazdy się dostaje na piękne oczy..
          Rowerzysta-pełnoprawny uczestnik ruchu drogowego, ale zarazem jedyny który nie musi mieć potwierdzonej urzędowo znajomości PoRD. Dawniej było coś takiego jak karta rowerowa która uprawniała do jazdy ulicą, dzisiaj wystarczy posiadać rower.. Popatrz na rowerzystów na drogach, zero oświetlenia i odblasków, brak kasku (dla własnego bezpieczeństwa), brak kamizelki odblaskowej (która muszą posiadać piesi idący poboczem), często słuchawki na uszach/smartfon w ręce.. ale to przecież wina wszystkich wokoło, tylko nie rowerzystów.. Rowerzyści na chodnikach, istne Tour de Pologne, dzwonki rozgrzane do czerwoności i bluzgi rzucane w kierunku pieszych z częstotliwością ckm'u..

          • 85 27

          • już lepiej niech PORD nie bierze się za wydawanie i egzaminowanie (7)

            kolejnych uczestników ruch bo albo zdanie egzaminu będzie graniczyło z cudem albo znowu będą tam afery korupcyjne.

            • 30 11

            • Hmmmmm... (5)

              Ja bez znajomości i łapówek zdałem za pierwszym razem, to że nie potrafisz się nauczyć Przepisów o Ruchu Drogowym (PoRD) nie jest winą Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego (PORD), tylko twojej wrodzonej głupocie, co wyraźnie pokazałeś myląc te dwa skróty.

              • 20 21

              • zdałeś na chybił trafił (2)

                akurat powinieneś się wstydzić
                a nie chwalić, hahaha,
                co 3 osoba automatycznie zdaje, żeby zachować pozory zdawalności,
                akurat trafiło na ciebie,
                reszta jest puszczana po3-4 razach
                co jest równoznaczne z łapówką/wyciąganiem pieniędzy
                lub bardziej otwartą łapówką w postaci wykupienia 20 lekcji od zaprzyjaźnionego instruktora

                • 12 31

              • Tak misiu..

                Tak sobie tłumacz swoją głupotę/lenistwo. Zdają osoby które się potrafią NAuczyć przepisów ruchu drogowego, ci którzy Uczą się ich na pamięć zdają za eNtym razem..

                • 15 10

              • tak tak, dalej tak sobie to tłumacz

                • 4 3

              • najważniejsze,że ty jesteś inteligentny i dlatego będe spać spokojnie.

                • 2 1

              • być moze zdaleś akurat wtedy, kiedy było ledwo co po aferze korupcyjnej. wtedy ludzie zawali za 1-3 razem. Wcześniej standardem było zdawanie po 3-7 razy.

                • 0 1

            • Jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie takie coś wprowadzić.

              • 2 1

          • (5)

            dzieci w szkole ucza sie przepisow ruchu drogowego

            • 11 3

            • Na których zajęciach? (4)

              WF, j.polski/angielski/niemiecki, matematyka, plastyka, przyroda, historia, muzyka, chemia, fizyka?
              Wiem! Na bank religia, bo tej mają najwięcej w planie lekcyjnym!

              • 8 9

              • jest ciąg programowy: wychowanie komunikacyjne

                to załatwia sprawę.
                Zagrożenie wywołują nie dzieci, ale dorośli posiadacze praw jazdy - oni są głównymi sprawcami wypadków.

                • 8 4

              • Na zajęciach technicznych.

                Poza tym w klasach 1-3 podczas zajęć.

                • 5 0

              • Godzina wychowawcza, kursy na kartę rowerową...

                • 2 0

              • Widać jesteś tatusiem uczącego się w szkole dzieciaka skoro znasz takie fakty. Plan lekcji masz już w jednym palcu.

                • 0 1

          • hahaha....

            Ale pojwchałeś(aś)a co na wspólnego zdanie prawna że znajomością przepisów drogowych? NIC!!!! Bo 90% "zdających" nie ma o nich pojecia

            • 5 5

          • jaki procent "certyfikowanych znawców prawa o ruchu drogowym"

            przestrzega limitów prędkości na terenie zabudowanym?
            uważa ich lekceważenie za przepis nieistotny dla bezpieczeństwa a przyczyniający się do wzrostu przepustowosci ulic?
            Czym innym jest posiadanie prawa jazdy, czym innym dbanie o bezpieczeństwo niechronionych uczestników ruchu i sensowne angażowanie się w poprawę treści i sposobu egzekwowania prawa o ruchu drogowym.

            • 8 5

          • Kask. (2)

            sprawa " kasków" jest dyskusyjna . Badania przeprowadzone ( niestety nie w Polsce) mówią że : w mieście kierujący samochodami bardziej : czule " traktują rowerzystów bez kasku .

            • 2 3

            • proszę o źródło. (1)

              Co za bzdura

              • 0 1

              • wygooglaj sobie dobrze skonfigurowane hasła

                • 0 0

    • To mardz do lasu!

      A Ty pieszych nie masz na sumieniu?!
      Nie, bo Ty jestes rowerzysta i wszystko masz w d. . .

      • 31 29

    • Bo na rower byle kto może wsiąść. (3)

      Bez żadnego przeszkolenia, bez znajomości przepisów, bez elementarnej wyobraźni. Rowerzyści na drogach są w trzecią siłą jeśli chodzi o ilość uczestników ruchu, ale za to są drugą siłą jeśli chodzi o powodowanie (nie uczestnictwo, a właśnie powodowanie) wypadków.

      • 60 18

      • jakieś dane na poparcie czy bzdurki wyssane z palca? (2)

        • 15 13

        • W lipcu wypowiadał się tak rzecznik... (1)

          Komendy Głównej Policji.

          • 7 1

          • bycie rzecznikiem KGP nie chroni przed niską zdolnością do refleksji

            • 0 0

    • Zgadzam się na 100% (19)

      Jezdnia jest dla samochodów tak jaķ tory dla pociągów. Czy ktoś sobie wyobraża że pociąg istąpi pierwszeństwa pieszemu? Albo czy rowerzysta będzie jechał po torach? Przecieź jadący pociąg ważący tysiące kilogramów nie zatrzyma się nagle w miejscu tak jak i ważący tysiące kilogramów samochód. Dlaczego ludzie nie rozumieją, że na jezdni i torach jest RÓWNO niebezpiecznie.!!!

      • 50 33

      • (8)

        Ciekawe jaka mase posiada 80kg rowerzyta plus jego rower jadacy 25km/h. Teraz wyobraz sobie co taka masa robi przy zderzeniu z dzieckiem w wieku np 2-3 lat.
        Nie znasz sie na przepisach, boisz sie jazdy po ulicy. To planuj droge tak aby jechac po drodze rowerowej albo wypad do kominikacji miejskiej jsk brzydzisz sie samochodu.

        • 58 30

        • Taki rowerzysta posiada masę kretyniczną (2)

          która specjalizuje się w corocznym terroryzowaniu i blokowaniu całego trójmiasta i wpaja obcisłym gaciom, że posiadanie roweru zwalnia z myślenia i konieczności poznania i przestrzegania przepisów ruchu drogowego, daje pierwszeństwo zawsze, wszędzie i nad wszystkimi uczestnikami ruchu (z innymi obcisłogacimi włącznie!), oraz włącza tryb nieśmiertelności!

          • 42 19

          • tabletki odstawione czy próba ironii?

            • 3 7

          • O czym ty w ogóle piszesz . Zastanów się zanim pomyślisz (o przepraszam ty nie masz mózgu).

            • 3 7

        • rowerzyści zabijają pieszych, to się dzieje na naszych oczach (1)

          omyłkowo dałem ci minusa

          • 9 15

          • A piesi którzy są kierowcami zabijają rowerzystów i kółko się zamyka. Zastanów się zanim coś napiszesz.

            • 8 3

        • Tir a rowerzysta.

          Wyobraź sobie, jak niebezpieczny dla rowerzysty jest wymijający go Tir czy inna większa ciężarówka. Podmuch wiatru spowoduje że rowerzysta leci pod koła.

          • 6 3

        • to może lepiej porównaj masę takiego rowerzysty z masą samochodu (1)

          a w ogóle to od czego są rodzice? co by było gdyby ten 2-3 latek nagle wybiegł na jezdnię prosto pod autobus itp.?

          • 7 9

          • a co ten autobus wg ciebie robiłby na chodniku?

            • 2 6

      • Dokładnie! (9)

        Jezdnia powinna być tylko dla pojazdów mechanicznych. Ścieżki rowerowe dla rowerzystów. Dla nich nie ma miejsca na jezdni i w konfrontacji z innym pojazdem nie mają szans. A problemem władzy, jest zbudowanie tylu ścieżek rowerowych, by rowerzyści nie musieli i nie mieli prawa wjeżdżać na jezdnię. Wszyscy byliby zadowoleni!
        P.S. Kocham swoją puszkę i nie życzę sobie dzikich rowerzystów na ulicy. Nie ma tam dla nich miejsca.

        • 58 30

        • napisz jeszcze, że ziemia powinna być dla ziemniaków (3)

          a rum powinien być tylko dla rumaków.
          Drogi nie były budowane dla samochodów, piesi powinni czuć się bezpiecznie przekraczając je na przejściach, podobnie jak kierowcy wyjeżdżający z podporządkowanych ulic lub przejeżdżający skrzyżowania z ulicami głównymi.
          Kocham życie i nie życzę sobie samochodów kierowanych przez pseudozrównoważonych internautów którzy nie potrafią sobie przypomnieć faktów śmierci pieszych na chodnikach i rowerzystek na drogach dla rowerów - spowodowanych przez wariatów za kierownicą posiadających prawo jazdy.

          • 9 12

          • (1)

            "Dróg nie wybudowano dla samochodów" to tytuł książki Carltona Reida, zresztą świetnie napisanej, polecam każdemu, nie tylko trollom

            • 7 0

            • jak to nie?

              a w ogóle w mieście nie mamy dróg, tylko mamy "ulice". ulica = jezdnia, nie chodnik. czyli dla samochodów. granicą jest w tym wypadku krawężnik.

              • 4 1

          • Tyle teoria - JA RÓWNIEŻ nie życzę sobie wariatów na drogach. VETO. Tylko - kogo to obchodzi? Czy będzie od tego bezpieczniej? Czy sam będę się mógł czuć bezpiecznie jeżdżąc rowerem czy nawet motocyklem? Czy będę miał pewność, że jakiś idiota nie wjedzie mi w tył samochodem, gdy zatrzymam się aby ustąpić pieszemu na pasach??

            • 0 0

        • wyłącznie dla pojazdów mechanicznych są specjalne drogi, tzw. drogi szybkiego ruchu i autostrady (3)

          a z ulicy korzystać może rowerzysta, zorganizowana kolumna pieszych. Twoje chore życzenia nie mają na to wpływu.

          • 21 4

          • dlatego nie płaczcie że są wypadki, skoro każdy może poruszać się po ulicach.
            temat bezsensu

            • 7 7

          • jestes pewien ze to jego chore zyczenia? (1)

            poczytaj dokladnie, bo nawet tu na forum kierowcy twierdza, ze rowerzysta na ulicy jest gosciem :D

            • 4 1

            • jak się komuś benzyna na mózg rzuciła to nic na to nie poradzę

              ale trochę rozumiem osoby, które na benzynę wydają miesięcznie więcej, niż na jedzenie. Miłość to zdolność do poświęceń ;)

              • 3 3

        • Ciekawy sposób rozumowania . A miasto wybudowano dla ludzi . I nie życzę sobie w nim samochodów . Nie ma dla nich miejsca .

          • 8 2

    • A po chodniku bezpiecznie? (2)

      Chodnik jest dla pieszysch pedalarzu.
      Jak na mnie najdziesz to będzie to dla ciebie gorsze spotkanie niż z samochodem.

      • 50 29

      • od kiedy?

        • 6 7

      • rowerzysta

        jak na ciebie najade to nie bedzie co zbierac grubasie

        • 7 10

    • a więc tutaj szuka kasy wielce milosciwie nam panujący

      Prezydent. Stać go żeby wydać milionna tto żeby powiedzieli mu co ma zrobić z lotniskiem a jie stać żeby zrobić bezkolizyjny przejazd przez Orłowo. Tragedia

      • 19 6

    • (3)

      a chodzenie po dróżce rowerowej będzie również karane? -,-

      • 50 8

      • (2)

        Mam nadzieje,ale mam też nadzieje że SM zajmie sie przejściami dla pieszych na drodze rowerowej. To co sie dzieje np na początku mola w brzeźnie to jakaś masakra.

        • 13 4

        • Na przejściu dla pieszych na ścieżce rowerowej obowiązuje ta sama zasada co na normalny, (1)

          Jak coś jedzie to nie przechodzisz.

          • 3 3

          • wystarczy nawiązać kontakt wzrokowy

            jak jedzie rowerzysta, łatwo przekroczyć jego tor jazdy - jest dużo węższy niż tor jazdy samochodu.
            Kontakt wzrokowy z kierowcą także w wielu przypadkach wystarczy w zupełności.
            Agresja na tym forum bywa dużo większa niż w realu.

            • 1 0

    • bo potrąceni rowerem piesi to inna kategoria ? (2)

      • 15 2

      • problemem są kierowcy potrącający pieszych na jezdniach i na chodnikach (1)

        problemem są również kierowcy lekceważący limity prędkości i powodujący wypadki z samochodami wyjeżdżającymi z bocznych ulic.

        • 4 7

        • śmieszą mnie te minusy bez cienia argumentu

          • 0 0

    • Pedalarze (16)

      W koncu zrobia z wami pedalarze w getrach co na rowerze po rownym lub z gorki tylko jeżdża a reszte w autobusie.

      • 18 28

      • i znowu wojna Polsko-Polska? (15)

        Jestem kierowcą, rowerzystą i pieszym. Nigdy nie muszę wyegzekwować swoich praw bo staram się być tolerancyjny i otwarty na ludzi. Np. jak jadę rowerem ścieżką rowerową i chodzą tam ludzie to nie muszę ich zniszczyć dzwonkiem, mogę objechać. Jak jadę ulicą samochodem to nie muszę wyprzedzić 'na papier' rowerzysty 'bo zamula', ale też jako pieszy nie muszę od razu wejść na pasach - bo mi się należy. Ktoś musi wyhamować, a mi wystarczy chwilę poczekać. Jak jadę czasami rowerem po chodniku to wiem, że jestem tam gościnnie i ekstremalnie uważam na pieszych - nie tylko tak, aby nikogo nie potrącić, ale tak, aby nikt nie poczuł się zagrożony, że może do tego dojść. A przejazd przez przejście dla pieszych na rowerze to naprawdę taki problem? Zajeżdżanie ludziom drogi i stwarzanie zagrożenia ok, ale przejazd rowerem przez przejście dla pieszych to ma być mandat?

        Nie wymuszam, nie ochrzaniam, nie napinam się. Współuczestniczę w ruchu w różnych postaciach z poszanowaniem innych i chciałbym, aby inni zachowywali się tak wobec mnie.
        Szanujmy się, myślmy i pomagajmy sobie i wszyscy będą szczęśliwsi. A tak to ciągła niechęć, szukanie problemów pomiędzy poszczególnymi grupami.

        • 71 1

        • Przejazd rowerem przez przejście to nie problem.. (11)

          .. to zakazane przepisami wykroczenie w ruchu drogowym. Kierowca z ciebie żaden, bo byś wiedział jakim zagrożeniem w ruchu jest przyjeżdżający przez przejście dla pieszych rowerzysta..

          • 10 18

          • pieszym jest dzieciak mający 10 lat, jadący rowerem (2)

            i jako pieszy ma prawo pokonać to przejście nie schodząc z roweru (bo w myśl ustawy nie jest rowerzystą!). Ma też prawo pokonać to przejście bezpiecznie.

            • 5 2

            • Ma prawo do tego, ma prawa do owego, ma prawo do sr*mtego... (1)

              ...ale ma też obowiązki.

              • 6 3

              • taki jesteś "sprawiedliwy"?

                posiadanie praw nie jest warunkowane wykonywaniem obowiązków

                • 0 1

          • Skąd wiesz jakim jestem kierowcą? (7)

            Przez 20 lat nie miałem choćby stłuczki, na rowerze również nigdy nie doprowadziłem do jakiegokolwiek niebezpieczeństwa.

            Najlepiej trzymaj się tylko regulaminów, przepisów i wystawiaj mandaty, hetuj, oceniaj. Wygląda na to, że to twój żywioł. Przeczytałeś regulamin tego forum? A jeśli obraziłeś mnie swoją opinią. Chcesz tak żyć?

            • 10 3

            • Rozumiem... (6)

              ...że dla ciebie gość szalejący autem po Monciaku też nic strasznego nie zrobił? Może kierowcy TIRów zaczną stosować "rowerowe praktyki" i będą sobie skracać drogę chodnikami, jeździć pod prąd bo tak im wygodniej i przejeżdżać na czerwonym bo im się spieszy? Przepisy to przepisy i dotyczą każdego, nie można ich stosować wybiórczo bo tak!

              • 7 10

              • (5)

                Bardzo uczciwe porównać przejazd rowerem przez przejście dla pieszych i potrącenie samochodem na Mociaku kilkadziesiąt osób. Super! Urban byłby dumny!

                Z mojej strony koniec dyskusji - przy takich faulach to nie najmniejszego sensu.

                • 18 2

              • Przecież jeden i drugi złamał przepisy.. (2)

                Jednego bronisz, drugiego potępiasz. Z ciebie byłby dumny sam Putin.

                • 2 11

              • oprócz analizy przepisów i sposobów ich egzekwowania

                można analizować stopień zagrożenia tworzony przez różne typy zachowań i koncentrować się na eliminowanie największych zagrożeń.
                Zagrożenia generowane przez rowerzystów przejeżdżających w poprzek ulicy po przejściu dla pieszych są nieporównanie mniejsze niż zagrożenia powodowane przez kierowców lekceważących zakazy wjazdu do stref pieszych i nadmiernie szybką jazdę.

                • 8 1

              • jeden jedzie powoli, lekkim pojazdem, omijając ludzi

                drugi szybko, półtoratonowym pojazdem - celując w ludzi. Masz coś z oczami?

                • 6 4

              • Rowerowy bolszewizm. (1)

                Przepisów powinni przestrzegać wszyscy. Podważanie zasadności przepisów przez rowerzystów to czysty bolszewizm i strzał we własne kolano. To, że władze miasta zapowiedziały egzekwowanie przepisów wynika tylko z chamstwa rowerzystów. Nikt nie ścigałby jadących spokojnie ludzi po chodniku gdyby nie dochodziło do łamania przepisów i niebezpiecznych zachowań. Rowerzyści nie potrafią nawet korzystać ze ścieżek rowerowych, często widzę całe rodziny jadące pod prąd. Więc skąd młodzi ludzie mają brać przykład?

                • 10 2

              • Dlaczego postawiłeś kropkę po niezbyt lotnym tytule "Rowerowy bolszewizm"?

                Przecież to nie zdanie czyli nie stawia się kropki.
                Dlaczego nie przestrzegasz przepisów? Co za językowy bolszewizm! Nie wolno się na to zgadzać. Mandat i wykluczenie z debaty publicznej na 3 miesiące.

                To powyżej to oczywiście ironia. Przykład do czego doprowadza szukanie problemów tam, gdzie ich nie ma. Dopinanie się do innych w każdym drobnym przypadku.

                Dajcie żyć rowerzystom, zwracajcie uwagę wtedy kiedy rzeczywiście przeszkadzają, a nie porównujecie do wariatów, którzy chcą ludzi pozabijać.

                A propos bolszewizmu - to właśnie nadmiar regulacji i egzekwowanie wszelkich zakazów, zasad, Milicja, donosy itd. Tym to się odróżnia od idei człowieka wolnego. Człowiek wolny robi to na co ma ochotę (nie wchodząc innym w paradę), bolszewik analizuje regulaminy i przykazania oraz oczywiście obserwuje innych. Każdy pilnuje regulaminu i to staje się najważniejsze. Musi to na Rusi - nie wzięło się znikąd.

                • 4 1

        • (2)

          Niestety niekiedy wydaje sie, ze wsiadajac na rower wielu daje upust swoim frustracjom. Mysle, ze to kwestia swiadomosci po co wsiadamy na rower i zastanowienia sie przez sekunde przed odjazdem czy warto tak agresywna postawe przybierac. Sam sie czasami na tym lapie...

          • 13 6

          • dałem ci minusa, bo dolewasz paliwa do agresywnych postów

            pisanych przez ludzi, którzy uważają, że są "sprawiedliwi" a faktycznie reprezentują prosamochodowe, bezrefleksyjne poglądy "większości".
            Problemy bezpieczeństwa ruchu drogowego nie wynikają z faktu obecności pieszych czy rowerzystów w ruchu (bez względu na wybierane przez nich miejsce w ruchu drogowym) ale zachowania części kierowców myślących kategoriami "jezdnia dla pojazdów mechanicznych, rowerzyści na wydzielone drogi rowerowe lub do lasu, piesi na chodniki, a ziemia dla ziemniaków".

            • 7 5

          • Czy tego samego nie da się napisać o kierowcach?
            Mało jest przykładów, że kierowcy zachowują się jakby walczyli z całym światem?

            • 5 2

    • "A kiedy zamykaciie jezdnie, bo urządzacie sobie biegi to co wtedy?"

      to samo, co dla samochodów - zakaz poruszania się. Ot i cała filozofia.

      • 4 2

    • (2)

      Zgadz się. Policja nie reaguje. Żona dojeżdża drogą wewętrzną z Chlonii (ulica Pucka) do Rumii. Pędzą tam samochody z szybkością formuły 1 chociaż jest tam ograniczenie dla ruchu samochodów. Kiedy się za nie weźmie Policja.

      • 8 1

      • jak widac nikogo to nie interesuje

        a mnie tez to zastanawia. ludzie pedza tam pod 100kph czasem. chcialbym zrpesadzac, ale tak jest niestety.
        rozumiem ze problemem sie zajma jak ktos zginie dopiero.

        • 2 1

      • pewnie ta żone jedzie tunelem pod torami dlatego tam tak szybko mozna jechać

        na powierzchni torowisko i rozpędzenie się na tak krótkim dystansie jest pozbawione sensu choćby w trosce o zawieszenie i silnik

        • 0 0

    • to nie wsiadaj na rower do nędzy.

      • 1 5

    • Akurat na Świętojańskiej spokojnie można jechać rowerem po jezdni

      Ruch jest stosunkowo powolny, a na chodniku tłumy pieszych. Wiele raz tam jechałem rowerem jezdnią i nic złego mnie nie spotkało

      • 5 1

    • (1)

      Po części masz rację, jazda ulicą jest niebezpieczna, gdy kierowcy nie przestrzegają limitów prędkości jakie obowiązują w terenie zabudowanym. Jednak kodeks drogowy jasno precyzuje, kiedy można rowerem jeździć i jakie są ograniczenia.

      • 1 1

      • mik - piszesz tak, jakby jazda rowerem po mieście była "dopuszczana" tylko warunkowo

        a jazda samochodem czymś naturalnym.

        To nie jest jedyny możliwy punkt widzenia.
        Miasto może stopniowo rozszerzać zasięg płatnego parkowania, stref wolnych od parkowania i ruchu samochodów dopuszczając tam jedynie ruch pieszych i rowerzystów.

        O to się obecnie toczy gra w Gdyni.

        • 2 0

  • nareszcie sie biora za to (26)

    • 425 284

    • Uprzywilejowana grupa obcisłogacich.. (2)

      ..dostawała pouczenia, ty wejdź na DDR to dostaniesz "pouczenie" kosztujące 20zł.

      • 38 25

      • A kto mnie złapie na mojej wyścigówce? :) (1)

        Strażnik podczas przerwy na pączki, czy policjant w Kijance będzie mnie gonił po chodniku? Dwa szybkie zakręty i już mnie nie ma:)

        • 1 4

        • dopóki psy nie zaczną patrolować na rowerach
          nie ma szans na zmiany w zachowaniu rowerzystów
          ani na zmiany w infrze

          czyli hulaj dusza

          • 0 1

    • Zgadzam się... (9)

      niech się zabiorą za tych "rowerzystów" na moście Braci Lewoniewskich na zaspie... po jednej stronie wąski chodnik dla pieszych... gdzie rowerzyści jeżdżą i nie zchodzą z roweru... po drugiej stronie droga rowerowa a kilku debili jeździ po ulicy i jak przejechać autem?! aż się prosi aby takiego puknąć :/

      • 39 9

      • mam Ci wrzucić zdjęcia pieszych na tym samym moście łażących po ścieżce rowerowej? (4)

        kultura, tego brakuje w tym kraju jest za to rozpychanie się łapami i typowe dla nas chamstwo!

        • 28 26

        • zgadzam się......

          też widziałem dwie kobiety które szły sobie po drodze rowerowej i podziwiały pendolino... :/

          • 22 7

        • paranoja (2)

          identyczna sytuacja na sciezce pod krewetka w Gdansku.
          Jak chcecie dawac mandaty za jazde rowerem po chodniku to oczywiscie idac tym tokiem myslenia to piesi za przebywanie na sciezkach rowerowych tez musza dostawac mandaty.

          • 20 12

          • Ale wiesz, że przy Krewetce jest CPR a nie DDR i piesi mają tam pierwszeństwo?

            • 17 5

          • tego typu pisty są paliwem dla pseudozrównoważonych emocjonalnie

            prosamochodowych d*pków, którzy chcieliby, by piesi się teleportowali nad jezdniami ulic, a rowerzyści prowadzili rower przechodząc przez jezdnię, nawet jeśli przez nią jest wyznaczony przejazd dla rowerów.

            • 5 9

      • to puknij się w łeb sam (2)

        Ci, którzy jadą w dół po ulicy to osoby, które wysiadły na Zaspie i mogą albo iść o chodniku - albo zjechać ulicą. Do DDR raczej nie przejdą.

        • 4 5

        • i w tym problem.... (1)

          bo rowerzyści wjeżdżali na most od strony hynka już po ulicy! chociaż mieli drogę rowerową obok...

          • 3 3

          • nie tę sytuację opisałem

            ale dla imbecyli nie będę jej opisywał. Dyskusja jest bezcelowa - podpieranie się przepisami i logiką kończy się wyminusowaniem postu.

            • 2 4

      • Zaspa Lewoniewskich

        @ Maniek - jedziesz rowerem do/z peronu w kier. Grunwaldzkiej - jak wjechać na drogę rowerową, niedocofie??

        • 4 3

    • ulicami też jeździć nie potrafią (7)

      doskonały przykład tego pajaca co środkiem jeździł, nagrywał a teraz płacze ze go po sądach ganiają, ze on wcale srodkiem nie jechał, że moze on chciał w lewo skręcac...

      • 32 7

      • i jeżdżą bez świateł i odblasków po nocy

        to jest kurka przerażające

        • 18 4

      • rowerzysta jadący jezdnią po mieście (5)

        ma prawo jechać środkiem jezdni.
        Komisarz uważający, że rowerzysta ma obowiązek jechania maksymalnie blisko prawej krawędzi jezdni na terenie zabudowanym powinien stracić stanowisko.

        • 5 9

        • Poczytaj (4)

          PRD

          • 7 2

          • możliwie blisko (2)

            nieraz przez koleiny, zaparkowane samochody, pękający asfalt - kierowcy trzymają się tak blisko środka, jak tylko mogą. Jak robi to samo rowerzysta - wielkie larum, że łamie PoRD. Jak Kali ukraść krowa to dobrze...

            • 6 3

            • to pojedź na Chwarzno, w pobliże ulicy Zaruskiego (1)

              i sprawdź czy uzasadniona była jazda tak daleko od krawędzi. Później poczytaj co tam pan obrońca w sądzie nagadał, uśmiechnij sie pod nosem i popatrz z politowanie na biednego rowerzyste.

              • 5 0

              • baranku rowerzysta nie musi robić samochodowym frajerom miejsca by wyprzedzali go na grubość lakieru a uwierz mi pajacu tak to się odbywa kiedy widzą że się zmieszczą

                • 0 1

          • odróżnij zapis"możliwie blisko" od tezy "maksymalnie blisko"

            i nie udawaj znawcy PORD, jak Komisarz prosamochodowy

            • 1 0

    • (1)

      Świętojańską powinno się zamknąć dla ruchu samochodowego i udostepnić rowerzystom

      • 20 30

      • Arturku - być może siliłeś się na ironię

        Świętojańska powinna być dla pieszych i rowerzystów, z ewentualnym dopuszczeniem autobusów/trolejbusów.

        • 0 0

    • I niech się wezmą za rowerzystów przejężdżających po chodniku przy pryzstankach autobusowych.

      Jadą szaleńcy koło przystanku z dużą prędkością nie patrząc, że ludzi wysiadają i wsiadają do autobusów. I jedzie taki "rowerzysta", król chodnika i dzwoni z daleka na ludzi, którzy wsiadają. Aż chce się takiego z kopa potraktować, żeby glebę zaliczył.

      • 13 4

    • nieobciskogaci :D

      rolkarze na chodniki a nie na sciezki rowerowe

      • 5 3

    • janusz

      je....ac rower majstrow !!! frajerzy po calosci ktorzy nie znaja zasad i przepisow ruchu drogowego !!!

      • 1 1

  • (14)

    Dokładnie, jeżdżą jak chcą. Jak im pasuje to ulicą, jak nie (bo trzeba czekać na czerwonym świetle) to wskakują na ścieżkę lub chodnik. Rowerzyści od siedmiu boleści.

    • 471 175

    • zazdrościsz stojąc w korku w swojej blaszanej puszce ? (10)

      na tym właśnie polega siła roweru: droga rowerowa, jezdnia, chodnik. Dzięki temu ma on tak ogromną przewagę nad samochodem w mieście. jak zacznę jeździć z przepisami tylko tam gdzie urzędnicy to zaprojektowali i wybudowali to wtedy rower traci bardzo dużo ze swojej mobilności

      • 31 65

      • (1)

        Jesteś żałosnym lemingiem.

        • 25 14

        • ??

          okreslenie leming w tej sytuacji pasuje do ciebie

          • 6 5

      • (1)

        podaruj sobie pajacu te teksty o blachosmrodach puszkach, wy chyba się onanizujecie na samo słowo blachosmród, co? nie mam racji?

        • 31 11

        • po porstu znam ten typ janusza

          jak idzie pieszo to klnie na samochodzy i rowerzystów, jak jedzie samochodem klnie na pieszych i rowerszystów a jak od święta jedzie rowerem to klnie na pieszych i samochody
          zawsze uważa, że te grupy w której akurat nie jest to banda debili i łamiących przepisy idotów, których nalezy okrzyczeć, obtrąbić, pouczyć, zepchnąć z drogi itd.

          • 21 7

      • (2)

        Taka sytuacja wracam wieczorem z pracy autobus pełen ludzi z popołudniowych zmian, nie ma gdzie palca wcisnąć a facet na chama się pcha z rowerem nie patrząc na innych bo nie chce mu się jednego przystanku rowerem podjechac...

        • 13 5

        • troche empatii! (1)

          moze tam jest chodnik i nie ma jak legalnie przejechac? ;)

          • 4 2

          • to niech prowadzi rower po chodniu

            • 5 1

      • (2)

        Zazdroszczę czy nie zazdroszczę ale są jakieś przepisy! Może też wjadę autem na chodnik / ścieżkę i Wam zablokuję drogę? Bo często po drodze jeździcie środkiem i nie ma Was jak ominąć - wtedy Wam to nie przeszkadza. A ten Wasz tekst o blachosmrodach jest żenujący, nie macie innego argumentu - nie każdy ma możliwość jeździć rowerem więc dajcie sobie już z tym spokój.

        • 4 5

        • " Może też wjadę autem na chodnik / ścieżkę" (1)

          też mi nowość... dzień jak co dzień pełno takich na chodnikach ścieżkach, parkujących na przejściach dla pieszych... mało zdjęć na trojmiasto masz?

          • 7 1