Seniorka przejrzała fałszywego wnuczka

Seniorka przejrzała oszusta i powiadomiła policję.
Seniorka przejrzała oszusta i powiadomiła policję. arnoaltix/123rf.com

Podał się za wnuka 73-latki, okłamał ją, że potrącił kobietę i potrzebuje pieniędzy na kaucję. Tym razem jednak to seniorka okazała się sprytniejsza. Zamiast przekazać oszustowi 60 tys. zł, zadzwoniła na policję.



Czy rozmawiałe(a)ś z seniorami w swojej rodzinie o oszustwach "na wnuczka"?

Zobacz wyniki (872)
Coraz więcej osób wie, jak zachować się, kiedy zadzwoni do nich rzekomy wnuczek lub policjant i prosi o pieniądze.

- Zdarzają się niestety jeszcze przypadki, kiedy przestępcy trafią na podatny grunt i wykorzystają ufność osób starszych, dlatego apelujemy o czujność w kontaktach z obcymi. Wczoraj do sopockich seniorek dzwoniły osoby podające się za wnuka lub policjanta i poinformowały, że ktoś z rodziny spowodował wypadek oraz potrzebne są pieniądze. Na szczęście kobiety zorientowały się, że jest to próba oszustwa i do przekazania pieniędzy nie doszło - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej
W czwartek do 73-letniej mieszkanki Sopotu zadzwonił na numer stacjonarny mężczyzna i podał się za jej wnuka.

Trzy nieudane próby oszustów



- Dzwoniący przekazał seniorce, że potrącił kobietę, która jest w złym stanie, dlatego potrzebuje pieniędzy w kwocie 60 tys. zł na kaucję. Czujna 73-latka zorientowała się, że jest to próba oszustwa, nie przekazała pieniędzy i o wszystkim zaalarmowała policjantów z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie - opowiada Rekowska.
Podobnie zachowały się dwie inne sopockie seniorki, do których zadzwonili fałszywi policjanci z informacją, że członek ich rodziny miał wypadek oraz potrzebne są pieniądze. Seniorki nie przekazały oszustom pieniędzy i o zdarzeniu powiadomiły sopockich mundurowych.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (112)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »