Fakty i opinie

stat

Sopot: spaliła się elektryczna hulajnoga

W Sopocie przy ul. 3 Maja spaliła się elektryczna hulajnoga. Jak zapewnia operator, pożar nie był jednak efektem awarii sprzętu, tylko aktem wandalizmu, którego ofiarą pada coraz większa liczba wypożyczanych pojazdów.



Korzystając z wypożyczonych rowerów czy hulajnóg:

zawsze je odprowadzam w wyznaczone miejsce 42%
staram się zostawiać w wyznaczonym miejscu albo ustawić tak, by nie przeszkadzały 40%
nie zwracam uwagi na to, gdzie je zostawiam 18%
zakończona Łącznie głosów: 1906
Na spaloną hulajnogę operatora Quick Ride natrafił nasz czytelnik przy ul. 3 Maja w Sopocie. Przedstawiciele firmy przyznają, że choć taka sytuacja wydarzyła się pierwszy raz, to jest to kolejny akt wandalizmu.

- Niestety od jakiegoś czasu doświadczamy szeregu przykrych zdarzeń, takich jak topienie hulajnóg w morzu, przecinanie kabli, rozkręcanie i wyciąganie kabli, a także najzwyczajniej rozkradanie ich i chowanie na własnych posesjach - wylicza Aneta Nowicka z Quick Ride. - Mimo iż staramy się walczyć z wandalizmem i minimalizować tego typu sytuacje, zatrudniając m.in. specjalne osoby, które jeżdżą i nadzorują stan hulajnóg, nie jesteśmy w stanie wyeliminować ich wszystkich.

Bateria rozgrzana do ponad 150 stopni



Operator zapewnia, że w tym przypadku na pewno nie zawinił sprzęt. Podczas pożaru strażacy zbadali hulajnogę kamerą termowizyjną i okazało się, że bateria rozgrzała się do ponad 150 st. C.

- Wszystkie nasze hulajnogi i baterie posiadają certyfikaty CE oraz wszelkie niezbędne atesty i nigdy wcześniej tego typu sytuacje u nas nie miały miejsca - komentuje sopocki przypadek Aneta Nowicka.

Hulajnogi na minuty parkowane gdzie popadnie


Porzucane rowery i hulajnogi



Tymczasem o ile problemy z wandalami spędzają sen z powiek operatorom tzw. transportu na minuty, to wypożyczane rowery i hulajnogi nierzadko są problemem innych uczestników ruchu. Chodzi o porzucanie pojazdów na środku chodników, ścieżek rowerowych, a nawet ulic. O takich incydentach regularnie informują nas czytelnicy w Raporcie z Trójmiasta.
Czy użytkownicy tych hulajnóg myślą rozsądnie? Co chwilę spotyka się je porzucone na chodnikach?

Zdewastowana hulajnoga elektryczna na Monciaku