Fakty i opinie

Sprzedam mieszkanie z lokatorem. To pieniacz

Wynajmujesz mieszkanie miłym ludziom? Sprawdź ile zarabiają, gdzie pracują; wręcz im umowę i protokół zdawczo-odbiorczy, bo szybko może się okazać, że są kłótliwymi pieniaczami, którzy przestaną płacić.
Wynajmujesz mieszkanie miłym ludziom? Sprawdź ile zarabiają, gdzie pracują; wręcz im umowę i protokół zdawczo-odbiorczy, bo szybko może się okazać, że są kłótliwymi pieniaczami, którzy przestaną płacić. fot.iStock/acilo

Wynajmujesz mieszkanie, albo pokój w mieszkaniu w którym mieszkasz. Wprowadza się miły człowiek. Wpłaca kaucję, albo obiecuje, że wpłaci ją w przyszłym tygodniu. Ale w kolejnym tygodniu już przestaje być miły...



Polskie prawo:

niedostatecznie chroni prawa właścicieli nieruchomości na wynajem 84%
niedostatecznie chroni prawa lokatorów 5%
zapewnia zbyt słabe wsparcie lokatorom, którym powinęła się noga, tak aby nie musieli oni narażać na straty właścicieli nieruchomości 7%
jest doskonałe 4%
zakończona Łącznie głosów: 736
Właśnie takie doświadczenia ma użytkownik portalu Trojmiasto.pl, który w naszym serwisie ogłoszeniowym wystawił na sprzedaż dwupokojowe mieszkanie (45 m kw.) przy ul. Rajskiej w Gdańsku. Zaciekawił nas tytuł ogłoszenia: Sprzedam mieszkanie z lokatorem. Jest to człowiek kłótliwy i pieniacz.

- Nie da rady pozbyć się go. Nie płaci czynszu, nie płaci za prąd i gaz, które zużywa. Ja płacę, żeby nie było zaległości. Prawnik mi powiedział, że nic się nie da zrobić. No to jedyny sposób jest taki, żeby sprzedać to mieszkanie, dołożyć i kupić inne. Wreszcie mieć spokój w życiu. To już tyle było awantur, po dobroci się nie da, to tylko wyprowadzić się zostało - mówi nasz użytkownik.

Tu sprawa jest o tyle przykra, że właściciel odstąpił pokój w mieszkaniu, w którym sam mieszka. Z "kłótliwym pieniaczem" dzieli kuchnię i łazienkę.

Temat lokatorów, dla których wprowadzenie się do czyjegoś mieszkania jest sposobem na wygodne i bezkosztowe życie wraca co jakiś czas. Prawo polskie (Ustawa z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z 2011 r. Nr 11, poz. 16 ze zm.), chroniąc lokatorów przed wyrzuceniem na bruk, stwarza szereg trudności, którym musi sprostać właściciel lokalu, jeśli chce odzyskać możliwość dysponowania swoim lokalem. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się osoby, które z najemcą podpisały niedopracowaną umowę najmu albo co gorsza... nie podpisały jej wcale. A takie przypadki niestety nadal się zdarzają, kiedy właściciel chce uniknąć odprowadzania podatku od najmu.

Jedynym narzędziem jakie ma w takim przypadku właściciel jest wystąpienie do sądu. To trwa... Właściciel musi zacząć od wręczenia wypowiedzenia na piśmie, w którym podana zostanie przyczyna wypowiedzenia (np. z powodu niszczenia lokalu, uciążliwego zachowania, zalegania z czynszem przez dłużej niż 3 miesiące; cały katalog znajduje się w ustawie o ochronie praw lokatorów). Jeśli wynajmujący nie zastosuje się do wypowiedzenia, nie pozostaje nic innego, jak zwrócić się do sądu, aby wydał wyrok nakazujący opuszczenie lokalu. Jeżeli lokator nie ma się gdzie wyprowadzić, konieczne będzie wskazanie pomieszczenia tymczasowego, w którym może on zamieszkać. Sąd może też przyznać mu uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego.

Jednak jeśli lokatorowi nie przysługuje lokal socjalny (a nawet jeśli, na jego przyznanie też się czeka...) i nie ma się on gdzie wyprowadzić, to wyrok sądu niewiele pomoże. Lokal tymczasowy może wskazać gmina, inna osoba, lub sam właściciel. Wskazany lokal oczywiście musi nadawać się do zamieszkania. A koszty rosną...

Zdesperowani właściciele uciekają się więc do różnych sposobów. Odcinają najemcom media (wodę, prąd, gaz), wymieniają zamki, wyjmują drzwi do mieszkania, albo nasyłają opryszków. Wszystkie te działania są niezgodne z prawem. Jeden z właścicieli domu, z którego nie mógł pozbyć się najemców z dziećmi, odstąpił za darmo drugą część domu studentom z poleceniem, aby robili co chcą i kiedy chcą, byle głośno i często...
Pomysły można mnożyć. Nie zmienia to faktu, że takie przypadki nadal się zdarzają.

- Właściciele często są sami sobie winni. W tym przypadku właściciel zapewne nie dokonał żadnej weryfikacji najemcy - nie sprawdził ile ta osoba zarabia, gdzie pracuje, czy jest w stanie płacić. Prawdopodobnie nie została też podpisana umowa. To największy błąd, bo odbiera potem szansę dochodzenia swoich praw. A nawet jeśli jest umowa, to nie może to być jednostronicowa umowa ściągnięta z Internetu. Wręczenie najemcy poważniej, kilkustronicowej umowy to sposób, aby zabezpieczyć swoje interesy, ale też okazja, aby wyjaśnić wynajmującemu oczekiwania wobec niego
- tłumaczy Sławek Muturi, prezes Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem Mieszkanicznik.pl, które właśnie rozwija swoje struktury w Trójmieście.

Dobrze skonstruowana umowa to także sposób, aby psychologicznie wpłynąć na najemcę. Podobny skutek ma wykonanie i podpisanie z wynajmującym bardzo szczegółowego protokołu zdawczo - odbiorczego. Najemca, który ma uczciwe zamiary, będzie zadowolony, że wszystkie zasady są jasne. Ktoś nieuczciwy zapewne bardzo szybko powie, że znalazł lepszą ofertę... Kropkę nad przysłowiowym "i" postawi kaucja, najlepiej trzymiesięczna, a potem regularne monitorowanie wpływów. Właściciel mieszkania nie jest bankiem od którego można pożyczać pieniądze, kiedy ich zabraknie w czasie, kiedy trzeba zapłacić za najem. Regularne kontrolowanie wpływów jest sposobem na to, aby nie doprowadzić do sytuacji, kiedy wynajmujący ma już tyle długów, że traci zdolność racjonalnego myślenia. Staje się "kłótliwym pieniaczem", bo mu wszystko jedno.

Nie bój się podatku

Jeśli chcesz wynająć pokój lub całe mieszkanie, to zgodnie z prawem powinieneś zapłacić od tego podatek. Zasady na jakich można rozliczyć się z urzędem skarbowym określa Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Osoba, która nie prowadzi działalności gospodarczej, może rozliczyć się na zasadach ogólnych, stosując stawki według skali PIT - 18 lub 32 procent. Ten sposób rozliczenia umożliwia uwzględnienie kosztów wynajmu. Rozliczenie z tego tytułu następuje co miesiąc (opisany przelew do urzędu skarbowego, któremu podlegamy). Po zakończeniu roku podatkowego należy wykazać dochody w rozliczeniu rocznym.

Można także rozliczyć się ryczałtem od tzw. przychodów ewidencjonowanych. Stawka podatku wynosi wtedy 8,5 proc. i nie można odliczyć kosztów. Najem trzeba zgłosić wcześniej do Urzędu Skarbowego, podatek odprowadzić comiesięcznie, a po zakończeniu roku podatkowego, rozliczyć do końca stycznia przy pomocy PIT 28 (niezależnie od np. PIT 36).

Pytania w sprawach podatkowych można zadawać konsultantom w Krajowej Informacji Podatkowej pod nr telefonu: 0 801 055 055 lub 22 330 03 30.

Opinie (217) 6 zablokowanych

  • To chyba jakiś sen albo paranoja! (33)

    Gdzie są karki? Gdzie Policja?

    • 387 6

    • bo to chore, zeby wlasciciel mieszkania mial mniejsze prawa od najemcy.. (12)

      tak samo jest z firmami, gdzie zwiazki zawodowe maja wiecej do powiedzenia od wlasciciela firmy...

      • 144 3

      • Autorka nie napisala jednej waznej rzeczy, ze od stycznia 2010 powstalo cos takiego jak NAJEM OKAZJONALNY (8)

        Rozni sie to od zwyklego najmu tym, ze osoba, ktora chce wynajac przynosi oswiadczenie od notariusza, ze w razie czego ma gdzie sie wyniesc (i podaje adres). Wtedy w razie problemow nie trzeba wskazywac lokalu zastepczego i goscia mozna wywalic.

        • 85 1

        • cała ta historia jest głupia i nie trzyma się kupy (6)

          nie ma nic na temat umowy, kaucji itd.
          Moim zdaniem brednia na resorach
          wyssana z palca.
          Zajmuję się wynajmem od 10 lat i różne rzeczy się zdarzają
          ale bez przesady,
          nie można tak koloryzować
          bo to głupie jest.
          Chyba, że autorka dostała kasę za wymyślenie tej bajki.

          • 22 47

          • ja takie bajki znam z rzeczywistosci, moich dwoch kolegow podobnie kiedys wtopilo (1)

            wiec to nie jest wyssane z palca

            • 33 2

            • nie kłam

              wynajmujących jest w POlsce bardzo mało
              a ty akurat masz aż dwóch kolegów...
              Sam zobacz jak to brzmi.
              Kłamczuch i naganiacz.

              • 0 9

          • Ja bym powiedział inaczej (2)

            Autorka ledwie liznęła tematu, ale go nie doświadczyła. A zdarzają się takie historie, że policja, sądy i prawnicy umywają ręce i trzeba sobie radzić samemu. To, co napisała autorka, to tylko teoria. Z rzeczywistością każdy musi zmierzyć się sam.

            • 18 1

            • Dziwne rzeczy wypisują

              mnie osobiście policja poleciła - zmianę zamków, oczywiście jak lokatora nie będzie w domu. Jak się pojawi to kasa do łapki, będzie kasa będą fanty z domu. A jak będzie awantura to zadzwonić jeszcze raz to przyjadą i pomogą.

              • 10 1

            • zdarzają się ale zupełnie inne hostorie

              zupełnie nie takie wyssane z palca
              jak ta powyżej.
              Artykuł na zlecenie!

              • 0 1

          • no kryptoreklama

            Tak żeby mimochodem wspomnieć o reklamie pana pośrednika. Ech.

            Byłoby bardziej wiarygodnie, gdyby zapytali policjanta i to PO zgłoszeniu sprawy.

            • 4 1

        • A co w sytuacji,jeśli delikwent zmyśli sobie adres ?

          • 0 0

      • Człowieku nie ma co się bawić, umów się z kimś żeby wymienił Ci zamki, (2)

        Zrób to pod jego nieobecność, spakuj rzeczy i wyrzuć na klatkę schodową (spakuj ładnie tak żeby się nie czepiał ;), drzwi nie otwieraj. Jak rzeczy swoich nie weźmie z klatki schodowej to wyrzuć na śmietnik.
        Możesz się spodziewać wizyty policji i sądu - ale tym razem to on będzie musiał się nachodzić na policję itd.
        Pytanie czy ma umowę czy nie? Jeśli nie ma to powiesz policji że miał u ciebie mieszkać ale nie doszło do zawarcia umowy bo nie wpłacił zaliczki. I niech on udawadnia że umowa została zawarta.
        Jeśli umowa ustna - mów że umawialiście się że brak wpłaty choćby jednej zaliczki miał powodować wymówienie najmu ze skutkiem natychmiastowym.
        Jeśli umowa pisemna - to to masz zonka, ale tu ciężko coś doradzić bo nie wiem co masz tam wpisane.

        W każdym bądź razie przerzuć swój problem na niego - jak go wyrzucisz to on będzie miał problem. Najwyżej poskowycze ci dzień czy dwa na klatce, może drzwi podrapie i tyle ;)

        Ale współczuję - ja mam to samo z żoną, to jest dopiero kłopot! Za nic nie chce płacić, pieniądze ma tylko na swoje potrzeby, zarabia grosze, a niby mgr. inż. po polibudzie a ja po zwykły mgr zarządzaniu i zarabiam 5 razy tyle co ona... Nie dokłada się ani do opłat, ani do jedzenia, tylko cały czas marudzi żeby jej kupować kupować kupować, to jest dopiero kłopot :/

        • 38 3

        • Twoje rady nic nie pomogą (1)

          bo jak pójdzie do sądu z powództwem o przywrócenie posiadania, to wygra - w takiej sprawie sąd nie bada kto i jakie ma prawo, ale jaki był ostatni stan posiadania (a ten był taki, że najemca miał dostęp do lokalu). Takie uregulowanie jest właśnie po to, żeby właściciel załatwiał swoje sprawy "cywilizowanie" a nie wywalając kogoś na ulicę (z czego takie cwaniaki korzystają i potem to wygląda tak jak opisano).

          • 6 12

          • Cywilizowanie to jest kiedy zlodziej nie placacy wylatuje na ulice i idzie do

            przytułku. Narazie jest BOLSZEWIA i BOLSZEWICKIE "prawo" w pOlszcze. Co to znaczy "stan posiadania"?? To może ja będę miał stan posiadania taksówki którą jechałem lub wynajętego samochodu . Myślę, ze w europejskim trybunale praw człowieka wygra się i wyciągnie wysokie odszkodowanie od tego kraju za probe wywłaszczenia. Wyrzucajcie złodziei z własnych domów i walczcie z bolszewickimi "sadami"

            • 16 0

    • a dlaczego nie zmienić zamków w drzwiach? (7)

      Gość pójdzie na policję i powie, że tam mieszkał ale nie ma prawa własności i podpisanej umowy ani też dowodów w postaci przelewów za czynsz...
      Sprawa załatwiona.
      Słyszałem też o sukcesie metody "studenckiej". Po 2 latach walki w sądzie mamuśka z dzieciakiem wyprowadziła się po tygodniu imprezy non-stop. Właściciel tylko donosił co dziennie skrzynkę wódki.

      • 86 1

      • wywalić wszystkie rzeczy takiego bydlaka (5)

        zmienić zamki i po sprawie (jeśli nie było np umowy) Gdy taka ofiara przyjdzie i bedzie próbowała się włamac to mamy podstawe do wezwania policji, albo kilku chłopaków by dali mu wpier......

        • 59 2

        • takie myslenie na skroty moze sie czkawka odbic (4)

          logika nakazuje wywalenie, ale jest to niezgodne z prawem. Jak sie trafi na lepszego cwaniaka, ktory nie placil, to on moze z kolei sprawe zalozyc o wyrzucenie. Takie jest prawo niestety.

          • 7 12

          • No i niech zakłada, a potem czeka sobie 3-4 lata na wyrok (1)

            • 15 2

            • sprawy o przywrócenie posiadania toczą się duuużo szybciej

              • 2 2

          • jak go wywiozą do lasu (1)

            to słowem nie piśnie tylko ogon podwinie i się zmyje

            • 1 2

            • to wywoź killerze do lasu

              tylko nie za pozno, bo rano do szkoly trzeba wstac.

              • 10 1

      • ale jak mamuśka co kwadrans bedzie dzwonic po paly o zaklocsnie, to zawina studentow i co dalej?

        • 0 0

    • Policja ma działać zgodnie z obowiązującym prawem

      a to stanowi, że nie może wjechać z drzwiami i wyrzucić lokatorów na bruk.

      Niestety. Ewentualnie może ktoś za jakąś gotówkę zgodzi się po godzinach :)

      • 13 2

    • (3)

      Chcieliście takiego kraju, to teraz proszę uprzejmie o zamknięcie się.

      • 9 13

      • Napisz jeszcze, że za PIS nie było takich rzeczy. (1)

        Choroba wszędzie politykę mieszać.

        • 19 6

        • za KPN'u nie było

          • 0 0

      • Nie pieprz, A.

        • 0 0

    • Wynająć firmę ochroniarską

      Wyrzucić gnoja na zbity pysk, wezwać policję, powiedzieć że się włamał, jak się nie podoba to niech cmoka #enis

      • 21 1

    • od tego typu spraw jest sporzadzenie stosownej umowy i od samego początku wynajem niech prowadzi firma zarządzająca

      • 1 8

    • PARANOJA (1)

      Wezwać Policje , albo wynająć firme ochroniarską, niech go wylegitymują, nie ma tam zameldowania to wyjazd razem z całym jego mandżulem i po problemie, a jak już się popełniło ten błąd i chwasta zameldowało to można iść do urzedu i go wymeldować z dnia na dzień, sprawa jest do rozwiązania w przeciągu godziny, naprawde nie wiem gdzie jest problem. A ja osobiście bym gościowi naje_ał i wywalił za drzwi, a jego bambetle by za okno wyleciały i tyle w temacie

      • 7 0

      • To napisz mi kolego jak to zrobić z dnia na dzien żeby kogoś wymeldować bez jego obecności w urzędzie meldunkowym! Byłem i niestety się nie da procedura trwa około 6 miesięcy

        • 1 1

    • (1)

      Nie rozumiem. Jeśli nie melduję "gościa" - to podstawa, umowę podpisuję na czas określony lub nieokreślony, ale np. z miesięcznym terminem wypowiedzenia lub nie podpisuję w ogóle, to dlaczego nie mogę się go pozbyc. Co innego, gdyby był zameldowany, to wiem jest problem. Większośc wynajmuje mieszkania bez meldunku, to o w czym problem?

      • 6 0

      • a umiesz czytać?

        Napisane jest jakie uprawnienia ma lokator (m.in. do lokalu socjalnego) i że nie tak łatwo go wywalić (nawet jak Ci cwaniak nie płaci).

        Meldunek nie ma to nic do rzeczy (ale na marginesie powiem, że nie wymeldujesz nikogo poza sobą "od ręki", bo musizsz wykazać, że tam nie mieszka od min. 3 m-cy - przychodzi komisja z UM i to sprawdza, a to trwa...)

        • 4 3

    • a co ma zrobic policja?

      przeciez sila nie wyniosa lokatora z domu bo im prawo zabrania

      lokator zle zrobil ze chcial to zalatwic zgodnie z prawem
      wystarczy wymienic zamek rzeczy wystawic za drzwi i zrobione

      i co wtedy zrobi lokator?

      • 0 0

  • To nie jest zdrowy człowiek (3)

    To choroba psychiczna, może Srebrzysko?
    To może być wyjście.

    • 96 3

    • Na Srebrzysko to chory psychicznie musi się sam zgłosić...

      ...niestety

      • 6 0

    • Taki lokator to żaden problem (1)

      Proponuje wystawić ogłoszenie o pomoc w wyprowadzce niechcianego lokatora, zapłaci się z 100-200zł w zależności od wykonawcy i lokatora nie będzie. :)
      Proste :) Pozdrawiam i powodzenia

      • 10 0

      • to gdzie mamy przyjechać???

        proszę o adres

        • 6 0

  • nie mozna? (17)

    czy jezeli nie podpisalismy umowy nie mozemy przy pomocy kilku znajomych fizycznie lokatora wywalic i wymienic zamki?? rownie dobrze mozna wezwac policje i zglosic wlamanie skoro nie ma zadnego papierka ze tam faktycznie mieszka.

    Dlaczego brak umowy powoduje ze musimy zapewniac lokal zastepczy ?

    • 386 5

    • bzdura kompletna (1)

      • 19 8

      • dokładnie - bzdura!

        To, że nie masz "papierka" nie znaczy, że nie masz umowy!! Zgodnie z art. 660 Kodeksu cywilnego "umowa najmu nieruchomości lub pomieszczenia na czas dłuższy niż rok powinna być zawarta na piśmie" co oznacza, że 1) powinna /dla celów dowodowych/, ale 2) nie musi = może być ustna.

        • 0 6

    • wchodzisz i mówisz, że jak nie wyjdzie w 2 minuty to spuścisz mu mega łomot (6)

      a następnie wezwiesz Policję, że nakryłeś złodzieja na gorącym uczynku. Skoro nie ma umowy to gościu nie ma żadnych papierów na potwierdzenie, że się nie włamał. Najlepiej wziąć na rozmowę dwóch wyrośniętych kolegów.

      • 72 2

      • Namawiasz do zgłoszenia niezgodnego z prawdą. (2)

        • 10 43

        • prawda jest zawsze jedna i ma zawsze pomagac wlascicielowi (1)

          i tak na koniec poniesie jeszcze koszty np remontu czy rachunkow.
          Jak najbardziej popieram lamanie chorego prawa i bezsilnych przyglupich sedziow!!!!!

          • 64 4

          • Za opinię masz plusa ,a najbardziej za przygłupich sędziów:)

            • 26 1

      • (1)

        Przecież wystarczy zamówić ślusarza, w czasie nieobecności oszusta. Wymieni zamki w mig i po sprawie. Delikwenta rzeczy spakować w worek na śmieci i na klatkę wystawić. Dodatkowo można poprosić, aby mama, tata, teście, kolesie czy inna rodzina na 2 tygodnie zjechali w odwiedziny. Aby był w mieszkaniu zawsze ktoś przez pewien czas. Dodatkowo można psa większego pożyczyć od znajomego czy kolegi. Jak będzie się dobijał do drzwi czy wezwie policję to bezpodstawnie. Bo niby na jakiej podstawie? Że kiedyś wynajmował, ale nie ma żadnych rachunków, umowy itp.

        • 29 1

        • problem pojawia się wtedy

          gdy ten wyrzucony gość tez ma umięśnionych kolegów, i pewnej nocy w mieszkaniu wypadną okna. Albo obiją właścicielowi ząbki pewnej nocy w bramie.
          Każdy kij ma dwa końce.

          Moja sąsiadka emerytka kiedyś miała parę lokatorów którzy za nic nie płacili a nie miała jak wynieść ich rzeczy bo zawsze ktoś był w pokoju i pilnował. Szantażowali ją, że jak ich wyrzuci to doniosą do skarbówki, że nielegalnie wynajmuje pokoje (pewnie przy umawianiu się nagrywali rozmowę), za co dostałaby niemałą karę. Ale na szczęście dla niej sami się wynieśli po miesiącu.

          • 12 1

      • złodzieja, który "włamał się" otwierając drzwi własnym kompletem kluczy?

        Zastanów się... Ja rozumiem, że taka sytuacja może być mega wnerwiająca dla właściciela, ale Twoim sposobem, to się daleko nie zajdzie! "Nie ma papierków, że się nie włamał" - no to raczej oczywiste ;) Wystarczy, że ma swój komplet kluczy i rzeczy w domu - nie powiesz przecież, że "włamał się" (nie nieszcząc zamka) po to by poukładać swoje książki na Twoich półkach.

        Gość ma umowę i - niestety! - nie tak łatwo go będzie wykurzyć...

        • 2 3

    • Umowa nie musi być na papierze (1)

      Istnieje też umowa ustna i ma taką samą wartość z tym, że jest milion razy trudniejsza do udowodnienia. Ale jest.

      • 13 13

      • zgadzam się, a osobom minusującym polecam zajrzeć do art. 660 Kodeksu cywilnego

        zgodnie z którym "umowa najmu nieruchomości lub pomieszczenia na czas dłuższy niż rok powinna być zawarta na piśmie" co oznacza, że 1) powinna /dla celów dowodowych/, ale 2) nie musi = może być ustna.

        Zresztą nie jest to takie trudne do udowodnienia - jak ktoś gdzieś mieszka, to często podaje ten adres jako korespondencyjny. Wystarczy pokazać 3-4 rachunki (za komórkę choćby) z jakiegoś okresu, które przyszły do nas (jako najemców) na dany adres...

        • 1 1

    • nie można!!

      < artykuł odnosi sie do szarego tła przeczytaj dokładnie i nie bój sie podatków.

      • 1 5

    • jeśli mamy uciążliwego lokatora i nie mamy umowy (co jest głupie z naszej strony) (1)

      to działa to w dwie strony. Uciążliwy lokator się nie wybroni wówczas. Można go siłą wyrzucić, lub lepiej wystawić jego rzeczy podczas jego nieobecności i zmienić zamki.

      Nie może nam zrobić nic. Nie jest zameldowany, Policja jeśli ją powiadomi może tylko pocałować klamkę bo ich nie wpuścimy.

      Możemy też się zabezpieczyć i "wprowadzić" do pokoju znajomego, który będzie twierdził że mieszka tam od x czasu za darmo korzystając z naszej gościnności.

      • 11 1

      • bez sensu

        To, że nie jest zameldowany niczego nie oznacza. Wynajem polega na mieszkaniu, a nie zameldowaniu. I - niestety - taki wywalony za drzwi cwaniak może żądać przywrócenia stanu poprzedniego = dopuszczenia go do zamieszkiwania.

        A to, że tam mieszkał wykaże na różne sposoby np. 1) świadkowie, 2) korespondencja przysyłana na ten adres (mógł przecież podać go gdzieś jako korespondencyjny), 3) sms-y od właściciela o treści np. "dziś przyjdę po czynsz" albo "do dopłaty zostało X zł" itp.

        • 3 1

    • (1)

      Dokładnie! Dodam jeszcze: dlaczego brak umowy i meldunku powoduje, że należy zapewnic lokal zastępczy?

      • 3 0

      • tak, powoduje

        Umowa była tylko, że ustna. Prawo nie wymaga umowy pisemnej*, dlatego lokator może na każdy możliwy sposób wykazywać, że umowę (ustną) miał z nami zawartą.

        *zgodnie z art. 660 kodeksu cywilnego w razie niezachowania formy pisemnej dla umowy najmu na okres dłuższy niż 1 rok umowę tę poczytuje się za zawartą na czas nie oznaczony.

        • 0 1

    • Nie nie możesz ale jeżeli wyjdzie dobrowolnie np po zakupy masz prawo zmienić zamek i nie wpuścić jej z powrotem dzwoni po policję nie wpuszczajac byłego lokatora do mieszkania kazesz mu okazać aktualny tytuł prawny do lokalu mówisz ze ta osoba owszem mieszkała ale dzisiaj dobrowolnie opuściła lokal policja powie żeby złożył sprawę do sądu cywilnego ciekawe czy pujdzie

      • 0 0

  • radziłbym panu wynajmującemu udać się do prawnika, który wie jak to zrobić (8)

    • 177 2

    • rada dla tego wynajmującego (7)

      nie masz umowy, mieszka u ciebie nielegalnie, nie płaci, czyli tak jakby się włamał tak? nie ma żadnych praw do roszczenia, kilku kolegów i wynoście faceta, a jak nie to jak wyjdzie to zmiana zamków i już, ja nie wiem że w prostych rzeczach ludzie zawsze znajda problem.

      • 38 6

      • Nie, nie, nie (6)

        Umowa jest ustna, nie jest tak samo jak by się włamał.

        • 8 13

        • (5)

          niech udowodni.

          • 19 0

          • Łatwo pójdzie. (4)

            Przebywał od dłuższego czasu w tym mieszkaniu. Zaczniesz udowadniać że sobie wlazł parę godzin temu? Marnę szanse, dostaniesz pomówienie czy składanie f-z.

            • 5 3

            • wysiuda wspólokatora (3)

              wsadzi tam przyjaciela na 2 dni, da mu śpiwór, współlokator będzie twierdził że mieszka z nami za darmo od x czasu.

              Nasi i jego znajomi to potwierdzą - słowo przeciwko słowu.

              • 6 2

              • Choćby ten artykuł (1)

                już może być dowodem w sprawie.
                Nie kombinuj bo ci to nie wychodzi.

                • 0 6

              • artykuł nie jest żadnym dowodem w sprawie

                • 4 0

              • A co jak odbierał listy/ paczki przychodzące na ten adres? Jak niby udowodnisz, że pół roku temu gość tak przypadkiem zamówił sobie przesyłkę na Twój adres i ją tam odebrał...?

                • 2 1

  • jutro wprowadzam się do sąsiada, nikt mnie nie ruszy (1)

    • 256 1

    • doradzam sąsiadkę :)

      • 0 0

  • Przykre, ze tacy ludzie sa bezbronni, a prawo im nie pomaga. (3)

    Mniej praworzadny obywatel przy pomocy kilku pijaczkow polamalby delikwentowi nogi i pewnie lepiej by na tym wyszedl.

    • 133 3

    • No pewnie (1)

      Można jeszcze takiemu cwaniaczkowi uprzykrzyć życie, a jeśli to by nie pomogło, to może faktycznie trzeba z frajerem ostro pograć... Kiedyś jeden delikwent olewał spłacanie kredytu, a ja niestety byłem żyrantem. Kilka razy go ostrzegłem, bez rezultatu - dostał po gębie, no i pieniążki się znalazły. Czasami po prostu nie da się inaczej.

      • 40 0

      • W

        naszym dzikim kraju to najlepsza metoda i skuteczna bo prawo jest bezskuteczne !!!

        • 5 1

    • ...

      Przykre jest to,że jak już chcesz wynająć swoje mieszkanie to albo przyśsie się do Ciebie skarbówka albo jakiś debil przestanie płacić i zdewastuje ci chate.Nie bedzie chciał się wyprowadzić i jeszcze musisz mu zapewnić lokum!!!
      Przecież to brzmi jak żart!!!!!!!!

      • 18 1

  • Kilku kolegów i szybka eksmisja pasozyta. (4)

    Skoro nie ma zadnej umowy to niech on na drodze sadowej udowadnia ze cos mu sie niby nalezy.

    • 193 0

    • a co on udowodni ? jedynie że jest glupi i nic wiecej (3)

      bo meldunku w dowodzie nie ma zapisane na ten adres i nie ma żadnej umowy, np. to tak jakbym ja poszedł założyć sprawę że ty mnie wyrzuciłeś z domu gdzie cie nie znam ani nic to by mnie wyśmiali albo co gorsza na leczenie by mnie oddali na sreberko

      • 14 1

      • o to chodzi (1)

        Ze wlasnie niczego nie udowodni, papierka zadnego nie ma, zadnych rachunkow oplaconych. Ja bym poczekal az wyjdzie do roboty czy cos, szybko go spakowal, wymienil zamki i tyle zabawy.

        • 9 1

        • A skąd wiesz, że nie ma żadnych rachunków?

          Może bank przysyłał mu wyciągi z konta na ten adres albo zamawiał paczki z Allegro? I co powiesz "yyy, no gość tu nie mieszkał nigdy, a te listy to tak dla chcecy zgodziłem się odbierać"? S-ł-a-b-e. Gość ma klucze, to niby skąd? A świadkowie? A jakieś sms/maile, w których się rozliczali/umawiali?

          Niestety pozbyć się typa może nie być tak prosto!

          A meldunek ma g*** do rzeczy. Meldunek o niczym nie świadczy.

          • 1 3

      • niestety prawo zabrania takiego działania

        zgodnie bowiem z art. 342 "ie wolno naruszać samowolnie posiadania, chociażby posiadacz był w złej wierze" - jeżeli usuniemy takiego delikwenta na własną rękę, sami możemy mieć problem...

        • 1 1

  • No tak: odprowadzasz podatek Właścicielu - to jesteś dobry, ale jak masz kłopoty z Wynajmującym - to już radź sobie sam (państwo Ci nie pomoże). Ale chyba funkcjonuje od jakiegoś czasu coś takiego jak najem okazjonalny, który w lepszy sposób chroni prawa osób wynajmujących. Szkoda, że w tym artykule tego zabrakło.

    • 94 2

  • Co jest niezgodnego z prawem w odcinaniu mediów, za które ktoś nie płaci? (3)

    • 148 4

    • czyli zakład energetyczny nie może mi odciąć prądu jak nie płącę rachunków??? (2)

      Ciekawe...

      • 42 1

      • zakład może tobie (1)

        ale nie twojemu sublokatorowi, bo to ty jesteś stroną umowy, a nie sublokator... Ty sublokatorowi nie możesz, bo do odcinania uprawnione są odpowiednie służby (panowie z elektrowni znaczy)

        • 0 9

        • Tyle, ze ja je nie jestem już żadną strona umowy wobec niego gdyż on ja zerwał nie płacąc.

          .

          • 20 0

  • "jerzy dąbczak yogi babuuu" :) (5)

    czyżby jego syn albo wnuk ?

    • 84 1

    • i Pani Korbaczewska z Mławy... (2)

      Lusia z posagiem oraz sąsiad od grupensexu

      • 16 0

      • To ten? (1)

        • 11 0

        • xxx

          Zenek, to nie ten.

          • 4 0

    • brawo jasiu (1)

      jw

      • 13 0

      • Yogi BaBoo

        • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.