Student przed sądem
"Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu okręgowego w Gdańsku" - poinformowała PAP w środę wiceszefowa prokuratury rejonowej Gdańsk-Północ Joanna Reptowska.
Śledztwo zakończono po prawie siedmiu miesiącach od tragedii, bowiem student był na obserwacji psychiatrycznej.
Według prokurator Reptowskiej, biegli uznali, że Kamil P. może odpowiadać przed sądem, mimo że w momencie popełnienia czynu miał ograniczoną poczytalność.
Przypomnijmy: do tragedii doszło 19 czerwca 2002 r. po południu w budynku Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki. 23-letni student II roku informatyki, Kamil P. został wezwany do gabinetu przez egzaminatora Czesława S. W pokoju student wyjął siekierę z plecaka i zaatakował 50-letniego doktora Czesława S. W jego obronie stanął 53-letni pracownik inżynieryjno-techniczny Krzysztof K. Otrzymał silny cios w głowę i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Zmarł po ok. półtorej godziny na sali operacyjnej.