Fakty i opinie

stat

Szef ochrony 27. finału WOŚP oskarżony. Grozi mu do ośmiu lat więzienia

Gdańska firma ochroniarska Tajfun zabezpieczała 27. finał WOŚP.
Gdańska firma ochroniarska Tajfun zabezpieczała 27. finał WOŚP. fot. Czytelnik / trojmiasto.pl

Szef ochrony firmy Tajfun, która zabezpieczała 27. finał orkiestry WOŚP w Gdańsku 13.01.2019 r., został oskarżony o składanie fałszywych zeznań oraz podżeganie innej osoby do ich składania.



Przypomnijmy: 13.01.2019 r. w Gdańsku, podczas koncertu wieńczącego finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, doszło do ataku nożownika Stefana W. na Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zmarł następnego dnia w szpitalu wskutek odniesionych ran.

Szef ochrony finału WOŚP zatrzymany



Wydarzenie zabezpieczała gdańska firma ochroniarska Tajfun. Wówczas funkcję szefa ochrony pełnił w niej Dariusz S. Bezpośrednio po zdarzeniu i zatrzymaniu Stefana W. Dariusz S. przekazał funkcjonariuszom policji identyfikator z napisem "Media" informując, że Stefan W. posłużył się nim w celu wejścia na scenę. Jak ustalono, nie miało to miejsca.

Dwukrotne przesłuchanie w charakterze świadka



Dariusz S. po raz pierwszy zeznawał 15 stycznia 2019 r. Wówczas wspominał, że nigdy nie widział tego identyfikatora i nie przekazywał go funkcjonariuszom Policji. Przesłuchany dwa dni później ponownie zeznał nieprawdę, podając tym razem, że nie pamięta okoliczności przekazania przez siebie identyfikatora. Wiedzę o tym, że to on przekazał identyfikator, uzyskał dzień przed przesłuchaniem od innego pracownika ochrony.

Jak ustalono, przed drugim przesłuchaniem, w dniach 16 i 17 stycznia 2019 roku Dariusz S. kontaktował się ze wskazanym przez siebie pracownikiem, nakłaniając go do złożenia fałszywych zeznań. Miały one potwierdzić jego wersję, przedstawioną następnie w trakcie drugiego przesłuchania.

Tył sceny na Targu Węglowym podczas finału WOŚP w Gdańsku.
Tył sceny na Targu Węglowym podczas finału WOŚP w Gdańsku. fot. Czytelnik / trojmiasto.pl

Dariusz S. został zatrzymany 21 stycznia 2019 roku.



- Prokurator zarzucił mu popełnienie dwóch czynów: składania fałszywych zeznań oraz czynu podżegania innej osoby do składania fałszywych zeznań. Nadto, prokurator zarzucił mu posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni palnej - broni gazowej oraz dziewięciu sztuk naboi alarmowych, stanowiących amunicję do broni palnej, które zostały ujawnione w toku czynności przeszukania w dniu zatrzymania - informuje Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Dariuszowi S. grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności

- Przesłuchany ponownie złożył wyjaśnienia, przyznając się w nich do złożenia fałszywych zeznań oraz podżegania do składania fałszywych zeznań. Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. Oskarżony przebywa w areszcie. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w Gdańsku - mówi Grażyna Wawryniuk.