Fakty i opinie

stat

Trójmiasto zagłębiem torów gokartowych

W Trójmieście jest kilka miejsc do amatorskiej jazdy na gokartach, ale profesjonalnego toru wciąż nie zbudowano.
W Trójmieście jest kilka miejsc do amatorskiej jazdy na gokartach, ale profesjonalnego toru wciąż nie zbudowano. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP

Robert Kubica, Michael Schumacher Felipe Massa, Sebastian Vettel, czy Nelson Piquet. Każde z tych wielkich nazwisk Formuły 1, zdobywało pierwsze szlify w "branży" wyścigów samochodowych na gokartach. Gokarty to jednak nie tylko sport, ale także fantastyczna zabawa.



Czy władze Trójmiasta, bądź woj. pomorskiego powinny zainwestować w nowoczesny tor kartingowy?

tak, być może dzięki temu nie będzie wyścigó na ulicach 42%
tak, ale tor powinien być współfinansowany przez klub, który chce na nim działać 27%
raczej nie, chyba, że większość pieniędzy wyłoży sponsor 13%
na pewno nie, to pole do popisu dla inwestorów 18%
zakończona Łącznie głosów: 978
Wiedzą o tym wyżej wymienieni panowie, którzy co roku urządzają sobie mini mistrzostwa gokartowe. Co ciekawe, osiągane w nich wyniki, znacznie różnią się od tych, które znamy z torów F1, gdzie ważną rolę odgrywa technologia. Wie o tym każdy, kto próbował pojeździć na gokarcie. Bo jest to dyscyplina sportu, którą możemy z powodzeniem uprawiać także w Trójmieście. W Trójmieście funkcjonuje kilka torów gokartowych. W lecie pojeździć na kartach możemy w Gdańsku, Sopocie i w Gdyni. W zimie zaś tylko w Gdańsku i w Gdyni, bo znany sopocki tor, firmowany przez firmę Kart Center, przenosi się we wtorek do hali Międzynarodowych Targów Gdańskich.

- Tor w MTG wymaga innej techniki jazdy. Jest szerszy. Nie ma tam asfaltu. Zmienia się przyczepność. Poza tym na zawodników nie chlapie - mówi Rafał Rogacewicz z Kart Center. - Tor na hali jest też szybszy. Mamy poza tym kilka niespodzianek, liczymy więc na sporą frekwencję.

Tor w Sopocie Wyścigach, przy ul. 3 Maja 69 zobacz na mapie Sopotu, ruszy na powrót w marcu 2011. Ale Sopot i MTG nie są jedynymi miejscami, gdzie można się pościgać. Tor kartingowy funkcjonuje także w Oliwie, przy ul. Grunwaldzkiej zobacz na mapie Gdańska i przy ul. Węglowej zobacz na mapie Gdyni w Gdyni. Gokartem można się też przejechać w podziemiach Multikina.

Można przyjąć, że rocznie z trójmiejskich kartów korzysta kilkadziesiąt tysięcy osób. Funkcjonują tu ligi gokartowe. Są też szkółki. W jednej z nich zaczynał dziś znany w wyścigowym świecie Marcel Grudziński, zdobywca Pucharu Polski w roku 2009 i finalista mistrzostw Europy w Kielcach oraz mistrzostw świata w Sienie we Włoszech. Wielkie sukcesy osiągnął jednak dzięki zaciętości i pracy rodziców.

Problem bowiem w tym, że o ile komercyjne tory utrzymują się z pieniędzy odwiedzających, o tyle nikt nie chce specjalnie inwestować w szkolenie młodzieży. Klub "Gepard" od lat walczy o budowę w okolicach Trójmiasta profesjonalnego toru.

W Polsce funkcjonuje dziesięć takich obiektów, autoryzowanych przez Polski Związek Motorowy. Mistrzostwa Polski miniwyścigówek rozgrywane są w Biłgoraju, Bydgoszczy, Gostyniu, Koszalinie, Lublinie, Poznaniu, Radomiu, Suwałkach i Szczecinie. Karty ścigają się też w Warszawie i Kielcach. W Trójmieście mamy zaś, co kadencję, przedwyborcze zapowiedzi, że w Gdańsku powstanie tor Formuły 1 i prawdziwie hardcore'owyę pseudo-tor w Rusocinie.

- Tor w Rusocinie wybudowano ponad trzydzieści lat temu, nieco bez głowy, próbując pożenić go przy okazji z autodromem dla maszyn rolniczych. Nic dziwnego, że dziś nie spełnia on już żadnych standardów. Jazda kartem po wiekowym asfalcie wymaga niezwykłego hartu ducha - mówi Janusz Damentko, prezes Szkolnego Klubu Kartingowego "Gepard". - Chcemy to zmienić. Mamy nawet gotowe plany i poparcie Starosty Gdańskiego, do którego należy autodrom. Problem jednak w tym, kto wyasygnuje milion złotych na budowę toru. Mam nadzieję, że uda nam się przekonać do takiej inwestycji na przykład marszałka województwa.

Opinie (95) 3 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.