Fakty i opinie

stat

Ulica Biały Dwór zamiast Lecha Kaczyńskiego?

Proponowana nazwa ulicy nawiązuje do majątku o tej samej nazwie, który znajdował się niegdyś u zbiegu ulic Obrońców Wybrzeża i Lecha Kaczyńskiego.
Proponowana nazwa ulicy nawiązuje do majątku o tej samej nazwie, który znajdował się niegdyś u zbiegu ulic Obrońców Wybrzeża i Lecha Kaczyńskiego. grafika Trojmiasto.pl

Czy przemianowana niedawno ulica na Przymorzu - z Dąbrowszczaków na Lecha Kaczyńskiego zobacz na mapie Gdańska - ponownie zmieni swoją nazwę? Grupa mieszkańców wyszła z inicjatywą nadania jej nazwy Biały Dwór. Propozycja ma uzasadnienie historyczne, ale wcielenie jej w życie zależne jest od zgody wojewody, który był pomysłodawcą uhonorowania ulicą zmarłego prezydenta RP.



Co sądzisz o pomyśle przemianowania ulicy Kaczyńskiego na Biały Dwór?

to absurd, spór w tej sprawie został zakończony przez sąd i nie ma sensu go odgrzewać 13%
trudno powiedzieć, ta decyzja powinna zależeć tylko i wyłącznie od woli mieszkańców Przymorza 19%
salomonowe rozwiązanie, które pozwoli raz na zawsze zakończyć spór wokół tej ulicy 68%
zakończona Łącznie głosów: 2960
Na sesji Rady Dzielnicy Przymorze Wielkie pojawiła się grupa mieszkańców ul. Lecha Kaczyńskiego. Przedstawili pomysł kolejnej zmiany nazwy swojej ulicy, która do niedawna figurowała na mapie miasta jako Dąbrowszczaków.

Nowa propozycja nazwy dla ulicy biegnącej nieopodal Parku Reagana to "Biały Dwór", co nawiązuje do historycznej posiadłości, która do 1945 roku znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie omawianej ulicy.

Salomonowe rozwiązanie?



Powodem do zawiązania inicjatywy były zaskakujące wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. objęcia dekomunizacją ulic Dąbrowszczaków w Gdańsku i Olsztynie. Choć stan faktyczny obu spraw był niemal identyczny, w pierwszym przypadku sąd nakazał zmianę nazwy, zaś w drugim pozwolił na jej pozostawienie.

- Grupa mieszkańców ul. Lecha Kaczyńskiego wystąpi z wnioskiem do Rady Miasta Gdańska na przemianowanie nazwy na ul. Biały Dwór. Rada naszej dzielnicy przychyliła się do tego pomysłu i wydała w tej sprawie stosowne oświadczenie. Jak można było przekonać się na podstawie dwóch całkowicie odmiennych orzeczeń ws. dekomunizacji ulic Dąbrowszczaków w Gdańsku i Olsztynie, ich ocena wcale nie jest jednoznaczna. Natomiast nadanie nazwy ulicy prezydentowi Kaczyńskiemu również wywołało kontrowersje wśród mieszkańców. Naszym zdaniem, proponowana obecnie nazwa ulicy jest neutralna i pozwoli zażegnać ten niepotrzebny spór polityczny - mówi Krzysztof Skrzypski, przewodniczący Zarządu Rady Dzielnicy Przymorze Wielkie.

Argumenty historyczne na korzyść inicjatywy



Przekonanie, że nowa nazwa nie będzie dzielić lokalnej społeczności to jednak nie jedyny argument, który przemawia na jej korzyść. Nasz rozmówca zwraca uwagę na wspomniane wcześniej umocowanie historyczne, a także specyfikę nazw, które widnieją w siatce ulic pokrywającej Przymorze Wielkie.

- Chciałbym zwrócić uwagę, że w naszej dzielnicy - z jednym wyjątkiem - nie ma imiennych nazw ulic, czyli takich, które honorują konkretne osoby, np. ulice Jagiellońska, Olsztyńska czy Opolska. Chcemy zachować ten rys historyczny. Ponadto, wśród ulic Przymorza Wielkiego jest już kilka, którym patronują istniejące tu niegdyś posiadłości, np. Czarny Dwór czy Czerwony Dwór. Mamy nadzieję, że ta argumentacja okaże się przekonująca - wylicza Skrzypski.

Szansa na sukces jest niewielka



Aby wniosek trafił pod obrady, musi złożyć pod nim swoje podpisy 50 mieszkańców ul. Lecha Kaczyńskiego. Biorąc pod uwagę fakt, że przy ulicy mieszka ok. 2 tys. osób, a postulowana podczas sporu o dekomunizację ul. Dąbrowszczaków propozycja ul. Przymorskiej spotkała się ze sporym zainteresowaniem, wspomniany warunek wydaje się być jedynie formalnością.

Mimo tego, szansa na wcielenie w życie omawianej inicjatywy jest znikoma. Jak tłumaczy nasz rozmówca, zgodnie z przepisami tzw. Ustawy dekomunizacyjnej musiałaby ona uzyskać nie tylko akceptację gdańskich radnych, ale również wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. A to właśnie on był inicjatorem nadania ulicy Dąbrowszczaków patrona w postaci zmarłego tragicznie w kwietniu 2010 roku prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.

O co chodziło w sporze o nazwy ulic?



Przypomnijmy: W kwietniu 2016 roku parlament uchwalił Ustawę o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki, zwaną potocznie ustawą dekomunizacyjną. Zgodnie z jej postanowieniami Instytut Pamięci Narodowej miał wskazać nazwy ulic i obiektów, które należy usunąć z przestrzeni publicznej.

W Gdańsku wytypowano do zmiany nazwy siedmiu ulic: Dąbrowszczaków na Przymorzu, Wassowskiego we Wrzeszczu, Kruczkowskiego na Morenie, Buczka na Chełmie, Sołdka w Osowej oraz Pstrowskiego i Zubrzyckiego we Wrzeszczu.

Ustawa dekomunizacyjna nakładała na samorządy obowiązek zastosowania się do wytycznych IPN-u do 2 września 2017 roku. W przypadku ich zignorowania obowiązek zmiany wskazanych nazw przechodził z mocy prawa na wojewodę. I tak też stało się w Gdańsku.

Spór zakończył się w sądzie



Podczas grudniowej sesji Rady Miasta większość radnych wykluczyła przeprowadzenie dekomunizacji wskazanych ulic, a koronnym argumentem był sprzeciw większości ich mieszkańców. Ponadto podkreślano, że - zgodnie z wprowadzoną po 1989 roku zasadą decentralizacji władzy publicznej - kwestia nazewnictwa ulic powinna być wyłączną kompetencją samorządów.

W związku z powyższym wojewoda pomorski skorzystał z przysługującego mu na mocy ustawy uprawnienia i w połowie grudnia ub.r. wydał tzw. zarządzenie zastępcze, które zmieniło nazwy spornych ulic. W ten właśnie sposób ul. Dąbrowszczaków została przemianowana na ul. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jednak władze Gdańska zaskarżyły decyzję wojewody do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który w marcu tego roku uchylił wspomniane zarządzenie. Wojewoda odwołał się od tej decyzji do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z 13 listopada tego roku przyznał mu rację w przypadku trzech z siedmiu zaskarżonych ulic. Jedną z nich była ulica Dąbrowszczaków.

Kilka słów o historii proponowanej nazwy

Biały Dwór (niem. Weißhof), największy z dworów wsi Zaspa, zlokalizowany nad ówczesnym Potokiem Brzeźnieńskim przy drodze z Rozstajów do posiadłości Konradshammer w rejonie obecnej ul. Meissnera i Olsztyńskiej.

Powstał w pierwszej połowie XIX wieku w wyniku wykupienia 5 gospodarstw chłopskich. Po raz pierwszy pojawił się na mapie z roku 1833. 1 XII 1905 liczył 189 mieszkańców. Jego ostatni właściciel, Braunschwieg, sprzedał go gdańskiemu Zarządowi Miasta z innymi wykupionymi przez siebie dworami Zaspy z przeznaczeniem na tereny budowlane.

Grunty powstałego w ten sposób Towarzystwa Obrotu Nieruchomościami Biały Dwór (niem. Grunderwerbs-Gesellschaft Weißhof) dochodziły do drogi z Nowych Szkotów do Strzyży Dolnej (niem. Labesweg, obecnie ciąg ulic Lelewela i Nad Stawem).

Formalnie włączony w granice administracyjne Gdańska 1 IV 1914 roku. W marcu 1945 roku, po zdobyciu Oliwy przez wojska radzieckie, stanowił punkt oporu niemieckich czołgów. W wyniku walk uległ całkowitemu zniszczeniu.

Jedno z niewielu zachowanych zdjęć Białego Dworu, który został zniszczony pod koniec II wojny światowej.
Jedno z niewielu zachowanych zdjęć Białego Dworu, który został zniszczony pod koniec II wojny światowej. źródło: www.ebay.de

źródło: www.gedanopedia.pl

Opinie (440) ponad 20 zablokowanych

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.