Fakty i opinie

W-Z w polu

Do zakończenia budowy trasy W-Z w Gdańsku, która połączy ulicę Armii Krajowej z obwodnicą trójmiejską, pozostał jeszcze czterokilometrowy odcinek od ulicy Jabłoniowej do ulicy Otomińskiej. Inwestycja została oprotestowana przez dwoje właścicieli działek na drodze przyszłej W-Z, z którymi inwestor prowadzi negocjacje wywłaszczeniowe.

Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska, inwestor zastępczy budowy trasy W-Z, dysponuje projektem budowlanym ostatniego odcinka drogi. Dokument nie jest zatwierdzony, ponieważ inwestor nie wykupił wszystkich gruntów. Właścicielami, którzy nie zgadzają się na podział swojej nieruchomości, są Jolanta i Marek Wijatkowscy.

- Nie jestem przeciwny budowie trasy W-Z - uprzedza Marek Wijatkowski. - W interesie wszystkich jest, żeby trasa powstała. Nie zgadzamy się się natomiast na przyszłą ulicę Kartuską Południową, która będzie na ponad dwumetrowym nasypie, co w sposób drastyczny pogorszy nasze warunki życia. Będziemy mieszkali w wielkim dole. Wnieśliśmy do Wydziału Skarbu, prowadzącego negocjacje, swoje propozycje, to jest podniesienie i zagęszczenie terenu do nowej ulicy Kartuskiej, dogodny wjazd na działkę oraz zamianę części naszej działki, która wskutek błędu została w planie zagospodarowania przestrzennego uznana za fragment miejskich ogródków działkowych. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Planowanie przebiegu przyszłej trasy wiązało się z podziałem gruntów. Podział został dokonany bez prawomocnej decyzji, którą właściciele zaskarżyli do SKO i NSA. Wskutek podziału działka Wijatkowskich została pomniejszona o sto sześćdziesiąt metrów. Dyrektor Wydziału Geodezji wyjaśniał "Głosowi", że stało się tak, ponieważ udoskonalono sposoby pomiarów.
- Nowe metody są dokładniejsze - mówił dyrektor Bogumił Koczot. SKO uchyliło podział przeprowadzony przy ul. Kartuskiej 414, mimo to został on naniesiony na opracowywaną właśnie mapę przestrzenną miasta.

- Na jakiej podstawie prawnej DRMG zleciła wykonanie podziału na działce bez prawomocnej decyzji i po wygaśnięciu starego planu przestrzennego? - pytał Wijatkowski.

W odpowiedzi z DRMG czytamy, że podstawą geodezyjnego wydzielenia trasy W-Z na odcinku od ul. Jabłoniowej do obwodnicy trójmiejskiej była decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu z 2000 roku wydana przez WUiA Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Na tej podstawie podzielono 84 działki.

Za pokrzywdzonego podziałem gruntów uważa się również Kazimierz Wiśniewski.
- Nie zaskarżyłem decyzji podziałowej, ponieważ nie poinformowano mnie o zmianie projektu i przesunięciu Kartuskiej Południowej do jezdni W-Z. Jak pokazuje projektem miasto nie zapewniło mi dojazdu do terenów pozostałych po podziale geodezyjnym - stwierdził Wiśniewski.

Ponieważ Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska, któremu podlega inwestycja, powiedział jednej z gazet, że plany drogi zostaną zmienione, zapytaliśmy o szczegółowe informacje na ten temat.
- Wypowiedź nie była autoryzowana - tłumaczył nam Maciej Turnowiecki, rzecznik prasowy UM.

Wiceprezydent natomiast zapewnił "Głos" ogólnikowo, że trasa W-Z nie zostanie zmieniona.

Opinie (24)

  • a miałam nadzieję że to o czyms słodkim... :(

    • 0 0

  • w spodniach?

    • 0 0

  • nie
    w cukierni

    • 0 0

  • co tu dziś tak podróżniczo - drogowo - komunikacyjnie?
    mamo, tez bym wolała artykuł o ciastku :)

    • 0 0

  • No cóż

    przynajmniej Miasto ma wymówke, dlaczego inwestycja tak się ślimaczy. A może wywłaszczani założą własny Związek Wypędzonych?

    • 0 0

  • ***

    Przeraża mnie czasami ludzki egoizm... Dwie osoby blokują inwestycję, która ułatwiłaby życie wielu ludziom. Bo im się nie podoba... Liberum Veto, czy jak ? Ech, gdzie te stare dobre czasy - obszarnikom do wyboru - pensyjka urzędnicza z szóstej kategorii albo działka zastępcza na Syberii ;)

    • 0 0

  • GO "W-Z"-ka !!! GO!!!

    zbudujcie wreszcie tą W-Z-kę, bo wtedy ruszycie z modernizacją Źródlanej, a co za tym idzie - SAUR Neptun podłączy mi wodę na działce i będę mógł robić beton i budować dom. Ale to wszystko ze sobą powiązane co ? W skrucie mówiąc -dzięki Jolancie i Markowi Wijatkowskim nie mam gdzie mieszkać !!!

    • 0 0

  • Budowa Będzie !!!!!

    Jutro tam posprzątam. a jakis Wiś... i inni będą płakać. SEKTA.

    • 0 0

  • anarchia nas zabija - mamy to we krwi.

    Sarmackie rozpasanie jest chyba tego przyczyną !
    Pit Bul - czas na akcję . Nie zapomninajmy tylko o szmaciarzach sprajujących ściany i drapiących szyby !
    Powinno się zderatyzować !

    • 0 0

  • ja tez mamo ;)

    • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.