Zgubił 120 tys. zł. Pieniądze odzyskał dzięki Raportowi z Trójmiasta

Zgubione 120 tys. zł trafiło już do właściciela. Wypłacił on znalazcy 20 tys. zł znaleźnego (zdjęcie poglądowe).
Zgubione 120 tys. zł trafiło już do właściciela. Wypłacił on znalazcy 20 tys. zł znaleźnego (zdjęcie poglądowe). fot. Wojtek Jakubowski/KFP

W piątek zgubił 120 tys. zł, które posłużyć miały na zakup sprzętu medycznego. Dzień później umieścił wpis w naszym Raporcie z Trójmiasta. Wpis ten przeczytał też mężczyzna, który znalazł saszetkę wypełnioną gotówką. W niedzielę odniósł ją na policję.



Użytkownicy naszej aplikacji zostali już o tym powiadomieni

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Znajdujesz 120 tys. zł, co robisz?

Zobacz wyniki (4006)
Pan Rafał prowadzi firmę. Feralnego dnia wiózł samochodem karton kroplówek. I to podczas jego transportu zgubił saszetkę z pieniędzmi. Było w niej - bagatela - 120 tys. zł przeznaczonych na zakup sprzętu medycznego.

Kiedy pieniędzy nie udało mu się znaleźć na własną rękę, zdesperowany mężczyzna zgłosił sprawę na policji, postanowił też zamieścić wpis w naszym Raporcie z Trójmiasta.

Okazało się to kluczowe, bo osoba, która znalazła gotówkę, przeczytała ten wpis.

Zgubiona saszetka z gotówką - prośba o pomoc

17:01 4 GRU 21
Wczoraj 3.12 ok. godz. 17 przy ul.Jaworzniaków zagubiłem saszetkę ze sporą gotówką 100 tys. zł. Prowadzę firmę i ta gotówka była przeznaczona na zakup sprzętu medycznego, wypadła mi z auta razem z kartonem kroplówek. Sprawę zgłosiłem na policję ale mam jeszcze nadzieję, że może ktoś tutaj pomoże odnaleźć zgubę. Każdy, kto może coś wiedzieć w tej sprawie, proszony jest o kontakt pod numerem: [pieniądze się znalazły, więc numer telefonu ukrywamy - REDAKCJA TROJMIASTO.PL]


- W niedzielę, 5 grudnia, około godz. 10, mężczyzna, który znalazł gotówkę, pojawił się na komisariacie. Stwierdził, że znalazł pieniądze i zastanawiał się, co z nimi zrobić. Wtedy - przeszukując internet - znalazł informacje o ich zgubieniu. Zasugerował policjantom, że to właśnie może być gotówka, której zaginięcie opisano - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
I faktycznie, znalezione pieniądze to właśnie 120 tys. zł należących do pana Rafała.

- Szczerze mówiąc, to nie wierzyłem, że to możliwe, że ktoś znajdzie tak dużo pieniędzy i po prostu je odda. Na szczęście się myliłem. Okazało się, że pieniądze znalazł mój sąsiad. Nie znałem go osobiście, on mnie też nie, ale przeczytał wpis w Raporcie i postanowił oddać na policji całą gotówkę. Bardzo mu dziękuję - mówi pan Rafał.

Znalazca dostał pokaźne znaleźne



Zresztą znalazca pieniędzy na swojej uczciwości nie stracił. Jak przyznał nam pan Rafał, zostało mu wypłacone znaleźne. Przyjmuje się, że wynosi ono 10 proc. od znalezionej kwoty. W tym przypadku była to jednak większa kwota. Mężczyzna, który znalazł pieniądze, otrzymał od pana Rafała 20 tys. zł.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (310)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »

Najczęściej czytane