fot. Mirosław Pawlik
Wystawę zbiorów paleontologicznych Jakuba Nowickiego pt.: „Od prekambru do paleozoiku” można obejrzeć w Gdyńskiej Szkole Społecznej.
Kuba ma dwie największe pasje: paleontologię i powieści fantastyczne. No, może trzy, bo do pasji paleontologicznej dochodzi chęć dzielenia się swoją wiedzą - chłopiec chętnie daje wykłady kolegom z gimnazjum, a jeśli jest zapraszany do szkoły podstawowej lub przedszkola, przygotowuje ciekawostki odpowiednie do wieku "studentów".
- Masz pasję, której możesz poświęcać się godzinami?
-
tak, czasem wręcz zarywam dla niej noce
31% -
tak, ale nie mam wiele czasu na realizację siebie w tym kierunku
28% -
mam kilka zainteresowań, ale nie jest to pasja
34% -
nie, to dobre dla znudzonych i dziwaków
7%
łącznie głosów: 717
- Do końca marca można obejrzeć wystawę w gablocie, na parterze Gdyńskiej Szkoły Społecznej (ul. Kapitańska 37)
Jak udało się piętnastolatkowi zdobyć skamieniałości? Okazuje się, że nie jest to takie trudne. Kilka lat temu, podczas wizyty w warszawskim Muzeum Geologicznym, w sklepiku z pamiątkami kupił pierwszy okaz. Kolejne zdobywał dzięki internetowi (jeśli macie ochotę mieć w domu coś, co ma setki tysięcy lat, wystarczy dobrze przeszukać sieć), a jedną znalazł sam, na Babich Dołach.
Kuba uwielbia wyjeżdżać do Warszawy, bo tam może zwiedzać Muzeum Ziemi i Muzeum Geologiczne. Największą frajdę sprawia mu dotykanie eksponatów. Jeśli tylko nie są zamknięte na stałe w gablotach, pracownicy muzeum pozwalają mu je dotknąć.
- W Muzeum Ziemi jest nawet przewodnik napisany alfabetem Braille'a, więc mogę je zwiedzać sam, bez niczyjej pomocy - cieszy się Kuba. - Brakuje mi muzeum geologicznego w Trójmieście, gdyby takie było, pewnie bym z niego nie wychodził - śmieje się.
Wiedzę na temat paleontologii czerpie z filmów dokumentalnych i z internetu. Jego znajomość tematu robi ogromne wrażenie. Kiedy mówi o okresach paleontologicznych i organizmach żyjących w tamtym czasie, cały się rozpromienia.
Faktami i ciekawostkami na temat historii Ziemi strzela z szybkością kałasznikowa. Na szczęście mam okazję przekonać się o tym nie tylko ja. Kuba prowadzi wykłady dla uczniów o tym, jak powstała nasza planeta. Temat i sposób prezentacji dostosowuje do wieku swoich studentów - mogą nimi być nawet przedszkolaki. Chłopiec nie boi się występować przed publicznością i bardzo chętnie przyjmuje zaproszenia od innych szkół.
- Na wykłady przynoszę zawsze kilka okazów z mojego zbioru - opowiada. - Z doświadczenia wiem, że jak pokażę np. ząb mamuta czy kość piszczelową jelenia olbrzymiego, to ludzie się bardziej interesują tematem. I jak zobaczą coś starego, ale tak naprawdę starego, to dopiero zaczynają się pytania.
Paleontologia to nie jedyna pasja Kuby. W wolnym czasie czyta powieści fantastyczne i sam próbuje swoich sił jako autor. Pracuje teraz nad jedenastym rozdziałem książki o roboczym tytule: "W poszukiwaniu jednorożców". Kuba ma świetną pamięć - bez zająknięcia recytuje mi treść całego rozdziału. I chociaż książkę planuje wydać w kilku egzemplarzach, to jego prawdziwym marzeniem jest to, by zostać w przyszłości wykładowcą paleontologii lub przewodnikiem w muzeum.
- Kuba świetnie się orientuje w przestrzeni, żeby zrealizował swoje marzenia, potrzebuje niewielkiej pomocy kilku osób - mówi pan Mirosław. - Myślę, że te marzenia da się spełnić. Ale wiesz, Kuba, że będziesz musiał pracować dwa razy ciężej niż inni?
- No i dobrze! - odpowiada bez zastanowienia Kuba.
















Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.