Fakty i opinie

podziel się na Facebooku dodaj kanał RSS prześlij artykuł drukuj artykuł
Wybrana mała czcionka

Droższa koncesja na alkohol

Restauratorzy, hotelarze i gastronomicy z Pomorza protestują przeciwko podwyżce za uzyskanie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. W zależności od sprzedaży kosztuje ono średnio 18 tys. zł. Taką uchwałę podjął Sejm poprzedniej kadencji, a jak podkreślają członkowie Polskiej Izby Gospodarczej z Pomorza, zmiana opłat za koncesję w przypadku niewielkiej restauracji równa się podwyżce rzędu 40 procent. Najbardziej boli ich, że takimi samymi prawami, co mała placówka gastronomiczna, rządzą się zagraniczne molochy, czyli hipermarkety.

Restauratorzy i hotelarze zrzeszeni w pomorskim oddziale Izby Gospodarczej wprawdzie zgadzają się z podwyżkami za wodę i komunikację oraz wzrostem podatku od nieruchomości, które związane są z trudną sytuacją ekonomiczną, ale z jednym zgodzić się nie mogą. Punktem spornym jest kosztowne pozwolenie na sprzedaż alkoholu.

"Wszystkie nasze placówki opłacają z tytułu prowadzenia działalności podatek dochodowy, podatek od towarów i usług oraz podatek od nieruchomości, w przeciwieństwie do hipermarketów, które zwolnione są z niektórych podatków, a których dochody z tytułu sprzedaży alkoholu są setki razy większe od uzyskiwanych przez rodzimych handlowców i restauratorów" - napisali w piśmie do posłów oraz włodarzy m.in. Gdańska, Sopotu, Gdyni, Słupska, Łeby.

- Zakaz reklamy piwa i inne decyzje dotyczące spożywania alkoholu, zmierzające do obrony czystości i moralności, były podejmowane szybko i pochopnie - wspomina postępowanie Sejmu poprzedniej kadencji poseł Franciszek Potulski (SLD). - Nie wiem komu chcieli się przypodobać panowie Marian Krzaklewski, Jacek Rybicki i Kazimierz Janiak. Pewne jest tylko, że nie ograniczy się picia wódki podnoszeniem jej cen. Amerykanie wypróbowali to na sobie i prędko przekonali się że to prowadzi do nikąd. Trzeba by część z tych przepisów zmienić.

Również zdaniem restauratorów zawyżona opłata na koncesję nie spowoduje nagłego zmniejszenia spożycia napojów alkoholowych, ale doprowadzi do jakościowego zubożenia usług restauracji i przyczyni się do wzrostu popytu na alkohol w hipermarketach, uprzywilejowanych za względu na zwolnienia podatkowe.

- Nie można brać wszystkich jedną łyżką
- podkreśla Piotr Dzik, prezes zarządu PIGRiH. - Płaskie "molochy", choć wykorzystują społeczeństwo, płacą za koncesję tyle samo co drobni przedsiębiorcy. My, czy to w małym sklepiku, czy w restauracji musimy dysponować pełnym arsenałem trunków. Podjęliśmy więc walkę o rodzimy przemysł i handel.

Zdaniem P. Dzika, skoro drobni przedsiębiorcy mają tworzyć nowe miejsca pracy, a hasłem obecnych władz jest stworzenie dogodnych warunków rozwoju dla małej gastronomii, sklepikarzy i handlowców, powinny one zastanowić się nad takimi sprawami jak koncesje i przestać zrównywać przedsiębiorców z hipermarketami. Dlatego też członkowie Pomorskiej Izby Gospodarczej zwrócili się z prośbą do władz samorządowych o wystąpienie o zmniejszenie opłat małym i średnim przedsiębiorcom, a jednocześnie zwiększenie ich w przypadku dużych marketów. Poprosili też o rozważenie możliwości uiszczania należności w ratach.
Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Tytuł:
Treść:
Autor:
E-mail (opcjonalny):
Klikając "wyślij", akceptujesz regulamin dodawania opinii.
zamknij

Opinie (razem: 6)

Dodaj opinię

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Opinie niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane.

- jeżeli uważasz, że dana opinia nie powinna się tu znaleźć, zgłoś ją do moderacji.