Wirująca, nęcąca, bujająca, tańcząca i pachnąca wiosennie impreza na Oruni! Odbędzie się w sobotę 6 kwietnia 2013 roku o godzinie 19.00 w Stacji Orunia GAK.
Chory z urojenia Molier Przekład: Tadeusz Boy - Żeleński Arcykomedia Moliera w ponadczasowym wydaniu, której reżyserem jest twórca tak lubianych przez gdyńską publiczność spektakli jak: Bóg mordu, Związek otwarty, Dzień świra, czy Kolacja dla głupca. Niezwykle zabawnie opowiedziana historia hipochondryka Argana (w tej roli Bogdan Smagacki), demaskująca zarówno głęboko skrywane słabości człowieka jak i bezradność medycyny wobec egzystencjalnych rozterek. Choroba jako metoda radzenia sobie z wszelkim złem, manipulowania otoczeniem, zwrócenia na siebie uwagi, czy też sposób na ucieczkę od samotności. Wszystko to praktykujemy od wieków. Dlatego aktualność napisanej z brawurą, humorem i refleksją sztuki Moliera, nie przemija z czasem, a wręcz znakomicie wpisuje się w postęp cywilizacyjny. Jak na klasyczną komedię mistrza przystało... wszystko kończy się happy endem. Reżyseria i opracowanie muzyczne: Tomasz Man Scenografia i kostiumy: Anetta Piekarska - Man Asystent reżysera: Bogdan Smagacki Obsada: ARGAN: Bogdan Smagacki ANIELA: Agata Moszumańska LUDWINIA: Marta Kadłub BELINA: Olga Barbara Długońska ANTOSIA: Monika Babicka BERALD: Piotr Michalski KLEANT: Maciej Wizner PAN BIEGUNKA: Dariusz Szymaniak TOMASZ BIEGUNKA: Szymon Sędrowski PAN CZYŚCICIEL: Andrzej Redosz PAN WONNY: Mariusz Żarnecki PAN WIARA: Grzegorz Wolf
Out / Cool FireOUTBalet Izadory Weissdo muzyki: Henryka Mikołaja Góreckiego, Gustavo Santaolalli, Sainte-Colombe, Alicji Keys, Bebe, Edin Karamazova , Johann Sebastian Bacha , Antonio Vivaldiego, Armand Amara, Marin Maraisa, Yasmin Levy, Tan Duna, Alexandre DesplataIzadora Weiss o balecie: OUT jest opowieścią o alienacji i pewnych jej aspektach w życiu współczesnej kobiety. Alienacja od dawna jest w kulturze terminem pejoratywnym, a już z całą pewnością kobieca alienacja. Jest ona w świetle dorobku kultury budowanej od zawsze pod męskim przewodnictwem czymś niezaprzeczalnie nagannym. Ale dosyć tego! Kończy się lukratywne przewodnictwo, kończą się nagany i kończy się pewność, że alienacja jest zaprzeczeniem wszelkich wartości. Jeszcze trochę wysiłku, a przymus potakiwania męskim ideologiom stanie się karalny jak molestowanie w pracy! Ten feministyczny ton nie znaczy, że traktujemy go ze śmiertelna powagą. Żartujemy sobie i z męskich szowinistów i z feministek, bo każda przesada i brak rozumnej równowagi są komiczne. A jednak, mimo, że OUT nie jest manifestem feminizmu, przedstawiamy w tym spektaklu poważne i bolesne sprawy jednostek, które nijak nie mogą się pogodzić z powszechnymi trendami i pogardą z jaką większości traktują mniejszości. Proporcje między tym zbiorami wciąż się zmieniają i zmienia się również ich zawartość. Ciekawe, że to, co do niedawna było mniejszością, dziś jest większością i odwrotnie. Jak niegdyś pierwsi chrześcijanie byli garstką wyalienowanych z rzymskiego imperialnego społeczeństwa dziwolągów podejrzewanych o najgorsze cechy, tak teraz garstka wyalienowana z ogromnej katolickiej wspólnoty narodowej uchodzi niekiedy za matecznik wszelkiego zła. Garstka komunistów ściganych przez wszystkie policje świata rozrosła się do totalitarnych państw ścigających osamotnionych antykomunistów. Tak jak kiedyś głupkowaci wesołkowie byli wyrzutkami poważnego i szarego społeczeństwa, tak teraz szara, poważna osoba, która nie umie się chichrać co chwila
Traktat o Estetyce. Technika defektów i skazPunktem wyjścia do pracy nad spektaklem były idee artystyczne duetu Merce Cunningham / John Cage. Czysty ruch, który sam w sobie jest interesującym tworzywem, brak "teatralności", przypadkowość w fazie tworzenia i w fazie prezentacji, z jednoczesną perfekcją i uwagą na detal, równoważność warstwy ruchowej, muzycznej i plastycznej..Artyści "Traktatu o Estetyce. Techniki defektów i skaz" czerpią z osiągnięć wybitnych artystów XX wieku, świadomie przesuwając granicę i bawiąc się ideą, by sprawdzić czy na polskiej scenie jest miejsce jeszcze dla tańca. Tańca intelektualnego.Koncept: Jacek KrawczykChoreografia i taniec: Joanna Czajkowska, Jacek Krawczyk, Dorota Zielińska, Grażyna Słaboń, Magdalena Wójcik, Joanna NadrowskaMuzyka: Bartosz HervyWizualizacje: Łukasz BorosKostiumy: Agnieszka PuławskaŚwiatło: Artur AponowiczRezerwacje: sopot.dance.theatre@gmail.comNastępny spektakl: 6 kwietnia 2013Teatr Na Plaży, Aleja Mamuszki 2, Sopot
Klatka wariatekNa podstawie: Jeana Poireta "La Cage aux Folles"ZNAKOMITA KOMEDIA I SHOW MUSICALOWE W JEDNYMPorywająca muzyka, fantastyczna inscenizacja, prawdziwe fajerwerki humoru i feeria barwnych kostiumów. Show pełne mieniących się kolorów i w zawrotnym tempie zmieniających się sytuacji w rewelacyjnym wykonaniu artystów Teatru Muzycznego. Komedia muzyczna, której akcja dzieje się na scenie i w kulisach klubu nocnego "La Cage Aux Folles" na Lazurowym Wybrzeżu. Zabawne perypetie rodzinne w nietypowym środowisku, dotykające zarówno rodzinnych relacji, jak i kwestii tolerancji....Muzyka i teksty piosenek: Harvey FiersteinLibretto: Jerry HermanTłumaczenie libretta: Marek JeraTłumaczenie tekstów piosenek: Małgorzata RyśReżyseria: Maciej KorwinKierownictwo muzyczne: Dariusz RóżankiewiczScenografia i kostiumy: Jerzy RudzkiChoreografia: Joanna SemeńczukAsystent reżysera: Paweł BernaciakPrzygotowanie wokalne: Agnieszka SzydłowskaAsystent scenografa: Renata Godlewska Obsada:Georges - Andrzej ŚledźAlbin/Zaza - Jacek WesterJean-Michel - Tomasz BacajewskiAnna - Dorota BiałkowskaPan Dindon - Zbigniew SikoraMadame Dindon - Ewa GierlińskaJacob - Paweł BernaciakFrancis - Tomasz FogielJaqueline - Dorota KowalewskaCagelles:Hana Sebastian WisłockiChantal Marek KaliszukMercedes Łukasz DziedzicFedra Paweł Czajkaoraz: Urszula Bańka, Ewelina Dańko, Renia Gosławska, Ewa Gregor, Vilde Valldal Johannessen, Karolina Merda, Mateusz Deskiewicz, Kamil Frącek, Tomasz Gregor, Jerzy Michalski, Stavros Pittas, Jarosław RzepiakInspicjent: Ewa Wielebska
Życie jest snemCalderón de la BarcaPrzekład: Jarosław Marek RymkiewiczOpracowanie tekstu: Julia Holewińska, Kuba KowalskiŻYCIE JEST SNEM - filozoficzny dramat o odwiecznych złudzeniach człowieka i iluzoryczności ludzkiej egzystencji - to prawdopodobnie najwybitniejsze osiągnięcie Pedro Calderóna de la Barcy. Akcja sztuki umieszczona została w umownej scenerii - w Polsce, na dworze króla Basilia. Narodzinom jego syna - Segismunda towarzyszą znaki wskazujące, że stanie się on w przyszłości krwiożerczym tyranem, zabije swojego ojca, a kraj pogrąży w nędzy i wojnie. Basilio, chcąc zapobiec spełnieniu się przepowiedni, nakazuje więc uwięzić księcia w wieży na odludziu. Nikt w królestwie nie wie o jego istnieniu. W obliczu śmierci pragnie przekonać się o prawdziwości zaklęcia, dlatego też rozkazuje przenieść uśpionego syna do pałacu. Eksperyment okazuje się jednak opłakany w skutkach - Segismundo, badając granice zwróconej mu nagle wolności, morduje, plugawi i gwałci.Twórcy przedstawienia w swej interpretacji starali się odejść od "baśniowej" scenerii i przepowiedni. Akcja dramatu umiejscowiona została w królestwie/korporacji zajmującej się handlem i produkcją... snów. Wieża stała się zbudowanym z ekranów laboratorium, w którym Basilio - główny producent snów - umieszczając swojego syna (efekt inżynierii genetycznej) pragnął poprzez treningi i specyficzną naukę stworzyć "idealnego" człowieka, człowieka na "miarę naszych czasów".Kuba Kowalski o spektaklu: Typowy dla naszych czasów relatywizm moralny wydaje się najciekawszym kluczem do zinterpretowania dzieła Calderona. W naszym zachodnim świecie wolny rynek, emancypacja kolejnych mniejszości narodowych czy seksualnych, rewolucje obyczajowe, wreszcie kult indywidualizmu wpompowują "liberalny światopogląd" do naszego krwiobiegu. Wraz ze zmianami obyczajowymi i rozwojem nauki przesuwają się granice tego co wolno, co dobre, odpowiedzialne, humanitarne. Sześćdziesiąt lat temu przeszczepy organów były tematem kontrowersyjnym;