Fakty i opinie

stat

5 czerwca ostatnim dniem Mostu Weisera.

Zobacz naszą relację z inscenizacji poprzedzającej wyburzenie mostku Weisera w Gdańsku.



O godz. 20 odbyła się inscenizacja historyczna, która poprzedziła rozbiórkę Mostku Weisera na gdańskiej Strzyży. Byliśmy tam z nasza kamerą.



Aktualizacja 22:28 Mostek Weisera przeszedł do historii, po tym jak dzielnie służył mieszkańcom Gdańska dokładnie przez 100 lat. W jego miejsce powstanie nowa konstrukcja. Czy zyska taką popularność, jak rozebrany dziś obiekt?

Ta maszyna ostatecznie rozebrała Mostek Weisera.



W inscenizacji brały udział trzy czołgi oraz około trzydziestu pasjonatów historii ubranych w mundury z czasów II wojny światowej.



***


Z krajobrazu gdańskiej Strzyży zniknie wieczorem 100-letnia kładka dla pieszych nazywana "Mostem Weisera Dawidka". Obiekt ustąpi miejsca nowej kładce, która powstanie nad Pomorską Koleją Metropolitalną.

Historyczna kładka jest jednym z siedmiu istniejących wiaduktów dawnej kolei kokoszkowskiej, które można obejrzeć dzięki wykonanym przez nas w maju panoramom sferycznym (360 stopni).

Obiekty, a wśród nich ten w Strzyży, przetrwały II Wojnę Światową głównie dzięki temu, że nie miały strategicznego znaczenia, jak na przykład wiadukty kolejowe nad dzisiejszymi ulicami: Słowackiego i Wita Stwosza, które w marcu 1945 r. zostały przez Niemców wysadzone w powietrze, aby zatrzymać nacierające na Gdańsk radzieckie czołgi.

W zaplanowanym na środę na godz. 20 wyburzeniu obiektu ze Strzyży nie usłyszymy eksplozji ładunków wybuchowych, które miałyby skruszyć na dobre konstrukcję obiektu. - Spowodowane jest to środkami bezpieczeństwa. By wyburzyć Most Weisera Dawidka poprzez wysadzenie, trzeba byłoby użyć pokaźnej ilości ładunków wybuchowych. Powstałaby groźna dla okolicznych domów fala uderzeniowa, zagroziłyby im też odłamki mostu. Nie chcieliśmy narażać mieszkańców na szkody - mówi Tomasz Konopacki, rzecznik prasowy spółki PKM.

Władze PKM, jak i firmy Budimex, która buduje za kwotę 716 mln zł Pomorską kolej Metropolitalną, zapowiadają, że przy wyburzeniu obiektu zostanie użyty sprzęt budowlany - prawdopodobnie koparka. By Most Weisera Dawidka szybko mógł zostać zburzony, jego konstrukcja wcześniej zostanie podcięta.

Zanim jednak wykonawca rozpocznie prace wyburzeniowe w środowy wieczór, wcześniej odbędzie się inscenizacja historyczna, prezentująca fikcyjną "bitwę o Mostek Weisera". W wąwozie kolejowym od strony ul. Polanki historycznego wiaduktu bronić będą żołnierze niemieccy, wspierani przez czołg Panthera, podczas gdy z przeciwnego kierunku (od strony ul. Trawki/Słowackiego) atakować będą oddziały radzieckie z dwoma czołgami T34. Bitwę zakończy pokaz pirotechniczny, po którym Mostek Weisera zostanie zburzony.

Symboliczny sygnał do wyburzenia da Paweł Huelle, od którego powieści "Weiser Dawidek" zaczęła się legenda wiaduktu na Strzyży. Pisarzowi towarzyszyć będą jego przyjaciele z dzieciństwa, będący pierwowzorami bohaterów książki. Swoją obecność zapowiedział również reżyser Wojciech Marczewski, który przeniósł powieść Pawła Huelle na duży ekran, realizując w 2000 roku film "Weiser" z Markiem Kondratem w roli głównej. Gościem wydarzenia będzie też marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

Inscenizację oraz wyburzenie mostku będą mogli obserwować mieszkańcy. Najlepszy widok widzowie będą mieć z placu przy ogródkach działkowych, na przedłużeniu ul. Trawki zobacz na mapie Gdańska. Dodatkowe - jednak już znacznie mniejsze - miejsca dla publiczności przewidziane są również po drugiej stronie wąwozu (z kierunku ulic: Gomółki zobacz na mapie GdańskaPolanki zobacz na mapie Gdańska). Szczegóły na widocznej obok mapce i zdjęciu.

Wyburzenie Mostku Weisera oraz wszystkich pozostałych obiektów dawnej linii kokoszkowskiej jest konieczne w związku z rozpoczętą w maju 2013 r. budową Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Zły stan techniczny oraz niepasujące do dwutorowej linii rozmiary, nie pozwalają na wykorzystanie historycznych wiaduktów na nowej linii PKM. Nowe wiadukty, które powstaną w miejscu dotychczasowych, będą jednak nawiązywać swą konstrukcją do historycznych oryginałów.

Dodajmy także, że do tej pory na placu budowy linii PKM został rozebrany przyczółek dawnego wiaduktu przy ul. Wita Stwosza zobacz na mapie Gdańska - tuż przy pętli. Niebawem rozpocznie się rozbiórka przyczółka przy al. Grunwaldzkiej i ul. Polanki. Na placu budowy w wielu miejscach trwa jeszcze usuwanie karpin - korzeni wyciętych zimą drzew.

Zobacz panoramę sferyczną 360 stopni Mostku Weisera. Zdjęcia wykonano w maju 2013 r. By uruchomić panoramę należy mieć zainstalowaną w przeglądarce wtyczkę Silverlight.



Z Pawłem Huelle, autorem powieści Weiser Dawidek, rozmawia Borys Kossakowski

Nie szkoda panu tego mostku?

- Nie. Budowa linii kolejowej wymaga przebudowy wszystkich obiektów znajdujących się na jej trasie. Mostek został zbudowany 100 lat temu, nie był konserwowany od czasów wojny. Nie wytrzymałby wibracji. Nowy musi być wyższy, szerszy i mocniejszy. Coś za coś. Jestem wielkim zwolennikiem budowy Kolei Metropolitarnej i akceptuję fakt, że stare musi ustąpić nowemu. Będzie świetna nowa linia kolejowa. Na lotnisko z Wrzeszcza dojedzie pan w kwadrans. To są wartości nadrzędne.

Czyli pragmatyzm wygrywa z sentymentalizmem?

- W tym wypadku trzeba być pragmatykiem.

Mostek zyskał sławę m.in. dlatego, że znalazł się na okładce pierwszego wydania pana książki, "Weisera Dawidka". Czyj to był pomysł?

- Mój. Wtedy wydawnictwa były bardziej konserwatywne i kręcono trochę nosem. Na pierwszej stronie okładki jest fotografia z chłopcem, Weiserem. Na ostatniej stronie okładki jest to samo zdjęcie, ale już bez Weisera. Kombinowałem wówczas też z tunelem pod nasypem, ale doszedłem do wniosku, że fotograficznie nie dałoby to dobrego rezultatu.

Dlaczego ten most?

- Może dlatego, że to taki most donikąd? Bardziej metafizyczny niż praktyczny. Tam gdzie kończy się ul. Ludowa, droga wiedzie na polanę zwaną kamieniołomami z głazem Borkowskiego, potem jest przejście do alei Brzozowej. Później się dowiedziałem, że Niemcy tam planowali szlak turystyczny i ten most miał być jego elementem. Może dlatego, jako jeden z nielicznych, które przetrwały wojnę. Większość wysadzili Niemcy.

Miał pan świadomość, że nazywany jest Mostem Weisera?

- Absolutnie nie. Byłem pozytywnie zaskoczony, że na pożegnanie mostu przyszło tyle ludzi. Ja niestety nie mogłem w tej ceremonii uczestniczyć, bo byłem akurat na festiwalu w Cork. Będę natomiast w środę na Bitwie o Mostek Wiesera. Będzie to pirotechniczny show związany z wysadzeniem mostu.

Bawił się pan na tym mostku, jak Dawid Weiser?

- Mieszkałem przy ul. Chrzanowskiego. Najkrótsza droga do lasu prowadziła ulicą Rolną i Ludową, właśnie przez ten most. Gdy miałem pięć lat chodziłem tam na spacery z ojcem. Potem z kolegami bawiliśmy się tam w partyzantów i wojnę. Nie było oczywiście komputerów, ani telewizorów, więc te historie działy się w naszej wyobraźni.

Podobno kiedyś do pana drzwi zapukał chłopak, który mówił, że wie co się stało z Weiserem.

- To prawda. Ale przedstawił mi jakąś niesłychanie skomplikowaną metafizyczno-kabalistyczno-matematyczną koncepcję, która wydawała się zupełnie oderwana od rzeczywistości. Nie zrozumiałem go. On chciał, żebym ja się zainteresował tym pisarsko, ale nie podjąłem się tego.

A czy pan wie co się stało z Weiserem?

- Nie, gdybym wiedział, to bym nie napisał tej książki.


Pomorska Kolej Metropolitalna - laureat trzeciej edycji naszego plebiscytu Skrzydła Trójmiasta w kategorii Zielona Fala Trójmiasta za największy projekt infrastrukturalny, który ma doprowadzić do wybudowania nowej linii kolejowej.
Budowa Pomorskiej Kolei Metropolitalnej jest największą inwestycją infrastrukturalną realizowaną przez Samorząd Województwa Pomorskiego. Nowa linia połączy Gdańsk-Wrzeszcz z Portem Lotniczym im. Lecha Wałęsy i dalej połączy się z istniejącą linią kolejową Gdynia - Kościerzyna. Dzięki PKM zarówno z Gdańska, jak i z Gdyni można będzie dojechać pociągiem do Portu Lotniczego w niecałe 25 minut. Oddanie do użytku całej nowej linii PKM planowane jest w połowie 2015 roku.

Koszt realizacji projektu PKM wynosi 720,5 mln zł netto i w 70 proc. dofinansowany jest ze środków Unii Europejskiej. Całkowita wartość projektu PKM - po uwzględnieniu 186,5 mln zł wartości gruntów przekazanych pod inwestycję - to 907 mln zł netto.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (186)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.