Fakty i opinie

stat

15 manifestacji jednego dnia. Gdańscy urzędnicy apelują o zmianę tras

W zeszłym roku radna PiS Anna Kołakowska z rodziną zablokowała na kilkadziesiąt minut Marsz Równości w Gdańsku.
W zeszłym roku radna PiS Anna Kołakowska z rodziną zablokowała na kilkadziesiąt minut Marsz Równości w Gdańsku. fot. Dominik Staniszewski

W centrum Gdańska 21 maja demonstrować będzie ponad 20 tys. ludzi. Stało się tak po tym, jak stowarzyszenie Tolerado na rzecz osób LGBT ogłosiło swój coroczny Trójmiejski Marsz Równości. W efekcie swoje kontrmanifestacje zgłosiło aż 14 organizacji, w tym Obóz Narodowo-Radykalny, Krucjata Różańcowa, Ruch Kontroli Władzy, z Katowic przyjadą nawet członkowie Związku Strzeleckiego, a z Lublina kibice Motoru Lublin.



Czy obawiasz się zamieszek podczas tych manifestacji?

tak, to oczywiste, że może do nich dojść

60%

raczej niewielkich, policja sobie poradzi

25%

nie, uważam, że tym razem obędzie się bez ekscesów

15%
Gdańscy urzędnicy przyznają, że w historii miasta jeszcze nie zdarzyło się, żeby jednego dnia, w centrum Gdańska, i to na dodatek w podobnych godzinach, miało się odbyć w sumie aż 15 zgromadzeń. Niewykluczone, że na tym nie koniec i wpłyną jeszcze kolejne zgłoszenia.

21 maja chce manifestować w sumie około 20 tys. osób - tak szacują przynajmniej organizatorzy wszystkich pikiet i marszów. Te ostatnie będą dwa. Jeden to Trójmiejski Marsz Równości z udziałem około 2 tys. osób. Rozpocznie się on o godz. 15 na Targu Węglowym, przejdzie ulicami Wały Jagiellońskie, Podwale Grodzkie, Aleją Zwycięstwa do Multikina.

Czytaj też: Marsz Równości przeszedł przez Gdańsk. Protest radnej przedłużył korki

Marsze i manifestacje w sobotę 21 maja w Gdańsku.
Marsze i manifestacje w sobotę 21 maja w Gdańsku. infografika Trojmiasto.pl
Drugi marsz - dla rodziny i w obronie życia - przejdzie między godz. 11 a godz. 15 spod Złotej Bramy, Tkacką, Rajską, Łagiewniki, aż do I LO w Gdańsku. Udział w nim wziąć ma około 500 osób.

Pozostałe manifestacje są stacjonarne. Stowarzyszenie Obóz Narodowo-Radykalny spotka się w godz. 10-20 na Targu Drzewnym, w tych samych godzinach Krucjata Różańcowa będzie manifestować na Targu Węglowym, w tym samym miejscu pojawią się też członkowie Ruchu Kontroli Władzy.

Dwa tysiące członków Związku Strzeleckiego z Katowic spotka się w godz. 10-20 na Placu Solidarności, dołączą do nich członkowie pikiety w obronie rodziny. Natomiast Ruch Kontroli Władzy, który także organizuje pikietę w obronie rodziny, małżeństwa i tradycji, będzie demonstrował przy Urzędzie Wojewódzkim. Tysiąc kibiców Motoru Lublin "Motorowcy" chce urządzić z kolei pikietę w obronie rodziny na skwerze pomiędzy ul. Stolarską a Mniszki.

Ubiegłoroczny Marsz Równości



Z powodu tak dużej liczby demonstracji w gdańskim magistracie doszło w czwartek do rozprawy administracyjnej. Nowa ustawa dotycząca zgromadzeń daje bowiem możliwość wezwania organizatorów w celu nakłonienia ich do zmian ewentualnych tras i miejsc protestów.

- Na to spotkanie mieli przyjść przedstawiciele pięciu organizacji, przyszły trzy osoby, którym przedstawiono propozycję miasta w sprawie zmiany miejsca zgromadzenia. Tylko stowarzyszenie Tolerado zgodziło się na zmianę trasy, nie zgodziła się pani Anna Kołakowska z Ruchu Kontroli Władzy oraz działający w imieniu Krucjaty Różańcowej Andrzej Kołakowski - wyjaśnia Teresa Kleger-Rudomino, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich. - Mamy taki sam punkt wyjścia jak przedtem, nie ma możliwości zmiany, jeżeli te zgłoszenia spełniają wymogi, w tym deklarację o pokojowym charakterze manifestacji.
Ilu funkcjonariuszy policji będzie zabezpieczać manifestacje?

- Mamy do czynienia z legalnymi zgromadzeniami publicznymi, więc będziemy tam, żeby chronić uczestników. Zapewniam, że siły będą dostateczne i adekwatne, umożliwiające skuteczne działanie. Nie podam liczby policjantów, którzy będą zabezpieczać zgromadzenia, ale zapewniam, że będziemy skuteczni - podkreśla mł. inspektor Wojciech Siwek z Komendy Miejskiej Policji z Gdańska.

Zeszłoroczna kontrmanifestacja narodowców.


Członkowie Tolerado są przekonani, że 21 maja jest tak dużo kontrmanifestacji dlatego, że organizują marsz równości.

- Dzisiejsze spotkanie w magistracie jasno pokazało, której stronie zależy na bezpieczeństwie, a która idzie w marszu przeciwko nam. Zmieniliśmy trasę, podporządkowaliśmy się, bo bezpieczeństwo uczestników naszego marszu to jest priorytet i wiemy, że policja zrobi wszystko, żeby nas ochronić - podkreśla Anna Strzałkowska ze stowarzyszenia Tolerado.
Urzędnicy jednak w dalszym ciągu apelują do organizatorów pozostałych demonstracji o to, by jednak rozważyli zmianę miejsca i czasu manifestacji, żeby nie doszło do zakłóceń i ewentualnych spięć między protestującymi.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (330)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.