Fakty i opinie

Budżety Gdańska i Sopotu na 2020 rok zostały przyjęte

Założenia przyszłorocznego budżetu Gdańska przedstawiała, po raz pierwszy, prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
Założenia przyszłorocznego budżetu Gdańska przedstawiała, po raz pierwszy, prezydent Aleksandra Dulkiewicz. fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

Po długiej dyskusji, Rada Miasta Gdańska na ostatniej w tym roku sesji, przyjęła w czwartek budżet na 2020 rok. Budżet będzie trudny, ale stabilny - jak przekonywali miejscy urzędnicy. Przyszłoroczny budżet uchwalili też radni Sopotu.



Czytaj też: Gdynia uchwaliła budżet na 2020 rok

Czy twoje miasto wydaje wystarczająco dużo pieniędzy na inwestycje?

tak i widać tego efekty 30%
nie jest źle, ale mogłoby być lepiej 28%
nie, inwestycji jest za mało 35%
nie, ale to dobrze, bo oznacza troskę o budżet miasta 7%
zakończona Łącznie głosów: 296
Za przyjęciem budżetu Gdańska na 2020 rok głosowało 23 radnych, w tym radny PiS Waldemar Jaroszewicz, jedna radna PiS - Joanna Cabaj - była przeciwko, a jej pozostałych 10 klubowych kolegów wstrzymało się od głosu. Zanim jednak do tego doszło, uchwałę referowała prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz.

Pierwszy budżet nowej prezydent Gdańska



- Trudno ukryć lekkie zdenerwowanie. To nasz pierwszy budżet przygotowany w takim składzie. Dochody zaplanowane na 2020 rok to 3,8 mld zł, a deficyt wyniesie 490 mln zł. Przyczyny deficytu to głównie: zmiany w podatku PIT, rosnące wydatki związane z edukacją, komunikacją miejską i rosnące wydatki inwestycyjne. Deficyt będzie w całości sfinansowany kredytem. Dochody w porównaniu do roku ubiegłego rosną o ponad 300 mln zł, ale rosną wolniej, niż wydatki. Będziemy mieć 107 mln zł ubytku z dochodów z PIT. Wydatki majątkowe w 2020 roku będą stanowiły niemal miliard złotych - informowała na sesji Dulkiewicz.
Budżet Gdańska 2020
  • dochody - 3,8 mld zł
  • wydatki - 4,3 mld zł
  • deficyt - 490,7 mln zł

- Dług zaplanowany na koniec 2019 roku to 929 mln zł. W 2020 roku wzrośnie o 10 proc. Wskaźnik spłaty zobowiązań będzie wynosił 3,47 proc. Proszę o przychylne spojrzenie na ten budżet. Jest przygotowany zgodnie z naszą najlepszą wiedzą i wolą. Stawiać będziemy ciągle na rozwój, ale musimy widzieć to, że w kolejnych latach, jeśli nie zostaną systemowo zmienione zasady finansowania samorządów, to wszystkie samorządy w Polsce będą miały zasadniczy kłopot - wskazywała Dulkiewicz.
Radni w czasie dyskusji nazwali przyszłoroczny budżet m.in. "bardzo ostrożnym" i "nieoptymistycznym". Opozycja krytykowała go m.in. za zbędne ich zdaniem wydatki np. na upowszechnianie i ochronę wolności oraz praw człowieka, na co miasto przeznaczyło blisko milion złotych. Podkreślali, że przy rosnącym deficycie należy wydawać pieniądze z rozwagą i na sprawy priorytetowe.

- Równość praw zapewnia nam Konstytucja RP i nie widzę potrzeby, by z publicznych środków tworzyć przywileje i programy dla wybranych, a głównie do tego ten program dotychczas niestety się sprowadzał - komentował Andrzej Skiba, radny PiS - Uważam, że ten milion złotych lepiej przeznaczyć np. na dofinansowanie komunikacji miejskiej, by ograniczyć skutki planowanej przez władze miasta podwyżki cen biletów.
Miasto zakłada wzrost wydatków inwestycyjnych w przyszłym roku o 23 proc. O 445,4 mln zł wzrosną te związane z drogami i komunikacją zbiorową.

Największe inwestycje w 2020 roku
  • Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej etap IV A (tzw. Nowa Bulońska i przebudowa infrastruktury tramwajowej na Stogach - obie inwestycje są na ukończeniu),
  • modernizacje i termomodernizacje w obiektach użyteczności publicznej oraz mieszkalnych,
  • rewitalizacje dzielnic Gdańska,
  • budowa wiaduktu Biskupia Górka - inwestycja na ukończeniu,
  • dofinansowanie budowy 168 mieszkań przez gdańskie TBS-y,
  • rewaloryzacja ulic Głównego Miasta, w tym ulicy Długiej i Długiego Targu,
  • inwestycje w ramach Budżetu Obywatelskiego 2020.

Sopot: budżet przyjęty, rośnie zadłużenie



Sopoccy radni również w czwartek przyjęli uchwałę budżetową. Za było 14 osób, przeciwko 4 osoby, wstrzymały się dwie osoby. Za głosowali wszyscy radni rządzącej w mieście Platformy Sopocian i część radnych Kocham Sopot. Od głosu wstrzymały się dwie osoby z Kocham Sopot, zaś przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości głosowali przeciwko przyjęciu uchwały.

Na czwartkowej sesji, sopoccy radni przyjęli przyszłoroczny budżet.
Na czwartkowej sesji, sopoccy radni przyjęli przyszłoroczny budżet. Fotobank.PL/UMS
Budżet Sopotu 2020
  • dochody - 365,5 mln zł
  • wydatki - 412,8 mln zł
  • deficyt - 47 mln zł

Deficyt budżetowy ma zostać pokryty z wolnych środków z lat poprzednich oraz dzięki emisji papierów wartościowych o łącznej wartości 20 mln zł. Zadłużenie miasta przewidziano w przyszłym roku na poziomie 28,4 proc. (wzrost z 25,6 proc. w tym roku).

Wydatki inwestycyjne to niespełna 106 mln zł.

Najważniejsze inwestycje w 2020 roku

  • budowa nowych 98 mieszkań komunalnych (13,75 mln zł, kolejne 4,4 mln zł przeznaczono na remonty już istniejących lokali komunalnych),
  • przebudowa skrzyżowania al. Niepodległości z ul. Malczewskiego (10 mln zł),
  • przebudowa ulic Abrahama i Mickiewicza (7 mln zł),
  • remont wiaduktu nad torami kolejowymi w ciągu al. Niepodległości (3 mln zł),
  • budowa drogi rowerowej przy ul. Armii Krajowej (2,5 mln zł),
  • przebudowa ulic Pogodnej i Architektów (1,7 mln zł),
  • przebudowa ul. Smolnej (1 mln zł).

Władze miasta: mniejsze przychody przez politykę centralną



Dyskusję o budżecie zdominowały w tym roku w Sopocie tematy polityczne. Już na wstępnie władze miasta zaznaczyły, że trzeba było o ponad 11 mln zł ograniczyć wydatki inwestycyjne ze względu na mniejsze wpływy do budżetu. Zdaniem urzędników konieczne było zmniejszenie wydatków m.in. na drogi rowerowe, budowę mieszkań komunalnych, uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej, zagospodarowanie terenów przy SKM Sopot Kamienny Potok oraz remonty ulic i chodników.

- Niestety, w ostatnim roku przedwyborczym rząd Prawa i Sprawiedliwości podjął wiele decyzji politycznych, złożył obietnice, których koszty chce przerzucić na wspólnoty lokalne. Zmiany podatkowe, wzrost pensji minimalnej, wzrost cen energii, niezrekompensowane podwyżki płac dla nauczycieli wpływają na realne obniżenie dochodów miasta. Dlatego przyszłoroczny budżet miasta będzie budżetem trudnym - mówił Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
Ripostowali mu przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości.

- Zaskakujący jest upór, z jakim pan prezydent protestuje przeciwko reformom, które część pieniędzy przekazały bezpośrednio mieszkańcom, bo tak należy postrzegać np. ulgi dla młodych pracowników - mówił Bartosz Łapiński, radny PiS.

Opinie (108) ponad 10 zablokowanych

Dodaj opinię
Walczymy z przemocą słownąKasujemy opinie obraźliwe i nie na temat

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.