Fakty i opinie

Dr Prusakowski: "Nie boję się COVID-a, ale traktuję go poważnie"

Najnowszy artukuł na ten temat

Gdańsk chce kupić oczyszczacze powietrza dla SOR-ów

Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku (na zdj.) od marca br. sprawuje opiekę nad chorymi na COVID-19.
Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku (na zdj.) od marca br. sprawuje opiekę nad chorymi na COVID-19. fot. Piotr Hukało/Trojmiasto.pl

Liczba osób zakażonych SARS-CoV-2 systematycznie wzrasta. W głowie wielu osób pojawia się szereg pytań, na które nie potrafią znaleźć odpowiedzi. Czy należy bać się COVID-19? Czy maseczka naprawdę chroni? Czy przebywając wśród ludzi, możemy czuć się bezpieczni? Czy obecnie możliwe jest w ogóle życie towarzyskie? Na temat tego, jak żyć i co myśleć o "tej całej pandemii", rozmawiamy z doktorem Markiem Prusakowskim, specjalistą chorób zakaźnych, ordynatorem Oddziału Obserwacyjnego w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku, który od marca br. leczy chorych na COVID-19.



Użytkownicy naszej aplikacji wiedzą o tym od dawna!

Pobierz aplikację: Android | iPhone


Boisz się COVID-19?

bardzo, szczególnie po informacjach o zgonach młodych, wcześniej zdrowych ludzi 22%
boję się głównie o rodziców i dziadków 29%
nie, ale poważnie podchodzę do zaleceń 29%
nie, to choroba, jak każda inna 20%
zakończona Łącznie głosów: 3959
Ewa Palińska:Czy boi się pan COVID-a?

Marek Prusakowski: Nie, ja go traktuję po prostu poważnie.

Poważnie, czyli jak?

Przestrzegam wszelkich zasad w kontakcie z pacjentami, dbam o zabezpieczenie siebie i pacjentów, a na zewnątrz noszę maseczkę, tak jak wszyscy. Staram się też jak najczęściej myć ręce. W histerię nie wpadam, bo nie widzę powodu.

I stosując zabezpieczenia, o których pan mówi, czuje się pan naprawdę zabezpieczony? Wielu ludzi twierdzi, że to trochę prowizorka?

Oczywiście, że czuję się skutecznie zabezpieczony. Najlepszym dowodem jest to, że siedzimy po uszy w COVID-zie od lutego, a jeśli zdarzają się zachorowania wśród personelu, to są to zakażenia w zasadzie przyniesione z zewnątrz. Nie mamy ogniska epidemii wynikającego z tego, że ktoś popełnił błąd i wszyscy padli.

Czy my - na ulicy, w środkach komunikacji miejskiej, w przestrzeni publicznej - możemy czuć się bezpieczni, jeśli stosujemy się do zalecanych zasad bezpieczeństwa?

Teoretycznie tak. W praktyce powinniśmy pamiętać, że oprócz tego, że mamy kontakt z ludźmi na ulicy, gdzie wszyscy są w maseczkach, miewamy też kontakty tzw. towarzyskie. I że wśród takich przyjaciół, z którymi rozmawiamy bez maseczki, mogą być osoby zakażone, które poczęstują nas swoim wirusem.

To spotykać się ze znajomymi w maseczkach?

Całować się w maseczce! (śmiech) Nie wpadajmy w histerię. Chcę po prostu zaznaczyć, że to się może zdarzyć, aczkolwiek ja ze swoimi przyjaciółmi, nawet tymi lękliwymi, spotykam się i bez maseczek. Oczywiście nie ściskamy się mocno, po wejściu do domu natychmiast wszyscy myjemy ręce w środkach dezynfekcyjnych, ale rozmawiamy ze sobą bez maseczek, starając się - o ile się da - zachować te dwa metry dystansu. To jest łatwe do zrobienia.

COVID-19. Szpitale pracują na pełnych obrotach - art. z 20 października br.



Dr Marek Prusakowski, ordynator Oddziału Obserwacyjnego Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku .
Dr Marek Prusakowski, ordynator Oddziału Obserwacyjnego Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku . fot. galeria prywatna
Znajomi się pana nie boją?

Moi znajomi się mnie nie boją, aczkolwiek pojawiają się ze strony mojej rodziny pytania: "a w tym szpitalu to wy się COVID-a nie boicie?". Bo ludzie są wystraszeni horrorem, jaki serwują media. Od marca walczyłem z tym, aby podczas raportowania wszystkich wyników dodatnich nie nazywać ich "liczą zachorowań na COVID-19", tylko "liczbą zakażeń". Bo chory to ten, który wymaga leczenia. A ktoś, kto otrzymał wynik testu dodatni, jest po prostu zakażony wirusem SARS-CoV-2.

Niejedna osoba zadałaby teraz panu pytanie "co to za choroba, która nie daje objawów?". Jak mogę mieć np. grypę i o niej nie wiedzieć?

Zakażenie to nie jest choroba - rozmawiamy o dwóch różnych rzeczach. Zakażony może też zarażać, aczkolwiek chory zaraża zdecydowanie szybciej i bardziej masowo. Jestem przekonany, że wiele osób przeszło zakażenie bezobjawowo, częstując siebie nawzajem. Takie porządne badania genetyczne, w wiarygodnym laboratorium, np. w Heidelbergu, gdzie skuteczność jest niemal 100-procentowa, wykonane na całej populacji powiedziałoby nam, ile osób jest obecnie zakażonych. Wtedy nagle okazałoby się, że tych, którzy przeszli zakażenie i są odporni, jest dosyć dużo i te wszystkie strefy różnobarwne nie miałyby sensu. Wiedząc, kto jeszcze nie chorował, moglibyśmy tych ludzi zabezpieczyć i nie dopuszczać, aby dochodziło do kontaktu z chorymi, póki nie zostanie wynaleziona szczepionka.

Powiedział pan, że po przejściu zakażenia, nawet bezobjawowo, jesteśmy odporni. To znaczy, że jeśli ktoś był zakażony i nawet tego nie wie, to nie zachoruje nigdy na COVID-19?

W większości przypadków tak, bo inaczej nie miałoby sensu produkowanie szczepionki. Są natomiast osoby, które chorowały po kilka razy na ospę wietrzną, więc 100-procentowej gwarancji nie ma. W większości przebycie infekcji powoduje trwałą odporność. No może z wyjątkiem boreliozy, która odporności nie daje.

To, co ludziom nie daje spokoju, to skrajnie różny przebieg tej choroby. W jednych przypadkach objawy są prawie niedostrzegalne, w innych choroba postępuje bardzo szybko i człowiek umiera. Dlaczego tak się dzieje?

To jest indywidualna odporność czy podatność na infekcje. Ja np., gdy pójdę do lasu i zadrapię się o gałązkę, prawie tego nie poczuję, a ktoś inny może mieć silny odczyn zapalny. Pamiętajmy, że nasza zapadalność na infekcje zależy nie tylko od naszej kondycji fizycznej, ale i psychicznej - człowiek, który żyje w stresie czy się boi, choruje częściej. Ktoś, kto jest w dobrej kondycji fizycznej, psychicznej, przestrzega podstawowych zasad bezpieczeństwa i właściwie się odżywia, ma najmniejsze szanse na zachorowanie.

Koronawirus Gdańsk - Gdynia - Sopot - wszystko o COVID-19 w Trójmieście


Aby profilaktyka była skuteczna, należy skrupulatnie stosować się do zasad bezpieczeństwa. Maseczka na brodzie czy przyłbica bez maseczki nie uchronią nas przed wzajemnym zakażaniem. Za to jednoczesne stosowanie maseczki i przyłbicy znacznie zredukuje ryzyko zakażenia.
Aby profilaktyka była skuteczna, należy skrupulatnie stosować się do zasad bezpieczeństwa. Maseczka na brodzie czy przyłbica bez maseczki nie uchronią nas przed wzajemnym zakażaniem. Za to jednoczesne stosowanie maseczki i przyłbicy znacznie zredukuje ryzyko zakażenia. fot. Krzysztof Mystkowski/KFP
Rozumiem, że pan nie oszukuje z maseczką i nie nosi jej na brodzie?

To jest tak jak z tymi majtkami - albo się je nakłada na całe podbrzusze, albo... nie spełniają swojej funkcji. Tylko po co wtedy nosić majtki? Jeśli idę w maseczce, to nakładam ją na całą buzię. Poza tym proszę zwrócić też uwagę na jeszcze jedną rzecz - ten wirus bardzo chętnie dostaje się do organizmu przez śluzówkę, a więc i przez spojówkę oka. Dla pełnego bezpieczeństwa powinniśmy więc oprócz maseczki nosić okulary, nawet zerówki. Albo należałoby pomyśleć o przyłbicy, bo gdy ktoś w naszym towarzystwie kichnie, nawet przez maseczkę, to ten wirus dostanie się na śluzówkę i mamy kolejną drogę zakażenia.

Wspomniał pan o przyłbicy, ale oprócz, nie zamiast maseczki, tak?

Noszenie samej przyłbicy nie ma sensu. Nie dość, że to przed niczym nie chroni, to zaciąga powietrze z zewnątrz. Przyłbica, jako dodatek do maseczki, to natomiast bardzo dobre zabezpieczenie, zmniejszające znacznie szansę zakażenia.

W każdej chwili mogę dostać telefon z sanepidu, z nakazem bezwzględnego nieopuszczania domu. Chciałabym zatem skompletować wcześniej apteczkę. Wie pan - tak na wszelki wypadek, gdybym jednak zachorowała na COVID-19. Co koniecznie powinno znaleźć się w tej mojej apteczce?

Leki objawowe. Mnie, jako lekarzowi, nie wolno podawać nazw, podpowiem zatem tylko tyle, że warto zaopatrzyć się w środki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe, wykrztuśne, przeciwkaszlowe i środki do dezynfekcji osobistej.

Panie doktorze, jaka puenta?

Puenta jest taka, że póki nie będzie szczepionki, to prędzej czy później każdy z nas z tym wirusem się zetknie. Większość przejdzie infekcję bezobjawowo, niektórzy zachorują, część ciężko, ale procent tych, którzy chorują na COVID-19 ciężko, w globalnym kontekście nie jest tak wielki. Dopóki nie ma szczepionki, to tylko i wyłącznie tzw. odporność stadna może nas uratować. Nawet jeśli ktoś wejdzie w strój kosmonauty dzisiaj i będzie w nim siedział przez pół roku, to wirus i tak poczeka, aż z niego wyjdzie. To jest tak jak z grypą - wszyscy mamy z nią kontakt, wielu przechodzi bezobjawowo i się uodpornia oraz nabywa odporność, póki nie pojawi się jakiś nowy szczep.

Opinie (370) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • (27)

    Ja też sie nie boje skoro Biedronki są otwarte całodobowo i zero zakażeń personelu, siłownie, baseny i urzędy zamknięte a knajpy tylko do 21 a w komunikacji miejskiej połowa miejsc wolna żeby ludzie stali bliżej siebie i na siebie chuchali :)))) To tylko mały wycinek absurdów trwających od marca.
    Skoro takie kuriozalne i absurdalne decyzje zapadają to znaczy, że to nie może
    być wszystko tak jak się przedstawia :)))

    • 161 43

    • przestańcie z tymi Biedronkami (3)

      Zamykano biedronki i lidle personel choruje tak samo jak inni, uczepiliście się tego jak rzep psiego ogona

      • 37 16

      • Po prostu w Biedronce nie ma "ogniska"

        Bo nikt nie sprawdza, kto tam wszedł i wyszedł.

        Łatwo ustalić, że "ognisko" było w klasie, czy w zakładzie pracy, a jak losowi ludzie wchodzą i wychodzą, po prostu się zakażają i tyle.

        • 20 1

      • no i nie było zero zakażeń bo w mojej Biedrze akurat były i zamknęli ją na kilka dni do odkażania,

        a pracownicy na kwarantanny i do szpitala. A nie sądzę, żebym akurat miał takiego pecha, że tylko w mojej Biedrze się trafił, ale nawet gdyby to nie zero.

        • 9 0

      • Tak jak wy wesel

        • 0 0

    • "człowiek, który żyje w stresie czy się boi, choruje częściej" (14)

      tak samo jak taki, który siedzi miesiącami w domu a potem wychodzi na zimny wiatr z wilgotną szmatą na twarzy.
      Dlatego też rząd zakazał działalności poprawiającej kondycję czy samopoczucie - jest epidemia a ludzie wciąż nie chcą chorować/umierać bardziej niż w latach ubiegłych, więc trzeba kombinować jak się da - masz być smutny, chory, wystraszony i już, bo inaczej psujesz nam tu epidemię.

      • 38 14

      • Ten strach, to wina mediów. (13)

        Używają emocjonalnych słów, które wyolbrzymiają problem tak, że już tylko od nich włos się jeży. To powinno być zakazane i karane.

        • 47 1

        • (11)

          To jest kluczowe. Bez tego nie byłoby żadnej epidemii nawet jakby umierało wiecej ludzi niz rok temu a umiera mniej

          • 20 5

          • (1)

            To nieprawda. Śmiertelność na początku roku była znacznie niższa niż rok temu (i średnia z ubiegłych lat) - to zasługa bardzo lekkiej zimy (a wtedy jest największa umieralność w skali roku) - ale od marca jest wyższa.

            Ogólnie wszelkie "rzeczowe" argumenty osób, które bojkotują koronawirusa, padają jeden po drugim (jakoś już nie są przywoływane "puste szpitale" i "zero osob pod respiratorami"?), ale wy dalej swoje...

            • 16 7

            • Do lipca

              Umoeralnosc jeat mniejsza do. lipca (kolejnych danych narazie nie ma)

              • 2 1

          • Np. sezon ciężkiej grypy w Szwecji w 1993 r (3)

            umierało znacznie więcej ludzi niż dzisiaj a nikt nawet tego nie zauważył. Pamiętam w Polsce takie sezony, gdzie szpitale/przychodnie były pełne chorych z gorączką i kaszlem, zamykano szkoła i przedszkola wtedy ale normalnie do tego podchodziliśmy, nikt nie panikował ani nie wydziwiał - no ale wtedy nie było social mediów ani takiego upolitycznienia jak dziś :)

            • 6 4

            • proponuję ci żebys na ochotnka zgłosił się do szpitala czy innego dps'u (1)

              skoro nie ma problemu to nie masz się czego obawiać

              • 6 11

              • A Ty się zajmij moimi zagrypionymi dziećmi.

                • 0 0

            • Przecież grypa zawaliła szpitale i to niejednokrotnie, chyba nawet w 2018.

              • 8 2

          • Mniej umiera? Serio? Skąd to wiesz? (4)

            • 2 4

            • (3)

              Z oficjalnych danych które są dostępne. Wystarczy poszukać i nie będzie zdziwienia

              • 4 5

              • (2)

                kłamczuszek.... nie czytasz tylko przepisujesz opinie foliarzy. Prawda jest nieco inna. Poczytaj realnie.

                • 3 3

              • prawdomówniaczek...nie piszesz tylko czytasz opinie naiwniaków.
                Prawda jest ta sama. Poczytaj inaczej.

                • 0 1

              • Proszę sprawdzić dane z gus

                chyba, że GUS tonteż foliarze :/

                • 3 0

        • raczej myslenia i zdolnosci analizowania. Moze Ty jestes tak podatny na medialny szum. Wiec pisz o sobie. Ja potrafie myslec samodzielnie i w tym kraju, z tymi miernotami w rzadzie....widzę to czarno. Niestety.

          • 4 2

    • Absurdy absurdami, bać się nie należy, ale olewać również nie.

      Swoją drogą, skąd te legendy o zerowych zakażeniach wśród personelu sklepów? Przecież to nieprawda.

      • 8 1

    • Nie uznaje tej epidemii (3)

      Nie boje się i chce żyć normalnie. Niestety rządy całego świat nie pozwalają na to i manipulują danymi na poczet własnych korzyści . A ten wywiad... to jedna odpowiedz zaprzecza drugiej. Nos przyłbice i maseczkę , ale i tak wirus nas dopadnie- nawet jak będziemy pół roku w kombinezonie siedzieć . Jak zachorujemy to mamy już odporność - to pytanie moje: po co wtedy nam szczepionka? Nie zachorujemy jak się zaszczepimy- pytanie moje: dlaczego kilka razy po zaszczepieniu i tak chorujemy na grypę ? Powiecie , bo mutuje.... ale Sars podobno tez mutuje, o czym jest artykuł na TVN 24. Czekamy na szczepionkę - pytanie moje : to dlaczego w puencie( która jest mądra ) tego wywiadu doktor mówi , ze dopóki nie ma szczepionki, to tylko odporność stadna nas ratuje? A jeśli nabierzemy odporności stadnej, to po co mamy się szczepić ????
      Absurd goni absurd!

      • 7 8

      • I dlatego należy temat olewać? Taka jest teza?

        Ja też chcę żyć normalnie. Ale zgadzam się z tytułem - nie bać się, ale traktować poważnie.

        • 8 1

      • Ja nie uznaję zakazu jazdy po pijaku! (1)

        Janusz

        • 4 3

        • Dlaczego nie ma szczepionki na januszoda?

          • 4 0

    • Pytanie dlaczego tych zakażeń nie ma w "Biedronkach" (1)

      Czy dlatego że personel jest odporny? Czy raczej szef zaradny i nie zgłaszane są incydenty? Stawiam na to drugie.

      • 3 3

      • Udzielam odpowiedź

        Ponieważ były zakażenia i rozsiewasz fałszywe informację.

        • 2 1

    • nie kłam,,,

      Kolejna Biedronka zamknięta z powodu koronawirusa. Pracownicy w kwarantannie
      Biedronka w Gnieźnie przy ul. Roosevelta została zamknięta z powodu zakażenia jednej z kasjerek koronawirusem - donosi portal gniezno.naszemiasto wymieniac dalej?

      • 0 0

  • Tylko, że nie wolno zadawać pytań.. (7)

    Lekarze mają cenzurę, w mediach jest wyłącznie przekaz strachu, a ludzi pytających nazywa się płaskoziemcami.

    • 175 33

    • Bez tego ten numer by nie przeszedł.

      • 28 3

    • Ludzi pytających nikt tak nigdy nie nazwał. (2)

      No chyba, że pytanie na poziomie dziennikarzy TVN, a ostatnio i TVP w stylu:
      "Dlaczego Pan nie mówi ludziom prawdy o tym, że pandemii nie ma, a reptilianie wykorzystują lockdown żeby powymieniać baterie w gołębiach?"

      • 17 9

      • pani redaktor w tym wywiadzie użyła tego epitetu w swoim 7 pytaniu (1)

        rzetelne dziennikarstwo już było ... teraz pogoń za sensacją i wzbudzanie negatywnych emocji

        • 20 1

        • No właśnie

          Pani redaktor ujęła bardzo "na poziomie" - jak ktoś nie chowa się w piwnicy przed wirusem to jest "płaskoziemcą"? Wielkie brawa dla zaproszonego specjalisty - w końcu ktoś z autorytetem wypowiada się racjonalnie

          • 10 1

    • Tak jest tylko na jednej facebookowe grupie...

      • 1 1

    • cenzura?

      Mnie ani szefostwo, ani media nie cenzurują, jedynie Facebook mnie zablokował...

      • 11 1

    • Gdyby ziemia nie była płaska (ale trochę wypukła) to Kaczyński miałby 1.70 wzrostu :)

      • 0 0

  • Oficjalne dane podają, że we wrześniu umarło w tym roku o 1000 osób mniej niż w ubiegłym. Dziwne. (32)

    • 105 29

    • Wcale nie dziwne (10)

      W sumie ludzie przez ten covid "prowadzą się" lepiej. Przestrzegają wymogów sanitarnych, myją ręce a przez noszenie maseczek nie będzie w tym roku grypy, oraz będzie mniej przeziębień.
      W ostatecznym, całościowym rozrachunku tego sezonu "infekcyjnego" będzie na pewno mniej ofiar

      • 29 10

      • to tylko prosić o kolejną pandemię. (5)

        • 10 3

        • Tylko prosić o koniec pandemii (3)

          I pozostawienie przyzwyczajeń. W sezonie grypowym maski w komunikacji i sklepach to świetny pomysł.

          • 11 3

          • HahahahahahhhhhHhHhhahaha

            • 4 0

          • Maski

            Precz z maskami. Widać jak lawinowo rosną zakażenia po ich wprowadzeniu

            • 3 7

          • zwłaszcza weneckie

            albo halloween

            • 1 0

        • tak. pryszycy

          • 1 0

      • W takim przypadku nie mają prawa ludzi zamykać !

        A zamykanie szkół to kryminał! Nikt dzieciakom nie wróci tych straconych miesięcy . O psychice już nie wspomnę ...

        • 6 3

      • (1)

        Ciekawa teoria że ludzie noszą maseczki to grypy nie będzie ale wychodzi wtedy że noszenie maseczki nie powoduje zmniejszenie zarażeń na covid. Hahaha logika jak diabli :) poczekaj za 3-5lat będziesz miał epidemie nowotworów bo ich diagnostyka już spadła o 70% no chyba że wierzysz w to że od mycia rąk ludzie przestali chorować na nowotwory :)

        • 11 3

        • Serio takie porównania snujesz?

          Tak, diagnostyka raków spadła, bo ludzie się boją wychodzić z domów. Nie dlatego że lekarzom się nie chce jak się ludziom próbuje wmówić. Sam wiem o przypadkach, gdzie lekarz POZ znajomych wysyłał do szpitala a Ci odmawiali z obawy o wirusa...
          Ilość zgonów sumarycznie spadła, bo w znacznym stopniu zmniejszyliśmy ilość wektorów zakażeń. A covid przyrasta, bo dalej zostają wektory którymi mogą wędrować wszystkie choroby infekcyjne. To że np ludzie mają maseczki ale pod nosem, czy stoją

          • 1 3

      • ja nie myję łap, tylko mówię, że myłem

        maseczki nie mam tylko bandankę wymoczoną w ace (dziurki większe niż w koronkowych majtach), okularów nie noszę, mimo iż wirus przedostaje się przez oczy. przeziębiony znowu jestem, jak co pół roku od 37 lat

        • 2 0

    • spokojnie, to się nadrobi

      • 2 6

    • Ty jesteś dziwny i do tego kłamiesz (12)

      Tu oficjalne dane wrzesień 2019 - 32,3 tys. zgonów, 2020 - 34,1 tys. Średnia z lat 2016-2019 - 30,3 tys. Poprzedni rok był rekordowy. Ten pobił zeszłoroczny rekord zdecydowanie. Za sierpień i wrzesień razem 2019 - 63,1 tys, 2020 - 68,7 tys. Średnia za 2016-2019 - 61,7 tys. Z prawdziwych danych, które przedstawiłem powyżej, wynika, że sytuacja jest znacznie gorsza niż kiedykolwiek w Polsce od 1944 roku. Liczba zachorowań zaczęła szybko rosnąć w połowie lipca. Od sierpnia gwałtownie zaczęła rosnąć liczba zgonów. Wzrost zgonów za ostatnie dwa miesiące wyniósł ponad 11%. Widząc nawet oficjalne dane o zgonach na covid w październiku, będzie znacznie gorzej.

      • 18 13

      • (1)

        I będzie jeszcze więcej zgonów, bo się już nie leczy innych chorób, więc ten wzrost zgonów w ostatnich miesiącach mówi wiele.

        • 11 3

        • to sie kutwa zdecydujcie

          nie ma zgonow - dziwne, nie taki covid straszny hue hue
          wiecej zgonow - ooo, bo sie nie leczy chorob, covid to sciema hue hue,
          skoro tak to po co w ogole uzywac tego argumentu?

          • 8 3

      • Tylko analiza miesięcznych zgonów za wiele lat wstecz i porównanie tego do 2020 rok... (1)

        ... cokolwiek by nam powiedziało.

        Samo stwierdzenie, że we wrześniu 2019 umarło w Polsce 32300 osób a we wrześniu 2020 34100 osób nic nie mówi. Nie wiemy na co Ci ludzie umarli. Nie znamy średniego wieku zmarłych. Nie wiemy czy teraz w "porę umierania" że się brzydko wyrażę wchodzą roczniki wy żu demograficznego czy niżu. Nie pamiętam nawet jaka była pogoda we wrześniu rok, dwa, trzy lata temu, temu.

        Tak wiec wartość poznawcza stwierdzenia że we wrześniu roku 2020 umarło więcej ludzi niż średnio we wrześniach w latach 2016-2019 jest ograniczona.

        • 13 0

        • Może i jest ograniczona, ale informacja powyżej zadaje kłam stwierdzeniom, że w 2020 umarło mniej ludzi. A taki kłamliwy argument jest tutaj permanentnie przytaczany.

          • 3 1

      • a jaki jest trend z tych ostatnich 4 lat? (3)

        bo zakładam że przy starzejącym sie społeczeństwie, trend powinnien być wzrostowy....

        • 7 0

        • Nie w tą stronę. (2)

          Społeczeństwo się starzeje, bo jest mniej młodych ludzi, a nie dlatego, że nie wiadomo skąd pojawiają się starzy.

          • 3 2

          • (1)

            No wiadome przecież że więcej umiera osób starszych niż osób młodszych. Więc jeżeli z roku na rok jest coraz mniej osób młodych to wzrost zgonów % powinien wzrastać. To przecież logiczne

            • 0 0

            • Ale wiek nie przyrasta skokowo...

              Nie pojawiło się nagle 100 000 osób starszych. Spadek urodzin nie wpływa na ilość osób urodzonych wcześniej. A struktura wiekowa jest wciąż najszerszą dla wieku produkcyjnego. Stąd też ten strać, że jak obecne pokolenie 25-40 Latków z boomu przyrostu wejdzie nwnwiek emerytalny, to system klęknie

              • 0 0

      • Sugeruję zajrzeć do ostatniego Biuletynu Statystycznego i przestać wyciągać niemające nic wspólnego z prawdziwymi statystykami wnioski. Na przykład w styczniu 2017 zmarło 44 tysiące osób. A w styczniu 2019 ponad 39. A w styczniu 2020 niecałe 37. I co z tego?

        • 9 0

      • Ciekawe. Na stronie GUSu są zupełnie inne liczby.

        • 2 1

      • Skąd masz już dane za wrzesień

        Na Gusie są dopiero do lipca

        • 0 0

      • małe miasteczko w płn. Włoszech. kwiecień. trup ściele się gęsto

        lipiec. jadę tam. no w końcu sercem jestem Włochem po mamie. 3 osoby odeszły od stycznia. pan przed setką - postępujący nowotwór chyba już wszystkiego, motocyklista po wypadku i wcześniak. wiem, bo kuzyn jest tam komendantem karabinierów. on wie wszystko. bo musi

        • 1 1

    • Skąd takie dane? (6)

      • 0 0

      • (5)

        Są ogólnodostępne - tzn. te za lata 2016-2020 dot. wyższej śmiertelności w tym roku.

        • 0 1

        • GUS podaje, jest ładna tabelka w Excelu (4)

          2015-2019. Jeżeli chodzi o wrzesień to jest to wartość narastająca od 29382 do 31567. Nie wiem skąd są dane za 2020, pewnie jakiś fake.

          • 3 0

          • (3)

            Za pozwoleniem w tabelce GUSu ilość zgonów za wrzesień 2019 to 33,3 tys. (Biuletyn Statystyczny 8/2020)

            • 1 0

            • to ciekawe (2)

              bo w pliku: Zgony według miesięcy zgonu oraz wieku osób zmarłych 2015-2019. Tablice w formacie XLSX, jest tak jak podałem.

              • 0 0

              • (1)

                Już widzę. Wydaje mi się, ze to dlatego, ze Biuletyn Statystyczny to oficjalne dane, po korektach, publikowane z niejakim opóźnieniem. Oficjalnych danych GUSu za wrzesień nie ma jeszcze w ogóle, ale nawet biorąc pod uwagę te, które Ministerstwo publikuje na swojej stronie, to ich wypowiedzi na temat wzrostu ilości zgonów w roku bieżącym, a nawet we wrześniu w stosunku do lat ubiegłych nie mają związku z prawdą. Póki co, to do końca lipca zmarło o 10 tys osób mniej niż w 2019 i o 20 tys. osób mniej niż w 2018.

                • 3 0

              • (licząc oczywiście tylko w miesiącach styczeń-lipiec we wszystkich trzech latach)

                • 2 0

  • No i ok, podejście zdroworozsądkowe. (6)

    Ja mam np. problem w pracy, bo niektórzy uparcie muszą podchodzić na pół metra rozmawiając. Chyba zacznę jeść czosnek :D

    A doktora Prusakowskiego pamiętam jeszcze z audycji muzycznych w radiu Gdańsk.

    • 137 10

    • Radio (3)

      Miło mi, że ktoś to jeszcze pamięta, a było to kilkanaście lat temu...

      • 33 0

      • Stali słuchacze pańskich audycji pamiętają na pewno.

        Pozdrawiam i zdrówka życzę :)

        • 13 0

      • Zdrowia . Rozsądek już jest :)

        • 4 0

      • Radio i gazetka?

        Oj, więcej takich pamiętających jest, aż miło powspominać :-)
        Do tego jeszcze, jak mnie pamięć nie myli, była gazetka osiedlowa? Coś tam nawet publikowałem.

        • 2 0

    • no i jeszcze Radio ARnet :)

      • 6 0

    • ja pracuje z domu i nie mam problemu z ludzmi

      • 1 0

  • (16)

    Głos rozsądku. Czy może być ktoś bardziej zorientowany w temacie od tego Pana? Media powinny odpowiedzieć za wprowadzony terror

    • 197 9

    • (10)

      chyba nie za bardzo zrozumiałeś ten wywiad

      • 10 24

      • To chyba ty nie zrozumiałeś (9)

        Z wywiadu płynie jasny przekaz : nie panikować jak to przekazują nam media , żyć w miarę normalnie bo i strój kosmonauty ci nie pomoże. Stosować maski , myć raczki ale nie fisiowac.

        • 44 4

        • A ktoś fisiuje? (6)

          Jakby wszyscy nosili maski, zamiast krzyczeć jak to nie ma żadnego problemu, problemu faktycznie by nie było.

          • 12 16

          • Poczytaj raport o 10:30 (2)

            Będzie ... coś w stylu : zamknąć wszystko / wprowadzi godzinę policyjna / brak łóżek w szpitalach / karetki jadą z chorym z Sopotu do Zakopanego itd. Nie no fakt nikt nie fisiuje , zamykając basen , siłownie , stadion na świeżym powietrzu itd. Ja np ta maskę nosze jeżeli ktoś ma się obok poczuć bezpieczny. Ale idąc po pustym chodniku zsuwam ja na brodę.

            • 26 5

            • W tych raportach najlepsze jest pod raportami

              Mam wrażenie, że te wszystkie Pawły i inne osobniki, to pracownicy tego portalu i urzędów. Media na koronie zgarniają teraz niezły hajs, bo ludzie czekają na złe wiadomości i mają społeczną potrzebę kłótni i okazania swojej wyższości intelektualnej na podstawie wiedzy płynącej od manipulantów z tv.
              Rekordy ilości komentarzy padają właśnie pod raportami...hmm

              • 23 1

            • Pandemia stresu

              Jak może człowiek zdrowy zarazić kogoś maski powinni nosić osoby chore kaszel .katar.,.itp

              • 2 0

          • A po za tym (2)

            Te maski to działają ale na grypę ( która praktycznie dziś nie istnieje ). Za to jakoś covida nie zatrzymuje widać podliczanie zakażonych

            • 5 6

            • grypa istnieje (1)

              Rachunek prosty: na 100 #% badanych z objawami koronę stwierdza się u góra 20 %. Więc reszta choruje na grypę, lub grypy rzekome...Ale tego nikt nie bada...

              • 19 1

              • Tak...

                Bo test jest tak głupi że nie odróżnia sekwencji rna wirusa grypy od Covid...
                Grupa jest, była i będzie.
                Maseczka w takim samym stopniu chroni przed grypa jak i Covid. Po co snuć takie bzdurne teorie

                • 1 0

        • Czytaj ze zrozumieniem, powiedział nosić maski (1)

          Wasz "symbol zniewolenia", gdybyście nosili to może byśmy teraz nie mieli zajętych 70% łóżek, o tym juz nie powiedział, chociaż to info jest ogólnie dostępne, i tak, o siebie sie nie boje, o bliskich z grupy ryzyka

          • 10 6

          • Jakie info jest ogólnodostępne?

            Gdybyśmy nie nosili masek i nie zamykali gospodarki, to wszystkim żyło by się lepiej. I to jest potwierdzone info na 100%. PseudoPandemia wywoła kontrast, gdzie część zarobi niezły hajs, a część pozamyka firmy i zbankrutuje.

            • 7 10

    • terror (1)

      Nie tylko media, i nie wszystkie, głównie rządzący, bo im to na rękę...

      • 14 1

      • Nikt nie napisze, że ktoś wyzdrowiał. Wszyscy czekają na zakażenie celebryty. Niestety lekarze - celebryci też. Żałosne

        • 4 0

    • Z mediami to jest tak: good news - no news.

      Złe wieści i sensacje to tania i cały czas skuteczna metoda na oglądalność.

      • 15 0

    • Konwid 2020 (1)

      Media lewicowe dostały kupę kasy na propagandę stresu i strachu po to żeby ludzie od samego stresu.juz umarli.wszystko jest za grubą kasę.

      • 1 1

      • Taaaa....

        I dopłacają im za rozpylanie chemtrails kamerami.
        A to że źle wiadomości lepiej się sprzedają niż dobre nie ma nic wspólnego. Zbudowali atmosferę grozy, tylko po to by przykuć uwagę widza i trzymać przy swoim kanale.

        • 0 1

  • (16)

    Dziwnie to jest to, że aktualnie tygodniowa liczba zakażonych w Polsce równa się całkowita liczba zakażonych w Chinach od początku pandemii 85 tys. Liczba mieszkańców Polski 38 mln, Chin 1393 mln, Wuhan 11 mln. Chyba dziecko z podstawówki zapyta o co tu chodzi?

    • 81 13

    • (5)

      Czy Chiny już mają szczepionki, zeby sprzedać je całemu światu i zrobic biznes życia?

      • 9 2

      • (4)

        Chińskie statystyki są tak wiarygodne jak te rosyjskie.

        • 25 2

        • (3)

          Wiarygodność chińskich danych to jedno. Ale akurat znam Azjatów i wytłumaczenie myślę jest dosyć proste - tam jak jest nakaz to wszyscy go przestrzegają. To kwestia mentalności, innej od naszej europejskiej, szczególnie polskiej, gdzie każdy wie lepiej. W Chinach ta mentalność podparta jest jeszcze ewentualnymi represjami władz lokalnych lub/i centralnych. W Chinach, przy takiej populacji, każdy ma świadomość, że jest maluteńkim, nieistotnym trybikiem i nikt nie będzie płakał, że go spałowali (lub gorzej). W Polsce jakby kogoś spałowali za brak maseczki to byłaby afera na całą Polskę przez pół roku. Więc tam mieszkańcy po prostu stosowali obostrzenia (głównie maseczki) i to bezwzględnie, a u nas typowo po Polsku - jak kto chce, bo przecież ani rząd, ani policja nie będzie mi mówić co i jak mam robić.
          Poza tym w Chinach noszenie maseczek jest dosyć powszechne, nawet bez pandemii, ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Więc jak było trzeba żeby wszyscy nosili ze względu na COVID, to nosili. I mają temat z głowy, a u nas będziemy walczyć aż powstanie szczepionka. Nie wiadomo kiedy powstanie i czy powstanie.

          • 10 6

          • Właśnie włączyłem sobie filmik z Chin (1)

            maseczki nosi może z 20% a o dystans, dezynfekcję czy rękawiczki nie dba nikt. W przeliczeniu na liczbę mieszkańców zrobili mniej testów niż nawet Kazachstan.
            Po prostu tam nigdy nie było żadnej epidemii, odwalili pokazówkę ze szpitalem polowym i zamykaniem ludzi dla celów polityczno-propagandowych a teraz żyją już normalnie i mają wywalone. Podobnie jest zresztą w Szwecji czy Norwegii.

            • 6 6

            • Data filmiku 2016

              Bo ja w przeciwienstwie od Ciebie nie wierzę w cudowna odporność Chińczyków czy spisek...
              Pamiętam relacje z Pekinu, Szanghaju innych miast w Chinach, gdzie ulice były wymarłe. Do tego karne społeczeństwo, gdzie wiedzą, że za nieposłuszeństwo nie dostaną mandatu a zsyłkę do obozu pracy cała rodziną.

              • 3 0

          • Gwiazdy

            Ale skoro seudogwiazdy medialne drą gęby, że im się ogranicza wolność, bo muszą zakryć otwór gębowy np.w Ikea.. .

            • 3 0

    • a wiesz jak ostro pilnowali w chinach jak ktos byl zarazony?

      cale miasta zamykali na 4 spusty, nie tak jak u nas ze mozna bylo sobie pokombinowac ze hehe zwiazek wyznaniowy na silowni

      • 5 3

    • Dane z Chin są kompletnie niewiarygodne. (2)

      Chiny mają bardzo wydajny system śledzenia ludzi i ich kontaktów. Dzięki temu mogą sprawnie wyłapywać zakażonych i ich "ofiary".

      My osiągniemy ten poziom, gdy tanie i powszechne testy będą masowo stosowane. Efekt społeczny będzie taki sam, ale przy zachowaniu wolności człowieka (tego co z niej zostało).

      • 7 1

      • A u nas masz "nie zainstaluję aplikacji, bo rząd będzie mnie śledził" (1)

        Co jest szczególnie śmieszne, kiedy rząd ma dostęp do logów z BTSów...

        • 4 3

        • zawsze można

          telefon zostawić w domu. Jeszcze można.

          • 4 0

    • (1)

      Wysupłaj drobne i jedź do Chin. Za brak maseczki idziesz do paskudnego pierdla na miesiąc. Tam się nie dyskutuje.

      • 3 1

      • potwierdzaM- sa obozy karne i sie znika

        • 2 0

    • (1)

      Mimo Waszch naprowadzań dalej nie wiem co myśleć. Polska = ok. 3 x Wuhan. My dziś 12 tys., a całe Chiny za cały rok 85 tys. i jeszcze pokazywali ludzi konających na ulicach. Chyba WHO powinno wezwać Chiny do wytłumaczenia się ?

      • 3 0

      • ciekawe

        kto płaci WHO. Jak się nad tym zastanowisz, to będziesz znał odpowiedź.

        • 5 0

    • Gdzieś czytałem, że w Chinach tak naprawdę zmarło na Covid od 600 000 do 1 mln ludzi

      • 3 0

    • Chińczycy...

      Na pewno podają całemu światu prawdę.

      • 3 0

  • W końcu głos rozsądku z wiarygodnego źrodla (11)

    Jak maseczka to i okulary/przyłbica a i tak żadna z tych opcji nie uchroni nas przed zakażeniem! Wielu z "płaskoziemcow" mowi o tym od miesięcy, no ale coż do koronaentuzjastów i tak nie trafi. Tak czy inaczej, pracujcie ludzie nad odpornością, zeby być w gotowości na spotkanie, nieuniknione, z wirusem.

    • 111 26

    • (7)

      Nie chroni w 100% tylko w 99%. I to jest niby powód żeby nie nosić? Naprawdę płaskoziemcy powinni być resocjalizowani. Chociaż nie wiem czy resocjalizacja coś pomoże na taki stan umysłu.

      • 16 12

      • Skoro i tam mam zlapac to wole to zrobic teraz (2)

        Dla dobra ludzkosci. I nie 99% a ok. 15-20%.

        • 6 6

        • (1)

          Może jednak 14% albo 26%? Skąd wziąłeś te liczby?
          Dopiero co oglądałem wywiad z Dorotą Gardias, która ciężko przeszła wirusa, w szpitalu, zarażając się od córki. Potwierdziła, że mimo aktywnego trybu życia i spotkań z wieloma osobami nikogo nie zaraziła z osób z którymi miała kontakt - za powód tej sytuacji wskazała maseczki bo zawsze ją nosiła.
          Takie źródło jest dla mnie bardziej racjonalne niż ziomeczek na forum co to robi sobie wyliczanke o ile procent obnożane jest prawdopodobieństwo zakażania stosując maseczkę.

          • 3 12

          • jak wywiad z celebrytką hipochondryczką jest dla ciebie racjonalnym źródłem, a nie np. dane statystyczne to właściwie nie ma o czym rozmawiać...

            • 14 1

      • jakies potwierdzone badania, żródła tej wiedzy, że chroni w 99%? (3)

        Czy po prostu uważasz, skończone gimnazjum upoważnia cie do stawiania takich tez?

        • 11 1

        • (2)

          tak, wczoraj pojawiły się wyniki badań, w zasadzie to nie 99% a 99,9%

          • 1 3

          • opublikowane w superexpresie? (1)

            • 7 1

            • w gazetce

              z lidla

              • 2 0

    • Ja słyszałam o jednym potwierdzonym przypadku, kiedy maseczka uchroniła przed wirusem (1)

      Ale ta osoba była w skafandrze....

      • 5 5

      • stalowe majty też pewnie miała

        Na wszelki wypadek

        • 2 0

    • A może tak czytaj ze zrozumieniem płaskoziemco

      Wyłącz Youtube, włącz myślenie

      • 7 3

  • Trzeba było zapytac (10)

    Dlaczego w Szwecji już nie chorują

    • 61 47

    • nie kłam

      • 24 11

    • Szwecja to słaby przykład (3)

      Mentalność społeczna ( wrodzony dystans) , struktura demograficzna i społeczna (np. duża liczba gospodarstw jednoosobowych) i dyscyplina są zupełnie inne niż u przeciętnego Polaka.
      Dodatkowo Szwedzi podjęli niewygodne decyzje i się nie boją odbioru społecznego np. o nie przyjmowaniu do szpitala osób powyżej określonego wieku bądź powyżej określonego BMI itp. - w skrócie odmawiają leczenia, gdy pacjent w ocenie systemu nie rokuje dlatego tylko ok.17% seniorów zmarłych w I fali pandemi w Szwecji zmarło w szpitalu ,a reszta w domu.

      System Szwecki ma dużo plusów, ale nie należy przekłądać go 1 do 1 do Polski bo u nas jest inny stan umysłu społeczeństwa.

      • 24 11

      • To masz pytanie o Białoruś (1)

        Jak to jest, że od sierpnia tam są masowe demonstracje, gdzie nie ma żadnych środków ostrożności... Gdzie do 10 osobowych cel na 3 doby trafia po 100 osob. Cały świat patrzy na Białoruś, i jakoś nie widać trupów covidowych na ulicach ani ciężarówek wywożących ich do/z szpitali. To jak to jest?

        • 29 11

        • Ale przykład

          Do nasladowania

          • 5 1

      • I tak teoria do każdego kraju

        To dlaczego ta dyscyplina nie uchroniła Szwedów przed epidemią grypy w 1993, kiedy umierało znacznie więcej ludzi niż teraz? Teraz w miesiącach I-IX zmarło 6800 na milion, nieco mniej niż w 2015 a w 1995 byś miał pewnie z 8000.
        W Laosie to, Wietnamie tamto, Mongoły bo pili zsiadłe mleko, Erytrea śledziła zakażonych dronami bla bla ble. A jest tylko jedyna teoria, która to wszystko logicznie spina: ten wirus nie jest groźniejszy od typowego ostrzejszego sezonu grypowego, który mamy np. co 5 lat. Cała reszta to demagogia.

        • 6 1

    • (1)

      Skoro sie nie testuja to wg nich sa zdrowi, a swoja droga Szwecja to bardzo duzy obszarowo kraj a ludzi tam tyle co w "przecietnym" polskim wojewodztwie, nawet ich Sztokholm to jak jedno ze srednio zaludnionych miast w Polsce, wiec co ty czlowieku porownujesz? odleglosci moga zachowac kilometrowe a nie 2-metrowe. I jeszcze jedno, na Bialorusi tez nie choruja

      • 7 4

      • nie bredz Kolego

        Szwecja ma 10.2 mln mieszkancow. nie ma takiego wojewodztwa w PL z tyloma mieszkancami, a tym bardziej "przecietnego"

        • 6 3

    • Słaby przykład

      Bardzo słabe porównanie, bo nie da się porównać Szwecji do Polski w tym temacie- o czym już napisano. Niestety Szwedów ten eksperyment kosztował dużo istnień ludzkich, tam jest ok 1/4 ludzi tego co w Polsce, za to zgonów mają ok 50% więcej w liczbach bezwzględnych, względnie to jakieś 300% więcej niż w Polsce - naprawdę tak byście chcieli... kosztowna zabawa obywatelami, dlatego już się z tego wycofali...

      • 5 4

    • oj choruja.

      • 2 1

    • Starzy i słabi

      Już wymarli. Jaka sprytna ta Szwecja.

      • 2 0

  • Szacunek dla Doktora za profesjonalizm i obiektywizm (8)

    Nie rozumiem jak MZ może tolerować takie hieny jak Simon, Grzesiowski, Gut, itp.

    • 141 39

    • (1)

      Simon lata na czyimś pasku i ewidentnie wykonuje polecenia. Z taką zajadłością i butą jak ten facet to nikt się nie wypowiada. Aż ktos nie wytrzyma i będzie po czlowieku.

      • 23 11

      • tylko czemu okazało sie , że ma racje ? hmmm

        • 5 6

    • Simon i Grześkowiak mówią przecież to samo

      Zachowajmy rozsądek, zachwujmy dystans, nośmy maseczki , dbajmy o higienę itp.

      • 28 6

    • Grzesiowski został zwolniony, bo za dużo krytykował

      • 15 1

    • (3)

      Dokładnie. Tego simona to nie mogę słuchać, nawiedzony koleś.

      • 14 5

      • bo mówi bez ogródek ? do Ciebie trzeba przez bibułke ?

        • 4 5

      • XXI wiek... (1)

        Dwóch lekarzy mówi to samo. Jeden w spokojnym, kulturalnym wywiadzie, drugi żywiołowo i bez ogródek na żywo. Jeden ma rację, drugi jest nawiedzony.

        Straszne czasy nastały, gdzie nie treść a sposób przekazu ma znaczenie...

        • 2 5

        • zawsze sposób przekazu miał znaczenie

          dlatego z niektórymi ludźmi lubi się rozmawiać a z innymi nie.

          • 6 0

  • (10)

    A ja się boję, bo nie mam znajomości w szpitalu. Boje się, że jak moje dziecko będzie miało złamaną rękę, tak jak dziecko znajomych, to będziemy jak oni jeździć kilka godzin po szpitalach. I tam, tak jak ich, nie będą chcieli nas przyjąć. To zdarzenie nie miało miejsca w Trójmieście, ale boję się, że tak tu pewnie też będzie.

    • 108 8

    • (5)

      mój mąż wylądował w ten weekend najpierw na opiece nocnej na zaspie, później na SOR. Było pusto, lekarze przyjmowali na bieżąco. Od momentu kiedy zostawiłam go w szpitalu do wyjścia - 3,5h (przy czym trafił fatalnie na zmianę dyżuru i musiał czekać aż lekarz z porannej zmiany przyjdzie) wszystkie badania, dwie konsultacje lekarskie. Ludzie przestali się leczyć. Widok SOR bez kolejki w lutym był nie do pomyślenia, a teraz jest pusto.

      • 15 3

      • No właśnie jeśli coś złego dzieje się wam w kwestii zdrowia

        to koniecznie idźcie się leczyć. Ludzie za bardzo boją się wirusa. Niektóre miejsca (oddziały) świecą pustkami. To przerażające bo przecież ludzie wciąż mają problemy zdrowotne tylko boją się iść po pomoc

        • 11 1

      • (3)

        no wlasnie nie... moja dentystka od marca jest zamknieta... chcialam pojsc ale pocalowalam w klamke

        • 4 0

        • Trzeba było zadzwonić przed wyjściem z domu

          • 6 0

        • proszę nie całować klamek - siedlisko wirusa!

          • 16 2

        • pewnie siedzi w tajlandii albo hiszpanii i tyle

          i pociesze Cie - inne gabinety istnieja i normalnie przyjmuja

          • 3 2

    • (1)