Fakty i opinie

"Drogowy recydywista" wpadł, bo poznali go policjanci

Policjanci rozpoznali "drogowego recydywistę". Zdjęcie poglądowe.
Policjanci rozpoznali "drogowego recydywistę". Zdjęcie poglądowe. Michal Kalášek/123rf.com

35-latek z Gdańska sześć razy złamał sądowy zakaz kierowania pojazdami i być może uszłoby mu to na sucho, gdyby nie to, że rozpoznali go przejeżdżający obok policjanci. "Drogowy recydywista" został zatrzymany, a jakby tego było mało, w jego samochodzie znaleziono amfetaminę.



Czy zdarzyło ci się jeździć samochodem mimo braku uprawnień?

tak, ale raczej bocznymi drogami 8%
tak, gdy uczyłe(a)m się jeździć 19%
nie, nigdy 63%
jeżdżę tak dosyć często 10%
zakończona Łącznie głosów: 714
Kilka dni temu policyjni wywiadowcy podczas patrolowania ulic Gdańska przejeżdżali obok kierowcy bmw. Policjanci znali mężczyznę, ponieważ w przeszłości był przez nich zatrzymany za złamanie zakazu sądowego kierowania pojazdami.

- Wywiadowcy od razu zatrzymali kierowcę do kontroli drogowej, która potwierdziła ich wiedzę. 35-latek mimo objęcia go sądowym zakazem za kierowanie w przeszłości samochodem pod wpływem alkoholu ignorował polecenie sądu. Mężczyzna za łamanie zakazów objęty był policyjnym dozorem, ale nie stawiał się na niego, nie odbierał też korespondencji wysyłanej do niego przez policjantów - opowiada Karina Kamińska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Funkcjonariusze podczas kontroli w samochodzie mężczyzny znaleźli ponadto kilka porcji amfetaminy. Gdańszczanin został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu. Policjanci z komisariatu przy ul. Platynowej zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie mężczyźnie ośmiu zarzutów.

Sześć zarzutów za jeżdżenie autem mimo zakazu



Sześć dotyczyło kierowania samochodem wbrew orzeczonemu przez sąd zakazowi, którego 35-latek dopuścił się m.in. w czerwcu, lipcu, sierpniu i we wrześniu tego roku oraz dwa zarzuty posiadana środków odurzających.

Ostatecznie 35-latek po usłyszeniu zarzutów w prokuraturze został doprowadzony przez policjantów do sądu, który na wniosek komendanta komisariatu i prokuratora aresztował go na trzy miesiące.

Opinie (52) ponad 10 zablokowanych

  • Państwo z kartonu. Sześciokrotna recydywa a on sobie po prostu jechał i przestał jechać dzięki niebywałej wyjątkowej spostrzegawczości policjantów...
    Oni go wypatrzyli i rozpoznali gołym okiem jadąc obok... :)

    • 141 7

  • znowu tekst promocyjny na ocieplenie wizerunku.

    • 24 24

  • Tylko bóg będzie go sądził

    • 18 20

  • takie mamy sądy

    • 16 11

  • Wolne sądy

    I o czym to świadczy?
    Oczywiście - pierwsze to o głupocie tego człowieka.
    Ale zaraz później świadczy to o tym, że nasz wymiar sprawiedliwości nie działa!

    Kara musi odstraszać od łamania prawa.
    Tutaj widać, że kary orzekane przez sądy są na tyle "śmieszne", ze ten człowiek z prawa nie robi sobie nic.

    Wyjście jest tylko jedno:
    - za pierwszym razem utrata prawa jazdy
    - za drugim razem, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów + przepadek mienia (samochodu)
    - za trzecim razem bezwzględne pozbawienie wolności lub kara pieniężna (do spłaty w 30 dni, później komornik) tak duża, żeby gość został w samych skarpetkach, bez dachu nad głową.

    • 85 17

  • A jak zostanie w skarpetkach to co zrobi? Będzie kradł i trafi do więzienia prędzej czy później. Mając to na uwadze będzie tak samo jeździł właśnie dalej...

    Konfiskata auta i izolowanie od społeczeństwa. Tylko natychmiastowa kara i jej egzekucja !

    • 5 1

  • I tak wszystkich nie złapią i nie zamkną...

    Sądzę że blisko 1/4 kierowców jeździ na zakazie lub łamie tymczasowy zakaz lub brak uprawnień albo i więcej osób nawet (wliczając jeszcze tych pijanych i naćpanych)... Ktoś wie jak to policzyć ?? :))

    • 15 13

  • "Drogowy recydywista"- tacy to tylko w naszym kraju. Jeśli chodzi o kary to powinny być w mniej żałosnych kwotach. Ludzie, niezależnie od klasy społecznej maja z reguły wydatki wyżyłowane prawie, że na poziomie zarobków. Za każde złamanie zakazu dostałby taki po 20 tysi do zapłaty, to nie ważne czy władca leasingu w prosche parkowanym na chodniku, czy pospolity Sebek z zajechanym 20 letnim audi A6- jednym i drugim poszłoby w pięty. Dotychczasowe mandaty to śmiech na sali.

    • 40 2

  • Kara powinna być nieuchronna. Za złamanie zakazu po raz pierwszy - dotkliwa kara finansowa, np. półroczne dochody. Po raz drugi - bezwzględnie areszt, np. 30 dni. Puszczanie w skarpetach za samą jazdę samochodem bez uprawnień to kara niewspółmierna do czynu.

    • 6 0

  • Albo jako wolontariusz

    Na oddziale zakaźnym przez dwa miesiące.

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.