Fakty i opinie

Duże zmiany w "covidowym" budżecie Gdańska

Najnowszy artukuł na ten temat

Premier Mateusz Morawiecki: wdrażamy tarczę 2.0. To 35 mld zł dla firm

- By zachować stabilność budżetu Gdańska, musieliśmy ściąć miejskie wydatki o 295 mln zł. Przyszły rok może być równie trudny dla miasta - deklaruje prezydent Aleksandra Dulkiewicz.
- By zachować stabilność budżetu Gdańska, musieliśmy ściąć miejskie wydatki o 295 mln zł. Przyszły rok może być równie trudny dla miasta - deklaruje prezydent Aleksandra Dulkiewicz. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl

- Nie jest dobrze, ale też nie toniemy - taki przekaz wybrzmiał podczas konferencji władz Gdańska, podsumowującej "covidowy" budżet miasta na bieżący rok. Co prawda miejskie ulice są rzadziej sprzątane, a cięcia dotknęły m.in. komunikację, ale miasto nie musi się dodatkowo zadłużyć, by sfinansować wydatki bieżące, choć w tym roku jest to po raz pierwszy zgodne z prawem.



Czy dotknęły cię bezpośrednio skutki cięć budżetowych w twoim mieście?

tak, przede wszystkim ograniczenia w działaniu komunikacji 21%
tak, odłożono inwestycję, na realizacji której mi zależało 18%
nie, ale ogólnie widzę, że miasto jest mniej zadbane 28%
nie, nie mam takiego wrażenia 33%
zakończona Łącznie głosów: 1297
To, że budżet miasta, czyli dokument zestawiający miejskie dochody i wydatki, jest kilkakrotnie zmieniany w ciągu roku, to nic nowego ani złego. Ale takiego tsunami zmian, jakie mamy w tym roku, nie było w gdańskich finansach od lat. Wszystko przez covid, wiosenną izolację i jej trwające do dziś konsekwencje, które wywróciły do góry nogami wszystkie założenia finansowe opracowywane jeszcze jesienią 2019 roku.

- Pasa zaczęliśmy zaciskać już wiosną. Przeszliśmy wówczas na ręczne sterowanie wydatkami i to nas uratowało - przekonuje dziś prezydent Aleksandra Dulkiewicz. - Jeszcze w marcu powołaliśmy komitet inwestycyjny, który szczegółowo analizował miejskie wydatki pod kątem ich konieczności i możliwości ograniczenia.

Dochody miasta niższe o 249 mln zł



A ciąć trzeba było, bo wiedziano już, że na skutek zamrożenia gospodarki miejskie dochody spadną. I faktycznie spadły - łącznie o 249 mln zł (plan zakładał 3,8 mld zł dochodów, prawdopodobne wykonanie: ok. 3,5 mld zł).

Dochody bieżące spadły o 135,9 mln zł (plan do końca roku). Gdańszczanie zapłacili na rzecz miasta o 50 mln zł mniej w podatku PIT (plan zakładał 1 mld zł), gdańskie spółki zapłaciły o 30 mln zł mniej CIT-u (plan: 130 mln zł, spadek o 25 proc.).

Czy spadek CIT wynikał z większej niż zazwyczaj liczby upadłości zarejestrowanych w Gdańsku spółek?

- Nie mamy danych, by porównać liczbę wyrejestrowanych spółek w tym i w ubiegłym roku. Jednak stopa bezrobocia w Gdańsku wzrosła w tym okresie z 2,6 do 3,2 proc. Wiosną mieliśmy też sporo informacji o zwolnieniach grupowych, a dziś takich zgłoszeń jest znacznie mniej - informują skarbnik miasta Izabela KuśPiotr Borawski, zastępca prezydenta ds. przedsiębiorczości i ochrony klimatu.
Prawie 16 mln zł nie wpłynęło do budżetu z powodu przyznanych przez miasto ulg lub niezapłaconych czynszów za lokale komunalne.

Aż 40 mln zł wyniosła dziura w budżecie wynikająca z mniejszych wydatków mieszkańców na bilety komunikacji miejskiej. Plan zakładał, że pasażerowie kupią bilety za 120 mln zł, a kupili za 80 mln zł.

Były jednak także dochody, których początkowo w budżecie nie zaplanowano. Łącznie ok. 110 mln zł. Najwięcej, bo 81,5 mln zł, uzyskano z rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych.

- Te pieniądze pozwoliły nam zasypać lukę, jaka powstała w dochodach. Dzięki nim mogliśmy kontynuować inwestycje, które w innej sytuacji musiałyby zostać przerwane - przyznaje zastępca prezydenta ds. inwestycji Alan Aleksandrowicz.
Tych środków nie można było jednak przeznaczyć na nowe inwestycje.

Rozbudowa ul. Kartuskiej jest realizowana dzięki rządowej subwencji w wysokości ponad 13 mln zł.
Rozbudowa ul. Kartuskiej jest realizowana dzięki rządowej subwencji w wysokości ponad 13 mln zł. fot. DRMG
18,3 mln zł "wyduszono" dodatkowo z miejskich spółek (Saur Neptun Gdańsk, GPEC, GAIT), dodatkowych 5,6 mln zł wpłynęło z podatków lokalnych (od czynności cywilnoprawnych i od nieruchomości). 13,4 mln zł wyniosła nieplanowana wcześniej rządowa subwencja na rozbudowę ul. Kartuskiej.

Wydatki ograniczono o 295 mln zł



Budżet zakładał, że Gdańsk wyda w tym roku 4,3 mld zł. Dziś wiadomo, że będzie to ok. 4 mld zł.

- W marcu uznaliśmy, że wydatki bieżące zetniemy o 15 proc. To się nie udało, bo wiele z nich jest "nieścinalnych", jak np. wynagrodzenia pracowników oświaty. Ostatecznie udało się je zmniejszyć o ok. 4 proc. - poinformowała prezydent Gdańska.
70 mln zł zaoszczędzono na przesunięciu miejskich inwestycji na kolejne lata. W ten sposób odłożono przedsięwzięcia, które miały być finansowanie wyłącznie z budżetu miasta. Nie dotyczyło to inwestycji współfinansowanych przez rząd, UE i wyłonionych w Budżecie Obywatelskim.

- Przesunęliśmy na przyszły rok m.in. rozbudowę ul. Budowlanych, budowę Nowej Olchowej (3 mln zł) oraz odcinka ul. Kartuskiej, który mieliśmy realizować wyłącznie za miejskie pieniądze - wylicza Alan Aleksandrowicz. - Opóźni się także modernizacja nawierzchni ulic (4,5 mln zł), remonty chodników (1 mln zł) oraz remonty budynków komunalnych czy wykończenie Kunsztu Wodnego. Odłożony został program budowy i modernizacji boisk (1 mln zł), basenów przyszkolnych, drugi etap rozbudowy Centrum Sportu Młodzieżowego GOKF.
W 2020 r. zawieszono program modernizacji przyszkolnych basenów w Gdańsku.
W 2020 r. zawieszono program modernizacji przyszkolnych basenów w Gdańsku. fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl
11 mln zł miasto oszczędzi na wstrzymaniu remontów w szkołach, w tym w SP 57 (2,5 mln zł), SP 72 (1,5 mln zł), ZSO 7 (2,5 mln zł).

O 19,9 mln zł zmniejszono wsparcie dla gdańskiego TBS-u, w związku z czym 55 mieszkań dla gdańszczan przy ul. Piotrkowskiej powstanie o rok później.

6 mln zł zaoszczędzono na odszkodowaniach za wykupywane nieruchomości. Skoro zawieszono inwestycje, nie trzeba już teraz płacić za działki, na których mają powstać.

450 tys. zł oszczędności uzyskano poprzez odłożenie inwestycji w zoo.

Drogi są rzadziej sprzątane



11 mln zł wyniosły cięcia w funkcjonowaniu Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

- Główne ciągi w mieście były sprzątane co tydzień, a są trzy razy w miesiącu. Przeprowadziliśmy mniej modernizacji sygnalizacji świetlnej, na czym zaoszczędziliśmy 300 tys. zł. Nie wydaliśmy 1 mln zł na nowe kosze na śmieci. Zrezygnowaliśmy z zakupu nowej iluminacji świątecznej za 300 tys. zł - wylicza Piotr Grzelak, zastępca prezydent Gdańska ds. zrównoważonego rozwoju.
Niespodziewanie miasto skorzystało na trudnej współpracy z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Opóźnienie w realizacji konsultowanych z nim remontów Długiego Targu, Szerokiej i Ogarnej sprawiły, że te zaplanowane już wydatki przeniesiono na przyszły rok. Nie przeprowadzono też tegorocznej edycji programu remontów elewacji na Głównym i Starym Mieście - "Fasady od nowa".

W tym roku nie zrealizowano kolejnej edycji programu "Fasady od nowa", przeprowadzanej na terenie Głównego Miasta.
W tym roku nie zrealizowano kolejnej edycji programu "Fasady od nowa", przeprowadzanej na terenie Głównego Miasta. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Nie zorganizowano takich miejskich imprez, jak: Rowerowy maj, Kongres mobilności aktywnej oraz Dzień elektromobilności.

Cięcia w komunikacji miejskiej



Prawdopodobnie najbardziej bolesne dla mieszkańców cięcia dotyczyły funkcjonowania komunikacji miejskiej. Jej tegoroczny budżet zaplanowano na 427 mln zł (dwa lata temu było 280 mln zł), przy czym 302 mln zł miały pochodzić z budżetu, a 125 mln zł z biletów. Ale - jak już wspomnieliśmy - bilety sprzedały się na poziomie 60 proc. planu, czyli wpływy wyniosły "tylko" 85 mln zł.

W związku ze spadkiem wpływów z biletów o 40 mln zł miasto zawiesiło jedną linię tramwajową (nr 11), jedną autobusową (100) i ograniczyło kursowanie na kilku kolejnych.
W związku ze spadkiem wpływów z biletów o 40 mln zł miasto zawiesiło jedną linię tramwajową (nr 11), jedną autobusową (100) i ograniczyło kursowanie na kilku kolejnych. fot. Trojmiasto.pl
Cięcia wyniosły ok. 17 mln zł. O 16 mln zł ograniczono wydatki na przewozy: zawieszono tramwajową linię 11 i autobusową linię 100, o połowę ograniczono ruch na linii 195, zawieszono kursowanie linii 262 poza szczytem.

1 mln zł zaoszczędzono na rezygnacji z Tramwaju Wodnego. Choć jego roczny koszt wynosi 2 mln zł, z czego w postaci biletów do miasta wraca ok. 600-700 tys. zł, ale trzeba było zapłacić odszkodowanie za zerwanie kontraktu.

"Nieścinalna" i niedofinansowana edukacja



1 mld zł rocznie z budżetu Gdańska idzie na edukację, przede wszystkim na pensje dla 20 tys. pracujących w mieście nauczycieli.

- Rząd przyznał nauczycielom podwyżki, ale niestety nie dał pieniędzy na ich opłacenie. W tym momencie w budżecie brakuje nam na to 35 mln zł, ale ta kwota na pewno wzrośnie, być może nawet o połowę, do 50 mln zł. Każdy wniosek od dyrektora placówki o przyznanie np. indywidualnego toku nauczania dla ucznia wiąże się z dodatkowymi godzinami pracy, za które musimy zapłacić. Tu naprawdę nie ma jak ciąć wydatków - przekonuje Piotr Kowalczuk, odpowiedzialny za politykę oświatową zastępca prezydenta ds. edukacji i usług społecznych.

Oszczędności na kulturze i sporcie



O 5,3 mln zł zmniejszono wydatki na kulturę. Cięcia dotknęły dziewięciu miejskich instytucji, takich jak sieć domów kultury Gdański Archipelag Kultury, Teatr Miniatura, Gdańska Galeria Miejska. Nie odbyły lub odbyły się w znacznie skromniejszym zakresieL festiwal teatrów ulicznych FETA, Solidarity of Arts, Święto Miasta czy Europejski Poeta Wolności

Tego lata nie odbyła się coroczna edycja festiwalu teatrów ulicznych Feta.
Tego lata nie odbyła się coroczna edycja festiwalu teatrów ulicznych Feta. fot. Piotr Hukało/trojmiasto.pl
2,2 mln zł mniej wydano na sport, zmniejszając dotacje dla Lechii, Wybrzeża i Trefla Gdańsk. Ograniczono wsparcie takich imprez, jak Test Coopera, Półmaraton Gdańsk i Nord Cup. Odwołano pokazy Water Show.

Zadłużenie miasta nie wzrosło. Podwyżki? Nie wiadomo



W zalewie tych złych informacji jedna jest dobra: miasto nie zwiększy w tym roku swojego zadłużenia. Uruchomiło co prawda kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, ale był on wcześniej zaplanowany, poza tym nie wiadomo, czy zostanie wykorzystany.

Udało się także uniknąć wzięcia kredytu na finansowanie wydatków bieżących. W tym roku, dzięki regulacjom zawartym w rządowej tarczy 4.0, po raz pierwszy samorządy mają taką możliwość. Wcześniej było to zakazane.

- Właśnie po to szukamy oszczędności, by tego uniknąć - tłumaczą urzędnicy.
- W tym momencie nie myślimy o podwyżkach dla mieszkańców, np. cen za bilety komunikacji publicznej czy likwidacji bezpłatnych przejazdów dla dzieci i młodzieży. Mam nadzieję, że unikniemy tego także w przyszłym roku - zadeklarowała Aleksandra Dulkiewicz.

Budżet 2021: Lepiej nie będzie



Prezydent Gdańska i jej zastępcy nie chcieli mówić o przyszłorocznym budżecie miasta, którego założenia muszą przedstawić już niebawem.

- Lepiej nie będzie - zapowiedziała tylko Aleksandra Dulkiewicz.
Urzędnicy zakładają jednak podobny poziom wydatków bieżących jak w tym roku. Jak deklarują: przygotowują się na długoletnie skutki zapaści pocovidowej.

Opinie (379) ponad 50 zablokowanych

  • Jarmark

    Kto zarobił na jarmarku i naraził miasto na zaskarżenia ale to nie ważne teraz jeszcze na święta zo organiz UJ ci następny żeby ktoś z urzędasów dostał w lape

    • 0 0

  • Sprzatanie

    Teraz rezygnacja z sprzątania miasta to chyba zły pomysł brak dbania o czystość to chyba jeden z czynników z którego nie powinno się rezygnować. Pani Prezydent sama niech pani sobie odpowie wystarczy spojrzeć na co tygodniowe artykuły o zalegają ych śmieciach i brudu naszych pod worek.

    • 0 0

  • Powinno się z redukować o połowę zatrudnienie w strukturach samorządowych. W dobie e-PUAP i innych (6)

    możliwości zdalnego załatwiania spraw urzędowych, taka ilość urzędasów jest zbędna. Dotyczy to również utrzymania budynków i ich całej infrastruktury. Myślę, że oszczędności byłyby realne, bo trudno spokojnie patrzeć, gdy miesiąc w miesiąc na pensje dla urzędasów, którzy nic nie produkują i w zasadzie są zbędni, pochłaniają kilkanaście milionów złotych. Niech ci ludzie poszukają sobie produktywnej pracy.

    • 39 7

    • Mistrz!

      A jak wysyłasz pismo przez ePUAP, to system sam przetwarza wiadomość, proceduje sprawę i odsyła odpowiedź. Ręki ludzkiej w tym nie ma i urzędnik niepotrzebny.
      Błagam o racjonalne podejście lub przynajmniej zastanowienie się, jak to wszystko działa.

      • 0 0

    • (4)

      Ktoś tu chyba nie wie jak obecnie wygląda praca urzędnika i ile się musi napracować, żeby dostać marną wypłatę... Etap picia przez cały dzień kawek już dawno minął, a praca w urzędzie jest cięższa niż praca w korpo.

      • 2 6

      • To zmień pracę na lepszą. W czym masz problem? (1)

        Aaaa, już wiem, wydaje ci się, że ciężko pracujesz, nie masz skali porównawczej

        • 3 1

        • To Cię zaskoczę, mam porównanie, za to Ty nie masz wiedzy o pracy urzędników.

          • 1 1

      • Nie wciskaj kitu. Mam znajomą, która pracuje w urzędzie. (1)

        Sama opowiadała, jak to dwie trzecie czasu marnowane jest na pogaduchy przy kawie.

        • 2 1

        • to nie oceniaj przez pryzmat koleżanki innych urzedników,

          • 1 1

  • Ochrona.

    Nie zauważyłem wzmianki na temat cięć przy ochronie najniebezpieczniejszej kobiety w Gdańsku .

    • 1 0

  • Kiedy zbiórka po 1 zł dla dulkowej na przeprowadzkę jej do jakiegoś landu niemieckiego ?

    Pytam sie na poważnie- czy uda sie zorganizowac zbiorkę, aby pomóc tej obłudnicy wyprowadzić się tam , gdzie czuje się ona najlepiej ??

    • 1 0

  • działki na sprzedaż - Czubińskiego / Wileńska (1)

    ...może sprzedaż dobrze kilka działek np. Czubińskiego/Wileńska

    Deweloper zapłaci i wybuduje mieszkania za 12k/m2 i wszyscy będą zadowoleni :)

    • 1 0

    • Super miejsce. Miasto ma tam jakieś wolne działki?

      • 0 0

  • Trzeba sobie odpowiedziec na jedno zasadnicze pytanie"?? (15)

    Dlaczego miasto nie moze zarabiac?Ustawa blokuje? Co by stalo na przeszkodzie by powolac wlasna spolke od biletow a nie placic obcym,Co by stalo na przeszkodzie by zarabiac na przeladunkach kontenerow nawet splacajac kredyt za bramownice? Dlaczego nie potraficie zarabiac i nic nie robicie aby zarabiac tylko wysprzedajecie sie deweloperce z terenow przy wspoludziale Rady Miasta i Biura rozwoju?Dlaczego prowadzicie tak d**ilna polityke budzetowa?Chcecie niezaleznosci-to nauczcie sie zarabiac -Na marszach pieniedzy nie rozdaja.Ile miasto moglo by miec wlasnych hotelii w najlepszych lokalizacjach nawet zlecajac komus budowe i pozniej zarzadzanie-fakt pandemia...ale nawet gdy by jej nie bylo Grzelak i Bojanowski nigdy by na to nie wpadli a jak nawet by wpadli takiej propozycji by nie przedstawili -Dlaczego ?-Odpowiedzcie sobie sami.

    • 15 5

    • Konfederat autokratyczny (13)

      Odpowiadamy: bramownica są w stoczniach i nie służą do przeładunku, a montażu. Poza tym chyba chodzi Ci o suwnice nabrzeżowe. Po formie pisania widać że już wcześniej autor pisał fachowe porady w wcześniejszych komentarzach. A wiedzą na temat prac przeładunkowo-portowych dorównał typowemu polit-krzykaczowi. Dużo się udziela, mimo braku jakiej kolwiek wiedzy, byle było głośno.

      • 4 0

      • Zgadles kolego chodzilo o suwnice. (12)

        Skoro masz wiedze i widzisz ze po stoczni hula wiatr to wypowiedz sie szerzej prosze o normach jakie takie nabrzeze powinno spelniac i odpowiedz mi logicznie dlaczego tam tych przeladunkow nie moze byc..Nie moze byc bo...slucham?Albo jeszcze lepiej czy modernizacja nabrzeza dostosowujaca nabrzeze do przeladunku -byla by nieoplacalna wedlug ciebie?W kilku zdaniach...Nie byla by oplacalna bo...

        • 3 2

        • (11)

          Do którego nabrzeża stoczniowego miał by przybić kontenerowiec klasy Panamax według ciebie? Gdzie miały by być place składowe? Jakie zanurzenie przy nabrzeżu musi być by mogły przy nim mogły cumować opłacalne frachtowo ładunki? Nie będę uczył nikogo przez internet, od tego są szkoły i nauczyciela którzy za swoją wiedzę otrzymują środki finansowe.
          Chcesz się uczyć idź do szkoły! Potem zdobądź doświadczenie i zapraszam do polemiki...
          Ja dzięki wiedzy i doświadczeniu zarabiam, a tym się udzielasz propagandowo (gratuluję)

          • 0 0

          • Nie no oczywiscie sie nie wcisnie...holowniki nie pomoga..koniec swiata.Zaklinuje sie na amen! (10)

            Na serio uwazasz ,ze nie ma miejsca na skladowanie kontenerow?Powaznie? Jeszcze powiedz ,ze Stocznie Gdanska znasz i nie ma tam miejsca na kontenery..cha cha cha cha.Moze i na robocie sie znasz ale wiary w tobie nie ma.Dla super wypornoswciowcow i bardzo dlugich jednostek -mozna dobudowac cos wczesniej..a jak takich mamy fachowcow z branzy jak ty to nawet szkoly tu nic nie pomoga-nieda sie.Niedasizm-Tego cie tylko nauczyli.Czy to nie jest tak ,ze mozna okreslic jakie jednostki o jakiej wypornosci moga wplywac? Najwieksze moga dalej wplywac do DTC a pomniejsze do Stoczni Gdanskiej.

            • 1 2

            • (9)

              Wiara i zdrowe myślenie nie idą zawsze w parze. Stocznie znam od lat, współpracuje z Portem Gdańskim od zawsze i wciąż wykonuje usługi.
              Nie będę cię uczył rozporządzeń prawnych i przepisów na temat terenów portowych/stoczniowych i arterii wodnych, również różnic w warunkach dozorowych zabudowy i techniki.
              Proponuję się zainteresować konkretnie tematem i samemu poczytać, to nie boli, a człowiek się uczy całe życie, polecam.

              • 0 0

              • (5)

                Ponad to cen przeładunku DCT za każdy kontener nie przebijesz małym nabrzeżem do przeładunku kontenerów, a PGE/Port Północny w przeładunkuch masowych i drobnicowych, chyba że lubisz dokładać do interesu i utrzymywać pracowników.
                Gdzie masz rozbudowaną infrastrukturę kolejową zgodną z dyrektywa kolejową?
                Odrobinę realnego myślenia poproszę

                • 0 0

              • Jak mowisz ,ze sie nie da to znaczy ,ze sie nie da. (2)

                Nie da sie i nie oplaca-wiec niech zostanie najlepiej tak jak jest.Lepiej jak proponowal kiedys swiatly fachowiec-zabrac ludziom kawal plazy na Stogach i postawic tam kontenery....Tak to byl by genialny pomysl...

                • 0 0

              • Jeszcze poczytaj sobie o projekcie T3 w DCT haha. Chyba się zdziwisz nasz ty fachowcu.

                • 0 0

              • Skoro się nie opłaca nabrzeze portowe tam to szukaj sobie innych rozwiązań. Ze żurawie są, to nie znaczy że opłaca się je remontować i drążąc powrotnie do ruchu. Dyrektywy maszynowe jasno określają kiedy jest "koniec użytkowania", poza tym dowiedz się o Resursie maszynowym, fachowcu. Do wykładowcy akademickiego mam daleko, ale wciąż o wiele bliżej od ciebie jak widać. Co do tego w czyich rękach jest DCT, proponuję poszukać info o akcjach DCT i własnościach.
                Ponad to poczytaj dokładnie bez słabego translatora o obecnym temacie kanału panamskiego. Dzierżawa to nie własność. Skoro im to się opłaca, niech tak działają. O kwestiach długoterminowych dzierżaw, warunków dzierżawienia i potencjalnych zyskach długoterminowych, również warto czytać.
                Poza tym temat artykułu odnosi się do czegoś innego, nie docelowo związanego z portami i stoczniami. Czytałeś w ogóle artykuł, czy tylko wylewasz gorzkie żale?

                • 0 0

              • Fakt ale gdyby tylko cenami kierowal sie Port w Gdyni to by zwinal juz dawno interes a jakos sobie radzi? (1)

                Mowisz o magistrali kolejowej ale sporo ladunkow podejmowanych jest takze przec pojazdy ciezarowe.Rzad przeciez szczycil sie tym ,ze da milardy na unowoczesnie rozjazdow kolejowych w porcie...Czy np nie mozna by polaczyc terenow stoczniowych z linia kolejowa do nowego Portu?przeciez przebiega praktycznie -tuz obok.Znowu niedasizm? Za duze koszty?Czy brak woli i odwaznych ,ktorzy projekt by przeprowadzili?Praktycznie potrzebny jest krotki odcinek i przebudowa ukladu drogowego ale czy to by sie nie oplacalo? Tunel pod Wisla przekopano a tu nie da sie ? Sa wazniejsze wydatki-zapewne ale zamiast zadluzac miasto na jakies malo wazne projekty -postarano by sie o fundusze unijne .

                • 0 0

              • Linia kolejowa przebiega obok, lecz w ciąż jest oddzielnym układem. Rząd modernizuje torowiska do portów. Nie stoczni. Fundusze zostały przeznaczona na arterie logistyczno-transportowe, nie przemysłowe. Ewidentnie inwestuje w portownictwa, bo przynosi zyski dla kraju. To się nazywa dochodową inwestycja. Stocznia przede wszystkim korzysta z transportu drogowego, więc po co inwestować w infrastrukturę kolejową która nie przyniesie zysku ani rozwoju...

                • 0 0

              • Polecasz-to znaczy ,ze doglebnie znasz temat. (2)

                Przez Paname tez bys tylko pewnie puszczal male lodki -bo wasko i nie da sie i normy i rozporzadzenia.Fajnie trafic na madrego,kompetentnego i z szerokim horyzontem.

                • 0 1

              • (1)

                Poczytaj o kanale panamskim trochę. Ty jesteś typowym Francuzem z prac nad kanałem panamskim. Do rozwojowego myślenia Amerykanów w tematyce kanału panamskiego ci daleko.
                Przekop mierzei jest jak kanał panamskim. Dowiedz się na temat założeń wstępnych kanału panamskiego, realizacji i ostatecznego efektu.
                Czytając twoje wypowiedzi naprawdę człowiek czuje się lepszy:
                Wiedzy ogólnej brak, fachowej brak, historycznej brak...

                • 0 0

              • Rozwojowe myslenie Amerykanow ?

                No tak i jeszcze pewnie perspektywiczne mylenie cyt;,,Państwowe firmy chińskie są zainteresowane zagospodarowaniem terenów wzdłuż Kanału Panamskiego - poinformował prezes zarządu tego istotnego szlaku wodnego dla światowego handlu.
                Zarząd kanału rozpisze do końca roku przetarg na zabudowę ok. 1200 hektarów z grubsza odpowiednika tysiąca boisk piłkarskich wzdłuż tego szlaku po zakończeniu 5-letniego okresu oczyszczania gruntu ze skaleń i zanieczyszczeń. Ma tam powstać park logistyczny poinformował prezes Jorge Quijano.-Ktos inny wyb udowal ale ktos inny korzysta.Jestes typowym przykladem takiej swiatlej filozofii...Mamy nabrzeza,mamy drzwigi i tereny do skladowania-(one sa i nie mow mi ,ze nie ma)-ale ktos wpadl na genialny pomysl ,ze damy zrobic z nich park rozrywki dla mlodziezy.Niby fajnie -tylko ,ze przy innym wykorzystaniu w tym wypadku miasto-przy konkretnych nakladach jednak nie tak wielkich jak dla przekopu -moglo by zarabiac..Ty proponujesz bujac sie na linie.Nie masz chlopie wizji,zapewne masz jak juz napisalem wiedze i znasz sie na kosztach ale na w temacie wykorzystania tego terenu dowiedzialem sie od ciebie ,ze nie da sie i ze sa normy .ktorych zapewne nie mozna spelnic i sie nie oplaca...Jak jeszcze powiesz ,ze jestes wykladowca akademickim-na Polibudzie -to nie widze wiekszych perspektyw dla rozwoju morskiego w naszym regionie.DCT skonczy sie kiedys rozrastac-a chyba nie nalezy do Gdanska tylko placi skladkii podatki?Przez ludzi z podobna wizja do twojej -to miasto tonie.

                • 1 0

    • Proste

      Bo łatwiej jest łupić szarych ludzi i dokręcać im śrubę. Przychodzą takie pokolenia co to pewnej części ciała nie mają i się nie postawią. Starszym się już z kolei nie chce. Poza tym jak układ z deweloperami działał i hula to się to kontynuuje jak się nic mądrzejszego nie potrafi wymyślić. To jak Gdańsk jest skorumpowany prze developerów to jest aż tragiczne!

      • 2 0

  • No i pieknie !

    Teraz wlasnie widać umiejetności potrzebne do zarzadzania miastem !
    A wiec się pytam: kiedy nowy prezydent z kompetencjami

    • 2 0

  • Pani Prezydent Miasta Gdańska - słowa potwierdzam gorzej jak za komuny!!!

    Tak Pani panuje nad miastem i zarządza !!! jestem w Pani wieku, lecz taki bałagan ujrzałem dopiero teraz ...

    • 3 0

  • Pogonic tych- niestety, naszych złodzieji ratuszowych

    • 4 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.