Fakty i opinie

stat

Dziwne losy figury króla Zygmunta Augusta

Król zszedł na ziemię w 2007 roku. Jedną z przyczyn było zepsute obrotowe osadzenia statuy, które przestało działać w latach 90.
Król zszedł na ziemię w 2007 roku. Jedną z przyczyn było zepsute obrotowe osadzenia statuy, które przestało działać w latach 90. fot. Wojtek Jakubowski/KFP

Od czterech lat nie możemy się doczekać, aż na hełm wieży Ratusza Głównego Miasta wróci złoty posąg króla Zygmunta Augusta. Tymczasem figura, która w 2009 roku przeszła renowację w Toruniu, ma być ponownie konserwowana. Dlaczego?



Powtórna konserwacja figury króla dwa lata po poprzedniej:

na pewno jej nie zaszkodzi, warto ją zrobić, by król był lepiej zabezpieczony

18%

jest wynikiem gapiostwa muzeum, które powinno od razu zamówić pełną, a nie powierzchowną renowację

82%
Figura Zygmunta Augusta została efektownie zdjęta z Ratusza Głównego Miasta przy pomocy 80-metrowego dźwigu w listopadzie 2007 roku. Potem na konserwację czekała do 2009 roku. Wykonała ją, za blisko 30 tys. zł, pracownia konserwatorska Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Wtedy wydawało się, że figurze wiele nie trzeba, by odzyskała dawny blask. - W sumie zachowało się około 95 proc. złoceń, musieliśmy zrobić jedynie punktowe uzupełnienia. Także wnętrze figury było w dobrym stanie, niemal w ogóle nieskorodowane - wyjaśniała w 2009 roku portalowi Trojmiasto.pl konserwator, dr Alina Tomaszewska-Szewczyk.

Mimo kilku zapowiedzi, figura po konserwacji ciągle nie wracała na swoje miejsce. Ostatecznie ustalono, że wróci na ratuszową wieżę dopiero po remoncie całego hełmu. W marcu ogłoszono przetarg na jego remont, ale w dokumentacji znalazł się zapis, że trzeba także wykonać: "konserwację wnętrza blaszanej figury króla (rozmontowanie części poszycia; usunięcie z wnętrza figury produktów korozji, pasywacja i zabezpieczenie antykorozyjne; ponowny montaż poszycia; retusz złoceń".

Przypomnijmy: smagany wiatrami i deszczami król stał na ratuszowej wieży od 1951 r. Wytrzymał tak do roku 2007, a podczas konserwacji w 2009 roku uznano, że wymaga tylko niewielkich napraw. Co się więc stało, że po dwóch latach w magazynie wymaga kolejnego remontu?

"Z ekspertyzy konstrukcyjnej wynika, że trzeba o 40 proc. zwiększyć wytrzymałość konstrukcji iglicy i króla. Wymaga to przeprojektowania i wykonania nowej konstrukcji wewnątrz figury, stąd konieczność ingerencji do wnętrza figury króla. Spowoduje to konieczność powtórzenia czynności związanych z konserwacją króla" - czytamy w oświadczeniu nadesłanym nam z Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, które troszczy się o króla.

Czy figury nie można było wzmocnić w Toruniu? - Szkoda trochę straconego czasu - przyznaje Maciej Szczepkowski z MHMG. - Ale dla naszej strefy klimatycznej zostały podniesione normy wytrzymałościowe. Głównym problemem są iglica i łożysko, na którym obraca się król. Parametry zostały wyliczone dla skrajnych sytuacji. Może się jednak okazać, że ingerencja w figurę będzie znacznie mniejsza i w efekcie wartość robót będzie pomniejszona od zakładanej w przetargu - zastrzega.

Podobnie jest ze stanem technicznym hełmu wieży nad carillonem. Został on zbadany przez Zenona Sykuterę, który obliczył, że konstrukcja wymaga wzmocnienia o 40 proc.

Przetarg na prace konserwatorskie zarówno figury, jak i hełmu wygrał gdański oddział Polskich Pracowni Konserwacji Zabytków. Wykona je za kwotę ponad 1 mln zł. Trwają obecnie przygotowania, by zdjąć 15-metrową iglicę, czyli najwyższą część hełmu z wieży ratusza. Jeśli dopisze pogoda, to olbrzymi dźwig stanie przy ratuszu 9 maja.

Zakończenie prac planowane jest do końca sierpnia i wtedy na miejsce powinno wrócić już i 15 metrów hełmu, i król Zygmunt August.

Monika Kryger
Dlaczego pełnej konserwacji króla nie wykonano podczas pobytu figury w Toruniu?

Monika Kryger, rzecznik prasowy Muzeum Historyczne Miasta Gdańska:

Gdy wykonywano konserwację figury, nie było jeszcze wiadome, że wzmocnienia wymaga iglica wieży, czyli oś obrotu figury. Dopiero jednoznaczne i autorytarne stwierdzenie konstruktora, że dwa punkty, w których o czterdzieści procent przekroczone są współczesne normy obciążeniowe, znajdują się w iglicy i figurze króla, wymusiło konieczność ponownego rozpatrzenia metody osadzenia figury, z dopuszczeniem wariantu całkowitego przekonstruowania stelażu wewnątrz figury.


Król Zygmunt August na Ratuszu

W tym roku mija 450 rocznica posadowienia króla na ratuszu, było to dokładnie 29 września 1561 roku. Figurę Zygmunta II Augusta zaprojektował pochodzący z Niderlandów Dirk Daniels. Była ona dość często kłopotliwą ozdobą. Z powodu silnych wiatrów najczęściej wyginała się lub łamała pika z chorągiewką kierunkową i okrętem. Chorągiewkę, która spadała z wieży na ulicę, kilka razy wymieniano na nową. W listopadzie 1708 r. sztormowy wiatr zgiął pikę i uszkodził figurę, którą zdjęto w częściach do naprawy.

Król przetrwał na ratuszu do marca 1945 roku. Po bombardowaniach Armii Czerwonej z figury króla ocalało kilka elementów i okręt z piki. 7 listopada 1950 roku hełm i król powróciły na swoje miejsce. Autorem projektu rekonstrukcyjnego obu elementów był Kazimierz Macur, znany gdański konserwator zabytków. Odtworzył postać monarchy w oparciu o przedstawiającą ją w trzech rzutach rycinę Johanna Carla Schultza z połowy XIX w. Zgodnie z projektem Macura rzeźbiarz Alfons Łosowski uformował z gliny model figury, a metaloplastyk Marian Ogorzeja odkuł elementy z miedzianej blachy o grubości 2 mm. Po zmontowaniu, razem z koroną, król miał wysokość 182 cm.

Dodaj zdjęcie do artykułu

Opinie (27)

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.