Fakty i opinie

stat

Gdańsk zabierze grunt Muzeum II Wojny Światowej?

artykuł historyczny
Paweł Adamowicz na poniedziałkowej konferencji prasowej w sprawie budowy Muzeum II Wojny Światowej, apelował do ministra kultury o zmianę decyzji.
Paweł Adamowicz na poniedziałkowej konferencji prasowej w sprawie budowy Muzeum II Wojny Światowej, apelował do ministra kultury o zmianę decyzji. fot. Łukasz Głowala/Trojmiasto.pl

Czy Gdańsk w efekcie planowanego przez ministerstwo kultury połączenia Muzeum II Wojny światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, cofnie darowiznę przekazania gruntu pod budowane Muzeum II Wojny Światowej przy ul. Wałowej zobacz na mapie Gdańska? Wiceminister Jarosław Sellin zapewnia, że zgromadzonym już 30 tys. eksponatów nic się nie stanie.



Czy połączenie placówek to dobry pomysł?

tak, po co budować dwa podobne muzea 28%
starczyłoby miejsca dla obu placówek 4%
nie, muzeum II wojny ma szerszy wydźwięk 20%
nie, to wyłącznie decyzja polityczna 48%
zakończona Łącznie głosów: 2179
W sobotę informowaliśmy o tym, że powstające w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej oraz istniejące od jesieni Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 zostaną połączone. Decyzję podjął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Gliński. Nowe muzeum będzie nosić nazwę Westerplatte i Wojny 1939 roku.

Władze Gdańska są zaskoczone decyzją łączenia placówek

- Apeluję do pana ministra Glińskiego o przeanalizowanie raz jeszcze zamiaru połączenia MIIWŚ z Muzeum Westerplatte. Przeznaczyliśmy ten grunt tylko na cel muzeum II wojny w Gdańsku. Za osiem miesięcy to muzeum ma być otwarte, mają przyjechać pierwsi goście, jest jeszcze czas, panie ministrze, aby zweryfikować zamiar połączenia, a faktycznie likwidacji muzeum II wojny. To muzeum jest potrzebne nam i wszystkim Polakom. Porzućmy myślenie, kto wymyślił to muzeum, kto jest inspiratorem - apelował w poniedziałek Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.
Miasto już w 2009 roku, uchwałą Rady Miasta, przekazało na ten cel w formie darowizny działkę o powierzchni 17 tys. m kw., której wartość wynosiła ponad 55 mln zł. W uzasadnieniu darowizny można przeczytać, że koncepcja przyszłego muzeum zakłada pokazanie nie tylko najważniejszych faktów z dziejów II wojny, ale także to, co jest jeszcze często pomijane, los ludności cywilnej krajów okupowanych. Muzeum ma pokazywać też losy Polaków, którzy jako pierwsi przeciwstawili się Hitlerowi.

Gdańsk pójdzie na wojnę o grunt z ministrem?

Gdy został w tej sprawie podpisany akt notarialny z dyrektorem MIIWŚ Pawłem Machcewiczem, ten zobowiązał się "wykonywać nałożone polecenia i nie dokonywać żadnych czynności prawnych lub faktycznych, które doprowadziłyby do zmiany przeznaczenia lub wykorzystania darowanych nieruchomości".

Adamowicz w sprawie połączenia, które de facto nazywa likwidacją MIIWŚ, wysłał już list do ministra Glińskiego. Pragnie z nim też spotkać się we wtorek w Strasburgu, gdzie będą na wspólnych uroczystościach, i przekonać go do zmiany, jego zdaniem, błędnej decyzji.

- Wszystko zmierza do zanegowania tego, co się tu dzieje od lat, kosztem wielkich pieniędzy. Po to, by oglądać naszą wojnę obronną z 1939 roku, nie przyjadą tu turyści w takiej liczbie, jakiej się spodziewaliśmy. Ta umowa darowizny jest też obwarowana postanowieniem, że w razie gdyby MIIWŚ miało nie powstać, darowizna zostanie odwołana - podkreśla Jacek Taylor, członek Rady Powierniczej Muzeum II Wojny Światowej.
PiS powraca do starej koncepcji Muzeum Westerplatte. Co z eksponatami?

- Ogłosiliśmy obwieszczenie o woli połączenia dwóch instytucji, co wydaje się oczywiste, bo są o podobnej tematyce, obie są w Gdańsku. Chcemy przez to zracjonalizować administrację, instytucjonalne funkcjonowanie i finanse, co jest bardzo istotne. Mamy trzy miesiące, aby dogadać szczegóły z kierownictwami obu instytucji. Rozmowy będą się toczyć i nie rozumiem nerwowości prezydenta Adamowicza w tej sprawie - podkreśla wiceminister kultury Jarosław Sellin.
W poniedziałek na rozmowę z ministrem Piotrem Glińskim został zaproszony dyrektor MIIWŚ Paweł Machcewicz.

Nastąpią odwołania obecnego kierownictwa MIIWŚ?

- Mamy trzy miesiące od obwieszczenia, czyli od połowy lipca muszą zostać podjęte decyzję co do kierownictwa tych połączonych instytucji i dopiero wtedy będzie wiadomo, na kogo się pan minister kultury zdecydował - tłumaczy Sellin.
Co się stanie z ponad 30 tys. eksponatów, które zgromadziło już MIIWŚ? Większość z nich odnosi się bowiem do międzynarodowych czy uniwersalnych aspektów II wojny, a nie jedynie do wojny obronnej i Westerplatte. Są wśród nich m.in. amerykański czołg Sherman, niemiecka torpeda czy wagon więzienny,wstawione przed zamknięciem stropu budowanego muzeum.

- Proszę mi wierzyć, że ministerstwo jest bardzo przeczulone na punkcie ochrony zbiorów. Zawsze o to dbaliśmy i będziemy o to dbać - zapewnia wiceminister.
Muzea to pomniki byłego i obecnego premiera?

Zamiar utworzenia w Gdańsku Muzeum II Wojny Światowej ogłosił w 2007 r. ówczesny premier Donald Tusk. 1 września 2009 r., w trakcie uroczystości na Westerplatte, podpisano akt erekcyjny, a prace przy budowie placówki ruszyły w sierpniu 2012 r. Pierwotnie na ten cel polski rząd - w ramach wieloletniego programu, zarezerwował 358 mln zł. Z czasem suma ta została powiększona do około 449 mln zł.

Natomiast zamiar utworzenia Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 ogłosił w pierwszej połowie grudnia 2015 roku wiceminister kultury Jarosław Sellin. Placówka ma opowiedzieć zarówno o historii polskiej składnicy wojskowej na Westerplatte i jej obrony, jak i o całej wojnie obronnej Polski w 1939 r. Otwarcie pierwszej części wystawy głównej muzeum planowano na 1 września 2019 r.

Na dyrektora Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 r. został powołany związany z Akademią Marynarki Wojennej w Gdyni historyk prof. Piotr Semków. Dyrektorem programowym jest Mariusz Wójtowicz-Podhorski, pasjonat prowadzący Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte.

Czytaj też: Lepsza opowieść o wojnie obronnej w nowym Muzeum Westerplatte

- 31 marca złożyłem rezygnację z funkcji dyrektora na ręce pana ministra i dla mnie ta sprawa jest całkowicie zamknięta i nie jestem w to wszystko zamieszany. Nie chcę podawać przyczyn rezygnacji - mówi prof. Piotr Semków.
Profesor jednak przyznaje, że był za współpracą obu instytucji, bo uważał, że oba muzea mają zbieżną tematykę i powinny się uzupełniać.

Zgodnie z ustawą o muzealnictwie w sprawie połączenia placówek, musi się jeszcze wypowiedzieć główna rada muzealna RP, złożona z najwybitniejszych muzealników z Polski. Bez zgody tej rady minister nie może podjąć decyzji o połączeniu muzeów.

Film wnętrza budowanego MIIWŚ.

Opinie (532) 2 zablokowane

Dodaj opinię

Dodaj opinię

Odpowiedz

STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii

zamknij

Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.