Fakty i opinie

Gdynia: kolejne słupki na chodniku przy ul. Morskiej

40 nowych słupków pojawiło się na ciągu pieszo-rowerowym przy ul. Morskiej w Gdyni. Ograniczają wjazd i parkowanie samochodów na terenie między posesjami o numerze 93Mapka - 99.Mapka



Słupki pojawiły się w tym tygodniu. Od razu zwróciły uwagę mieszkańców Grabówka i Leszczynek, bo miejsce, gdzie stanęły, było chętnie wybierane przez szukających parkingu kierowców. W pobliżu jest siłownia sąsiadująca z Młodzieżowym Domem Kultury.

Samochody na chodniku normą



Parkujące samochody przestały w pewnym momencie kogokolwiek dziwić. Zdarzało się, że kierowcy lawirując między rowerzystami i pieszymi, często młodymi uczestnikami zajęć MDK, przeganiali ich klaksonem bądź krzykiem z drogi. Od kilku dni mają mniej powodów do obaw.

A to dlatego, że między posesjami oznaczonymi numerami 93-99 stanęło 40 słupków - 22 metalowych z odblaskami, osiem elastycznych w kolorze pomarańczowym i dziesięć cienkich metalowych szarych z odblaskami.

Wciąż jest jeszcze możliwy wjazd, ale już tylko od ul. Grabowo, co wymusza przejazd przez uczęszczane przejście dla pieszych.

- Szczególnie na tym odcinku ciągu pieszo-rowerowego dochodziło do niebezpiecznych sytuacji stwarzanych przez kierowców. Parkowali oni wzdłuż chodnika lub manewrowali pomiędzy rowerzystami i pieszymi - wyjaśnia Hanna Wyszyńska z Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni.
Zakup i montaż elementów kosztował 7,2 tys. zł.

Pozytywna opinia policji



Nowa organizacja ruchu została wprowadzona po uzyskaniu pozytywnej opinii gdyńskich policjantów. Kolejnych barier na razie nie będzie.

Czytaj też: mniej nielegalnego parkowania na Karwinach

- W najbliższym czasie nie planujemy montażu kolejnych słupków wzdłuż ul. Morskiej - kończy Wyszyńska.
Przypomnijmy, że rok temu słupki ograniczające wjazd na chodnik i drogę rowerową pojawiły się też m.in. przy ul. Morskiej 157-163Mapka. 120 mieszkańców straciło dojazd do parkingu przed blokiem. Urzędnicy podkreślali, że dojazd był nielegalny - prowadził wzdłuż chodnika i drogi rowerowej.

Słupki stanęły, ale pojawiły się kontrowersje, zaś mieszkańcy poszli do sądu. W maju informowaliśmy, że sędzia wydał pierwsze postanowienie. Mieszkańcy odzyskali dojazd, a miasto musiało wstrzymać wszelkie prace. Dwa słupki na wjeździe na chodnik zostały zdemontowane.