• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Groził maczetą, bo chciał odzyskać pieniądze

W aucie 60-latka policjanci znaleźli maczetę (zdjęcie ilustracyjne).
W aucie 60-latka policjanci znaleźli maczetę (zdjęcie ilustracyjne). fot. policja

60-latek dwukrotnie odwiedzał byłego pracodawcę, aby odebrać pieniądze za wykonaną pracę. Problem w tym, że przychodził z maczetą. Dlatego został zatrzymany.



Zdarzył ci się kiedyś problem z odzyskaniem długu?

Zobacz wyniki (1130)
Pracodawca zgłosił się na policję w piątek. Powiadomił stróżów prawa o tym, że 60-latek, którego wcześniej zatrudnił przy pracach budowlanych, przyszedł do jego mieszkania i zaczął grozić jemu i jego rodzinie. Zapowiedział użycie broni, jeżeli mężczyzna nie odda mu długu.

Kilka godzin wcześniej sprawca miał też pojawić się na parkingu pod domem poszkodowanego i wymachiwać maczetą, domagając się natychmiastowego przekazania mu pieniędzy.

Czy 48-latek faktycznie był coś winien 60-latkowi? Według policji sprawa nie jest oczywista, a obaj mężczyźni mają na nią inny pogląd.

- Poszkodowany mężczyzna szczegółowo opisał całe zajście i choć kwestia nieporozumień finansowych między nim a 60-latkiem, to sprawa do rozstrzygnięcia na drodze postępowania cywilnego, to już kierowanie gróźb jest przestępstwem - mówi Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Jeszcze w piątek policjanci zatrzymali krewkiego 60-latka. W jego samochodzie faktycznie zabezpieczono maczetę. Innej broni tam jednak nie znaleziono.

- Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, został przesłuchany i usłyszał zarzut zmuszania przemocą do określonego zachowania w celu wymuszenia zwrotu wierzytelności. Wobec sprawcy zastosowano policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych i kontaktowania się z nimi - dodaje Chrzanowski.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (128)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »