Jarmark św. Dominika, czyli jarmark cudów

Najnowszy artukuł na ten temat Kto zorganizuje Jarmark św. Dominika?
Małe, niepozorne dla kolekcjonerów bezcenne. Na pchlim targu Jarmarku Dominikańskiego można obłowić się, wystarczy dobrze szukać.
Małe, niepozorne dla kolekcjonerów bezcenne. Na pchlim targu Jarmarku Dominikańskiego można obłowić się, wystarczy dobrze szukać. fot. Łukasz Unterschuetz/ trojmiasto.pl

Postarzane menory, szatkownice do kapusty, plastikowe miecze i antyki oraz pamiątki z innych kontynentów. Na Jarmarku św. Dominika znajdziesz wszystko: prawdziwe cuda i tandetę "Made in China". Ale takie są jarmarki - to w końcu wydarzenia, które w swojej formule łączą prezentację sztuki i wyrobów rzemieślniczych z prosto pojętym interesem. Taki już ich urok.



Wazon Tajlandia
Wazon Tajlandia
Kapelusze
Kapelusze
Wspomnień czar
Wspomnień czar
200 lat historii
200 lat historii
Przekopywanie się przez góry tandety w poszukiwaniu skarbów można porównać chyba tylko z grzybobraniem i wyścigiem o to kto znajdzie najbardziej dorodnego prawdziwka. Tego właśnie szukamy na tegorocznym Jarmarku św. Dominika.

Przy okazji wizyty w okolicach Bazyliki Mariackiej i Gdańskiej Galerii Fotografii zaglądamy na Groblę. W odświeżonym anturażu tej ulicy są handlarze rękodziełem, biżuterią, sprzedawcy marzeń o dalekich podróżach. Z nimi konkurować może tylko przynosząca radość nie tylko najmłodszym, działająca kilka metrów dalej fontanna Czterech Kwartałów.

- Klienci najczęściej pytają o wazony i figurki, choć najfajniejsze co mieliśmy, to słoń na którym można było siedzieć jak na stołku. Był piękny - opowiada nam Karolina sprzedająca przedmioty sprowadzone z Tajlandii. - Wszystko co mamy pochodzi stamtąd, jest ręcznie produkowane z drzewa mango, bambusa, kokosa. - Była tam kiedyś pani? - Nie (śmieje się dziewczyna), ale mój szef tam ciągle przesiaduje - odpowiada.

I faktycznie, za chwilę pojawia się właściciel stoiska, który oprócz zachwalania swojego towaru potrafi godzinami opowiadać o cudach Tajlandii. - W Tajlandii jest wspaniałe jedzenie i niesamowici ludzie. Myśląc o tym kraju widzę oszałamiające barwy. Czy na wyspach czy w dżungli, odczuwa się niezwykłą atmosferę. Mówi się, że to kraina uśmiechu - coś w tym jest. Próbuję trochę tego klimatu przenosić do Gdańska - opowiada Mariusz Biesiada.

Zostawiamy Tajlandię i udajemy się na ulicę Świętego Ducha. I tu odnajdujemy ślady egzotycznych podróży. Na jednym ze stoisk nieprzebrane zbiory rzeźb, ozdób i masek afrykańskich, niczym z opowieści Karen Blixen. A kilka metrów dalej już zupełnie inny klimat. Prawdziwe królestwo kobiet - mini galeria kapeluszy.

- Przyszłam tu po oryginalna czapkę i oglądam te piękne kapelusze, a jestem, można tak powiedzieć, kolekcjonerką nakryć głowy - zwierza się nam pani Beata z Sopotu. - Co roku staram się powiększać swoje zbiory - uśmiecha się.

Kapelusze to domena kobiet wysokich o pięknych twarzach. Dodają im tajemniczości, powabu i zalotności. Przymierzamy kilka, wybieramy nasz ulubiony a'la Audrey Hepburn w "Śniadaniu u Tiffaniego" i udajemy się w dalsza podróż ulicami Gdańska.

Czas odwiedzić Pchli Targ, gdzie przy dużej cierpliwości można upolować kilka przedmiotów z historią. W drodze na Podwale Staromiejskie, gdzie podobno można znaleźć najciekawsze rzeczy, zahaczamy o Straganiarską. Tu co roku wystawiają się kolekcjonerzy i zbieracze. A w ich pudełkach znajdujemy m.in. przedwojenny porcelanowy korek do butelek z napisem Danzig, w sam raz do kolekcji gdańskich szpargałów. Szukamy też starych pocztówek z Nowego Portu, ale handlarz obsługujący trzech klientów na raz nie ma dla nas czasu, więc idziemy dalej. I natykamy się na stare łyżwy, które akurat ogląda turystka z Małopolski.

- Miałam takie 50 lat temu, tata nam je robił. Na figurówkach nie umiałam nigdy jeździć, ale na takich "samorobnych" fajnie się jeździło - wzdycha pani Michalina. Przy okazji dowiedzieliśmy się jak Jarmark Dominikański wypada cenowo w porównaniu z organizowanymi w innych krajach. - Jest tu sporo fajnych rzeczy, ale nie jest tanio. Podobne rzeczy można kupić na pchlich targach w Austrii, dokąd często jeżdżę, ale tam jest dużo taniej. Może handlarze kupują tam i przywożą tutaj? - zastanawia się pani Michalina.

Zostawiamy turystkę i biegniemy jeszcze na Podwale Przedmiejskie, gdzie można znaleźć wszystko. Stare zardzewiałe karabiny, książki, portret Bieruta, popsute aparaty fotograficzne i... wielką pompę do wody sprzed ok. 200 lat. Do Gdańska przyjechała z Kotliny Kłodzkiej. Jest pordzewiała, ale - jak zapewnia sprzedawca - przy odrobinie pracy można zrobić z niej prawdziwe cudo ogrodowe. Tylko cena onieśmiela. Tak, cuda się zdarzają, także na jarmarkach.

Opinie (129) ponad 20 zablokowanych

  • wyzysk niewolnikow

    jest zakazany

    • 0 0

  • ŻENADA (3)

    Najbardziej opinię psują pseudouzdrawiacze, chińczycy czytający przyszłość i uzdrawiający z tęczówki oka.wróżki i magowie odczyniający złe duchy9 np.przed kościołem św. Mikołaja); to wszystko zakrawa na kpinę; KTO IM WYDAŁ ZEZWOLENIA??? Przecież to totalny obciach dla miasta

    • 23 2

    • Jeżeli chodzi o tęczówkę to jest taki rodzaj medycyny naturalnej irydologia, sama byłam na takim badaniu i muszę stwierdzić, że nic się nie pomyliła pani stawiająca diagnozę (odnośnie moich dolegliwości, tych o których już wiedziałam i tych o których nic wcześniej nie wiedziałam)
      Pozdrawiam:)

      • 0 1

    • obciachem dla miasta jesteś ty (1)

      jarmark jest różnorodny , to jego atut ,znajdziesz tam fajne regionalne żeczy i tandete, musi być mieszanka.

      • 4 3

      • rzeczy-gościu

        • 2 1

  • e tam ja pracowałam na tej gastronomii, podczas jarmarku i cena za szaszłyka 50zł to jest jeszcze mało...mogą byc nawet po 68zł. niestety to droga impreza..tylko te ceny nie przechodzą w wypłate...żallll

    • 1 0

  • badziewie na Długiej

    Dlaczego nie ma kontroli nad tym co się oferuje na Długiej???-po prostu wstyd
    -tandeta,chińszczyzna-nie pasują do tej reprezentacyjnej ulicy!!!

    • 1 0

  • Jarmark Dominika-jak co roku...

    • 0 0

  • przeniesc Jarmark ze Starego Miasta

    i ponownie mialem nieszczescie trafic w Gdansku na Jarmark. Jak mozna bazarowe stragany z chinska tandeta ustawiac na najbardziej reprezentacyjnych ulicach Starego Miasta??? Ludzie, czy naprawde sadzicie, ze turysci przyjezdzaja do Gdanska, zeby kupic oscypki albo chinskie klapki za 10 PLN, ktore maja u siebie na osiedlu za rogiem????

    • 1 0

  • wiecej kradzionych rzeczy na jarmarku jest

    nie takiego jarmarku chcemy a ukradzione rzeczy musza byc oddane wlascicielowi

    • 0 0

  • żenada nie jarmark-gacie,biustonosze i stare butelki (10)

    a najbardziej poolecam szaszłyk za 50 zl, na które na dodatek nie wystawiają
    paragonu! Ale skarbówka ma w dupie bo woli siedzieć i kontrolowac firmy z klimatyzacja i kawką na życzenie...

    • 131 9

    • WŁASNIE, ŻE NIE!! ŚRODA-SOBOTA BYŁY KONTROLE!! (3)

      Np. stoisko Lechii na długiej dostało mandat i kilka innych także za niewdawanie lub nie drukowanie paragonu!! Ogarnij się, popytaj znajomych a będziesz wiedział co w trawie piszczy.... net-specjalisto...

      • 2 1

      • (2)

        Ciekawe czy gabinety lekarskie i dietetyków też kontrolują. Siedzą tacy na ryczałcie i kase trzepią, a potem się dziwić, że kasy nie ma i tusk wyciaga łapę do najbiedniejszych.

        • 2 0

        • już niedługo lekarze będą zobowiąni do posiadania kas fiskalnych (1)

          to tylko kwestia kilku miesięcy... :(

          I kogo ja mam teraz trzepać?

          • 0 0

          • Zgłoś do Urzędu Skarbowego lub do Urzędu Kontroli Skarbowej a napewno ktoś ich sprawdzi

            w czym problem?

            • 0 0

    • wasz prezydent lubi gacie, rok wczesniej miał stała wystawe pod swoim oknem

      jaki pan taki kran

      • 5 2

    • same sedno! albo dusić tych co tyrali w GB a inwestują tu w katolandzie (4)

      • 8 7

      • (3)

        w GB na zmywaku.

        • 2 1

        • (2)

          lepszy zmywak za 5 funtów niż w Polsce kierownik za 2 !!!

          • 9 7

          • zmywak na zmywak!

            no faktycznie, do tego dochodzi jeszcze ogromny rozwój zawodowy i osobisty, nabieranie jakże cennego doświadczenia...
            Dzięki, wolę już te 2 w PL.

            • 9 10

          • :)

            jam 7

            • 2 2

  • Ciekawe co na to właścicielka stoiska?

    Bardzo jestem zawiedziona poziomem artykułu a szczególnie jego rzetelności. Moja uwaga dotyczy stoiska z artykułami z Tajlandii. Nie raz robiłam zakupy w tej firmie ( nazwę firmy można znaleźć na drugim zdjęciu pod artykułem) i z tego co wiem to właścicielem firmy nie jest Pan Mariusz. Co więcej właścicielem stoiska jest firma a nie Pan Mariusz. Szkoda tylko, że właścicielka (jedyna) została pominięta w artykule. Ciekawe czy w ogóle o nim wie? Rozumiem, że dowolna osoba stojąca przy stoisku może się przedstawić jako właściciel i nikt tego nie sprawdza. Chyba, że umknęło mi sedno artykułu i nie chodzi tu o sklep jako taki a o opowieść m.in. o Panu Mariuszu, który był w Tajlandii.

    • 2 2

  • (8)

    A ja nie chodze na Jarmark. Majtki i biustonosze można kupić w pierwszym lepszym sklepie.

    • 140 48

    • Skoro tak mówisz to znaczy że nie byłeś w tym roku na jarmarku. Ciuch dostaniesz tylko na szerokiej i jest ich niewiele w (1)

      porównaniu do ostatnich lat...

      • 1 0

      • a Ty szedłeś z zamkniętymi oczami? Nie widziałeś, ilu jest nielegalnlych handlarzy na długiej? Żabki pływające w miskach z wodą, pistolety do baniek mydlanych, niezniszczalne od 20 lat myszki miki tańczące do boomboxu i wyjątkowo aktywni w tym roku żebrzący i kradnący cygan...tzn obywatele pochodzący z rumunii. Nie widziałeś tego na długiej?

        • 0 0

    • Tak do konca to nie masz racji,ja kupiłem kilka nie złych płyt winylowych i nawiązałem kilka (4)

      ...kontaktów.Jak to mawiają:"Jeden lubi jak mu skrzypki grają,a drugi jak mu buty śmierdzą" ;-)

      • 28 7

      • i właśnie przez tych śmierdzacych unikam takich miejsc

        • 0 0

      • no ale

        chyba nikt nie lubi jak na ulicy dlugiej jakis patologiczny alkocholik sprzedaje sznurowadla, a popijaca piwo pani czesia sprzedaje swiecace smyczki.

        Mi jest wstyd za to, a wladze widac mamy do dupy, straz miejska nadaje sie tyllko do wystawiania mandatow, dla ludzi ktorzy wjechali na starowke, bo pod zakazem wjazdu jest 20 zdan mowiacych duzo ale nie znaczacych nic....

        • 6 3

      • (1)

        akurat jarmark staroci jest w porządku, ale on nie zajmuje calej starowki. Reszta won

        • 33 2

        • dokładnie, trzeba wiedzieć gdzie iść. Ale większość to paskudna tandeta!

          • 15 1

    • jak widzisz, o gustach się nie dyskutuje, bo...

      ja np. majtek i biustonoszy nie kupuję w pierwszym lepszym sklepie...

      • 1 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.