Fakty i opinie

Jemy na mieście: Ducha 66 dobre na śniadanie

Tym razem wybrałam się do Ducha 66 w Gdańsku w porze śniadaniowej. Co mi zasmakowało?
Tym razem wybrałam się do Ducha 66 w Gdańsku w porze śniadaniowej. Co mi zasmakowało? fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl

Jemy na mieście to cykl artykułów, w których opisujemy trójmiejskie restauracje. Testowane dania zamawiamy na własny koszt i nie zapowiadamy wizyty. Piszemy szczerze, lekko i unikając nadmiernej pretensjonalności. Dziś recenzujemy Ducha 66 w centrum Gdańska. Poprzednio byliśmy w Mora Bistro na pysznych burgerach. Za dwa tygodnie opiszemy restaurację Del Mar w Gdyni - już tam byliśmy.



Restauracje z dobrym śniadaniem w Trójmieście


Przy zrewitalizowanej ul. Świętego Ducha (numer 66) w Gdańsku od niespełna pół roku działa nowy lokal - Ducha 66, który jest połączeniem kawiarni i restauracji. Wybieram się tu wraz z kolegą na późne śniadanie.

Wystrój jest przemyślany w każdym detalu i utrzymany w typowym miejskim stylu. Mamy tu betonowe ściany, surową cegłę, odsłonięte rury wentylacyjne przy suficie, nowoczesne żarówki, szare stoliki, drewniane krzesła z szarymi pluszowymi siedziskami, a pod ścianą oczywiście długie siedzisko z pluszowymi poduchami. Jest nowocześnie i minimalistycznie, a zarazem ciepło i wygodnie, mimo że dominują odcienie szarości i czerń. Jednym z elementów wystroju jest neon w kształcie cząsteczek kofeiny (wzór chemiczny) oraz plakaty z nowoczesną grafiką. Pewną niedogodnością może być brak okien i - co za tym idzie - dziennego światła, ale nie powiem, żeby to jakoś specjalnie przeszkadzało, ponieważ lokal jest dobrze oświetlony. Warto nadmienić, że restauracja ma dwa poziomy i łącznie trzy sale - jedna z barem na górze i dwie mniejsze w podziemiu lokalu.

Śniadania podawane są tutaj od godz. 8 do 13 i mają ciekawą formę: składają się z talerzyków z niewielkimi daniami czy też regionalnymi produktami, z których można skomponować własny zestaw śniadaniowy, a wybór jest niemały. Cena za talerzyk to 5 zł, 10 zł lub 15 zł. Prócz talerzyków można zamówić także gotowe zestawy śniadaniowe, w tym klasyczne śniadanie angielskie. Do śniadania - za symboliczną złotówkę - serwowana jest kawa przelewowa z tzw. segmentu speciality coffee (najwyższa jakość). Muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie piłam tak dobrej kawy przelewowej jak w restauracji Ducha 66. To była naprawdę dobra, mocno palona kawa z owocowo-orzechową nutką. Budzi do życia.

Zamówiliśmy:

- zestaw past śniadaniowych: smalec z ciecierzycy, twarożek z rzodkiewką i szczypiorem, pasta z wędzonego śledzia, miks sałat z pomidorem i ogórkiem, kosz pieczywa i masło (26 zł).

Talerzyki za 15 zł (łącznie 30 zł):
- "nabiał" - talerz serów regionalnych (twaróg raciborski, ser tylżycki, ser skarszewski);
- "mięso" - talerz wędlin (szynka wędzona, ogonówka wędzona, kiełbasa cekcyńska dojrzewająca i kiełbasa bydgoska dojrzewająca).

Talerzyki za 5 zł (łącznie 15 zł):
- "słony kosz" - chleb rustykalny, chleb polski na liściu, chleb razowy ze
słonecznikiem i masło;
- "mały warzywniak" - talerz świeżych warzyw, pomidor, ogórek, rzodkiewka, szczypiorek, papryka czerwona i sałata;
- "słodki akcent" - domowa konfitura i miód z Kociewia.

Talerzyk za 10 zł:
- jajka (do wyboru) - omlet z trzech jaj z dwoma dodatkami (szynka wędzona i
szczypiorek).

3
miejsce: Restauracje
w rankingu Restauracje
Restauracja Fino
Gdańsk, Grząska 1
9.1/10
+ Oceń


Naszą talerzykową ucztę zaczynamy od serów, mięsa, słonego kosza i małego warzywniaka oraz słodkiego akcentu. Twaróg raciborski jest lekko kwaśny o gładkiej konsystencji, doskonale smakuje z delikatnie słodkim miodem kociewskim. Ser tylżycki to ser z charakterem, aromatyczny o wyrazistym, ostrym smaku. Natomiast ser skarszewski jest bardzo łagodny, delikatnie orzechowy, dlatego tak dobrze smakował z kwaśną domową konfiturą z wiśni. Te smaki nie są mi obce, a więc nie uwodzą mnie specjalnie, są po prostu dobre.

Talerzyk "nabiał" - zestaw serów i talerzyk mały warzywniak
Talerzyk "nabiał" - zestaw serów i talerzyk mały warzywniak fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Wędliny są równie smaczne, a - co najważniejsze - produkowane według tradycyjnych metod w niewielkich regionalnych masarniach. Kiełbasa cekcyńska jest intensywna w smaku, pikantna z dominacją czosnku i majeranku oraz charakterystycznym tłustym posmakiem dojrzewających wędlin. Kiełbasa bydgoska była zdecydowanie łagodniejsza w smaku, bez mocno wyczuwalnej nuty wędzenia i z małą ilością przypraw. Jeśli chodzi o szynkę i ogonówkę, to przede wszystkim dało się wyczuć jakość tych wędlin - typowy swojski smak. Szynka wędzona chuda ma mocno dymny posmak, dość słona. Ogonówka z kolei jest krucha i bardzo delikatna. Obie smakują bez zarzutu.

Do tego wszystkiego pasował doskonały słony kosz, czyli różne rodzaje wybornego pieczywa i poprawny talerzyk z warzywami. Jeśli chodzi o wielkość porcji, to jeden talerzyk nabiału lub mięsa z dodatkiem pieczywa jest naprawdę wystarczający na jedną osobę. Po takim śniadaniu nie będziemy głodni.

Talerzyk "mięso" - zestaw wędlin
Talerzyk "mięso" - zestaw wędlin fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Moje serce jednak skradła pasta z wędzonego śledzia. Była świetna: pikantna, o wyrazistym, ale przyjemnie wyczuwalnym posmaku wędzonego śledzia, którego intensywność została stonowana odrobiną twarożku i oliwy. Trudno było się od niej oderwać. W zestawie był także smalec z ciecierzycy, którego smak zdominował kumin. Z kolei twarożek z rzodkiewką i szczypiorkiem to klasyka gatunku, bez zarzutu. Pasty zostały podane na specjalnie zaprojektowanej desce z wgłębieniami na słoiczki.

Zestaw past śniadaniowych.
Zestaw past śniadaniowych. fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Na koniec naszej talerzykowej uczty uraczyliśmy się pysznym, pulchnym i wilgotnym omletem z wyrazistą słoną szynką i szczypiorkiem.

Omlet z trzech jaj z dodatkami
Omlet z trzech jaj z dodatkami fot. Agnieszka Haponiuk/Trojmiasto.pl
Podsumowanie: Spodobała mi się koncepcja z talerzykami, ale pokusiłabym się o większe ich urozmaicenie, bo mimo że sery i szynki były smaczne i dobre jakościowo, to jednak nie zapadają w pamięć tak jak pyszna pasta śledziowa. W ogólnym rozrachunku za pomysł, smak i pyszną kawę wystawiam ocenę dobrą z plusem.

4.5 /6
Ocena autora
5.7 /6
2 oceny
Ocena czytelników

Opinie (147) ponad 20 zablokowanych

Wszystkie opinie

  • Tak tylko pytam (6)

    No dobrze, jest ładnie pokrojone a co ugotowali?

    • 86 3

    • Kawę :) (3)

      :)

      • 33 0

      • Kawa (2)

        Kawa speciality za 1zł śmiechu wartę ładnie podpłacili za artykuł

        • 28 4

        • Za 1 zl, ale tylko jesli zaplacisz 26 za trzy mikro naczynka z jakimis smarowidlami.

          • 18 1

        • Akurat kawa speciality czyt. Przelewowa, tak do tego tez można użyć dobrego ziarna zamiast syfu Alfredo jest tam za zeta, trzeba wydać 3 dychy na śniadanie tylko.nawet w karcie maja info.może warto czasem wyjść z domu i się zapoznać z biegiem rzeczy a nie wylewać jad porazka

          • 3 3

    • No właśnie, jeszcze brakuje opisu ogórka i pomidora. Jaki sens ma taka recenzja?

      • 31 1

    • Omlet, angielskie śniadanie...

      Czytać, rozumieć...

      • 0 5

  • Byłam tam na śniadaniu niedawno i się najadłam (3)

    Dobre pieczywo i dodatki, widać i czuć, że wysoka jakość wszystkich składników. Kawy nie piłam, ale zimowa herbata dała radę :)

    • 24 18

    • (1)

      Zimowa to z rumem?

      • 4 4

      • Z rozumem

        • 5 4

    • Zapomniałaś tylko dodać, że tam pracujesz i właśnie z nudów piszesz pochlebne komentarze xD

      • 9 3

  • Najbardziej podoba mi się profil pani z kokiem (1)

    siedzącej pod ścianą.

    • 30 1

    • No faktycznie, po zzumowanu

      Hardcore

      • 1 0

  • tanio nie jest a jednocześnie wszystkiego jest bardzo mało. dlaczego?

    • 39 10

  • produkty z makro które w zakupie kosztowały 2-3 zł oni sprzedają za 30 zł. (4)

    niezła marża

    • 61 18

    • Otwórz knajpę, rób to samo!

      Zgarniaj mamonę, przepis już znasz...

      • 11 15

    • Ciekawe jaki czynsz im tam walą....

      • 2 1

    • To jedź sobie do makro i kup

      • 0 2

    • Człowieku. Idź i kup produkty za 2-3 zł i sprzedawaj. Jak tylko otworzysz restauracje. To chętnie tam wpadnę i posmakuje produktów z Marko. I opisze Ciebie w internecie. Ze kupujesz i masz niezła marże !!!! Czekam

      • 0 1

  • "Smalec z ciecierzycy". (2)

    Smalec to smalec, a nie pasta z roślin strączkowych.

    • 80 7

    • (1)

      Racja! Smalec to taki dżem ze świni ;)

      • 19 3

      • stare

        • 4 0

  • (3)

    Widać, że pani nie zna się na kawie. Kawa speciality jest wysokiej jakości, bo jest jasno palona a nie mocno palona. Dodatkowo nie jest możliwe, żeby była owocowo-orzechowa, bo inne odmiany mają nuty orzecha a inne owoców.
    Po co ludzi wprowadzać w błąd?

    • 61 1

    • Autorka w ogóle na niczym się nie zna

      Tak wiele jest krytycznych komentarzy pod jej "felietonami" a ona wciąż usilnie uszczęśliwia świat kolejnymi

      • 21 1

    • (1)

      wciąż czekam aż do ludzi dotrze, że trojmiastopl nie interesuje jakość artykułów tej Pani, tylko to żeby było klikane i komentowane. Gdyby były po 2-3 komentarze, a nie zawsze grubo ponad 100 to dość szybko byśmy się pożegnali z tymi recenzjami.

      • 3 0

      • tak jak z tekstami jachimka

        heheh

        • 0 0

  • (9)

    śniadanko na zimno? nic na ciepło? żadnego tosta? bejkonu, jajka? owsianki? to ja dziękuję bardzo

    • 24 16

    • Był omlet przecież (3)

      Chyba na ciepło podają, nie wiem nie byłem jeszcze

      • 8 3

      • (2)

        a no tak, sory

        • 2 1

        • (1)

          omlet na zimno z mlekiem z lodówki

          • 9 1

          • Czego się ciszniesz jak nie masz racji. Lepiej klawiaturę wywal za okno zanim pokroić ciebie żeby pisać głupoty.

            • 0 0

    • Omlet, śniadanie angielskie (4)

      • 1 1

      • (3)

        gdzie Ty tam widzisz śniadanie angielskie? bo ja bym chętnie zjadł tylko takie dobre wypaśne jak w jukeju i mogę zapłacić te 6 funtów za to

        • 4 1

        • (2)

          No taaaak bo serwują tylko to co jest na zdjęciach xD na pewno pani krytyk zamówiła wszystko z karty

          • 1 0

          • (1)

            ona zawsze zamawia wszytsko i co gorsze zjada

            • 1 0

            • 3 dania

              Tak. Na bank. Tylko 3 Dania w karcie. Każdy je co lubi i ocenia sama. Nie musi jeść jajek bo ty je lubisz.

              • 0 1

  • Pójdę ze względu na sery (11)

    Byłam tam na kolacji, smaczna była i nieprzekombinowana, ale o śniadaniach tylko słyszałam. Lubię takie zestawienia śniadaniowe :)

    • 9 8

    • A na kolację coś potrafią ugotować, czy dają to, co zostało ze śniadania?

      • 11 2

    • Najlepszy jest twaróg raciborski (8)

      Chyba większość nie kojarzy Gdzie leży Racibórz. Serio wydaje wam się że jest sens wozić twaróg na Pomorze przez całą Polskę? Ten twaróg tak widział Racibórz jak ja Powstanie Warszawskie

      • 8 5

      • Na tej podstawie można uznać, że np. banany czy cytrusy są w Polsce kłamstwem, (7)

        bo nie ma sensu ich wozić przez pół świata.

        • 9 5

        • ale przecież przy cytrusach nikt nie mówi, że to produkt lokalny (1)

          a twaróg raciborski raczej nie jest lokalny...no chyba, że kupiony w lokalnym makro ;)

          • 8 4

          • A gdzie w artykule jest napisane, że to produkt lokalny?

            Ja widzę sformułowanie "regionalny" a to zdecydowanie nie to samo.

            • 4 1

        • Ten przykład jest bezsensowny oczywiście banany i cytrusy w Polsce nie rosną (4)

          Twaróg natomiast produkuje każda mleczarnia i nie sądzę żeby ten włożono z Raciborza a po prostu nazwano go raciborski co nie czyni go lokalnym bo lokalny raciborski musiałby być sprzedawany w tamtych okolicach a przywieziony do nas jest tak samo lokalny włoska mozzarella. A jeśli produkowany w jednej z naszych mleczarni w okolicy to jest tak raciborski jak bułka paryska z Paryża to jedynie zabieg marketingowy żeby nie napisać że to po prostu twaróg. Ale twarogu nie można wpisać za taką cenę co innego twaróg raciborski

          • 7 3

          • jak wskazano wyżej - nie jest napisane, że twaróg raciborski jest produktem loklanym, lecz regionalnym. (3)

            Przeczytaj Panie Grzegorzu tekst ze zrozumieniem.

            A ponadto może i każda mleczarnia produkuje twaróg, ale różnią się zdecydowanie smakiem i konsystencją. Ale rozumiem, że np. banan to banan i każdy jest taki sam, tak?

            • 2 3

            • W takim razie należałoby każdy produkt nazywać regionalnym bo każdy produkowany jest w jakimś regionie świata. (2)

              Pomyśl Panie/Pani anonimie z logiką

              • 1 1

              • Nadal u Pana Grzegorza coś z kombinowaniem szwankuje. (1)

                Proszę wziąć pod uwagę, iż określenia "produkt lokalny", czy "produkt regionalny" (nie są to synonimy) pełnią również funkcję wyróżniającą w jakiś sposób na rynku. Dlaczego zatem nie każdy produkt nazywa się "lokalny", lub "regionalny"? Może Pan sobie sam odpowiedzieć.

                • 1 1

              • Z tego powodu ja nie przpłacam mamiony marketingowymi zagrywkami o regionalności,lokalnym pochdzeniu,bio,eko itp

                Tak jak wspomniałem,nazwać można tak każdy bez wyjątku produkt,a w gastronomii kreatywność czasem przeraża,więc udanego kupowania eko,hand made,bio lokalnych produktów

                • 0 0

    • Ser Skarszewski jest w Intermarche na Zaspie

      Krojony na wagę za 27 czy 28 zł za kg. Cena detaliczna brutto :) Zbyt tani, żeby miał być dobry. Z opisu na stronie producenta wydaje się OK, ale cena nie przekonuje.
      Za to ciekawy jest długodojrzewający Szeneker (alternatywa do Bursztyna) ale tego w sprzedaży nie widziałem.

      • 3 0

  • Czyli panią autorkę

    Urzekają jedynie potrawy których nie zna. Natomiast skraść serce może jednak smak dania miejscowego. Taka sprzeczność delikatna. A tak serio to pani Agnieszka w formie, ubawiła mnie jej recenzja jak zawsze

    • 51 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.