Fakty i opinie

Kim jest tajemnicza Miriam Braude?

artykuł historyczny
Mirosław Piskorski ze Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańsk ze świadectwem dojrzałości Miriam Braude.
Mirosław Piskorski ze Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańsk ze świadectwem dojrzałości Miriam Braude. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl

Świadectwo dojrzałości, legitymacja studencka i indeks - to dokumenty należące do Miriam Braude, Żydówki i jednej z nielicznych kobiet studiujących w okresie Wolnego Miasta Gdańska w Wyższej Szkole Technicznej, dzisiejszej Politechnice Gdańskiej. Kim była i jak potoczyły się jej losy?



Miriam Braude, jedna z niewielu kobiet studiujących na Gdańskiej Politechnice w czasach Wolnego Miasta Gdańska.
Miriam Braude, jedna z niewielu kobiet studiujących na Gdańskiej Politechnice w czasach Wolnego Miasta Gdańska. fot. Łukasz Unterschuetz/trojmiasto.pl
Ponad 80 lat temu kobieta na uczelni, do tego technicznej, to był rzadki widok. Gdy tylko pracownicy Strefy Historycznej Wolnego Miasta Gdańska weszli w posiadanie dokumentów związanych ze studentką pochodzenia żydowskiego, która w latach 1928-1933 studiowała architekturę w Wyższej Szkole Technicznej, wiedzieli, że mają przed sobą cenną rzecz i być może bardzo ciekawą historię.

- Zaczęło się od książki Martina Bubera - znanego żydowskiego filozofa, autora "Letters of life", którą znalazłem jakiś czas temu. Na stronie 359 autor wspomina o Miriam Braude, nazywając ją "Mirka" - mówi Mirosław Piskorski ze Strefy Historycznej Miasta Gdańska. - Zacząłem szukać dalej i trafiłem na czyjąś pracę doktorską poświęconą rodzinie Buberów. Co więcej, autor stworzył drzewo genealogiczne. Z jakiego powodu zajął się właśnie tą rodziną? Podejrzewam, że musiała być wówczas znana i bardzo szanowana. Wiem też tyle, że była to rodzina bardzo ortodoksyjnych Żydów i praktycznie każda osoba z tej rodziny napisała jakąś książkę, głównie na tematy filozoficzne.

Czy interesują cię losy polskich Żydów w Gdańsku?

tak, bardzo, zwłaszcza z czasów Wolnego Miasta Gdańska 25%
tak, ale bardziej te powojenne 4%
raczej nie, chyba że są to jakieś ciekawe historie 28%
nie, w ogóle nie interesuje mnie historia Żydów 43%
zakończona Łącznie głosów: 426
Trzy tygodnie temu jeden z gdańskich kolekcjonerów wypożyczył Strefie do września tego roku dokumenty, w tym m.in. świadectwo dojrzałości, indeks gdańskiej politechniki czy legitymację studencką, należące właśnie do Miriam Braude - siostrzenicy Martina Bubera. Choć kolekcjoner swoją tożsamość i to, jak wszedł w posiadanie tych dokumentów woli trzymać w tajemnicy, wiadomo, że mają one znaczną wartość historyczną.

- Przede wszystkim dlatego, że to jedna z niewielu kobiet studiujących w okresie Wolnego Miasta Gdańska, do tego na uczelni technicznej. Wówczas na roku studiowała jedna, może dwie kobiety - dodaje Piskorski. - Do tego zastanawia jej pozycja społeczna.

Miriam Braude należała do zamożnych Żydów pochodzących z Lwowa. Tam zresztą urodziła się 6 lipca 1910 r. Wiadomo też, że skończyła Gimnazjum Żeńskie Towarzystwa Żydowskich Szkół Średnich w Łodzi.

- Co ciekawe, na świadectwie maturalnym z matematyki dostała tylko stopień "dostateczny", kiedy to na architekturze radziła sobie rewelacyjnie. Wiemy, że ukończyła studia z najwyższymi notami - kontynuuje. - Na świadectwie dojrzałości z Łodzi widać też pieczątkę archiwum Politechniki Warszawskiej, co może świadczyć o tym, że mogła próbować rozpocząć tam naukę. Ostatecznie trafiła na politechnikę w Gdańsku, gdzie studiowała od 1928 r. do 1933 r.

O tym jak wielką rzadkością były kobiety na uczelniach świadczy też jej legitymacja studencka, w której w miejscu na nazwisko nie było opcji innej niż "pan". Wśród dokumentów zachował się też indeks Miriam zawierający podpisy wykładowców, w tym m.in. Alberta Carstena, projektanta gmachu Politechniki Gdańskiej. Jednak jej indeks mówi też coś więcej na temat studiowania w ówczesnej politechnice.

- Zachowały się wpisy opłat za szkołę, bo studia wówczas były odpłatne i kosztowały majątek. W indeksie Miriam widzimy, że co miesiąc musiała uiszczać opłatę w wysokości ok. 300 guldenów. Za takie pieniądze cała rodzina mogła spokojnie żyć przez miesiąc i jeszcze sporo by zostało - dodaje. - Do tego trzeba doliczyć koszty utrzymania, czynszu itp. Z moich obliczeń wynika, że musiała dostawać ok. 600 guldenów co miesiąc. To były wówczas nieprawdopodobne pieniądze. Niestety, nie wiadomo na razie, kim byli jej rodzice. Podejrzewam, że naukowcami.

Dzięki indeksowi można też prześledzić, gdzie mieszała w Gdańsku. Początkowo wynajmowała mieszkanie przy Wielkiej Alei 44, potem przy Ferberweg 13, czyli dzisiejszej ul. Miszewskiego, gdzie obecnie mieści się Wyższa Szkoła Hotelarstwa i Turystyki zobacz na mapie Gdańska. - Zacząłem przeszukiwać książkę adresową i co się okazało: właścicielką mieszkania przy Ferberweg była pani Helena Pape, która mieszkała w Palestynie, a jednym z mieszkańców tej kamienicy był dr Rabiner Dawid Weiss. Można domniemywać, że to znajomi rodziny, dalsza rodzina. W każdym razie nie było to byle jakie miejsce. Niestety, budynek się nie zachował - dodaje.

Miriam Braude udało się przeżyć wojnę, podobnie jak wielu członkom jej rodziny, która rozpierzchła się po świecie od Wielkiej Brytanii, po Stany Zjednoczone i Palestynę. Wiadomo, że zmarła w Jerozolimie. O jej powojennych losach czy zaprojektowanych budynkach wciąż nic nie wiadomo.

- Na pewno będę szukał - zapewnia Piskorski. - Oceniając dokumenty Miriam Braude i to, że związane są z okresem, którym się zajmujemy, to hit - taki gdański "gadżet", mówiąc językiem kolekcjonerów. Niestety, wiele cennych pamiątek po przodkach gdzieś ginie. Takie dokumenty często leżą na strychu i dopiero wnuki czy prawnuki je odnajdują. Jeśli ktoś ma stare dokumenty z czasów Wolnego Miasta Gdańska, a chce się ich pozbyć, niech przyniesie je do nas - zachęca.

Opinie (92) ponad 10 zablokowanych

  • Kiedyś (9)

    Gdańsk to było otwarte miasto, w którym dobrze czuli się wszyscy.
    Wojny i socjalizm sprawiły, że obecnie jak ryba w wodzie czują się tu tylko mleczne desery i ich przyjaciele.

    • 73 40

    • żałosne (5)

      • 17 28

      • "Młody, wykształcony, z dużego miasta" ukazuje 'swoje' zdanie (4)

        naśladownictwo tatusia milicjanta wyraźne

        • 10 15

        • a ty stary, niewykształcony i z pipidówy? i ma być lepiej tak? (2)

          • 12 9

          • naprawdę tego nie wiesz o co chodzi z tym "Młody, wykształcony, z dużego miasta"?

            • 5 2

          • Oczywiście każdy zdroworozsądkowy młody, wykształcony, z dużego miasta nie weźmie takich słów do siebie bo wie, że zwłaszcza to, co w cudzysłowie nie czytamy dosłownie. Chodzi o to, że G-Wniana po przegranych przez PiS wyborach kadziła tym, którzy poparli popaprańców "klepiąc ich po ramieniu", że na PO głosowali światli i myślący, tacy jak "młodzi, wykształceni, z dużego miasta". W przeciwieństwie do wyborców PiS - moherowe babcie ze wsi, zwolennicy "państwa wyznaniowego" i "średniowiecza".

            • 3 1

        • Za to u ciebie..

          Wyczuwam wyraźne naśladownictwo tatusia księdza.

          • 4 10

    • DOKŁADNIE!!! (1)

      Zapomniałeś dodać że Adamowicz i koledzy z jego organizacji zachowują się gorzej niż komuniści. Oni nie pozwalali na zatruwanie środowiska i obywateli w takiej skali jak ma to miejsce obecnie w Gdańsku.
      Miejmy nadzieję że Adamowicz i koledzy z jego organizacji skończą jak inni dyktatorzy komunistyczni może nie tak jak Nicolae Ceauşescu ale gdyby oni i ich rodzina zatruła się rakotwórczymi odpadami to można by mówić o sprawiedliwości dziejowej.

      POZWALANIE NA SPROWADZANIE SETEK TYSIĘCY TON RAKOTWÓRCZYCH ODPADÓW DO MIASTA W KTÓRYM JEST NAJWIĘCEJ CHORYCH NA NOWOTWORY W POLSCE B>E>Z>C>E>N>N>E

      • 32 8

      • już za to tylko powinny być tutaj przyspieszone wybory samorządowe

        • 16 2

    • Nie znam człowieka

      Pewnie pisze po murach, albo malarz pokojowy.

      • 4 1

  • Kim jest moja zona? Tak mi przyszło do głowy.., (2)

    • 15 10

    • (1)

      Poznikały posty "niepoprawne" a ten Twój się ostał, bo jest nie na temat? Tak mi przyszło do głowy..,

      • 7 1

      • Temat jest nie na temat.
        Sukces terminalu zwiazany jest zarowno z kryzysem swiatowym jak i brakiem wzniesien u kobiety absolwenta niemeskich studiow oraz z faktem ze kobietom moze sie okazac latwiej skonczyc meskie studia niz facetowi niemeskie bo kasy jemu nie wystarczy na sol do frytek.
        Mamy chinskie place bo gro przeladowywanych produktow w terminalu sa wyprodukowane w Azji.

        • 1 3

  • no to Miriam (3)

    skończyła PG w samą porę ...

    • 40 3

    • Jeszcze do końca 41 roku Żydzi (2)

      mogli legalnie emigrować z Niemiec... Nb ci z Gdańska w zdecydowanej większości wyjechali. A ze Lwowa, jak nie uciekli
      z Armią Czerwoną to było kiepsko

      • 9 0

      • Zaciekawiła mnie część, że wielu członków jej rodziny (1)

        (zamożnej) wojne przeżyło. Otóz moi drodzy holocaust był holocaustem tych biednych i najsłabszych, którzy nie mogli sobie pozwolić na wyjazd bądź korupcję.

        • 9 3

        • aleś amerykie

          odkrył ... a niby teraz to lepiej być biednym?

          • 8 3

  • (8)

    Dziś jest chyba odwrotnie. Więcej kobiet studiuje architekturę, a faceci idą na historię, nauki społeczne itp.

    • 19 4

    • (4)

      Na ponad 22 tys. studentów na PG studiuje ok 8 tys. facetek.

      • 2 3

      • proponuje byś się przeszedł kiedyś na pg (1)

        bo część tych "facetek" jak to naprawdę śliczne dziewczyny!

        • 8 4

        • Faceta status nieprzydatności i niepotrzebności w ocenie facetek

          Ty facet, czy facetka?
          W prowadzonej przez facetki wojnie płci faceci są traktowani jako pożyteczni idioci. Po niektórych postach widać, że nie bezpodstawnie.

          Męskość to duma. My mężczyźni gdzieś w środku wszyscy jesteśmy po trochu Sarmatami.
          Zniewoleni ideologią faceci to takie pańszczyźniane chłopy "z czapką w ręku".
          Ale Życie Nie Jest Nowelą - facetki wolą zdecydowanie facetów od mężczyzn.
          Kobiety odwrotnie.

          • 4 3

      • "Na ponad 22 tys. studentów na PG studiuje ok 8 tys. facetek"

        Ale jak to wygląda na architekturze?

        • 1 1

      • facetki?

        Czy facetki to jakaś odmiana facetów?
        A ile jest kobiet, dziewczyn, "płci pięknej"... na PG ?

        • 1 1

    • To nie faceci to mmmh (2)

      dajcie spokój.
      Ukończenie przykładowo historii dziennikarstwa prawa i administracji czy filologii na uniwerku razem to i tak łatwiejsze niż ukończenie przykładowo wydziału elektroniki czy wydziału mechanicznego.

      Umówmy się facet który kończy żeńskie studia macho raczej nie jest. Na utrzymanie rodziny nie zarobi nie mówiąc o takich błahostkach jak uzupełnienie płynu do spryskiwaczy w aucie czy choćby zorganizowanie uniesień kobiecie.

      • 8 7

      • (1)

        Super! Od dzisiaj dzielimy studia na męskie i żeńskie. Na PG przyjmujemy tylko panów , na UG tylko panie. Trzeba to jeszcze tylko uchwalić na uczelniach i dyskryminacja w pełnej okazałości.

        • 8 3

        • Podzielam

          opinię. Ciężko się nazwać prawdziwym facetem po ukończeniu Uniwerku. Skończyłem administrację i pracuję w urzędzie - wielkiej przyszłości i szczególnej chwały w tym nie ma. Społeczne postrzeganie równe zeru ... Panowie nie popełniajcie tego samego błędu

          • 1 2

  • Facetki wyobrażają sobie społeczność politechniki bez mężczyzn? (9)

    Już niedługo mężczyźni będą rzadkością na uczelniach z przewagą facetek?

    • 5 4

    • FACETKA? (8)

      Co to za pojęcie FACETKA?

      • 1 5

      • (7)

        Słowo "facetka" ma analogiczne znaczenie jak "facet" - musisz mieszkać w bardzo dużym mieście, skoro nie znasz podstawowych słów.

        Czym się różni kobieta od facetki? Pisząc w ogromnym skrócie kobieta nigdy nie uprzedmiotawia swoich synów, wychowanków, chłopaka czy męża, a wręcz przeciwnie, wspiera go w tym niełatwym trudzie kształtowania męskiego charakteru. Facetka inaczej - modeluje go na swój obraz i na swoje podobieństwo.

        • 4 1

        • Kolega "To Ja" (6)

          jest znany z upodobania do słowa "facetka" i nadawania go kobietom, których się boi - energicznym, pewnym siebie, jakże różnym od idealnych w jego oczach "Matek Polek".

          Dość wspomnieć, że jego debiut na stronach portalu polegał na upieraniu się, że prezentowanie na wyświetlaczach w środkach komunikacji zbiorowej imion żeńskich przed męskimi jest świadectwem dyskryminacji tych drugich i przejawem niepohamowanej emancypacji tzw. "facetek".

          • 7 4

          • wszystko ma swoje wyjaśnienie w psychologii, pewnie jego matka była osobą dominującą w domu, apodyktyczną i pewną siebie, a To Ja nie umie sobie z tym poradzić. wątpię, żeby ktoś taki mógł być szczęśliwy np w związku, żadna nie będzie dla niego dostatecznie kobieca.

            • 1 2

          • (4)

            Sporo osób dostrzega rzeczywistość taką, jaka ona jest, niektórzy nie dojrzą jej już nigdy. Niektórzy faceci usiłują naśladować mężczyzn. Ale robią to w taki sposób, jak małpy w cyrku. Wychodzi z tego tragifarsa, groteska. Z kolei niektóre posty facetek ukazujące swoją wyższość nad facetem są w istocie rzeczy dramatyczną opowieścią o stanie duszy tej, która uważa, że już zawładnęła przestrzenią kulturową w Polsce i już nawet nie musi się silić na nowomowę o sprawiedliwości i równości, jak to jeszcze do niedawna czyniły obłudne facetki. Takie starania jak tej od wyświetlaczy są wręcz klinicznym zapisem stanu umysłu i psychiki tych, które są przekonane, że pożądanym nastrojem, w którym rozgrywać się ma życie zwykłych ludzi, musi być jej boskość, jej pierwszeństwo zawsze i wszędzie, a jak ktoś się takiej doktrynie sprzeciwia - amok.

            • 1 1

            • (3)

              znudził ci się nick To Ja? a może odkryłeś w sobie inne osobowości, Eryczko? :*

              • 1 1

              • Jak opędzić się od molestującej facetki? (2)

                Facetko, mało mnie to obchodzi, dlaczego raz się podpisujesz Eryk, a innym razem inaczej. Możesz sobie mnie określać jako To Ja i nadal pisać o niczym. Chyba to wasza facetki cecha wspólna, że jak wszystkie plotkary wolicie oceniać kogoś konkretnego, wskazać go palcem, niż pisać na poruszane tematy, oceniać ukazane stwierdzenia. Ja jeśli już oceniam, to wolę ogólnie osobowości jakichś grup ludzi, np. was facetek egoizm, facetko.

                Kiedyś się uganiało za dziewczynami, a dziś co mi przyszło? Nie mogę opędzić się od molestującej mnie facetki!

                • 0 1

              • (1)

                w przeciwieństwie do ciebie nie mam żadnych zaburzeń płci i podpisuję się zawsze tak samo :) miłego fantazjowania o molestowaniu, widocznie podświadomie kręcą cię zdecydowane "facetki" ^^

                • 1 1

              • Wielkie umysły dyskutują o pomysłach, średnie umysły dyskutują o wydarzeniach a małe umysły o ludziach (Eleanor Roosevelt)

                • 0 0

  • "Z moich obliczeń wynika, że musiała dostawać ok. 600 guldenów co miesiąc." (1)

    No to musiala niezle imprezowac, skoro wydawala miesiecznie tyle, za ile cala rodzina mogla spokojnie zyc i jeszcze odkladac...

    • 23 3

    • Każdy sądzi według siebie. Widać Pani Marzena ma pazurki.

      • 1 0

  • dlaczego tajemnicza, skoro tyle o niej wiadomo? (1)

    • 10 0

    • o

      • 0 0

  • Studia kosztowały majątek , żyda było stać !! (4)

    W Niemieckim mieście żydówka studiowała?

    • 19 33

    • Njapierw poznaj historię WMG, a potem pisz bzdury

      Studiowała w lata 1928 - 1933!!

      • 18 3

    • hans (1)

      Poczytaj sobie historie o naszym pseudo Polskim Premierze!

      • 6 11

      • "polskość to nienormalność" (Donald Tusk)

        • 4 2

    • Niemieckie to ono było przez 6 lat, gdy nazistowskie Niemcy okupowały Polske razem z Gdańskiem do 1945.

      • 4 1

  • Tak sobie myśle, że gdyby dziś studia były odpłatne i to słono (8)

    to tylko byśmy na tym skorzystali. Mam tu oczywiście na myśli nas jako ogół.

    • 30 9

    • :-)

      No tak... bo Ty g@llux to chyba nie...

      • 4 7

    • generalnie nie wiem na czym bysmy skorzystali (6)

      Ze studiowałyby dzieci nowobogackich i mafiosów?

      • 8 5

      • A teraz nie tylko, że nowobogackich i mafiosów, ale na dodatek tumany i głąbów (2)

        • 10 1

        • jak tylko kasa bedzie wyznacznikiem, to ilość tumanów na studiach mocno wzrosnie

          • 7 1

        • Maciuś, ale Ty do tych najinteligentniejszych też się nie zliczasz, więc w czym widzisz problem? Wiem, zazdrość, bo Tobie została tylko wypłowiała, kracista marynara na starość.

          • 1 1

      • Chodzi o normalność - nie jest prawdą, że oświata czy służba zdrowia są "bezpłatne". Prawdą jest natomiast to, że w tym systemie socjalistycznego zabierania jednym, by dać innym ogromna ilość środków jest przechwytywana przez różne hieny, które w tym socjalistycznym "ładzie" się świetnie czują, żyją sobie dostatnio.

        • 1 4

      • chwilunie (1)

        a co to dzieciom nowobogackichi mafiosow edukacja sie nie nalezy?

        • 1 0

        • a co, ktoś ich nie przyjmuje z powodu pochodzenia?

          • 2 0

  • miriam?

    kiedyś w jednej z tych żenujących stacji komercyjnych był taki reality show o miriam... i tam to wyjaśnili chyba dokładnie kim jest miriam.

    • 6 6

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.