• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport
Skopiowano

Kolejne zarzuty dla złodzieja zwłok

Piotr Weltrowski
17 października 2018 (artykuł sprzed 3 lat) 
Opinie (58)
Najnowszy artykuł na ten temat Złodziej zwłok nie trafi do więzienia

Prokuratura postawiła sześć kolejnych zarzutów Dariuszowi R. - mieszkańcowi Gdańska, który przez kilka lat kradł ludzkie szczątki z cmentarzy. Pięć z nich dotyczy kradzieży zwłok, a szósty - próby kradzieży. Do przestępstw dojść miało w latach 2015-2016 m.in. na terenie trójmiejskich nekropolii.



Czy grób twoich bliskich został kiedykolwiek zniszczony albo okradziony?

Przypomnijmy, blisko rok temu informowaliśmy o zatrzymaniu na gorącym uczynku sprawcy serii kradzieży zwłok z cmentarzy. Okazał się nim 54-letni mieszkaniec Gdańska, były milicjant, wyrzucony ze służby w latach 80. za pijaństwo.

Biegli: 54-latek był niepoczytalny



Już w pierwszych miesiącach śledztwa prokuratura i policja ustaliły, że mężczyzna sprofanował ponad dziesięć grobów na cmentarzach w Gdańsku, Gdyni, Wejherowie oraz Lęborku i zrabował złożone w nich szczątki.

"Trofea" trzymał w plastikowych workach, które następnie zakopywał w lesie nieopodal przystanku PKM Gdańsk-Brętowo. Swoje wyczyny opisywał szczegółowo w pamiętniku. W opisach posługiwał się zaskakującym słownictwem: cmentarz zapisywał jako "burdel", grób jako "melina", zaś kradzież nazywał "polowaniem".

W sierpniu poznaliśmy opinię biegłych psychiatrów, którzy stwierdzili, że 54-latek miał całkowicie zniesioną poczytalność w momencie popełniania każdego z zarzucanych mu czynów. Niemniej sąd przedłużył mu tymczasowy areszt, przy czym mężczyzna odbywa go w warunkach szpitalnych.

Nowe zarzuty dzięki badaniom DNA



Teraz biegli będą musieli go przebadać raz jeszcze. Wszystko przez to, że prokuratura zdobyła dowody, które umożliwiły przedstawienie mu kolejnych sześciu zarzutów.

- Pięć zarzutów dotyczy znieważenia miejsc spoczynku poprzez rozbicie płyt grobowców, a następnie ograbienia grobów ze zwłok. Do czynów tych dochodziło w okresie od stycznia 2015 do listopada 2016 roku, na terenie cmentarzy parafialnych w Gdańsku, Gdyni, Rumi, Lęborku oraz Olsztynie. Jeden zarzut dotyczy usiłowania ograbienia grobu. To zdarzenie miało miejsce w maju 2005 roku w Gdańsku na cmentarzu komunalnym - informuje Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Postawienie Dariuszowi R. nowych zarzutów było możliwe dzięki badaniom genetycznym zakopywanych przez niego ludzkich szczątków.

Czytaj więcej o sprawie złodzieja zwłok

Ze względów formalnych biegli psychiatrzy będą musieli przebadać go jeszcze raz i wydać opinię, czy i w wypadku tych przestępstw poczytalność mężczyzny była zniesiona. Trudno się jednak spodziewać opinii innej niż w przypadku poprzednich zarzutów. Wszystko wskazuje na to, że śledztwo zakończy się złożeniem do sądu wniosku o umorzenie postępowania przygotowawczego z powodu niepoczytalności sprawcy oraz o tzw. internację, czyli jego przymusowe leczenie psychiatryczne w warunkach szpitalnych.

Opinie (58) 6 zablokowanych

  • Co za zwyrodnialec,mam nadzieje ze srogo osadza.A i tego co skatowal biedne pieski szybko zlapia.

    • 36 14

  • ten człowiek jest chory. wyleczcie go a dopiero później osądzajcie,

    • 23 51

  • Danziger

    Były milicjant ? Bardzo ciekawe. Ilu takich" łowców skór" jest obecnie w Policji ?

    • 39 9

  • 54-letni były milicjant który już w latach 80tych wyleciał ze służby za pijaństwo. Czyli facet rocznik 1964

    może służył w ZOMO w 1984 mając lat 20 , może w 1986 wylali go nawet z tej formacji zwyrodnialców . W chwili obecnej za młody na emeryturę więc gdzieś pracował....skoro pracował to był poczytalny więc co tu wydziwiać z opiniami na temat jego choroby psychicznej?

    • 44 7

  • jak można stawiać zarzuty osobie niepoczytalnej?
    taka osoba powinna być leczona a nie pociągana do odpowiedzialności
    nie ma w tym kraju już żadnych podstaw prawa?

    • 16 38

  • Ciekawe, że gość był pewnie kilka miesięcy w milicji, z której wyleciał z hukiem

    a dalej piszą o nim "były milicjant". Równie dobrze móglbym o sobie mówić "były przedszkolak".

    • 33 12

  • żeby zostać w latach 80 wywalonym z mundurówki

    Za pijaństwo to trzeba było naprawdę przeginać

    • 88 1

  • gdzie go osadza?

    • 0 5

  • na jakiej podstawie ustaliłeś

    Że kilka miesięcy, towarzyszu?

    • 10 3

  • Choroba?

    On nie jest chory! Chyba że na czerwoną zarazę. Komuniści po prostu tak mają, że lubią beszczescic zwłoki. Inka, Żołnierze Wyklęci i inni, którzy walczyli z komuchami zostali potraktowani barbarzynsko nawet po śmierci. Dzieje się to i teraz gdzie najgłośniejszy przykładem jest potraktowanie zwłok z tupolewa. Już nie chodzi o to czy to nie byl zamach.
    To był poprostu były milicjant i tym zajmowal się również służbowo. Teraz żeby to zatuszować i mu pomóc robi się z niego wariata...

    • 43 21

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.