Fakty i opinie

Komunikacja po meczach w Letnicy do poprawki

Najnowszy artukuł na ten temat

Rzucał w policjantów metalowym koszem. Szukali go przez dwa miesiące

Podstawowym środkiem transportu przed i po meczach na Stadionie Energa Gdańsk są kolejki SKM. Rozwiązanie się sprawdza, a policja - odwrotnie niż w przypadku tramwajów - nie ma obaw związanych z bezpieczeństwem kibiców.
Podstawowym środkiem transportu przed i po meczach na Stadionie Energa Gdańsk są kolejki SKM. Rozwiązanie się sprawdza, a policja - odwrotnie niż w przypadku tramwajów - nie ma obaw związanych z bezpieczeństwem kibiców. fot. Andrzej J. Gojke/KFP

Kończy się mecz, kibice wychodzą ze stadionu, a policja wyłącza napięcie w sieci trakcyjnej i tramwaje kieruje na objazdy. W korkach grzęzną autobusy, którym mimo wcześniejszych zapowiedzi zmienia się trasy przejazdu, a pętla autobusowa zamienia się w dziki parking. To nie scenariusz hipotetycznego paraliżu komunikacyjnego po imprezie masowej. Tak wyglądał powrót do domu dla wielu kibiców po poniedziałkowych derbach Trójmiasta.



W jaki sposób dostajesz się i wracasz ze stadionu w Letnicy w czasie meczów czy koncertów?

własnym autem 28%
tramwajem 9%
autobusem 2%
kolejką SKM 27%
taksówką 4%
ze znajomym jego autem 3%
pieszo 21%
rowerem 3%
w inny sposób 3%
zakończona Łącznie głosów: 1475
Derby Trójmiasta, w których Lechia pokonała na Stadionie Energa Gdańsk Arkę Gdynia 2:1, okazały się kolejnym testem dla miejskich służb. Według wielu naszych czytelników - test ten został oblany.

Podczas jesiennego meczu w Gdyni gorąco było na trybunach. Kibice obrzucali się nie tylko wyzwiskami, ale i różnymi przedmiotami. Z trybun leciały petardy, race i krzesełka, a po meczu na oba kluby posypały się kary. Dały radę za to służby po meczu, bo powrót do domów kibiców obu drużyn odbył się bez większych problemów.

W poniedziałek w Gdańsku odbył się rewanż. I o ile na samym stadionie było spokojnie, to po meczu kibice mieli duże problemy z wydostaniem się z Letnicy.

- Zachęceni informacją kibice wybrali miejski środek transportu, jak polecano z każdej strony. Po meczu okazało się jednak, że tramwaj nr 10 ma zmienioną trasę i nie jedzie obok stadionu. Ogrom ludzi czekających na przystankach wzdłuż ul. Marynarki Polskiej zobacz na mapie Gdańska na planowy (nie licząc na żadne dodatkowe kursy) tramwaj, musiał sprawić sobie spacer przy 3 stopniach Celsjusza na najbliższy przystanek do Opery Bałtyckiej zobacz na mapie Gdańska. Gdy zadzwoniłam do ZTM z pytaniem, kiedy pojawi się jakikolwiek tramwaj, usłyszałam, że policja zamknęła ten odcinek trasy i nie wiadomo, kiedy wznowi na niej ruch. Co to za straszne zagrożenie jest na tym odcinku torów, że tramwaje nie mogą jeździć? Auta normalnie przejeżdżają, ludzie na torach nie leżą, a tramwaje pojechać nie mogą? - dopytuje pani Joanna.
Podobne pytania zadawali czytelnicy w naszym Raporcie.

- Porażka. ZTM nie puszcza tramwajów spod stadionu. Poza tym nigdzie nie ma informacji, nic nie jedzie do Nowego Portu. ZTM, jesteście śmieszni - pisał jeden z czytelników.
Policja: decyzję na gorąco podjął dowódca

- Decyzja o wyłączeniu z ruchu tramwajowego ul. Marynarki Polskiej to standardowa procedura, często stosowana przy imprezach masowych na stadionie. W niedzielę dowódca podjął ją "na gorąco", dlatego nie była ona literalnie zapowiedziana w przedmeczowych komunikatach rozesłanych do mediów. Głównym powodem było zapewnienie bezpieczeństwa dla niemal 30 tys. kibiców opuszczających stadion. Warto dodać, że derby z Arką to też mecz podwyższonego ryzyka - tłumaczy decyzję policjantów Magdalena Michalewska, rzecznik prasowy Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Jak ustaliliśmy, tuż po zakończeniu meczu, gdy kibice wychodzili ze stadionu, policjanci poprosili nadzór ruchu Gdańskich Autobusów i Tramwajów o wyłączenie na 30 min napięcia w sieci trakcyjnej na całej długości Marynarki Polskiej.

W tym czasie kibice mieli skorzystać przede wszystkim z kolejek SKM zobacz na mapie Gdańska w kierunku Dworca Głównego oraz podstawionych i zapowiedzianych wcześniej autobusów na ul. Uczniowskiej zobacz na mapie Gdańska. I o ile pierwsze rozwiązanie sprawdziło się bez zarzutu, zresztą jak podczas każdego meczu w Letnicy, o tyle autobusy miały ogromny problem z wydostaniem się z zastawionej autami ul. Uczniowskiej.

Na skutek nagłej decyzji policji o wyłączeniu z ruchu tramwajów, część autobusów skierowano więc na Marynarki Polskiej, jako komunikację zastępczą. Nic to jednak nie dało, bo autobusy utknęły w korkach. Użytku nie zrobiono też z pętli autobusowej zobacz na mapie Gdańska przy dawnej wieży ciśnień, bo ten podczas każdej imprezy zamienia się w dziki parking.



Tramwaje między Kliniczną a Nowym Portem nie pojawiły się jednak po 30 minutach, lecz dopiero po godzinie. Dlaczego?

- Wznowienie kursowania tramwajów trzeba było dopasować do obowiązujących rozkładów. Przypomnę tylko, że w informacjach przekazanych kibicom przed meczem służby zastrzegały, że takie utrudnienia, zarówno przed, jak i po meczu, mogą wystąpić - dodaje Michalewska.
Tłumaczenie o oczekiwaniu na rozkładową godzinę wydaje się mało przekonywujące. Przecież, gdy ruch zostaje zatrzymany np. na skutek awarii, to po jego wznowieniu tramwaje raczej nie czekają na godzinę rozkładową, lecz w jak najkrótszym czasie próbują rozładować ruch zniecierpliwionych pasażerów i skrócić opóźnienie.

Ponadto, choć przed meczem ZTM zastrzegał, że mogą wystąpić ewentualne utrudnienia w ruchu, to komunikat był na tyle ogólny, że kibice zachęcani do korzystania z transportu miejskiego nie mieli prawa wiedzieć, że spod stadionu po meczu przez godzinę nie odjedzie ani jeden tramwaj.

"Z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego, zarówno w fazie dowozowej jak i odwozowej kibiców mogą zostać wprowadzone operacyjnie (tj. wg potrzeb służb mundurowych) chwilowe zmiany na liniach ZTM Gdańsk. Zmiany te będą dostępne na bieżąco na stronie internetowej ZTM Gdańsk" - napisano.



Mało logiczne wydaje się też tłumaczenie, że kibicom mogło się coś stać ze względu na "mecz podwyższonego ryzyka". Przypomnijmy, że ani w czasie meczu na trybunach, ani pod stadionem już po spotkaniu, nie było kibiców Arki (zostali ukarani zakazem wyjazdowym po jesiennych burdach w trakcie pierwszego meczu). Od czasu otwarcia obiektu nie było też w okolicy stadionu ani jednego potrącenia przez tramwaj wracających z meczu kibiców.

Dmuchanie na zimne, czy niepotrzebna panika?

Służby, w tym policja - nie mogły też czuć się zaskoczone frekwencją na trybunach. Z jednej strony Lechia przez cały poprzedni tydzień na bieżąco informowała, jak przebiega sprzedaż biletów, z drugiej - policja była w tzw. sztabie meczowym, przygotowującym się do organizacji derbów. Już w piątek oficjalnie podano, że na trybunach pojawi się co najmniej 25 tys. widzów.

Po niedzielnym meczu czytelnicy dopytują więc, jak to możliwe, że po 6 latach od otwarcia stadionu, wzorowym przeprowadzeniu Euro 2012, a także kilkunastu imprezach masowych, dziesiątkach meczów ligowych, mimo systemu inteligentnego sterowania ruchem Tristar, nowych przystanków tramwajowych czy modernizacji taboru wciąż nie udało się wypracować jednego schematu działania podczas tego typu imprez?

- Weźmiemy te uwagi pod uwagę i przekażę je dowódcy - obiecuje Michalewska.

Komentarz Andrzeja Kowalczysa, radnego Gdańska z ramienia PO

Dobrym pomysłem było zwiększenie ilości miejsc parkingowych podczas meczu Lechia-Arka. Cieszy również fakt, że w tym dniu uruchomione zostały dodatkowe kursy tramwajów i autobusów, a także pociągi SKM na trasie Gdańsk Główny - Gdańsk Stadion.

Wyrażam jednak zaniepokojenie i zdziwienie, że główna droga dojazdowa na stadion - ul. Pokoleń Lechii Gdańsk - kolejny raz była dostępna jedynie dla nielicznych. Droga ta powstała w celu umożliwienia komfortowego przyjazdu i wyjazdu podczas odbywających się na stadionie wydarzeń.

Miasto Gdańsk wydało setki milionów złotych na infrastrukturę drogową, a ruch w dni niemeczowe jest w tym miejscu niewielki. Wydaje się więc logiczne, by podczas organizacji spotkań piłkarskich, w celu swobodnego przejazdu, kibice zamiast tkwić w korkach przy stadionie, mogliby swobodnie dojeżdżać i wyjeżdżać ul. Pokoleń Lechii Gdańsk. Było to jednak znowu niemożliwe, bowiem Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego zdecydowało o zamknięciu tej ulicy.

Frekwencja w tym dniu była daleka od rekordowej, bowiem wiemy, że m. in. w meczu nie uczestniczyły zorganizowane grupy kibiców Arki Gdynia. Dlatego dziwią mnie ograniczenia, jakie zafundowano uczestnikom tego wydarzenia, które dla wielu jest piłkarskim świętem.

Opinie (182) 7 zablokowanych

  • Więcej SKM-ek (8)

    Teraz dają jedynie kilka, co jest zbyt mało

    • 139 7

    • może być mało SKMek byleby zawsze było dla Lechii 2:1 (2)

      :-)

      • 19 7

      • Lepiej 2:0 bo szkoda nerwow. (1)

        • 18 1

        • No!

          Jakby było 2:2 to bym chyba...!

          • 0 3

    • ostatnie i tak jeżdżą puste (1)

      a częściej nie mogą ich puszczać, bo się nie pomieszczą, na stacji w Gdańsku...

      • 6 4

      • jak nie pomieszczą skoro pomieszczą!

        • 7 2

    • to komendant wydaje rozkazy

      czasmi mysle ze policja w polsce to jakies szkoly spaecjalne konczyla tok myslenia typowiego debila a komunikacjia miejska to jaka porazka

      • 23 3

    • Nie SKM-ek, tylko

      Podstawić wagony bydlęce i tam pakować ten motłoch. I wywozić daleko za miasto.

      • 9 25

    • 2 SKM po meczu i pusto

      rozkład jazdy SKM do korekty na pierwsze dwie SKM nie ma szans normalnie zdążyć a później w tłoku 20min trzeba czekać na następną

      • 11 0

  • Hołota powinna chodzić na piechotę bo szkoda prądu na nich (9)

    20 matołów biega za piłeczką...

    • 120 231

    • taaa,

      Jeszcze więcej policji potrzeba do obstawienia może? Czy policjanci potrafią kierować ruchem? Czy nie lepiej sobie poradzić z korkami umiejętnie kierując ruchem? Czy to naprawdę takie ciężkie? I sytuacja powtarza się po kazdym meczu, a nie tylko po wczorajszym. Rozumiem, że przyjmuja do policji co raz do, za przeproszeniem, głupszych ludzi, ale chyba ktoś u góry powinien w końcu polecieć za tego typu podejście do sprawy. Bo jak inaczej wytłumaczyć ciągłe korki, niezależnie od tego ile ludzi jest na meczu? Cieżko wyłaczyc światła chociaż na trochę i postawić jakiegoś dzbana na skrzyzowaniu żeby rozładował korek i żeby wszyscy bylio zadowoleni? A może ktoś specjalnie do tego doprowadzą i wrzuca, jak to wieeelu ma w zwyczaaju - wszystkich do jednego wora?

      • 14 2

    • Musisz mieć

      strasznie nudne życie i chyba nie masz za bardzo zk kim pogadać, że tylko szukasz okazji żeby palnąc jakiś durnowaty komentarz. I siedzi taki dureń i myśli, że będzie śmieszny.

      • 24 10

    • zgadzam się... lepiej iść do opery... a najlepiej chodzić po sklepach i robić zakupy... (1)

      kupować kupowac kupowac

      • 15 4

      • oglądać programy kulinarne w TV

        I wykańczać dizajnersko wnętrza - współczesne życie mieszczucha z metropolii.

        • 23 5

    • troll

      • 4 6

    • (1)

      22 - matematyka się kłania "matole"

      • 7 6

      • Bramkarze nie biegają ;))))))

        • 1 1

    • a za czym ma biegać?

      a za czym ma biegać ?...

      • 3 3

    • sam jestes holota

      • 0 0

  • (6)

    Tak i zamykanie dojazdów i wyjazdów z dzielnicy bo mecz bo impreza bo koncert bo bieg bo rowerzysty to jest chore. Jak taki problem to trzeba było na szadolkach wybudować a nie żeby wszystko blokować

    • 154 11

    • Tam wybudowane tanie domeczki i nie ma więcej miejsca

      • 11 5

    • rowerzyści nie mają kłopotów z przyjazdem na mecz (1)

      i z ewakuacją po meczu.

      Małym "wyzwaniem" jest zorganizowanie parkowania rowerów w czasie meczu.

      • 8 3

      • znalezienie swojego roweru po meczu...

        i nie przez kradzież (o niej pomyślałeś, przyznaj)

        i tak to jest w Gdańsku pikuś. byłem kiedyś w gościnie i widziałem mecz Bayern Mainz, pojechałem tam swoim rowerem,
        ale wróciłem publicznym, a po swój przyjechałem następnego dnia
        bo znalezienie swojego po meczu było za trudne
        kłębowisko rowerów po horyzont - mnie przerosło

        • 3 0

    • dokladnie, to jest chore zeby zamykac wszystko wokolo (1)

      pracuje na stadionie na wszystkich imprezach i meczach, zawsze jest problem z dojazdem i to nawet 4h przed rozpoczeciem, niby taki stadion ze sie nim chawlą, a dojazd TRAGICZNY!!!!! pracownicy maja problem gdy nie jezdza autem

      • 1 0

      • Tak to jest jak się takie atrakcje buduje w mieście. taki stadion to powinien stanąć za obwodnicą. Niestety na każdym kroku mamy przykłady takiej indolencji ze strony rządzących na każdym szczeblu. Szkoda, że zmian na horyzoncie nie widać. Bo Ci co krzyczą, że oni zmienią są tak samo krótkowzroczni.

        • 0 1

    • w N.P. mieszka ok. 12.000 ludzi i nie mogą wyjechać ani dojechać ul. Marynarki Polskiej. Mają do wyboru komunikację tylko przez Brzeźno i Wrzeszcz, ale dostać się gdzieś na trasie N.P. - ul. Kliniczna to "d*pa zimna". Nie dziwię się napisowi na budynku na wjeździe do N.P., że to New Bronx.

      • 0 0

  • nasza kochana Policja.... (1)

    mało im kierowania ruchem samochodowym, wzięli się za tramwajowy :-)

    • 164 5

    • Disneyland

      i od razu pojawił sie bajzel

      • 2 0

  • Dzień pieszego pasażera (2)

    Nie wstydzimy się dobrych wzorców.

    • 89 6

    • Romek (1)

      Jestem wesoły Romek mam na Szadółkach domek,
      A w domu światło, wodę, gaz, zaspiewam zatem jeszcze raz.

      • 11 2

      • nie bój nie bój ....

        • 4 0

  • takie derby

    Jakie derby taka komunikacja, na równym poziomie ,czego spodziewać się więcej .

    • 49 20

  • Moje stwierdzenie jest nastepujace

    Ci co decyduja sa naszymi pracownikami zatem my ich pracodawcami,wymagamy aby bylo dobrze zorganizowane,nalezycie,idealnie,wzorowo,a wyszlo jak wyszlo,wiocha na cale trojmiasto,wstyd. Kochani to my pracodawacy,my suwereni za robote siw brac bezmozgi!! Zenada zenada zenada. Kto zminusuje ten od tych decydentow

    • 61 11

  • Powinny częściej kursować

    • 20 1

  • co ta mała Madzia mówi? że uwagi przekaże dowódcy? (1)

    Tu trzeba wyciągać konsekwencje wobec gamonia nieumiejącego myśleć strategicznie, nieumiejącego zebrać informacji o sytuacji (zastawionych autobusach) i przekazać mu dyscyplinarkę, a nie uwagi. Jak się nazywa ten gamoń, co dowodzi policją w gd?

    • 158 7

    • Adamowicz

      pamiętaj przy urnie

      • 5 5

  • Jest nad czym myśleć (5)

    myślałem, że Tri Star takie rzeczy ustawia w 10 minut...

    • 80 2

    • tristar tak tańczy jak mu gupi człowiek zagra, to i jest jak jest

      • 8 3

    • Ludzie od Tristara nie pracują w święta (1)

      Tristar jest obsługiwany przez ludzi. Ale oni pracują od poniedziałku do piątku oprócz świąt. Nawet na 1 listopada nikogo nie ma na dyżurze w "Hebanie"!
      Więc czego oczekiwać w dniach moczowych.

      • 3 2

      • Moczu

        • 5 0

    • W 10 min to on się psuje

      • 0 0

    • Ciekawe czy był komunikat w tej miejskiej apce od komunikatów kryzysowych.

      • 1 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.