Kontrole maseczek w SKM prowadzą policjanci w cywilu

Policjanci - oprócz kontroli w samych składach SKM - kontrolują również rejon dworców kolejowych.
Policjanci - oprócz kontroli w samych składach SKM - kontrolują również rejon dworców kolejowych. fot. policja

Od początku tygodnia w kolejkach SKM jeżdżących między Gdańskiem a Wejherowem spotkać można policjantów, także w cywilu, którzy sprawdzają, czy przestrzegane są zasady sanitarne związane z pandemią koronawirusa, głównie chodzi o zakładanie przez pasażerów maseczek.



Nosisz maseczkę w komunikacji publicznej?

Zobacz wyniki (3945)
Każdy, kto korzysta z komunikacji zbiorowej, wie, że przez ostatnie miesiące liczba osób noszących maseczki w autobusach, tramwajach czy kolejkach SKM systematycznie spadała.

Przez pewien czas służby przymykały na to oko, bo i liczba zakażeń w naszym regionie była niska i stabilna. Teraz jednak, gdy chorych przybywa, policja ponownie zaczyna podchodzić do sprawy w bardziej restrykcyjny sposób.

Już w zeszłym tygodniu pisaliśmy o wzmożonych kontrolach w pojazdach komunikacji miejskiej. Teraz zaś przyszedł czas na kolejki SKM. Na początku tygodnia rozpoczęto masowe kontrole, w których udział brali policjanci z Gdańska, Sopotu, Gdyni i Wejherowa.

Każdy pasażer to może być policjant



Co ważne, część z nich sprawdzała przestrzeganie zasad sanitarnych w cywilu. Jeżeli więc jeździsz kolejkami i nie zakładasz maseczki, musisz liczyć się z tym, że każda dorosła osoba, która wchodzi do twojego przedziału, może być policjantem.

Efekty pierwszego dnia kontroli? W samym Gdańsku kilkadziesiąt pouczeń oraz trzy mandaty. Czy więc na karę finansową narazili się tylko ci, którzy awanturowali się w sprawie maseczek? Pytamy o to jednego z gdańskich policjantów.

- To raczej kwestia tego, czy ktoś w ogóle miał ze sobą maseczkę, czy też nie. Osoby, które po zwróceniu uwagi ją zakładały, otrzymywały pouczenie. Jeżeli ktoś w ogóle nie miał maseczki, to w jasny sposób sygnalizował nam, że jej nie zakłada. Nie jest jednak wykluczone, że już w kolejnych dniach mandaty otrzymają również osoby, które "zapomniały założyć" maseczkę, choć mają ją przy sobie - mówi nam policjant.
Gdańska komenda zapowiada, że kontrole będą cykliczne.

- Policjanci, głównie mundurowi, patrolują również rejony dworców oraz peronów i podejmują interwencje wobec osób naruszających przepisy - informuje Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Policjanci przypominają, że obowiązek zasłaniania ust i nosa musimy spełniać:

  • na terenie nieruchomości wspólnych (np. na klatce schodowej),
  • w autobusie, tramwaju i pociągu,
  • w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu i na poczcie,
  • w zakładzie pracy, jeśli w pomieszczeniu przebywa więcej niż jedna osoba (chyba że pracodawca postanowi inaczej),
  • w zakładzie pracy podczas bezpośredniej obsługi klienta/interesanta,
  • w kinie i teatrze,
  • u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu,
  • w kościele i szkole, na uczelni,
  • w urzędzie i innych budynkach użyteczności publicznej (w sądzie, w instytucji kultury, w banku, na poczcie itp.)

Z tego obowiązku zwolnione są jedynie osoby posiadające zaświadczenie lekarskie lub dokument potwierdzający: całościowe zaburzenia rozwoju, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim, trudności w samodzielnym odkryciu lub zakryciu ust lub nosa, zaawansowane schorzenia neurologiczne, układu oddechowego lub krążenia, przebiegające z niewydolnością oddechową lub krążenia.

W komunikacji miejskiej w Gdańsku kontrole prowadzili także umundurowani policjanci



14 tys. policyjnych interwencji na Pomorzu w dwa tygodnie



W środę rano policjanci z komendy wojewódzkiej podali dane dotyczące dwóch ostatnich tygodni i interwencji związanych z przestrzeganiem zasad sanitarnych na całym Pomorzu. Okazuje się, że takich interwencji podjęto aż 14 tys., z czego ponad 11 tys. dotyczyło niezasłaniania maseczką ust i nosa.

Zapowiedzieli też wprowadzenie zasady "zero tolerancji", o której możliwości wprowadzenia wspominał też trójmiejski policjant, z którym rozmawialiśmy.

- Policjanci wielokrotnie zwracali uwagę oraz pouczali, jednakże postępujący wzrost zakażeń w regionie nakazuje stosować zasadę zero tolerancji. 500-złotowym mandatem może zostać ukarana osoba nieprzestrzegająca przepisów w związku z COVID-19 - mówi mł. asp. Anna Banaszewska-Jaszczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Opinie wybrane


wszystkie opinie (905)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Najnowsze

więcej artykułów »