Fakty i opinie

Kranówka w Trójmieście zdatna do picia

Trójmiejskie przedsiębiorstwa wodociągowe od kilku lat zachęcają do picia wody z kranu. Sceptyków jednak nie brakuje.
Trójmiejskie przedsiębiorstwa wodociągowe od kilku lat zachęcają do picia wody z kranu. Sceptyków jednak nie brakuje. fot. fotolia/verdateo

PEWiK zapewnia, że kranówkę w całej Gdyni można pić nawet bez przegotowania. Podobnie jest w Gdańsku i Sopocie, ale wciąż dużo osób nie chce ryzykować jej spożycia prosto z wodociągu, mimo że można na tym całkiem sporo zaoszczędzić w budżecie domowym. Dlaczego?



Pijesz wodę z kranu?

tak, bez przegotowania 54%
tak, ale tylko po przegotowaniu 18%
niemal nigdy, tylko w wyjątkowych sytuacjach 15%
nie, nigdy 13%
zakończona Łącznie głosów: 3232
Woda dostarczana do gdyńskich mieszkań przez PEWiK pochodzi z podziemnych pokładów i ma tzw. I klasę czystości. Gdynia ma osiem ujęć wody i 83 studnie głębinowe. Po pobraniu jej z ziemi, usuwa się z niej związki żelaza i manganu. Nie stosuje się natomiast chlorowania. Zamiast tego używa się lamp promieniowania UV.

- Zaletą tej metody dezynfekcji jest to, że woda nie zmienia smaku i zapachu. Woda spełnia wszystkie, określone przepisami prawa, normy jakości, dzięki czemu może być przeznaczona do spożycia przez ludzi. Badania przeprowadzone na bieżąco przez certyfikowane laboratoria gwarantują, że woda z sieci wodociągowej jest smaczna i zdrowa - podkreśla Anna Szpajer z PEWiK Gdynia.
Woda z kranu jest więc bezpieczna, a nawet znacznie lepsza niż tak chętnie kupowana przez nas woda butelkowana. Niezależne badania Powiatowego Inspektora Sanitarnego potwierdzają, że jakość wody z sieci wodociągowej w Gdyni przewyższa jakość źródlanej wody butelkowanej. Woda butelkowana nie podlega bowiem tak surowym przepisom.

- Woda, nazywana przez wielu "kranówką", jest smaczna i bezpieczna pod względem bakteriologicznym i fizykochemicznym. Można ją pić bez przegotowania bez obaw o swoje zdrowie, oczywiście jeśli przyłącze i instalacja doprowadzające wodę do kranu są w należytym stanie technicznym i sanitarnym - dodaje Anna Szpajer.
Gdańska i sopocka woda pochodzi sprzed milionów lat i zbiorników powierzchniowych

Woda w Gdańsku, która dociera do naszych domów, w 77 proc. znajduje się przede wszystkim w podziemnych warstwach czwartorzędowych, trzeciorzędowych i kredowych, które liczą sobie od przeszło 100 mln lat do 1,8 mln lat. Zazwyczaj oznacza to, że jest to woda naturalnie czysta, która nie wymaga skomplikowanych metod uzdatniana.

Podstawowe ujęcia wody to: Czarny Dwór, Lipce, Osowa, Pręgowo, Zaspa Wodna, Dolina Radości, Zakoniczyn. Produkcję wody głębinowej uzupełniają dwa ujęcia lokalne, dwa ujęcia rezerwowe. Gdański wodociąg zasilany jest także wodą powierzchniową, pochodzącą z ujęcia wody w Straszynie (15 proc.). Na załączonej poniżej mapie widać, z jakich ujęć dostarczana jest woda w różnych rejonach miasta.

Na terenie Sopotu Saur Neptun Gdańsk SA eksploatuje trzy ujęcia wód głębinowych - Bitwy pod Płowcami, Brodwino i Nowe Sarnie Wzgórze, których wody zasilają również gdański system wodociągowy.

- Niezależnie jednak od pochodzenia, woda w sieci wodociągowej jest czysta i bezpieczna, można ją więc śmiało pić prosto z kranu - zapewnia Magdalena Rusakiewicz, rzecznik Saur Neptun Gdańsk. - W przypadku gdańskiej wody głębinowej, w uzdatnianiu której nie są stosowane procesy uzdatniania inne, jak napowietrzanie i filtracja, skład wody często dorównuje lub jest lepszy od wielu popularnych wód mineralnych i źródlanych, dostępnych na polskim rynku. 

Woda z eksploatowanych ujęć należy głównie do średniozmineralizowanych, których całkowita mineralizacja ogólna wynosi od 270 do 600 mg/l.

Jeszcze w latach 90. w niektórych dzielnicach w Gdańsku był bardzo wyczuwalny zapach chloru w puszczanej z kranu wodzie. Okazuje się, że i obecnie niektóre ujęcia wody muszą być dezynfekowane związkami chloru: odbywa się na ujęciach Straszyn i Pręgowo oraz Zakoniczyn.

- Wynika to z faktu, że woda pochodząca z ujęcia w Straszynie jest wodą powierzchniową, której dezynfekcja jest wymagana przepisami prawa. Również wody mieszające się w systemie wodociągowym z wodą powierzchniową (Pręgowo, Zakoniczyn) muszą być dezynfekowane - wyjaśnia rzecznik.
Czy i dlaczego boimy się picia kranówki

Wielu ludzi jednak unika picia wody prosto z kranu. Jedni z powodu ewentualnych bakterii, inni wolą wodę butelkowaną, części nie smakuje. Ponadto jest spora grupa osób przekonanych, że na ostateczną jakość wody ma wpływ nie tylko to, w jakim stanie zostanie ona do nas wysłana, ale - upraszczając - jaka woda płynie w naszych, niekiedy mających dziesiątki lat, instalacjach.

Ujęcie wody Czarny Dwór. Białe kopuły to studnie ujęcia wody, takich skrzynek jest około 40.
Ujęcie wody Czarny Dwór. Białe kopuły to studnie ujęcia wody, takich skrzynek jest około 40. mat. SNG
Kilka lat temu prof. Piotr Kowalik z Wydziału Inżynierii Lądowej i Środowiska Politechniki Gdańskiej, z jednej strony zachwalał jakość wody z ujęć głębinowych, ale podkreślał też, że istotnym warunkiem dobrej jakości wody jest jak najszybsze dostarczenie jej do użytkownika, gdyż w przeciwnym razie podlega ona procesowi podgniwania w rurach, tym bardziej jeśli do niektórych dzielnic woda jest transportowana nawet na odległość 40 kilometrów.

- Wyniki przeprowadzonych analiz oraz pomiarów wskazują, że bez względu na wiek sieci wodociągowej, jakość wody jest bardzo dobra - zapewnia Rusakiewicz. - Przekonanie, że woda z kranu nie nadaje się do spożycia ma swoją genezę w przeszłości, kiedy to w latach 50., 60. woda była słabej jakości. Obawy dotyczą przede wszystkim osób starszych, które do dzisiaj boją się konsekwencji wypicia wody z kranu i na dodatek uczą tego swoje dzieci i wnuki. W ostatnich latach nastąpiła jednakże gruntowna modernizacja systemów uzdatniania oraz dostawy wody pitnej, co spowodowało gigantyczne polepszenie jej jakości.
Jeżeli woda w kranach jest taka dobra, jak zapewniają dostawcy, to można się do niej przekonać dzięki aspektowi ekonomicznemu. Czteroosobowa rodzina, zastępując wodę butelkowaną wodą z kranu, zaoszczędzi nawet ok. 2,6 tys. zł rocznie.

Opinie (301) 1 zablokowana

  • (32)

    Wystarczy kupić dzbanek z filtrem i można śmiało pić. Ja już tak robię od dawna, moje zdrowie nie ucierpiało w żaden sposób, a przynajmniej portfel się cieszy, że nie kupuje co chwila zgrzewek wody w sklepach

    • 108 76

    • Dlaczego trzeba badać wodę przy otwieraniu knajpy (4)

      ????

      • 9 15

      • Bo nie wiadomo jakie rury wa w knajpie

        • 32 1

      • (2)

        żeby zbadać czy "końcówka" wodociągu nie została uszkodzona, lub zakażona, bo coś takiego może się zdarzyć.

        • 9 0

        • Czyli ryzyko jest duże, bo na codzień nikt takich badań nie robi pijąc wodę z kranu. (1)

          • 10 8

          • Ryzykiem jest również wyjście z domu,milion niebezpieczeńst czych za każdym rogiem,na Twoim miejscu nie wychodziłbym z domu w pokoju z gumowymi ścianami.

            • 13 4

    • (9)

      Filtry to naciąganie na kasę

      • 56 16

      • (8)

        Bo? Jakoś nie w smak mi picie wody o zapachu chloru.

        • 13 35

        • (5)

          Przecież obecnie woda nie jest chlorowana.

          • 46 11

          • Wystarczy przeczytać artykuł aby nie pisać głupot (4)

            "Okazuje się, że i obecnie niektóre ujęcia wody muszą być dezynfekowane związkami chloru: odbywa się na ujęciach Straszyn i Pręgowo oraz Zakoniczyn."

            A z mapki wynika, że z tych źródeł jest dostarczana m.in. na Morenę, Suchanino, Siedlce, Śródmieście. Więc "trochę" ludzi taką chlorowaną wodę pije.

            • 31 8

            • W Gdyni nie jest chlorowana (3)

              "Woda dostarczana do gdyńskich mieszkań przez PEWiK pochodzi z podziemnych pokładów i ma tzw. I klasę czystości. Gdynia ma osiem ujęć wody i 83 studnie głębinowe. Po pobraniu jej z ziemi, usuwa się z niej związki żelaza i manganu. Nie stosuje się natomiast chlorowania. Zamiast tego używa się lamp promieniowania UV."

              • 12 3

              • Dziekuje bardzo ...moze w Gdyni woda ok ale rury lata 70 ,dziękuję!

                bt

                • 5 4

              • To czemu jak naleję do butelki to jest niemal biała, (1)

                dopiero po kilku minutach ulatnia się z niej...no właśnie co??? Myślałam, że to chlor.

                • 1 9

              • powietrze

                • 10 0

        • Bo odfiltrowujesz magnez (1)

          A potem suplementujesz, bo skurcze...

          • 8 3

          • Magnezu nie filtruje. Doczytaj co taki filtr filtruje, a potem wypisuj głupoty.

            • 0 1

    • W tym filtrze mnoży się wiecej bakterii niż w kałuży. (5)

      • 29 14

      • (4)

        Jak zmieniasz dopiero po 3 miesiącach i trzymasz w ciepłym miejscu, to tak.

        • 18 6

        • te tak zwane "filtry" to naciąganie ludzi (3)

          zapytaj pierwszego lepszego chemika

          • 13 5

          • Na opakowaniu jest napisane co filtrują. Przynamniej na Bricie. (2)

            Więc o jakiej ściemie mowa?

            • 6 6

            • to mi powiedz teraz ilu to rozumie co na opakowaniu pisze (1)

              potrzebne do życia minerały filtruje

              w obronie mogę powiedzieć, że czasami nie chcesz tych minerałó bo masz konkretny cel i zadanie dla tej wody

              na przykład do akwarium dla rybek :)

              • 0 1

              • Ale filtry nie sprawiają, że woda staje się destylowana - czyli pozbawiona jakichkolwiek minerałów. Ograniczają tylko nadmiar tych minerałów, które niekoniecznie są pożądane, szczególnie dla smaku i wyglądu wody.

                • 0 0

    • Filtry to naciąganie

      Kupowanie dzbanków z filtrami to taki sam bezsens jak kupowanie niegazowanej butelkowanej wody w marketach.
      Smak wody z kranu jest dobry. Wystarczy nalać w zwykły dzbanek i odstawić na chwilkę.

      Kiedyś był taki fajny artykuł pt: "Nabici w butelkę". Traktował on o tym jak to ludzie kupują wodę (często gorszej jakości) po 1 zł za litr, kiedy to 1000 litrów w kranie kosztuje ok 10 zł (czyli 1 gr za litr).

      • 31 10

    • (8)

      Doprawdy? A nasz sklad mineralny tej wody?

      • 2 11

      • Kiedyś pracowałem w firmie. Która kontrolowała producentów wody (7)

        Gdybyście zobaczyli ile chemi jest w procesie produkcji wody to chyba nikt by tego nie pił. Naprawdę kluczowe marki oszczędzają na wszystkim. W jednej z takich firm aby zaoszczędzić tysiące złotych na detergentach myto cała instalacje zawsze tym samym środkiem. Tzn po umyciu przechowywano go aby przy kolejnej okazji ponownie użyć. To tak jakbyśmy myli naczynia miesiąc w tej samej wodzie. Naprawdę od tego czasu kupuje tylko jedna jedyna marke wody gdyż tam zawsze było perfekcyjnie

        • 9 4

        • jaka marka (4)

          Jaką markę Autor kupuje?

          • 9 0

          • Perła Bałtyku. (3)

            • 6 0

            • Od 15 lat nie produkowana?

              • 2 0

            • Perła Chmielowa (1)

              • 8 0

              • sperła białkowa

                • 3 0

        • (1)

          To prawda! Wystarczy trochę o hydrologii poczytać

          • 4 0

          • jakieś atomy w tej wodzie są, wodór, tlen, sama chemia

            • 21 0

    • woda

      masz w 100 % racje, ja tez mam dzbanek juz chyba 7-my

      • 5 3

  • a ile urzędy przeznaczają na kupno wody butelkowanej dla siebie (13)

    jednocześnie wmawiając petentom żeby pili kranówkę

    • 297 12

    • (7)

      W Słupsku w ratuszu już piją kranówkę. Ale tam rządzi normalny człowiek - Biedroń, a nie polityk z zawodu.

      • 86 15

      • normalny czyli taki którego ciagle w Słupsku niema bo jedzi cały rok na parady równosci :) (2)

        • 21 95

        • (1)

          A mimo to z deficytu jest nadwyżka budżetu w mieście. A poprzednik ciągle siedział w mieście i narobił długów, mimo braku inwestycji.

          • 71 7

          • hola Długi Słupska spłaciła Kopaczowa z podatków wszystkich Polaków

            • 3 11

      • Normalny (1)

        Normalny to on nie jest

        • 5 27

        • Co racja to racja

          • 6 9

      • POMORZANIN (1)

        W Gdańsku też w Urzedzie pije sie kranówe

        • 1 6

        • Obrzydliwa, poza tym saturatory ustawione tuż przy wejściu do wc, z którego korzysta codziennie ponad setka osób, na korytarzu, gdzie poruszają się setki ludzi.

          • 2 1

    • Mądrego to miło poczytać

      • 17 2

    • Nie dość, że butelkowana (1)

      to jeszcze często w szklanych buteleczkach, za 2,99zł na 0,33 litra

      • 38 2

      • i na kapsel, bo zakrętki są dla plebsu

        • 23 2

    • Pomorzanin

      Chyba dawno nie byliscie w Urzedzie w Gdansku na każdym piętrze mozna sie napić wody kranowej stoi specjalny dystrybutor i kubki jednorazowe

      • 2 2

    • Słuszna uwaga odnośnie wody butelkowanej dla urzędów. Z drugiej stronny jest to nadane im prawo. Urzędnik ma wybór, może wspierać akcję lub pić wodę butelkowaną. Nie możemy chyba, im tego w żaden sposób odmówić - prawo do wyboru to istotna sprawa w społeczeństwie obywatelskim. Nadal je budujemy. Decyzja należy do każdego indywidualnie.

      • 1 0

  • kranówkę piję od dobrych kilku lat (14)

    Nie narzekam. Powodzenia dla płacących za wody mineralne w sklepach, krople "beskidu" i inne cuda;)
    Za zaoszczędzoną kasę można np. wypić piwo. Ja tyle oszczędziłem, że piję 3 dziennie;)

    • 220 27

    • 6 litrów wody w butli kosztuje dużo mniej niż 4zł (1)

      • 4 10

      • Powodzenia w targaniu codziennie 6 litrów wody. Poza tym, ta woda w tych baniakach to jest jeszcze większy syf.

        • 18 2

    • Kiedyś na biwakach piło sie wodę z jeziora,

      czy to w Straszynie, czy w Dzierżążnie zawsze smakowała, szczególnie rano, po przepiciu.

      • 15 6

    • A potem się ludzie dziwią ze maja cryptosporidioze (2)

      • 6 14

      • minusują kompletni debile (1)

        którzy nie mają pojęcia o tym ile pasożytów przyjmują z kranówą do swoich jelit, dobrze dobrze pijcie i zdychajcie

        • 8 15

        • A po co się przejmować kretynami? Ich sprawa, niech żyją i zdychają jak chcą.

          • 5 6

    • my tez ijemy i jest znacznie lepsza niz w butelkach, ludzie nie wiedza ze jak nie wypija wody od razu to w butelkach zachodza rozne niekorzystne reakcje, nie wspominajac ze wiekszosc butelek jest do kitu

      • 6 5

    • Nie zgadne... (3)

      Pracownik SNG lub UM?

      • 4 5

      • Straszynianka (2)

        Ciekawe jaka ta woda jest, gdy opadają liście do jeziora i to gnije. Tylko woda ze studni głębinowej jest dobra z kranu. Ciekawe jak duże zyski są transferowane do Francji? Jesteśmy kolonią.

        • 6 7

        • Straszynianka (1)

          Mój ojciec pracował przy zbiorniku w Strasznie. Opowiadał mi kilka fajnych historii. Jedna z nich było w latach 90 wyłowiono trupa. Proszę mi wierzyć że dla wygody wolałbym pić wodę z kranu ale ten dziki grub przy jeziorze w Strasznie nie daje mi spokoju. I piszcie że woda jest czysta że UV zabija wszystko dla mnie to nadal syf. Przekonamy się za kilkadziesiąt lat czy ta kranowka była taka dobra jak się okaże co z naszym zdrowiem...

          • 6 2

          • Kto to jest ten dziki grub gdzie go mozna spotkac?

            Miszkam nieopodal i jestem ciekaw...

            • 10 0

    • Tez pije kranówke, w domu.. Alke w pracy nie pije nawet przegotowanej... Pracuje w zieleniaku woda z kranu ma jakis dziwny bialy kolor, a szefowa nie dba o nic, czajnik jest tak zakamieniony ze przegotowana woda to sam kamien... Wiec targam te baniaki do roboty, a inni pracownicy mi ciagle podpijają wode.. Ech co zrobic...

      • 0 0

    • Tylko kropla beskidu, nie ma fluoru !!! (1)

      To jest bardzo ważne, kranówa jest fluoryzowana !!!

      • 1 1

      • we Wrocławiu, ale nie w Gdańsku

        • 0 1

  • ) (6)

    Tylko kranówka,po co przepłacać za wodę w butelce-wg ostatnich badań jedynie Muszynka ma jakieś wartości a reszta to szkoda gadać..A tak 100 wka miesięcznie w kieszeni.I można przeznaczyć to na gryla bądź inne przyjemności.

    • 76 21

    • Znaczy, że Muszynka jest z kranu, a reszta nie.

      • 2 3

    • Po to się kupuje wodę w butelce, bo ma ona inny smak. (2)

      • 9 6

      • zgadza sie ma smak trujacego plastiku :) (1)

        • 10 12

        • Chyba twoja

          • 11 4

    • Znów (1)

      Ty. Już tak przyjemnie było bez ciebie korasku

      • 5 1

      • dlugo sie nie nacieszylismy.... uciekl z zakladu :)

        • 1 1

  • Na ujęciu może tak ale po przejściu przez rury ... (15)

    Na ujęciu, albo na wyjściu ze stacji uzdatniania może i nadaje się do picia od razu, ale jak przepłynie przez stare rury, pompy i inne instalacje... to ja dziękuję

    • 117 29

    • (4)

      No właśnie. Czy rzeczywiście czysta woda po przejściu przez ponadstuletnie przerdzewiałe rury wciąż nadaje się do picia?

      • 27 4

      • po pierwsze rury były wymieniania jakies 30 lat temu (3)

        i zostały wymienione na kompozytowe .ale jak kazdy głupek musiałes sie pochwalic głupotą:)

        • 12 26

        • (2)

          Na mojej dzielny mają ponad 50lat

          • 9 3

          • 50 lat, piękny jubileusz. Nadają się! (1)

            • 7 1

            • czysta woda przechodząc przez brudne rury staje się brudna

              to znaczy, że rury stają się brudne od tego, że płynie w nich czysta woda

              • 8 4

    • (6)

      Jeśli na dobę przechodzi przez rurę kilkaset tysięcy (?) m3 wody, to nie ma szans, aby zagnieździły się tam jakieś bakterie i grzyby. Jedyne co, to odkładające się żelazo, ale niektórzy i tak suplementują żelazo, więc nie ma szkody.

      • 10 5

      • nie chodzi o to co się odkłada, ale co się wytrąca (3)

        polecam zwrócić uwagę jaka woda spływa na początku, gdy wcześniej przez jakiś czas jej nie było. Oczywiście nie zawsze i nie wszędzie. Ale czasem niezły syf leci.

        • 9 5

        • "gdy jakiś czas jej nie było" (2)

          To spływa to co się dostało podczas awarii. Jakoś później się klaruje. I nie bój nic, woda sobie zrobi taką osłonkę w rurach, że nic się do niej nie dostanie. To co miałeś wypić złego to już dawno wypiłeś.

          • 14 1

          • Jak awaria jest po stronie zasilania silnika pompy to nic się nie dostaje (1)

            a po usunięciu awarii szlam i tak leci

            • 4 2

            • szlam leci z ciepłej wody, gdy na skutek różnicy temperatur i zmian ciśnienia wytrącają się osady i żelazo z rur. Zimna woda zawsze czysta, przynajmniej u mnie.
              I czym bardziej zakamieniałe rury tym czystsza woda, bo kamień tworzy warstwę izolacji między wodą a rurą.

              • 3 1

      • (1)

        Widziałem co jest w takiej przeciętnej rurze uwierz mi mniej niż 50% przepływu!

        • 7 3

        • To żelazo. Bardzo zdrowe.

          • 4 7

    • ClO2 rozpuszcza osady w wodociągach (1)

      Konkretnie w rurociągach, czyli wodociągach.

      • 2 0

      • toja

        Ale w kamienicach, w 60-80 letnich rurach idących do góry to już nie ma co osadów rozpuszczać...

        • 0 0

    • toja

      Zgadzam się w 100%. To stare rury robią syf w wodzie. Widać w czajniku po gotowaniu. Bez dzbanka z filtrem się nie obejdzie bo nie da rady tego pić jak przemierzy kilka kilometrów przez "żabie żelastwo".

      • 1 0

  • Niby taka dobra (18)

    Dla porównania w Kokoszkach nie ma zbytniego problemu z ilością kamienia. Ujeścisko to masakra po każdej kąpieli kabina do czyszczenia. Jasień podobnie, po dwóch tygodniach nowa bateria zakleiła się od kamienia. Proszę też osoby kompetentne o wytłumaczenie nalotu na herbacie (w szczególności zimnej) co to jest i czy to nie jest szkodliwe?

    • 85 16

    • Nalot na zębach to wiem, ale na herbacie? (1)

      • 9 14

      • Jeden ma na zebach inny na herbacie

        • 10 2

    • kamień niejest zanieczyszczeniem wody oznacza tylko twardosc wody. (5)

      • 31 1

      • Rozumiem nie jest szkodliwy (4)

        ale czy nie możemy mieć bardziej miękkiej wody?

        • 9 3

        • (3)

          Jeśli woda ma kamień i jest twarda oznacza że jest z minerałami,woda miękka nie zostawiająca kamienia to woda pozbawiona składników mineralnych tak jak przegotowana.Wolę pić z minerałami,a nie pić bo tylko mokre.

          • 31 5

          • To sobie poczytaj o tym jaki wpływ na zdrowie ma nadmiar wapnia jako mikroelementu i (2)

            o wpływie kamienia wapniowego pitego w nadmiarze z wodą.

            • 6 7

            • (1)

              Piję od dzieciństwa a mam 37 lat i czuję się rewelacyjnie.Wszystko mamprzebadane i również nic w najmniejszym stopniu mi nie dolega.Dodam że wodę mam twardą więc swoje teorie zachowaj dla siebie.

              • 10 10

              • Własne samopoczucie to kwestia bardzo subiektywna. Dla mnie to jest syf.

                • 10 4

    • to masz kiebską baterie bo ja na jasieniu nie nażekam na wodę (2)

      • 2 20

      • Boszz.... (1)

        Ja wiem. Kiebsko nażekać ciągle i wciąrz.

        • 27 2

        • Oj tam...

          majom pewnie slabom szkole w tem Jasieniu

          • 11 2

    • kamień to właśnie te minerały, które były rozpuszczone w wodzie

      a nalot na herbacie to też kamień - ten, który wytworzył się nie na dnie (grzałce) ale w objętości wody. Dodatek cytryny usuwa "nalot" skutecznie.

      • 1 1

    • Nalot po zimnej herbacie... no to chyba oczywiste... z wodą niewiele ma to wspólnego, a z herbatą - owszem. (1)

      • 8 1

      • Ma wiele wspólnego co widzę biorąc zwykłą wodę i przefiltrowana

        • 0 0

    • To prawda, na jasieniu woda jest twarda i armatura łazienkowa czy kuchenna szybko to odczuwa (no, ale 2 tygodnie to raczej szmelc, a nie bateria).
      Natomiast co do herbaty.. zmień herbatę. Owszem, przy odpowiedniej ilości żelaza herbata wytwarza dziwny osad, ale jak się pije dobrą herbatę to nie ma tego problemu (a nie jakiś lipton).

      • 4 0

    • nalot na herbacie

      Nalot na herbacie to garbniki z herbaty połączone z żelazem z wody.

      • 3 0

    • Twarda woda zdrowia doda

      Twarda woda (ta która powoduje powstawanie białego osadu) jest najzdrowsza! To związki magnezu i wapnia powodują ten nalot.

      • 0 0

    • aqq

      To jest mangan

      • 0 0

  • (7)

    spróbujcie wodę na letnicy, tragedia...

    • 31 3

    • Moi rodzice mieszkają w Sopocie i od ponad 20-stu lat... (4)

      ...nalewają wodę do dużej szklanej miski po czym wstawiają to do zamrażarki.
      Wypijają taka wodę po rozmrożeniu.
      Maja teraz ponad 70 lat i nic Im nie dolega, do lekarzy nie chodzą.
      Oczywiście woda to nie wszystko , zdrowo się odżywiają a alkohol tylko pare razy do roku, na urodziny,święta itp.
      Także da się.

      • 8 3

      • Lubię to!

        • 1 2

      • Tylko po co? Mają problem z przegotowaniem i zamiast tego zamrażają? Tacy hipsterzy? (1)

        • 4 1

        • Tak,70-cio letni hipsterzy.

          Lecz się.
          Jak nie wiesz jaka jest różnica między przegotowaniem a zamrożeniem to juz nigdy się nie dowiesz.

          • 3 3

      • ale mrożenie nie zabija bakterii...

        tylko wysoka temperatura

        • 0 0

    • z tą wodą to pewnie jak z powietrzem z szadółkach, że niby nie śmierdzi

      • 12 1

    • Prawda

      Właśnie tam pracuję obok Letnicy jak wlewam wodę do czajnika albo do butelki to się robi biała i syczy jakby była z jakimś kwasem ;(

      • 5 1

  • w Gdyni woda bez kamienia, sam chlor. (4)

    • 18 48

    • Woda w Gdyni nie jest chlorowana

      • 20 3

    • pewnie co dziennie zatruwa sie spalinami ze swojego blachosmroda dlatego wydaje sie mu ze to chlor

      w wodzie która nie jest chlorowana.

      • 10 6

    • hah, sam chlor? ty chyba wody chlorowanej nie piłeś

      • 8 2

    • Bez kamienia? Ja widze jego ogromne ilosci- czajnik musze czesto odkamieniac.

      • 6 0

  • Fuu (3)

    Jak kranowke to tylko z własnej studni. W gdansku Krakowa to ochyda a icta, nigdy nie pije. Próbowałem. Dzieciaki w szkole maja poidelka i pija mnie to nie przekonuje.

    • 12 37

    • (1)

      Taa... z własnej studni - ciemno, ciepło i wilgotno. Raj dla bakterii. Takiej zarazy to nawet nie wygotujesz.

      • 10 3

      • Ja kwas wlewam do studni,wszystko wyżera.

        • 1 0

    • Czy to jest pisane szyfrem?

      • 16 0

  • Piję wodę z kranu od lat (7)

    Jestem zdrowy, nerki czyste, nigdy nie miałem żadnych nieprzyjemności. Jak komuś coś mimo to przeszkadza to można przefiltrować dzbankiem. Kupowanie wody w butelkach to nieprawdopodobne marnotrawstwo pieniędzy (litr kranówki to ok 0,5 gr), nie wspomnę już o milionach plastikowych butelek.

    • 79 26

    • Mało kto ma w kranie gazowaną (3)

      • 16 5

      • (2)

        I co jeszcze? Może jeszcze pan sobie smakową życzy?

        • 10 6

        • (1)

          Ja bym chciał żeby browar leciał.

          • 24 0

          • No to już byłby raj.

            • 0 0

    • zdaje ci się

      jesteś wrakiem

      • 4 3

    • Totalnie się zgadzam!

      Moja mama i ja nie kupujemy już od 3 lat zgrzewek z wodą butelkowaną, bo to zwykła filtrowana kranówka, do tego droga. I sobie kupiłyśmy po bobble filtrującym przez co w ciągu tych 3 lat zostało nam w kieszeni ponad 600 PLN każdej, a do tego nie dźwigamy plastikowych odpadów w jedną i drugą stronę. Woda kranowa jest naprawdę smaczna :-)

      • 4 2

    • Bzdura!

      • 0 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.