Fakty i opinie

Król storczyków z Trójmiasta. Niezwykła pasja profesora UG

Zobacz, jak profesor z Trójmiasta podróżuje na mule i przedziera się przez deszczowe lasy Ameryki Południowej.


Mężczyźni z Turcji zażywają je na wzrost potencji, a Indianie z Ameryki Południowej wytwarzają z nich truciznę. Prawie z każdym gatunkiem storczyka związana jest jakaś anegdotka. Sypie nimi jak z rękawa prof. Dariusz Szlachetko z Uniwersytetu Gdańskiego. W czternastym odcinku cyklu Pasjonaci prezentujemy znanego badacza storczyków, który opisał ponad trzy tysiące nowych gatunków i podróżuje po świecie w poszukiwaniu kolejnych.



Czy masz w swoim domu storczyki?

tak, bo to piękne rośliny 59%
tak, bo są łatwe w utrzymaniu 6%
tak, są świetnym elementem wystroju 16%
nie, ale być może kiedyś się zdecyduję 6%
nie, wolę inne rośliny 4%
nie, bo nie lubię mieć roślin w domu 4%
nie, z innych powodów 5%
zakończona Łącznie głosów: 729
- Na Madagaskarze rosną storczyki, których kwiaty mogą być zapylane tylko i wyłącznie przez dziewice. Odpowiednio szkolone przenoszą na językach ziarna pyłku z jednego kwiatu na drugi. Tak przynajmniej mówi stara opowieść. Ile w tym prawdy? Trudno powiedzieć. W każdym razie anegdotka od lat krąży w gronie storczykarzy - opowiada znany z poczucia humoru prof. Dariusz Szlachetko, światowej sławy badacz storczyków.

W naturze rośliny te potrafią osiągnąć długość nawet 100 metrów. Co więcej produkt ze storczyków rzekomo zapylanych przez dziewice od lat gości w polskich kuchniach. Używa się go do pieczenia ciast i do robienia deserów. - To wanilia. Mało kto wie, że jest storczykiem, natomiast pewnie wszyscy znają i stosują cukier waniliowy. Powstaje on ze sfermentowanych lasek wanilii - tłumaczy prof. Szlachetko.

W polskich domach storczyki można znaleźć również na półkach i parapetach. To przeważnie kupowane w hiper- i supermarketach wielogatunkowe mieszańce. - Pochodzą w większości z południowo-wschodniej Azji i Nowej Gwinei. Długo kwitną i są stosunkowo łatwe w utrzymaniu - ocenia profesor.

Jednak tego typu storczyki nie interesują pasjonata. Woli szukać nieznanych gatunków. Dlatego od kilkudziesięciu lat podróżuje po całym świecie. - Storczyki to największa grupa roślin na naszej planecie. Jest ich około 25 do nawet 40 tys. gatunków. Najwięcej storczyków rośnie zaś w krajach Ameryki Południowej - wylicza pasjonat.

Dziekan Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego regularnie porzuca przytulne aule i niczym Indiana Jones rusza w głąb lasów deszczowych. Do punktu startowego wędrówki przeważnie dojeżdża samochodem terenowym. Później przesiada się na muła, a kiedy las jest zbyt gęsty musi liczyć na doświadczone w wędrówkach nogi.

W gęstwinie przydaje się też maczeta, ale przede wszystkim czujność i bystry wzrok. Bo po pierwsze trzeba uważać na groźne węże i pająki, a po drugie nie jest łatwo wypatrzeć nowy gatunek. - Są storczyki wielkości główki od szpilki, są też takie, które bardziej przypominają bambusy czy trawy niż storczykowate. Rozróżnienie storczyka od innych roślin wymaga pewnej wprawy - przekonuje profesor.

Podczas kilkudziesięciu lat badań naukowiec z Trójmiasta opisał ponad trzy tysiące nowych gatunków. Efekty pracy profesora i zespołu badawczego widoczne są zarówno w publikacjach naukowych, jak i w uniwersyteckich szklarniach.

- O, tu na przykład mamy Polystachya bamendae. To nowy gatunek znaleziony przez nas w Kamerunie. Nietypowe jest to, że rośnie na eukaliptusach, które mają dosyć gładką korę i rzadko kiedy przyczepiają się do nich jakiekolwiek epifity. A tu, proszę storczyk na eukaliptusie - opowiada pasjonat, prezentując roślinę.

Chwilę później rozgląda się za kolejnym gatunkiem. Wzrok profesora wędruje w górę na doniczkę z południowoamerykańskim okazem. - Indianie wykorzystują go na przykład do produkcji trucizny, która działa w podobny sposób jak sławna currara. Natomiast z biologicznego punktu widzenia jest to ciekawy storczyk, bo na przykład potrafi ze znacznej odległości strzelać do owadów masą pyłkową - zdradza badacz, po czym postanawia wziąć do ręki niewielką bulwę innego storczyka.

- Wyglądem bulwy tego gatunku przypominają męskie jądra. Mężczyźni w Turcji wierzą, że ich spożywanie sprzyja wzrostowi potencji. Dlatego też na bazarach sprzedaje się te bulwy na kilogramy. Niestety, jest to jedna z przyczyn bardzo intensywnego wymierania storczyków na terenie Turcji - wyjaśnia prof. Szlachetko.

W wielu państwach storczyki są jednak chronione przez prawo. Aby je zbierać lub kupować, trzeba mieć często specjalne pozwolenia, a nasiona traktowane są nierzadko jak dobra narodowe. - Osoby, które o tym nie wiedzą bądź chcą świadomie przewieźć storczyki przez granicę, mogą spodziewać się bardzo przykrych konsekwencji - ostrzega prof. Szlachetko, który przed każdym wyjazdem naukowym obowiązkowo występuje o pozwolenie na zbieranie storczyków.

Profesor przyzwyczaił się również do drobiazgowej kontroli na polskich lotniskach. Bo Kolumbia, w której często prowadzi badania naukowe, w kraju nad Wisłą nie kojarzy się raczej ze storczykami. - Ostatnio nawet przeszukiwano kawę, którą przywiozłem z wyprawy. Takie uroki pracy badacza - opowiada naukowiec.

Profesor nie zważa jednak na drobne niedogodności. Motywację ma sporą. Obecnie pracuje wraz z zespołem nad wydaniem 10-tomowej publikacji o storczykach w Kolumbii. - Później zabierzemy się za storczyki Nowej Gwinei. Tego jeszcze nie było, a mam nadzieję, że odkryjemy sporo interesujących gatunków - zaciera ręce pasjonat.

Butelki, etykiety i podstawki ze starych gdańskich browarów. Zobacz niezwykłą kolekcję Pawła Kinowskiego z Gdańska.

Butelki, etykiety i podstawki ze starych gdańskich browarów. Zobacz niezwykłą kolekcję Pawła Kinowskiego z Gdańska.

Ma zabytkowe donice, stare drewniane tabaczniki i rożek w kształcie niedźwiedzia. Zobacz nietypową kolekcję Jerzego Zająca z Gdyni.

Ma zabytkowe donice, stare drewniane tabaczniki i rożek w kształcie niedźwiedzia. Zobacz nietypową kolekcję Jerzego Zająca z Gdyni.

Opinie (68) 5 zablokowanych

  • Postać: profesor Szlachetko (3)

    Cel wyprawy: odnaleźć nowe gatunki storczyków

    Uzbrojenie: maczeta

    Wyposażenie: foliowy worek, sprzęt laboratoryjny, płaszcz przeciwdeszczowy, zapas jedzenia na kilka dni

    Zdolności: bystry wzrok (+2 do pola widzenia), poruszanie się pieszo w trudnym terenie (+1 pole w każdej turze), jazda na mule (+2 pola w każdej turze, jeśli bohater podróżuje na mule)

    Odporność: + 50 proc. na ugryzienia owadów, + 10 proc. na jad wężów, - 95 proc. w starciu z jaguarem;

    Umiejętność specjalna: kamuflaż - przed walką z profesorem każdy przeciwnik rzuca dwiema kostkami. Jeśli wynik jest < 9, nie można atakować naukowca w tej turze.

    • 115 6

    • pojazd : Orzeł 1

      • 8 1

    • skacze z kwiatka na kwiatek i to legalnie...

      • 6 2

    • dobre:D

      • 2 1

  • Gdyby w dzisiejszych czasach storczyki mogłby być zapylane tylko i wyłącznie przez dziewice (5)

    to storczyki niestety by wyginęły

    • 81 14

    • na szczęście w polsce zapylaczy innego rodzaju nie brakuje (2)

      pozdrawiamy wszystkie bączki

      • 9 0

      • (1)

        i bzyczki...

        • 3 0

        • bulwy jak jądra a kwiat jak...

          afrodyzjaki na maksa

          • 1 0

    • A ty jesteś prawiczkiem ?

      Czy jesteś przechodzony i zużyty już ?

      • 3 2

    • a gdyby było inaczej to byś nie poruchał...

      • 2 0

  • to jest pasjonat (2)

    biolodzy na ogół dużo mówią a mało robią

    • 61 14

    • (1)

      taak? To wejdź sobie w jakieś wyszukiwarki naukowe typu sciencedirect.com i wpisz nazwisko Pana Profesora ;]
      będę bronić się na innej katedrze, z nieco innej dziedziny biologii i wiem, że biolodzy robią bardzo dużo. Nawet więcej niż lekarze... Bo patrząc na chłopski rozum- lekarz wie, że jest taki a taki lek i działa na to i na tamto. ALE nie opracował go, nie zna jego dokładnego mechanizmu działania. Bo robi to za niego ktoś inny, bardzo często biolog. A farmaceuta produkuje w jakimś swoim koncernie.

      • 3 4

      • biolog nie opracowuje ani metod syntezy ani nie bada metabolizmu leku

        to robią chemicy, biochemicy i biotechnolodzy

        • 1 2

  • kolejny przyszly

    zdobywca platrofm wiertniczych ;)

    • 4 22

  • wspaniały człowiek, no i profesor ;-) (1)

    Rzadko spotyka się dzisiaj tak wspaniałych ludzi. Bycie profesorem i dziekanem nie jest łatwe. Pan Profesor robi to z wrodzonym humorem, rozdzielajac uśmiech wokoło. Dziękujemy Profesorze ;-) ;-).

    • 49 9

    • onegdaj zdawałem u profesora (wówczas jeszcze doktora) Szlachetko

      egzamin z roślin naczyniowych. chodziły plotki że gość jest nadmiernie wymagający a bywa złośliwy. egzamin absolutnie tego nie potwierdził, do dzisiaj zapamiętałem czysty profesjonalizm, humor i klasę. Pozdrawiam bohatera art. bardzo serdecznie!

      • 0 0

  • Ciekawa postać z pasją!

    Przyjemnie się czyta takie artykuły :)

    • 40 6

  • pasja czy praca? (17)

    jeżeli facet i jego "zespół badawczy" robi to za własną kasę to szacun za oryginalne hobby ale jeżeli to my płacimy za jego wyprawy , badania itd natemat storczyków to przyznam szczerze nie wiem czym tu sie zachwycac- tym ze gosc organizuje sobie fajne wycieczki za nasze pieniądze? Jakichś większych korzyści dla nas czy dla polskiej gospodarki jakoś nie mogę się w tym doszukać. Potrzebne nam te storczyki strasznie. Zastanawiam sie jak w kraju w ktorym chorzy czekają po kilka miesięcy / lat na wizytę u specjalisty albo na zabieg a jak juz sie dostaną do szpitala leżą na korytarzu znajduje się kasa na na badania storczyków. Ratunkuuu!!

    • 32 70

    • (4)

      To są badania naukowe, tumanie. Bez nich nie ma rozwoju nauki i technologii. Zresztą założę się w ciemno, że te badania więcej przynoszą gospodarce narodowej, niż Twoja praca.

      • 25 7

      • (1)

        nie bede sie znizal do twojego poziomu i cie obrazał
        oczywiscie nie mam nic przeciwko badaniom naukowym pod warunkiem że czemuś służą .
        ale mozesz mi tylko powiedziec co bysmy stracili gdybysmy nie finansowali akurat tych badań na temat storczyków?

        • 8 10

        • nie byłoby lodów waniliowych?

          • 11 3

      • Oczywiście masz rację. Jeśli profesor oprócz storczyków ma jeszcze inne pasie. Bardziej produktywne. Ta jest tylko lukratywna.

        • 0 0

      • hehehehhehe

        Biedne, niemające o niczym pojęcia społeczeństwo...

        • 1 0

    • (9)

      Pecydenci maja identyczny pogląd na finansowanie badań naukowych i nauki.Dlatego Polacy po wyjeździe za granicę pracują głównie na przysłowiowym "zmywaku",a nie głową.

      • 9 3

      • Marnotrawienie pieniędzy podatników (7)

        Jako biolog muszę przyznać, że to jest wyrzucanie pieniędzy w błoto. Ten "Pan" może sobie pozwolić na takie wyjazdy (jak i cała ich katedra KTRiOP)bo to dziekan. Inni są na tym wydziale dyskryminowani. Przecież lek na raka nie jest nam potrzebny... ale wyjazd do Boliwii, Peru... zarąbista sprawa, można sobie wstawić fotkę na fejsbuka z wyprawy w dzicz. Prócz wanilii nie ma ŻADNYCH korzyści. Zamiast zajmować się problemami polskiej roślinności lepiej jeździć sobie w wycieczki po świecie. Ale będziecie płacić dalej.... bo nikt się nie będzie odzywał... bo to "profesor" od cudownych storczyków...

        • 16 23

        • Zgadzam się. (2)

          Pracuję na tym wydziale i zgadzam się w całej rozciągłości. Szkoda tylko, że nie pojawi się artykuł na dużo ciekawsze tematy, na przykład związane ze sprawami sądowymi i łamaniem praw pracowników...
          Albo o tym, jak faworyzuje swoich, kiedy cała reszta klepie biedę.

          • 12 6

          • anonim (1)

            "pracuję na tym wydziale" jestem hejterem więc się nie ujawniam. Najlepiej pluć jadem anonimowo. Podpisać się to jet odwaga a tak mam w głębokim poważaniu twoją opinię.

            • 3 10

            • Mam się podpisać i stracić pracę? Chyba sobie żartujesz. Nie interesuje mnie to, gdzie masz moją opinię. Fajnie by było, gdyby ludzie ruszyli głowami i zobaczyli, że sytuacja taka różowa nie jest. A że pracownicy boją się mówić otwarcie, to nic dziwnego.

              • 11 1

        • (3)

          Zazdrość to pierwszy stopień do piekła. Trzeba się zabrać za pisanie dobrych wniosków o finansowanie badań :)

          • 10 10

          • (2)

            Zazdrość? To raczej stwierdzenie faktu. Ale to piszą "przydupasy". " Trzeba się zabrać za pisanie dobrych wniosków o finansowanie badań :)" No, super macie badania na takso:
            "MNISW 5819/B/PO1/2020/39. Zróżnicowanie taksonomiczno-geograficzne rzędu Orchidales na Wyżynie Gujańskiej. Kierownik D. Szlachetko."

            Może zajmiecie się gatunkami rodzimymi? Przy budowie kolei metropolitarnej zniszczono tyle siedlisk... Ale lepiej jeździć po świecie. :) Inne katedry mają dużo lepsze pomysły, wnoszące coś dla gospodarki tego kraju, medycyny itp... Ale lepsza focia na fejsa :)
            Starsze profesorstwo na waszej "katedrze" jakoś potrafi prowadzić badania w polsce.

            Tak samo wasze "świętowanie przejścia do kategorii A (z B)". To tak jakby praktycznie najlepsza(w zamierzchłej historii) drużyna wracała do gry w lidze wyższej. To jest świętowanie?

            Tak, nikt z pracowników się nie podpisze :), sam ten fakt świadczy o czymś.

            • 7 3

            • Niestety - jest, jak jest i zwykli, szeregowi pracownicy nie mają nic do powiedzenia. A kiedy ktoś usiłuje coś zmienić, to kończy z naganą. Ocena pracownicza... Dobry sposób na pozbycie się niektórych niewygodnych ludzi.

              Świętowanie kategorii A jest dość zabawne, ale i tak bardziej sensowne od chwalenia się na lewo i prawo, że pobiliśmy rekord liczby przyjętych na I rok: ok. 230 osób. Minimalna punktacja? ~35. Maksymalna? ~150.

              Śmieszne jest to, jak dużo pieniędzy wydaje polski rząd na projekty badawcze dotyczące kwiatów Boliwii, Kolumbii itd. Trochę dziwne, że nie wspierają lokalnych badań, ale to chyba tylko kolejny z typowych polskich absurdów.

              • 4 3

            • Jeśli jesteś pracownikiem naszego Wydziału to tylko udowadniasz, że jesteś słabym naukowcem. Oceniasz czyjąś pracę na podstawie tytułu jednego projektu? Współpracowałam krótko z Profesorem ale wiem, że jego dorobek jest wybitny na tle znawców tematyki którą się zajmuję, ponadto projekty które są finansowane przez MNiSW/NCN są recenzowane (może tego nie wiesz) przez naukowców na poziomie, którego nie osiągniesz. Oni decydują, że warto finansować dany projekt. Uważasz, że zrobiłabyś to lepiej?

              • 3 2

      • A teraz będą mogli w kwiaciarni.

        • 0 0

    • pasja, z czasem i pasja i praca!

      Gdyby nie pasja (kiedyś), nie było by tej pracy (teraz). Na szczęście dla profesora miał tyle siły i charyzmy by przekuć swoją pasję na jej dalsze (dochodowe?) uprawianie. Gdyby nie On w tej katedrze zajmowali by się pewnie czymś innym i znów można by dyskutować czy to warto czy nie i za czyje to pieniądze. Choć bardziej prawdopodobne, że nic o czym warto wspomnieć chociażby w tym portalu, by się nie działo. Jak to w wielu katedrach nie tylko wydziału biologii...

      • 4 2

    • Poczytaj o "Konwencji o różnorodności biologicznej", która została ratyfikowana również przez Polskę, dodatkowo polecam zapoznać się z pracami Myersa, Wilsona i organizacji Conservation International. Wyrażasz opinię nie posiadając żadnej wiedzy, dlatego są idiotyczne.

      • 2 0

  • ankieta jest idiotyczna układał ktos kto niema pojecia o storczykach (5)

    Dla profesorka moga byc łatwe w utrzymaniu ale dla zwykłego mieszkańca juz nie !!Storczyki sa bardzo ładne ale bardzo drogie !! I drogie sa w utrzymaniu kto ma choc trochę rozumu moze sobie poczytac ze sa nawet specjalne porady jak trudno storczyka jest utrzymać by nie zakwitł ponownie!

    • 5 27

    • ... (1)

      nie masz, bo nie zaglądasz do słownika ortograficznego

      • 5 1

      • dziecko nie potrafisz pisac na temat to niepisz wcale trolu

        i zapamietaj kazdy bedzie pisał jak chce a twoje wypociny tego niezmienią!

        • 0 0

    • Mylisz się, są storczyki, o które nie trzeba specjalnie dbać. Wyrzuciłam jednego takiego do piwnicy, z okienkiem co prawda, ale zimnej i mało komfortowej. Nie podlałam go z pół roku, a tu nagle patrzę, a on zabiera się za kwitnięcie. No to przeflancowałm go na pokoje. W tym roku zakwitł ponownie, ma 25 kwiatów i kwitnie nieprzerwanie od maja.

      • 3 0

    • storczyki

      Nieprawda w porównaniu z innymi roślinami storczyki wcale nie są takie drogie,ja mam w mieszkaniu 8 sztuk kwitną bardzo długo 3-4 miesiące.na jednej roślinie na łodydze wyrosły małe roślinki,które później odcięłam i wsadziłam do doniczki z podłożem do storczyków i już mi te nowe roślinki pięknie zakwitły.Podlewam raz w tygodniu ,są łatwe w uprawie.

      • 6 1

    • Utrzymanie storczyka jest banalnie proste!

      Dbanie o storczyki jest banalnie proste.
      Wystarczy raz w tygodniu je nawadniać, można kupić odżywkę za całe 12zł *starcza na około 3-4 miesiące) i tyle!
      Potem tylko cieszysz oko ładnym, kwitnącym storczykiem.
      Piszesz, że drogie, no cóż skoro droga dla Ciebie jest wydać 30-40 zł a markecie typu OBI 25zł na kwiat to faktycznie, są drogie.

      Ale skąd masz to wiedzieć, przecież NIE MASZ STORCZYKA!!!

      • 2 0

  • ?

    Za "unijną" kasę to ja też mogę takie "badania" prowadzić...

    • 22 15

  • stary chłop (1)

    a się ugania za kwiatkami po całym świecie! A wyngla z piwnicy nie ma komu przynieść, ani dywanów wytrzepać.

    • 29 27

    • Nie tyle przyjemność we florze, ile w defloracji.

      • 2 2

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.